jak się motywować?

08.01.10, 18:30
nie mam na nic ochoty, nic mnie nie cieszy, nie motywuje...nie mam
pracy, co jeszcze bardziej mnie dobija.
wstanie rano z łózka i zrobienie sobie śniadania jest ponad moje
sily :/ jak juz sie zmusze, to potem nie chce mi sie zmywac po
sniadaniu.
caly dzien siedze i mysle...jak mam sie zmotywowac do działania?
    • lucyna_n Re: jak się motywować? 08.01.10, 18:51
      poczekać aż głód cię z domu wypędzi.
    • wyjdeztego Re: jak się motywować? 08.01.10, 20:11
      MOj sposob:
      najpierw robie plan, co musze zrobic, gdzie zadwonic, co zalatwic.
      Nastepnego dnia wstaje i pierwsze co robie to laze pod prysznic i delektuje sie
      ciepla woda, zapachem kosmetykow. Wklepuje rozne kremy w siebie, czasem nawet
      ostatnio robie makijaz (zauwazylam, ze jak sie zmusze i zrobie, to potem sie
      lepiej czuje). No i zaczynam dzialac, wykonywac zadania z listy. Zazwyczaj udaje
      mi sie wykonac tylko troche, ale zawsze to lepsze niz nic :)

      Jak nie masz pracy, to bardzo wazne jest, zebys nie lezala w lozku do 13-tej.
      Zmus sie, zeby wstac, jak nawczesniej, to duzo daje, nie masz poczucia, ze
      tracisz dni.

      Zmuszaj sie codziennie do jakiegos spaceru, albo jakiegokolwiek wysilku
      fizycznego przez pol godzinki czy dluzej jak dasz rade. To doda ci energii i
      pomyslow.

      No i staraj sie czasem spotkac z ludzmi, to motywuje tez. Ludzie zawsze chca
      wiedziec, co tam robisz, jak ci idzie, jak wygladasz itp. Wiec moze zacznie ci
      zalezec troszke, zeby sie postarac cos ze soba zrobic. No ale tutaj najpierw
      musisz przelamac taki wstret przed spotkaniami z ludzmi, o ile taki masz (pisze
      na podstawie swoich doswiadczen, bo o tobie nic nie wiem przeciez).

      No a jak idzie szukanie pracy?
    • mskaiq Re: jak się motywować? 09.01.10, 14:46
      Rano, zrob sobie dobry dlugi spacer. Przynisie Ci wiele ulgi,
      rozladujesz cialo, jego emocje.
      Szukaj pracy, zrob sobie liste i realizuj z niej tyle ile Ci sie
      uda. Nie siedz, w domu, idz do kina, spotkaj sie z ludzmi, badz
      aktywna i trzymaj sie jak najdalej od lozka.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • annataylor Re: jak się motywować? 13.01.10, 23:00
      nie wychodze do ludzi, bo fatalnie wygladam - brak pracy odbija mi
      sie na wygladzie :(
      • szara1982 Re: jak się motywować? 15.01.10, 09:31
        przytyłaś/schudłaś???
        • annataylor Re: jak się motywować? 30.01.10, 19:32
          schudłam, ważę 44 kg :(
    • szara1982 Re: jak się motywować? 15.01.10, 09:27
      mam to samo...i nie moge znaleźć wyjścia...
    • mskaiq Re: jak się motywować? 16.01.10, 04:37
      annataylor napisala
      >nie wychodze do ludzi, bo fatalnie wygladam - brak pracy odbija mi
      >sie na wygladzie :(
      Zadbaj wobec tego o Swoj wyglad, nier zalezy on od tego czy masz
      prace czy nie. Postaraj sie codziennie wygladac wspaniale a
      spotykanie sie z ludzmi to bardzo duza motywacja do tego aby dbac o
      siebie.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • babetschka Re: jak się motywować? 16.01.10, 09:49
        te mask
        wez mi wyslij swoja fotke na priv
        chcialabym zobaczyc jak wspaniale wygladasz
        • wyjdeztego Re: jak się motywować? 16.01.10, 21:37
          a ja sie wlasnie z maskiem zgadzam tutaj.
          tez uwazam, ze 'wygladac wspaniale' to bardzo subiektywne pojecie i tak naprawde
          chodzi o to, ze jak zadbasz troche o siebie, to od razu czujesz, ze jestes
          piekniejsza.
          W depresji percepcja wlasnego wygladu jest chyba bardzo rozchwiana i zazwyczaj
          widzimy siebie w lustrze jako brzydkich, zanidbanych, szarych... Kwestia tego,
          zeby pomimo to wyjsc do ludzi, a kazde wyjscie do ludzi bedzie motywowac do
          zabdania troche o siebie.
          Jak bylam w bardzo ciezkim stanie, to owszem nie mylam sie nawet kilka dni i
          bylo mi wszystko jedno - nie mowie wiec, zeby bedac w takim stanie wychodzic do
          ludzi, bo wtedy to juz tylko leki zostaja. Ale jak juz leki zaczynaja dzialac,
          to trzeba niestety zaczac zmuszac sie do tego, zeby wylezc z lozka, zeby umyc
          sie, przygotowac sobie cos dobrego do jedzenia (tak dla zasady, nawet, jak nie
          chce sie jesc przez caly tydzien), zalozyc ladny ciuch, wklepac krem lepszy,
          zrobic makijaz i tak dalej. Trzea pomoc lekom! One za nas nie odwala calej
          roboty i wysilku, a wiadmo, ze w depresji trudno sie zmobilizowac do czegokolwiek.
          A wiem to wszystko z wlasnego doswiadczenia, wiem co mowie. Fakt, ze kazdy
          czlowiek jest inny i inaczej reaguje, ale w moim przypadku to o czym tu pisze
          dziala troche.
          Dzis wykupilam kolejne juz opakowanie mojego magicznego lexapro, ale oprocz tego
          spotkalam sie z kolezanka, wczoraj wieczorem wyszlam potanczyc nawet (i zostalam
          napadnieta w drodze powrotnej...pod wlasnym domem... ale to juz inna historia, w
          kazdym razie jestem cala) - na nic z tych rzeczy nie mialam zbytnio ochoty,
          najchetniej zostalabym bowiem w lozku, przed kompem, ogladajac jakies seriale na
          dvd. Ale wiem, ze musze walczyc o siebie, zeby nie dopuscic do takiej masakry,
          jak kiedys, ze nie bylam w stanie wstac do kibla z wlasnego lozka...
          No to tyle na razie.
          Prytulam cieplutko i wysylam wirtualna energie do dzialania, annotaylor:)
          Trzymaj sie tam!
          • mskaiq Re: jak się motywować? 16.01.10, 23:14
            Jesli zadba sie o siebie to mozna przyznac sobie jeden punt, a
            depresja jest slabsza o ten punkt.
            Nie tak wiele ale juz cos. Jest powod aby sie usmiechnac do siebie,
            zaakceptowac swoj wyglad, przestac myslec ze wygladam strasznie.

            Kiedy sie wyjdzie na ulice, chocby sie tylko troche przejsc to
            nastepny punkt dla osoby z depresja a jeden mniej dla depresji.

            Tych malych zwyciestw nad depresja, niechecia do dzialania mozna
            odnosic wiele i w koncu zacznie sie czuc ze ta depresja jest
            slabsza, ze wraca zdrowie.
            Do zrobienia jest wiele, polazic po sklepach, pojsc na tance,
            spotkac sie z ludzmi, przygotowac sobie fajne sniadanie, obiad,
            zrobic sobie liste przedsiebiorstw do ktorych trzeba zadzwonic o
            prace a potem zadzwonic do nich, itp.
            Pozniej trzeba sie zastanowic nad bledami ktore sie popelnia, co
            robie zle ze nie wychodzi mi to co chcialabym osiagnac, dlaczego mam
            problemy w pracy czy zyciu, dlaczego mam problemy z socjalizacja,
            itp.
            Serdeczne pozdrowienia.


    • tlenoterapia Re: jak się motywować? 17.01.10, 01:41
      Hym, w depresji nie widze innej opcji jak robienie wszystkiego na sile.

      Mozna jeszcze zwiac na 3 miesiace na oddzial dzienny/psychoterapie,to moze cie
      rozkreci do zycia.
      • mskaiq Re: jak się motywować? 17.01.10, 08:32
        Mysle ze kiedy robi sie wszystko na sile to zwykle nie pozostaje
        inna opcja jak zwiac na oddzial.
        Nie mozna na sile bo ta sile bardziej lub mniej kierowana jest
        przeciwko sobie. Nie mozna na sile cwiczyc fizycznie bo znienawidzi
        sie takie cwiczenia i szybko sie skoncza.
        Nie mozna na sile sie uczyc, spotykac z przyjaciolmi, itp bo wtedy
        sie to robi z przyjemnoscia.
        Serdeczne pozdrowienia.
        • tlenoterapia Re: jak się motywować? 18.01.10, 02:25
          Jak sie czlowiek topi to plywanie tez nie musi sprawiac przyjemnosci, a mimo to
          machanie lapkami utrzymuje na powierzchni.
          Tak samo jest w depresji -jak czlowiek sobie odpusci, podda sie chorobie to
          utonie.Zeby ta cemnosc nie pochlonela nie widze innej opcji tylko na sile
          funkcjonowac.

          A w przypadku gdy nie ma sie pracy pujscie na oddzial zalatwia sprawe z
          ubezpieczeniem i daje inne nieprzewidywalne korzyści.
          • mskaiq Re: jak się motywować? 18.01.10, 07:20
            Ale kiedy ktos wali lapkami na oslep to tez moze sie utopic. Nikt
            nie utonie kiedy nauczy sie plywac.
            To samo dotyczy depresji, o wiele lepiej rozumiec co nalezy robic
            aby pozbyc sie depresji, niz podejmowac dzialania ktore nie pomagaja
            albo szkodza.
            A w przypadku kiedy nie mialbym pracy to nie staralabym sie pujsc na
            oddzial a szukalbym pracy.
            Serdeczne pozdrowienia.
            • tlenoterapia Re: jak się motywować? 18.01.10, 22:36
              A co Cie tak tknelo ,ze napisalam o tym zeby nie dac sie wkrecic objawom depresji?
              Autor watku nie moze sie zmotywowac do dzialania bo siada w depresji mozliwosc
              decydowania ,jesli ma siedziec w kuchni i myslec zeby umyc talerzyk przez 40
              minut to nie widze innej opcji jak umycie talerzyka na sile ,a nie siedzenie
              dalsze dwie godziny lub odpuszczenie sobie i polozenie na wznak.

              W przypadku autora watku szukanie pracy jest niewykonalne , mysle pragmatycznie
              o ubezpieczeniu w chorobie i schroniniu sie przed wymogami zycia z ktorym w tej
              chwili nie daje sobie rady autor postu,a nie o tym co Ty bys zrobil gdybys pracy
              nie mial.
              • mskaiq Re: jak się motywować? 19.01.10, 08:13
                Mysle ze troche przsadzasz, Autorka tego listu nie pisze o talerzyku
                i o 40 minutach siedzeniu w kuchni i mysleniu czy go umyc. Mysle ze
                lepiej trzymac sie faktow.
                Autorka zastanawia sie nad motywacja, szuka jej. Dzialanie na sile
                nie jest motywacja, to jest antymotywacja.
                Wlasnie przez dzialanie na sile traci sie motywacje i sens.
                Serdeczne pozdrowienia.
                • tlenoterapia Re: jak się motywować? 19.01.10, 13:38

                  > Mysle ze troche przsadzasz, Autorka tego listu nie pisze o talerzyku
                  > i o 40 minutach siedzeniu w kuchni i mysleniu czy go umyc. Mysle ze
                  > lepiej trzymac sie faktow.
                  Owszem pisze ze odczuwa brak sil do zmywania,("zrobienie sobie śniadania jest
                  ponad moje
                  sily :/ jak juz sie zmusze, to potem nie chce mi sie zmywac po
                  sniadaniu.") trzymajac sie faktow to moze autor(ka) watku mial(a) na mysli
                  zmywanie noza a nie talerzyka,ale rozumiem ze masz jakis problem w rozumieniu
                  tego co niedoslowne.

                  Autor(ka) watku ma depresje ,a to ze mysli, ze wystarczy znalesc motywacje by ja
                  pokonac (spowolnienie ,zanik woli, niemoznosc podejmowania decyzji)jest
                  niewystarczajace. Bedzie myslec nad motywacja nie ruszajac sie z krzesla caly
                  dzien i nic to nie da.To nie ma sensu.Zdrowy czlowiek nie zamecza sie myslami
                  zeby wyniesc smieci i dla czego i jak ma sie zmotywowac do tego ,tylko robi to.




Pełna wersja