niebieska.kokardka 03.02.14, 11:47 JA bardzo przepraszam ale czytam czytam i upewnić się musze a ogrom z 4 miechów nadrabiam. Czyżby się i rodzina u Ciebie powiększyła? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
leloop Re: Yoma.. 03.02.14, 13:38 Yoma Ci odpowie jak znajdzie chwile czasu, a ja Ci podsuwam lekturę. forum.gazeta.pl/forum/w,98798,146834536,146834536,10_wrzesnia.html forum.gazeta.pl/forum/w,98798,147603575,147603575,Jaremka.html forum.gazeta.pl/forum/w,98798,148665653,148665653,3_kg_peklo.html forum.gazeta.pl/forum/w,98798,148978430,148978430,Dzisiaj_w_szpitalu.html Odpowiedz Link
niebieska.kokardka Re: Yoma.. 03.02.14, 13:52 no właśnie podczytuję, oby wszystko się wyprostowało. Odpowiedz Link
yoma Re: Yoma.. 04.02.14, 09:44 Owszem, powiększenie wymagało pewnych czynności.... ;) Małemu zaczęło być ciężko oddychać i jest znowu w szpitalu, nie wiedzą, co mu jest, być może wirusa podłapał. Prywatnie myślę, że postanowił załatwić sobie to stado badań, które miał wyznaczone. Głowiliśmy się, jak wozić dzieciaka na tlenie i z dziurą w szyi, a tak pogotowie go przewiozło. Dzisiaj neurolog ma go oglądać, a to jest podobno taka neurolog, że nie popuści - jeśli coś, to będzie szukać, aż znajdzie, co i czemu coś. Odpowiedz Link
leloop Re: Yoma.. 04.02.14, 14:27 ajć, żeby szybko znaleźli paskudę. trzymajcie się dziewczyny i chłopaki ! Odpowiedz Link
yoma Re: Yoma.. 04.02.14, 16:05 Dzięk. Tak to on jest OK, ale coś mu, więc go chcą mieć na oku, póki coś. I wymienili mu rurkę tracheo, co się zamartwiałam, kto mu wymieni, skoro wszyscy się boją. Ja umiem, ale na zasadzie ucznia jubilera :) Odpowiedz Link
niebieska.kokardka Re: Yoma.. 12.02.14, 13:48 Yoma, Kochana, dobrze, że chociaż myśli pozytywne Cię nie opuszczają. Trzymaj się tam i nie dawaj, i walczcie walczcie, bo warto. Trzymam kciuki za Was:) Odpowiedz Link
yoma Re: Yoma.. 13.02.14, 22:39 On już tyle przeszedł, że byle co go nie złamie :) Twardziela ulęgłam. Zwłaszcza to, że wstrzymywano mi trwający poród wszystkimi siłami, a mały w tym czasie dwa dni się dusił. I tak sobie czasem myślę, skarżyć szpital, nie skarżyć, skarżyć, nie skarżyć? Odpowiedz Link
leloop Re: Yoma.. 14.02.14, 00:09 I tak sobie czasem myślę, skarżyć szpital, nie skarżyć, skarżyć, nie skarżyć? nie jestem lekarzem, nie znam wielu detali ale jako postronny obserwator odnoszę wrażenie, ze robili to aby dać mu jak najwięcej szans. co innego poród wstrzymywany w prawidłowo kończącej się ciąży a co innego jak jest grubo przed terminem. nie wiem czy teraz jednoznacznie dałoby się dowieść, ze jego problemy z oddychaniem to wynik błędu lekarskiego. poza tym czy rzeczywiście miałabyś Yoma czas i siły ciągać się ze szpitalem po sądach ? dbaj o Małego i o siebie :) Odpowiedz Link
yoma Re: Yoma.. 14.02.14, 13:54 Jest jakaś taka durna doktryna, żeby przedłużać ciążę za wszelką cenę. OK, ale może jednak nie każdą ciążę i nie za każdą cenę. Toż ja jeszcze w ostatniej chwili dostałam zastrzyk w dupę na powstezymanie skurczów, a mały wylazł 12 min. później. Gdyby wylazł kolejne 10 min. później, toby wylazł martwy. Teraz na pewno nie mam siły i czasu się użerać, ale kto wie? Jak już przerehabilitujemy wszystkie oszczędności... Za dobre słowa dzięki :) Odpowiedz Link
leloop Re: Yoma.. 14.02.14, 15:18 wiesz Yoma, jak napisałam "nie wiem", w takich jak Wasz przypadek to jest jednak loteria. zrobisz jak uważasz, tylko jakby co to teraz szpitale są przygotowane na takie akcje a dobry, bardzo dobry adwokat to kolejna KUPA kasy. swoją małą mózgownicą nie jestem w stanie tego ogarnąć :/ mogę tylko trzymać kciuki, żeby Maluchowi polepszyło się jak najszybciej. trzym się babo :) Odpowiedz Link
yoma Re: Yoma.. 14.02.14, 16:11 Tja, loteria, w której jakimś cudem przez dwa dni powstrzymywanego porodu z fajnie, równo, miarowo bijącego serca zrobiły się pojedyncze uderzenia. Na kij mi adwokat, ja mam 100% skuteczności w sądach :) Zresztą nawet jeśli, to pie§ń przyszłości. Zobaczymy, jak się małemu będzie rozum rozwijał :) Czymię się, dzięki :) Odpowiedz Link
niebieska.kokardka Re: Yoma.. 17.02.14, 11:29 To co w Polsce się dzieje teraz na porodówkach, i fakt, jest nagłaśniane może bardziej, to mózg w poprzek staje. A w którym szpitalu rodziłaś? Z teorii zdobytej jedynie wiem, że wiadomo najlepiej dla dziecka jest, aby było urodzone w tym +/- 40 tyg. i dopiero w tym czasie dziecko nabywa samodzielnej zdolności oddychania. 38 Tydzień to dla niektórych już wcześniak ale inną sprawa jest tak, że medycyna jest taka, że coraz mniejsze dzieciaczki można odratować a z drugiej strony w Polszy jest cała masa partaczy i konusów, których za łeb wypada wziąć, do wora i za honor ojczyzny. Póki co weźcie się za Małego, coby go wyprowadzić jak najlepiej, pierwszy rok jest najważniejszy, potem pewnych rzeczy nie da się odrobić, czy to z dziećmi 'terminowymi' czy wcześniakami. Trudno przewidzieć teraz ale znam przypadek wczesniaka z 27 tyg ciązy bez problemów oddechowych. Wierzę, że wszystko pójdzie dobrze:) Odpowiedz Link
yoma Re: Yoma.. 17.02.14, 12:09 Mały jest twardziel ups, trzeba twardziela odessać twardziel i damy radę. Żeby nie było, ja nie mam pretensji o podtrzymywanie ciąży, tylko o powstrzymywanie porodu. O leżenie pod ciągłym KTG, które uciekało i nie dawało się złapać i przez dwa dni nic to nie dało nikomu do myślenia. O to, że 2o minut przed wyskoczeniem małego na moje nieśmiałe pytania usłyszałam A tam, plecami się nie rodzi. Na Karowej rodziłam, podobno najlepszy szpital, o neonatologii złego słowa nie powiem, ale o położnictwie jw. Odpowiedz Link
leloop Re: Yoma.. 17.02.14, 13:27 wszystko od ludzi zależy. z polskiej służby zdrowia mam i najgorsze (choroba ojca) i najlepsze doświadczenia (okulista matki, który zajmuje się pacjentami jak własną rodzina). z tubylczych doświadczeń - gastrolog przeciągnął mnie przez wszystkie możliwe, nowoczesne maszyny (ech jaka radość bawić się takimi cudami), nic szczególnego nie stwierdził oprócz powiększonego woreczka, który to objaw zignorował; z bolącym brzuchem lekarka na pogotowiu odesłała mnie do domu i kazała leczyć głowę, dwa dni później leżałam na stole operacyjnym na cito. a nowa lekarka ogólna jest Rumunka i wygląda na to, ze ludzki z niej człowiek. a za Młodego nieustająco kciuki :) Odpowiedz Link
yoma Re: Yoma.. 17.02.14, 13:43 i o to chodzi, dzięki :) ale też się nie dziwcie, że jak w kolejnych bsdaniach mamy niedotlenienie okołoporodowe, to mnie szlag trafia. A z drugiej mańki, zmiany w mózgu po wylewach się cofają. Ha! :) Odpowiedz Link
niebieska.kokardka Re: Yoma.. 20.02.14, 12:04 Ja na Karowej tez rodziłam, generalnie nie wiem dlaczego - czy że słoik, czy że z ulicy ale na początku mnie jak gówno potraktowali i dobrze, że szybko wszystko poszło. Są konowały i tyle, trzeba swoich racji dochodzić i pilnować, bo człowiek z niewiedzy i głupiej ufności w 'wiedzę' lekarzy nic nie robi. Mały na pewno wydobrzeje i wyjdzie na swoje, wziąć się ostro i tyle:) Trzymaj sięYomka. Odpowiedz Link
yoma Re: Yoma.. 20.02.14, 13:28 Dzięki, trzymam się. Jakbym teraz rodziła, tobym była mądrzejsza, ale tak to człek leży jak neptek i ufa, że fachowcy wiedzą co robią... Mały waży 4850, opanował umiejętność podnoszenia do góry wszystkich końcówek jednocześnie, polubił kąpiel i generalnie nabiera radości życia :) Odpowiedz Link
leloop Re: Yoma.. 20.02.14, 13:34 polubił kąpiel i generalnie nabiera radości życia :) bardzo lubię takie wieści :) Odpowiedz Link
yoma Re: Yoma.. 25.02.14, 16:23 fotoforum.gazeta.pl/photo/8/xa/ui/jmah/jUrkkrbmr72jveb2gB.jpg :P Odpowiedz Link
yoma Re: Yoma.. 25.02.14, 20:17 A się biorę od dzisiaj za niego. Odłączam tlen i patrzę, co się dzieje. Na razie TFFU! zupełnie nieźle się dzieje. Odpowiedz Link