epimedium

05.02.13, 20:16
czy wiosną ciąć, droga redakcjo? Doczytałam się, że szybko wypuszcza i jeśli oberwało zimą, to ciąć, bo potem będzie brzydkie. Po tamtej zimie miałam tylko E.rubrum od Horpyny i nic nie robiłam, bo było ładne, latem trochę zainwestowałam i mam zagwozdkę... Faktycznie, rubrum wygląda teraz z nich wszystkich najlepiej:) A jeśli już ciąć te inne, to jak?!
    • yoma Re: epimedium 05.02.13, 20:22
      Z tego co ja wiem, to się czeka, aż wypuści i wtedy zdechłe wywala.
      • lellapolella Re: epimedium 05.02.13, 20:29
        a ja czytałam, że jak się przegapi odpowiedni moment, to potem jest melanż i kaszana... I bądź tu mądry:P
        Trza mieć oko na nie.
        • leloop Re: epimedium 05.02.13, 20:39
          a jak się przytnie zanim wypuści to zdechnie ?
          • yoma Re: epimedium 05.02.13, 21:03
            Myślę, że chodzi o to, że można mu niechcący obciąć co nie trzeba.
          • lellapolella Re: epimedium 05.02.13, 21:09
            Doczytałam się jeszcze u niezawodnej Zojeczki, że wielkokwiatowe po prostu zrzucają liście na zimę i tnie się je do ziemi. Po prostu obetnę te bez liści a z liśćmi zostawię, bo ona wymienia tylko jedną z moich odmian
            • horpyna4 Re: epimedium 05.02.13, 21:55
              Te bez liści możesz ciąć już teraz, bo im wszystko jedno. A te, które nie zrzucają liści na zimę, tnie się, jak zaczynają ruszać na wiosnę. Rzeczywiście ze względów technicznych lepiej zrobić to na tyle wcześnie, żeby razem ze starymi liśćmi nie obciąć tego, co świeże. I nie szkodzi, że to świeże dopiero co wylazło z ziemi i jest jeszcze malutkie, bo takie przycięcie zeszłorocznych liści u zimozielonych bardzo pobudza wzrost młodych liści. Dotyczy to zresztą nie tylko epimedium, ale i wielu innych roślin zupełnie niespokrewnionych z nim, jak np. bergenia.
              • leloop Re: epimedium 05.02.13, 21:59
                a jak już jesteśmy przy epimedium to czy onoklea znika na zimę by jak feniks z popiołów odrodzić się na wiosnę ? bo mi zupełnie zniknęła z horymzontu i nie wiem czy tak ma czy mi ja bodziszki korzeniaste zjadły.
                • horpyna4 Re: epimedium 06.02.13, 08:02
                  Moim zdaniem ona jest nie do zabicia. Wydawało się, że po pracach elewacyjnych nic nie przeżyło pod ścianą północną (tą od strony kuchni i jadalni), ale okazało się, że onoklea nie tylko przeżyła zabetonowanie, ale i wściekle zarosła całą rabatę.

                  Oczywiście moja jest stara i dobrze zaaklimatyzowana w tym miejscu, z małymi sadzonkami bywa różnie. Ale już siewki są trudne do wytępienia, wiem coś na ten temat.

                  Ja przed zimą obcinam suche, poskręcane liście onoklei. Ale zostawiam te stojące na baczność z zarodnikami - wtedy widzę, gdzie ona jest. Bo mech ją pięknie zarasta i rzeczywiscie wygląda, jakby jej nie było. Poza tym te "piórka" zarodnikowe są dość dekoracyjne, jedynym minusem jest pojawianie się siewek w sporych odległościach.

                  W małych odległościach też zresztą się ta zaraza pojawia, pełznie pod ziemią. Uważaj więc, żeby nie rozkopywać jej okolicy wczesną wiosną, bo może być nie tylko dokładnie w miejscu posadzenia.
                  • leloop Re: epimedium 06.02.13, 08:12
                    to jest (była) onoklea od Ciebie Horpyno, zarówno jak i jednakowoż epimedium :)
                    • horpyna4 Re: epimedium 06.02.13, 09:19
                      Tak, ale była to odkrojona sadzonka. Taka potrafi przez pierwsze lata wolno rosnąć, bo musi dostosować istniejącą już bryłkę korzeniową do nowych warunków. Potem dopiero rusza jak wściekła.

                      I rzeczywiście nie widać jej na powierzchni ziemi, oczywiście poza pozostawionymi celowo przeze mnie "piórkami na drutach" - przed chwilą wyjrzałam, żeby się upewnić.
                      • lellapolella Re: epimedium 07.02.13, 20:41
                        Byłam dziś im pooglądać i jest tak: dwa łyse jak święty turecki, jedno z brzydkimi liśćmi a pozostałe nietknięte. Te dwa wytnę a brzydala chyba zostawię...
                        Przy okazji, mam nadzieję, że nie zginie, bo jak zginie, ostrzegam, założę osobny wątek;)
                        Czy języcznik zwyczajny się przycina? Brzydal jest.
                        • leloop Re: epimedium 07.02.13, 21:03
                          > Czy języcznik zwyczajny się przycina? Brzydal jest.
                          ja przycinam jak już widać nowe, wychodzące liście. czyli jeszcze chwile się wstrzymaj.
                          • lellapolella Re: epimedium 07.02.13, 21:33
                            Dzięki, to się wstrzymam:)
Pełna wersja