Dodaj do ulubionych

zamówienie

08.02.15, 11:10
Zamówiłam sadzonkę rabatówki; pelargonii 3 paletki po 84 szt, do tego scaevola i bakoopa. O piątej rano zerwałam się na równe nogi w panice: co ja narobiłam!!! w co ja to posadzę (bo za dwa tygodnie przyjedzie 450 bratków do tego rozsada ogórka 450szt i papryki jakieś 700) i GDZIE JA TO POSTAWIĘ!!! Mnożarka mi się w szwach nie rozciągnie przecież... a gdzie rozsada pomidora dla moich stałych klientów!!!
Inna sprawa, że chłop mnie chyba zabije...
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: zamówienie 08.02.15, 11:59
      No to czego się denerwujesz? Ty będziesz miała spokój, a chłop - kłopot.
    • leloop Re: zamówienie 08.02.15, 12:39
      kup druga mnożarkę (cokolwiek to jest) i spij spokojnie ;)
      • edziakrys Re: zamówienie 08.02.15, 15:02
        Moja mnożarka to wyodrębniona część dużego tunelu, w którym podwieszam folię i robię namiot w namiocie. Tam ustawiam stoły i jestem w stanie nagrzewnicą podgrzać w nocy temperaturę o kilka stopni. W dzien jest ciepło, bo słońce dogrzewa. Powiększenie o kolejny metr może spowodowac problem w dogrzaniu. Będę musiała znów półki powiesić (znów ponieważ już kiedyś były, ale M zapieprzył głową i omal nie zszedł, krew się lała i jak to chłop-umierający był. Ze złości jak się pozbierał po dwóch dniach, pozdejmował...)
    • d.wludyka Re: zamówienie 08.02.15, 14:57
      A gdzie się takie coś zamawia?
      • edziakrys Re: zamówienie 08.02.15, 20:10
        ja zamawiam z firmy Plantpol Zaborze
        www.plantpol.com.pl/plantpol-zamowienie.php
        Niedaleko jest hurtownia-dystybutor i przez nich. jak pewnego roku policzyłam ile kasy wydaję na rabatówkę u ogrodnika to taniej jest kupić sadzonkę i wyhodować sobie swoje, a jeszcze nadwyżki sprzedaję sąsiadom i znajomym.
        jest też Syngenta, ale maja dużo drożej
        www3.syngenta.com/country/pl/pl/floriproservices/produkty/Pages/Produktyy.aspx
        Bratki u nich zamówiłam bo mają opcję mix na jednej paletce ;)
        • lellapolella Re: zamówienie 09.02.15, 16:47
          heh, moje rodzinne strony:) Chodziliśmy tam z tatą na pieczarki. Ongiś była tam jedna z najlepszych hodowli lilii.
        • d.wludyka Re: zamówienie 09.02.15, 18:31
          No właśnie, ja też wydaję majątek na rabatówki.
          Muszę pooglądać, może się zdecyduję.
          Dziękuję.
        • d.wludyka Re: zamówienie 10.02.15, 10:05
          A jak już taka paleta z sadzonkami przyjedzie to co dalej?
          Przesadzasz je do pojedynczych doniczek czy wystarczy do jakiejś skrzynki?
          Ja mam ogród zimowy temperatura nie spada tam poniżej 15 stopni, to chyba mogłyby tam sobie stać, tylko skąd wziąć 286 doniczek (tyle jest interesujących mnie roślin w 1 palecie), a jak bym się zdecydowała na więcej roślin to już całkiem masakra.
          Ale pomysł kuszący. Nawet bym nie miała problemu z nadwyżkami - co roku kupuję u znajomego ogrodnika (ma te same rośliny, więc pewnie też tam kupuje) hurtowe ilości roślin dla siebie, mamy i 2 koleżanek.
          A jaka przyjemność, w marcu sobie w ziemi pogrzebać...
          • leloop Re: zamówienie 10.02.15, 15:12
            nic z tego nie rozumiem, po co Wam 84 sztuki jednej rośliny, bo tyle chyba jest na palecie ?
            • d.wludyka Re: zamówienie 10.02.15, 15:48
              Duży ogród mam i bardzo lubię żeby było w nim duuuużo kwiatów.
              Z begonii stalekwitnącej robię sobie np. obwódki na kilku klombach - ok 100 szt mi na to schodzi.

              Jestem najbardziej kwiatowa w towarzystwie (tzn. najbardziej mi się chce za roślinami rozglądnąć) i mam w bliskim sąsiedztwie taniego ogrodnika, dlatego dostaję zawsze zamówienia od mamy i kilku koleżanek (lubią kwiaty, ale nie lubią ich kupować).
              Ilość 84 szt wcale mnie nie przeraża (u mnie zostanie 15-30 szt), gorzej z przechowaniem tego do wiosny. Zwłaszcza, że mam już sporo nasion - też je muszę gdzieś wysiać, a potem porozsadzać.
              Koleżankom nie mogę dać za wcześnie, bo ususzą/zaleją/w inny sposób zmarnują.

              Cena hurtowa to mniej niż 30% ceny u mojego (taniego) ogrodnika, więc się opłaca.
              Poza tym mam stresującą pracę, a zajmowanie się z roślinami to mój sposób na relaks.
              I jeszcze się okazało, że dystrybutor na Wrocław ma siedzibę rzut beretem od mojej pracy (toż to znak i przeznaczenie).

              Na razie zamówiłam paletę niecierpków (84 szt), odmiana z pełnymi kwiatami (bardzo ładna - miałam w ub. roku), 50 szt dla mnie (do podziału z mamą i koleżanką), resztę biorą od razu koleżanki z pracy.

              Mam jeszcze ochotę na więcej roślin, tylko jak to przechować?
              • edziakrys Re: zamówienie 10.02.15, 17:20
                Jak już pisałam, ja dla siebie potrzebuje kilkadziesiąt pelargonii, do tego mama, babcia, siostra, sąsiadki, klientki od ogórków, które zwąchały... Koszt u ogrodnika to 4,5 za sztukę a za sadzonkę płacę złotówkę. Doniczki są (znajomi i sąsiedzi wiedzą, że u mnie recykling i zwożą doniczki), ziemi niewiele potrzeba, a zamawiając na 14 tydzień, to już nie potrzebują wielkiego grzania (jeśli nie ma mrozów).
                Mogę Ci podać nr do pana u którego kupuje doniczki w razie braku; 10- w zupełności wystarczają.
                Sadzonki przychodzą na paletce, ale są w "koreczkach:
                www.plantpol.com.pl/sadzonka-ukorzeniona,-lista-nadwyzek-1344.html
                Przesadzam do doniczek i wsio. Podlewam, nawożę i gadam z nimi :) A, pelargonie czasem mają pąki i trzeba je pourywać.
                • edziakrys Re: zamówienie 10.02.15, 17:29
                  Moje pierwsze sadzonki po zadoniczkowaniu:
                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/dh/rh/u2jn/6bzTPd5RnPFasgSI9X.jpg
                  • leloop Re: zamówienie 10.02.15, 18:27
                    ano chyba, ze tak, dzięki za wyjaśnienie.
                    rodzaj ogrodowania zupełnie mi obcy, nie robię obwódek ani szlaczków. mam głównie byliny, dosiewam cynie bo uwielbiam. pelargonii kilka sztuk mam w donicach, co roku je odmładzam i tak se rosną. czasem dokupię coś kolorowego w ilości kliku sztuk, zależnie ile się tam w zgrzewce mieści, zwłaszcza wiosna gdy człowiek spragniony ;)
                    wiadomo, ze hurtowo taniej.
                    • d.wludyka Re: zamówienie 10.02.15, 18:49
                      Ja też cynie lubię i sieję co roku. Bylin też u mnie dostatek, krzewów i drzewek różnych również.
                      Ale i tak ciągle mi mało. Poza tym, jak rośliny są gęsto posadzone, to chwasty nie mają miejsca, a wyrywanie chwastów to jedyna rzecz, której w ogrodzie robić nie lubię.
                      Obsadzam więc rabaty na tyle gęsto żeby dla niechcianych gości miejsca nie było.
                      • leloop Re: zamówienie 10.02.15, 20:11
                        ja z kolei bym oszalała gdybym miała posadzić 100 sztuk jednej rośliny, wole wyrywać chwasty. jedyny wyjątek to sadzenie cebulek jesienią, zaciskam zęby i sadzę, sadzę ... ;)
                        • lellapolella Re: zamówienie 10.02.15, 20:33
                          Co wam się właściwie podoba w cyniach? Nigdy ich nie miałam i trochę nie chwytam, skąd ten coraz powszechniejszy szał. Dla mnie to trochę takie aksamitki skrzyżowane z nagietkami, no, może ciut daliowe jeszcze...Ale dalie to chociaż bydlaki bywają a to pojedynczo wydaje się nie mieć racji bytu. Pachnie chociaż?
                          Poważnie pytam i bez złośliwości.
                          • d.wludyka Re: zamówienie 10.02.15, 21:27
                            Cynie lubię za to, że są trwałe i baaardzo łatwe w uprawie, nawet nie trzeba ich wcześniej wysiewać w pomieszczeniu i pomrówy ich nie ruszają (dalie i floksy zjadane są u mnie w pierwszej kolejności).
                            Sieję mix kolorów w półcienistym miejscu ze względu na ich wesołe kolory i jest to jedyne miejsce, w którym mam kwiaty również w kolorach żółtym i pomarańczowym.

                            A co do sadzenia dużej ilości roślin - po kilka sztuk różnych roślin może ładnie wyglądać na małej rabacie, na dużej wolę większe plamy kolorystyczne, a żeby uzyskać taki efekt trzeba trochę tych roślin posadzić. Zwłaszcza, że mówimy o roślinach jednorocznych, a w naszym klimacie nie można ich posadzić zbyt szybko, bo najpierw mamy wiosenne przymrozki, a zanim się porządnie rozrosną już mamy jesienne przymrozki.

                            Ja mam 2 000 m2 ogrodu wypoczynkowego, naprawdę nie widać, ze tych roślin jest tak dużo. Ale oczywiście wszystko jest kwestią gustu, a gdyby wszystkim się podobało to samo nasze ogrody byłyby strasznie nudne.
                            • leloop Re: zamówienie 10.02.15, 23:01
                              bylinami również można uzyskać duże plamy kolorystyczne ale tak jak piszesz to rzecz gustu i upodobań.
                              mnie takie corocznie wysadzane rabatki kojarzą się z klombami miejskimi dlatego zupełnie nie mam inklinacji do niecierpków, begonii, petunii, etc.
                              no i coroczne koszta, wolałabym za te kasę kupić kolejne byliny, które pobyłyby ze mną dłużej niż sezon.
                              • d.wludyka Re: zamówienie 11.02.15, 06:11
                                Oczywiście, że bylinami można uzyskać efekt dużej plamy kolorystycznej, ale na ogół zajmuje to więcej czasu, a mój ogród powstaje na łysym polu.
                                Dodatkowo dzięki roślinom jednorocznym można mieć ogród wyglądający co roku inaczej. Jak byłam młodsza i bardziej mi się chciało, to co roku w moim ogrodzie królował inny kolor przewodni. Teraz mam ulubioną kolorystykę, większą rolę odgrywają rośliny wieloletnia, a jednorocznymi uzupełniam.
                                Zgadzam się, że rośliny jednoroczne to coroczny koszt, dlatego wiele z nich sama sobie wysiewam, albo kupuję u znajomego ogrodnika- hurtownika, zresztą dlatego zainteresowałam się wpisem Edzi - rośliny na palecie kosztują od 0,31 do 1,55 zł, czyli 100 roślin mogłabym mieć za 31 zł.
                                Oczywiście jeszcze taniej można sobie samemu rośliny wyhodować, ja kupuje głównie te, z którymi nie umiem sobie sama poradzić, no i nie mam tyle miejsca na parapetach.
                                • lellapolella Re: zamówienie 11.02.15, 10:48
                                  Dzięki, dziewczyny:) U mnie tylko małe plamki kolorystyczne, więc nadal będę oglądać cynie u innych. Miałam kiedyś krótkotrwałe zacięcie do jednorocznych ale w sumie, gdy już się nadawały do wysadzenia to byłam dopchana na amen. Gdzieś tam je poutykałam i na konto tego, że w następnym roku ich nie będzie, dokupiłam bylin jesienią;)
                                  Niektóre same sieją się do dziś na miłą pamiątkę.
                          • edziakrys Re: zamówienie 10.02.15, 21:30
                            Dla mnie też one jako karma dla ślimoli. Choć obawiam sie, że w tym roku musze posiać bo dostałam nasionka od córki mojej kuzynki (6 lat), która przyjeżdża na wakacje. Taka była szczęśliwa że sama wybrała i sama kupiła, że muszę gdzieś je ciepnąć bo jak znów przyjedzie...? A może to to małe i pamiętliwe...?
                            • leloop Re: zamówienie 10.02.15, 22:46
                              cynie lubię za obłędne kolory. sieje te najzwyklejsze, giganty z Kaliforni, nasiona z lidla. maja tak intensywny kolor, ze aż nieprawdopodobne. nie, nie pachną, podobnie jak dalie, za to kwitną do bólu czyli do pierwszych przymrozków. u mnie ślimory żrą wszystko, cynie tez.
                              kiedyś widziałam w Gdyni na straganie bukiet cynii w pastelowych kolorach, lekko złamanych nie wiem co to za odmiana.
                • d.wludyka Re: zamówienie 10.02.15, 18:31
                  Na razie zamówiłam niecierpki - była możliwość zamówienia tylko w 9 tygodniu, zobaczę jak to będzie wyglądało i jak uda mi się sadzonki zagospodarować.
                  Niestety nie mam aż tyle miejsca, żeby doniczki ustawić jak na zdjęciu.

                  Też myślałam, żeby resztę roślin zamówić w 14 tygodniu, ale kto wie jaką pogodą kwiecień nas zaskoczy.

                  Nadwyżek się nie boję, szybko bym je rozprowadziła, ale wszyscy potencjalni chętni mają ten sam problem - brak miejsca w ogrzewanym i widnym pomieszczeniu.
                  Ja nawet tunelu nie mam, żeby w kwietniu kwiatki przechować.
                  Kombinowałam, żeby posadzić rośliny "w szachownicę" w jakiś skrzynkach, żeby mniej miejsca zajmowały, ale i tak ilość roślin w paletach przytłacza.

                  No nic, czekam na niecierpki, a później zobaczymy...
                  • edziakrys Re: zamówienie 11.02.15, 11:08
                    Kochana, to było zdjęcie sprzed trzech lat; pelaśki przyjechały w 13 tygodniu zamiast w 14, a na dworze było -20.... W tym pomieszczeniu obecnie mam gabinet i już nie poutykam, chyba że w dziecięcych pokojach, bo mają okna tarasowe. Liczę na dobrą pogodę!
                    • se_nka0 Re: zamówienie 11.02.15, 13:34
                      Ja kocham cynie. Z sentymentu ;)
                      W pierwszym roku posiadania działki, nie mogąc się doczekać wiosny posiałam w skrzynce na parapecie. I flancowałam. Urosły ogromne i cudownie czerwony kolor miały.
                      Miały być jako obwódka dla lawendy a lawendy w środku dużego klomba nie było widać. W tym roku też posieję od razu do gruntu. Oby do wiosny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka