awanturka
12.02.04, 15:32
Chciałabym dowiezdziec się jak wyglada sprawa z diagnozą psychiatrycznaą.
Moja konkretna sytuacja - zaburzenia psychiczne od dzieciństwa, diagnozy:
nerwica (z różnymi przymiotnikami), depresja (znowu z różnymi przymiotnikami),
choroba afektywna jednobiegunowa, ostatni lekarz się skłania ku chorobie
afektywnej dwubiegunowej.
Jak ja mam to wszystko rozumiec?
Widzę następujace możliwosci:
1. Na różnych etapach zycia chorowałam na co innego i nie było to z sobą
powiązane (ta możliwośc wydaje mi się najmniej prawdopodobna).
2. Kolejna choroba była jak gdyby przedłużeniem poprzedniej, z niej w pewien
sposób wyewoluowała.
3. Mój przyoadek był nietypowy, stwarzał duże trudności diagnostyczne, a każda
następna diagnoza była bliższa prawdy.
4.Mój przypadek jest typowy, poprostu tak już jest, że jak człowiek trafia do
psychiatry z objawami lęku i obniżonym nastrojem to niejako "na dzień dobry"
diagnozuje sie u niego nerwicę, a dopiero potem rozważa sie inne możliwości
(każda następna gorsza od poprzedniej).
Chcę tu wspomnieć, że w moim subiektywnym odczuciu "rodzaj" objawów mojej
choroby nie ulegał zmianie, zmieniała się tylko ich głębokość.
Bardzo proszę o odpowiedź.