14.02.14, 09:59
na nowy sezon parę pokus, zwłaszcza urzekły mnie pomponiki :)
Obserwuj wątek
    • lellapolella Re: kuszenie 14.02.14, 13:43
      Pomponiki nigdy mnie jakoś nie kręciły, w odróżnieniu od jeleniorogich;)
      Co do kuszenia, zarzucę taką 'paprotkę' z makowatych, choram jest na owo
      tinyurl.com/o6292mb
      A wam, co się tam lęgnie w łepetynach wiosną?


      • yoma Re: kuszenie 14.02.14, 13:55
        spadajcie :P
      • leloop Re: kuszenie 14.02.14, 15:30
        > A wam, co się tam lęgnie w łepetynach wiosną?
        mnie, żaby. a miedzy palcami wyrasta mi błona a wkrótce puszczą mi się skrzela :(
        • yoma Re: kuszenie 14.02.14, 15:53
          A pleśnią porastasz czy mchem? :P
          • horpyna4 Re: kuszenie 14.02.14, 16:00
            Przy tej ilości wody to raczej glonami...
            • yoma Re: kuszenie 14.02.14, 16:12
              parsk :) wyobraziłam sobie Leloop i podgryzające ją glonojady :)
          • leloop Re: kuszenie 14.02.14, 18:07
            > A pleśnią porastasz czy mchem? :P
            grzybem ;)
            • yoma Re: kuszenie 14.02.14, 21:51
              Byle jadalnym :)
      • horpyna4 Re: kuszenie 14.02.14, 15:31
        Nie drzaźnij Yomy, jej już się wylęgło i dlatego nie ma czasu na nic innego. Siły pewnie też.
        • yoma Re: kuszenie 14.02.14, 15:52
          Dzięki, ale niech drzaźnią, tyle mojego...
          • lellapolella Re: kuszenie 14.02.14, 16:19
            nie, no ja bym nie śmiała drzaźnić Yomy, czułam intuicyjnie, że ona tego potrzebuje;P Przypuszczam, że Leloop też miała przeczucie, tym bardziej, że nie jest chyba amatorką pływania w warunkach zimowych;)
            • yoma Re: kuszenie 14.02.14, 22:07
              Najwyżej rzucę jaką inwektywą, to się nie gniewajcie :)

              Zresztą co mi tam, w któryś weekend zostawię chłopa z nianią i pojadę orać. Tak.
              • horpyna4 Re: kuszenie 15.02.14, 08:20
                Inwektywy są całkiem usprawiedliwione. Powiedziałbym, że nawet pożądane - odstresowują nieco. Nie żałuj sobie, rozumiemy to.

                Gdybyś niczym nie rzucała, to dopiero wtedy martwiłybyśmy się. Oznaczałoby to całkowite psychiczne skapcanienie.
              • leloop Re: kuszenie 15.02.14, 08:50
                > Najwyżej rzucę jaką inwektywą,
                rzucaj, rzucaj przyda się trochę świeżego powietrza na RO ;) kto jak kto, Ty możesz mieć powód ;)
                • edziakrys Re: kuszenie 15.02.14, 11:54
                  A ja Wam miłośniczkom dalii teraz opowiem co widziałam i gdzie byłam, a co więcej gdzie pojadę!
                  Gdzieś już wspomniałam o bylinkach i cebulkach które dostałam od pewnego darczyńcy; za dwa tygodnie skończy segregację i pakowanie dalii i to co mu zostanie to mogę wyżebrać.
                  Gość produkuje dalie na rynek holenderski i pokazał mi mnożarkę w której było 50 tysięcy roślin!!! Poukładane na stołach "na ciasnego", trochę jak w pieczarkarni. Rozmnażają, potem wysadzają w pole. Latem przy drodze widać kolorowe wstęgi zagonów daliowych (niskich). Bosz... raj... pomyślałam.
                  Mam tylko nadzieję, że mi ślimole nie zeżrą i gościu o mnie nie zapomni.
                  • yoma Re: kuszenie 15.02.14, 12:36
                    Boskie, gość produkuje na rynek holenderski, a my to potem abarot sprowadzamy za ciężkie pieniądze :)
                  • leloop Re: kuszenie 15.02.14, 14:05
                    Rozmnażają, potem wysadzają w pole. Latem przy drodze widać kolorowe wstęg i zagonów daliowych
                    to chociaż fotkę zrób w sezonie ;)
                    a gdy już rozmnożysz te swoje wyżebrane to zapisuje się na wymianę na irysy :)
                • yoma Re: kuszenie 15.02.14, 12:34
                  Znaczy nam wymyślać gruzińskie przekleństwa, no dobra...
                  • yoma Re: kuszenie 15.02.14, 12:37
                    mam
                    • edziakrys Re: kuszenie 16.02.14, 00:41
                      Wyżebrzę, rozmnożę, wymienię.
                      Yoma, wymyślaj.
                      To jeszcze pikuś z tymi daliami! Byliny, których mi uszczknął przyjechały z Holandii, aby je zapakować w torebeczki z etykietami, takie jak w markietach i jadą z powrotem do Holandii. Popatrzcie jaka u nas siła robocza tania! Opłaca im się gnać tiry w dwie strony żeby u nas pakować! To dlatego że w Polsce nadal można pracować na akord i nie ma ustalonej płacy minimalnej na godzinę. Przykre.
                      • lellapolella Re: kuszenie 16.02.14, 12:12
                        Popatrzcie jaka u nas siła robocza tania! Opł
                        > aca im się gnać tiry w dwie strony żeby u nas pakować! To dlatego że w Polsce n
                        > adal można pracować na akord i nie ma ustalonej płacy minimalnej na godzinę. Pr
                        > zykre.

                        Przykre jest ale jak pokazują Twoje zdobycze, Edzia, Polak potrafi(wyjść na swoje);P
                        I też się przymawiam o zdjęcia łanów:)
                      • leloop Re: kuszenie 16.02.14, 14:37
                        Popatrzcie jaka u nas siła robocza tania! Opłaca im się gnać tiry w dwie strony żeby u nas pakować!
                        to dlatego budują pakowalnie Amazona pod Wrockiem co wcale nie znaczy, ze Amazon wchodzi na rynek polski :/
                        • edziakrys Re: kuszenie 16.02.14, 16:20
                          Oj tam zaraz wyjść na swoje ;) Zapytałam o odpady (męża kolega z drużyny z czasów przedmałżeńskich i naszych wczesnonarzeczeńskich) i okazało się że ma małą pulę na gratisy, a że jest szefem... miły zbieg okoliczności :D
                          Co do pracy chałupniczej, jest niedaleko firma zatrudniająca chałupników, no może zatrudniająca to zbyt dużo powiedziane bo to umowy o dzieło, gdzie średni zarobek na godzinę, przy naprawdę porządnym zapinkalaniu to około 3zł. Po towar trzeba pojechać, odwieźć, odpowiednio spakować, oznaczyć; kupa roboty! I ludzie to robią, bo nie mają wyjścia. Cały ten towar idzie na Anglię, do Holandii, Niemiec.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka