01.07.13, 20:31
wspominałem już kiedyś ,że moje niektóre powojniki zamierają w fazie pąka-wiedną po prostu...analizowałem...i sprawdziło się to co myślałem-wiedziałem z obserwacji...kiedyś w starym zaniedbanym ogrodzie pierwszy raz zwróciłem uwagę na przepiekne pnącze o wielkich biało kremowych kwiatach...rósł sobie przy ścianie garazu,niby zapomniany ...przedwojenny,ale był cudowny,olbrzymi i zdrowiutki...od tego czasu ten obraz pozostał mi w pamięci...zaczęło się kupowanie clematisów...to bylo najprostsze...inną sprawą wyhodowanie pięknych i zdrowych...i te najładniejsze wyrosły przy ścianie altany...prawie że na piachu...póki się nie kapnąłem że padły najprawdopodobniej za przyczyną nornic,,,,inne przy podporach różnie raczej słabo mimo drenazu i zacieniania systemu korzeniowego...aż teraz po wielu w podręczniku ,którego jestem włascicielem od 13lat...czytam....Więdnięcie i zamieranie powojnika....bez widocznej przyczyny rosliny wiedną i gwałtownie obumierają podczas pełnego rozwoju...za przyczynę tej choroby uważa się nadmierną wilgotność i cięzka glebę...ot cała odpowiedż....
Obserwuj wątek
    • szadoka Re: Clematisy 02.07.13, 15:03
      Eeetam. Ja slyszalam, ze to choroba grzybowa. Ja niestety nie mam sukcesow w uprawie clematisow szlachetnych , wszystkie mi zdychaja po jednym sezonie i kwiatow jeszcze nie doczekalam. Za to niezle sie ma tangucki i taki drobniutki bialy , pachnacy. Ale to chwasty.
      • lellapolella Re: Clematisy 02.07.13, 16:51
        Jedno nie wyklucza drugiego, może być choroba grzybowa, której sprzyja ciężka gleba oraz wilgoć;) Mam jeden problematyczny powojnik, posadzony dokładnie w takim miejscu, jakie opisuje Newill, na razie w tym roku nie fiksuje ale jak nie przestanie lać, wszystko się może zdarzyć:{
        Generalnie, nie przepadam za wielkokwiatowymi, a pozostałe są mniej wrażliwe ale ten bardzo chciałam mieć. Jak znów będzie chorował, to go przesadzę, bo lepszego drenażu nad rzeką nie jestem w stanie zmajstrować niż ma.
      • leloop Re: Clematisy 02.07.13, 16:51
        Za to niezle sie ma tangucki i taki drobniutki bialy
        >, pachnacy. Ale to chwasty.
        wole te chwasty. mam jednego wielkokwiatowego i wcale mi się nie podoba, sztuczny jakiś taki :}
    • leloop Re: Clematisy 02.07.13, 16:57
      bez widocznej przyczyny rosliny wiedną i gwałtown
      > ie obumierają podczas pełnego rozwoju...za przyczynę tej choroby uważa się nadm
      > ierną wilgotność i cięzka glebę...ot cała odpowiedż....
      w takim razie po moim mokrym i chłodnym lecie, mokrej zimie, mokrej i chłodnej wiośnie, przy ciężkiej glebie wszystkie powojniki powinny paść. a one rosną w najlepsze, kwitną jak jasna cholera. pterodaktyl padł a one nie :)
      a może to to :
      Zwalczanie askochytozy powojnika – choroby powodującej więdnięcie.
      Pierwsze objawy pojawiają się na łodygach w postaci brązowych palm i przebarwień, których zwykle nie dostrzegamy. Jeśli zakażenie obejmuje cały obwód pędu dochodzi stopniowo do matowienia, więdnięcia i zasychania całych pędów, powyżej miejsca zakażenia. Chorobę powodują grzyby z rodzaju Ascochyta. Po zauważeniu objawów chore pędy wycinamy do zdrowego miejsca i palimy. Wato wiosną wygrabiać opadłe liście, na których zimują zarodniki grzyba. W przypadku zauważenia niepokojących oznak choroby rośliny najlepiej opryskać fungicydami szczególnie dokładnie pędy w szyi korzeniowej do wysokości 40-60cm, stosując Sarfun lub Topsin (0,1%), Bravo lub Folpan (0,2%).
      • yoma Re: Clematisy 02.07.13, 18:18
        > pterodaktyl padł

        E?
        • leloop Re: Clematisy 02.07.13, 18:22
          > > pterodaktyl padł
          >
          > E?
          zalał się w trupa :(
          przesadziłam go w inne miejsce ale chyba nie do odratowania, korzenie miał nędzne :(
          • asta6265 Re: Clematisy 02.07.13, 23:15
            Ta askochytoza to inaczej uwiąd tak? Dziadostwo jakich mało. W zeszłym roku straciłam przez to dwa powojniki, Teraz prewencyjnie opryskuję w sezonie 2 razy topsinem i jest ok. Właśnie najbardziej podatne na uwiąd są powojniki wielkokwiatowe. Włoskie i tanguckie odporne nie zapadają.
            • lellapolella Re: Clematisy 03.07.13, 10:21
              Asta, włoskie też mogą, widziałam zdjęcie chorego na FO. Ale to, pocieszmy się, duża rzadkość:)
              • asta6265 Re: Clematisy 05.07.13, 21:16
                No właśnie rzadkość. U mnie akurat uwiądzisko zaatakowało Princess Dianę. Już dwa razy ją uratowałam od rychłej śmierci - dziś znowu musiałam psikać i zobaczymy, czy i tym razem się wykaraska.
                A tak w ogóle, to Polish Spirit mnie zdenerwował, bo już powinien kwitnąć, a on wciąż rośnie w pędy, a kwiatu nic:(
                • lellapolella Re: Clematisy 05.07.13, 22:13
                  Weź mnie nie strasz, bo ja też mam princeskę, tfu!
                  • asta6265 Re: Clematisy 09.07.13, 11:09
                    Lella no i Princeska poległa:( Jeden cały największy kwitnący pęd dziś wycięłam. Na pocieszenie dwa mniejsze jeszcze zostały, może przeżyją.
                    Za to dziś widzę Rhapsody zakwitł:

                    http://images34.fotosik.pl/710/3dc809db358f4e64med.jpg

                    http://images46.fotosik.pl/2107/1c116ddfa2427e95med.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka