wybieram sie do psychiatry

IP: *.chello.pl 15.02.02, 16:22
Zebrałam się na odwagę i idę. Pierwszy raz.
Czy możecie mi opowiedzieć czego się spodziewać, jakich pytań, jak długo trwa
wizyta? Boję się, że w ostatniej chwili zrezygnuję.
    • Gość: inaaa Re: wybieram sie do psychiatry IP: *.tvsat364.lodz.pl 21.03.02, 23:59
      Leila byłaś? Napisz coś, jestem ciekawa a może tez będe musiała skorzystać.
      • Gość: arc Re: wybieram sie do psychiatry IP: *.astercity.net / 10.131.128.* 22.03.02, 06:15
        Nie martw się. Oni przecież zawodowo zajmują się także
        tymi_co_to_po_raz_pierwszy. Najpierw będzie przecież jak zawsze u lekarza
        pytanie ogólne typu "co Panią do mnie sprowadza", a dalej no to zależnie od
        tego, co Ty będziesz mówić.
        • Gość: Iza Re: bylam u psychiatry IP: *.ipartners.pl / 157.25.86.* 22.04.02, 15:02
          Bylam w takim stanie, ze jedynym ratunkiem byla u mnie wizyta u psychiatry.
          Zaluje, ze tak dlugo z tym zwlekalam. Stosowalam wszystko: psycholog,
          homeopatia, srodki uspokajajace, akupunktura, 100 roznych lekarzy i ciagle bylo
          zle. Moja depresja byla/jest troche nietypowa, objawiala sie potwornym bolem
          glowy (glowa bolala mnie przez dlugie 7 m-cy, ciagle!!)!, mialam ataki paniki.
          Dzien zaczynalam od placzu i tak go tez konczylam. Schudlam, bylam niepodobna
          do siebie. Opanowala mnie natretna mysl, ze jestem smiertelnie chora. Byly dni,
          ze bolalo mnie doslownie wszystko. Nie moglam spokojnie wejsc np. do sklepu bo
          sufit, pólki i wszyscy ludzie zwalali sie na mnie. Mialam dusznosci, bolalo
          mnie w klatce piersiowej. To byl koszmar! Zdecydowlam sie, za namowa meza, isc
          do psychiatry. Bardzo sie balam tej wizyty tzn. nie przerazalo mnie to, ze ide
          TAM, ale tego, ze jezeli psychiatra mi nie pomoze, to juz bedzie koniec.
          Dlugo czekalam na wyniki terapii. Czasami tracilam nadzieje. I wreszcie
          zaczelam czuc dobrodziejstwo leku (Cipramil), ktory zostal mi przepisany.
          Zaczynam powoli wracac. Wizyty (bylo ich w ciagu 5 m-cy tylko trzy) byly zawsze
          bardzo mile. Naprawde nie ma sie czego obawiac. To nie jest zaden wstyd to jest
          bardzo powazana walka o normalne funkcjonowanie, a nawet o zycie. Trzeba zrobic
          wszystko, zeby sobie pomoc! Zycze powodzenia.
          • Gość: smedie Re: bylam u psychiatry IP: 130.226.13.* 01.05.02, 13:31
            Czy ktos z was probowal odstawic lek (np.Cipromil)i potem normalnie zyc bez
            nawrotu? (Np.zmniejszajac dawke itp.?)
            Po kilku latach brania to moze byc szok dla org.?
            • Gość: kiddie Re: bylam u psychiatry IP: 5.1R2D* / *.pg.com 02.05.02, 14:45
              Po trzech latach brania 3-6 Rudoteli dziennie nie jestem w stanie go odstawic.
              Nie potrafie wytrzymac bez niego chocby 12 godzin. Lekarz ktory mnie dotad
              leczyl uzaleznil mnie od tego leku. Teraz lecze sie u innego lekarza i
              jako "uspokajacz" biore Afobam 0,5 - do 4 dziennie. Ten lek ma zastepowac na
              razie Rudotel i bedzie stopniowo odstawiany, o ile glowna kuracja bedzie
              przynosila rezultaty.

              Zycze Ci powodzenia w odstawianiu leku, jaki przyjmowales, ale najlepiej
              zapytaj lekarza, czy i jak to zrobic, bo mozesz dostac zespolu abstynenckiego
              albo zapasci, w skrajnych przypadkach takie postepowanie moze byc grozne dla
              zycia.
            • Gość: Krzysiek Re: bylam u psychiatry IP: *.ausys.se / 172.17.139.* 02.05.02, 19:47
              Szok na pewno nie, ale jakies objawy odstawienia moga sie pojawic
Pełna wersja