zoltanek Re: Miau miau miau 20.04.04, 23:58 zoltanek napisał: > hau hau hau :) hau hau hau Odpowiedz Link Zgłoś
zoltanek Re: Miau miau miau 20.04.04, 23:58 zoltanek napisał: > hau hau hau :) hau hau hau hau hau hau Odpowiedz Link Zgłoś
zoltanek Re: Miau miau miau 20.04.04, 23:58 zoltanek napisał: > hau hau hau :) hau hau hauhau hau hauhau hau hau Odpowiedz Link Zgłoś
zoltanek Re: Miau miau miau 21.04.04, 00:10 zoltanek napisał: > zoltanek napisał: > > > hau hau hau :) > hau hau hauhau hau hauhau hau hau Odpowiedz Link Zgłoś
angharad OOOOOOO!! 21.04.04, 00:14 Oooooo! Jak miło! Dopisaliście się w moim wątku! To rozkosznie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aneta10ta Re: Miau miau miau 21.04.04, 16:44 zoltanek napisał: > zoltanek napisał: > > > zoltanek napisał: > > > > > hau hau hau :) > > hau hau hauhau hau hauhau hau hau Aleś się utożsamił! Co tam masz jeszcze oprocz depresji, nie wiem, ale się z Tobą zgadzam: 1 - 2 - 3 to stanowczo za dużo jak na jedno forum. Nawet takie. Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
angharad Re: Jak minął dzionek kociaczki? 21.04.04, 00:12 Nikt nie odpisuje, więc pogadam sama ze sobą. W końcu przyjemnie jest znaleźć partnera do rozmowy na odpowiednio wysokim poziomie. Otóż dzionek mój zalczyłabym do udanych. Mój najdroższy dobroczyńca, mąż wyjeżdżając do pracy zostawił mi wiele ulubionych przeze mnie spraw do załatwienia. Wszystko konsekwentnie w myśl zasady, że ponieważ mam wolny zawód, to nie pracuję, a ponieważ mam depresję, to mam dużo wolnego czasu i przyda mi się mobilizacja! Moje ulubione sprawy to chodzenie po urzędach i wypełnianie druczków, lizanie znaczków skarbowych i wyczekiwanie w kolejkach pełnych narzekających na swój marny los ludzi. Niewątpliwą rozrywką staje się wtedy obserwacja obdłubanego tynku na ścianie i nieodpartym marzenie, żeby obdłubać większy kawałek. Niestety we współczesnych urzędach odrapane tynki należą do rzadkości. Wyparły je marmury, granity i konglomeraty. Oraz stal kwasoodporna. Brak mojego ulubionego zajęcia chciałam zrekompensować sobie spruciem zielonej kamizelki pani stojącej przede mną, z której to kamizelki wystawała nitka wiodąca ściegu ryżowego. W momencie, gdy byłam już bliska dyskretnego pociągnięcie za nitkę i inauguracji prucia poprzez rytualne napoczęcie pierwszego oczka, pani owa odwróciwszy się poprosiła mnie o długopis, a otrzymawszy go oddaliła się do pulpitu po drugiej stronie korytarza. Po kilku minutach wróciła, ale nie była już tą samą anonimową panią w zielonej kamizelce. Była jedyną bliską mi osobą wśród obcego tłumu, czym uniemożliwiła mi mój czyn. Następne liczne kwadranse upłynęły mi na podążaniu poziomymi i pionowymi korytarzami, zaglądaniu to tu to tam, do pokoi o wdzięcznych numerologicznie nazwach i wchodzeniu w relacje z przebywającymi w tych pokojach osobami. Chwilami tracąc cierpliwość i wiarę w moc ludzkiego rozumu dotrwałam do ostatniej bramy, gdzie przystawiono mi siódmą pieczęć. Przystawiono ją do góry nogami. A właściwie nie. Pieczęć była w porządku, tylko pani trzymała mój dokument do góry nogami. Ha! albo taka zdolna, albo udawała,że wnikliwie go czyta. Czytała do góry nogami!!! Potwierdziła moje przypuszczenia, że nie są niebezpieczni ci na psychotropach. Raczej ci drudzy. Moja siódma pieczęć była koloru zielonego. Nie mogę zapomnieć mojej pani, mojej nitki i mojej kamizelki. Jeśli jeszcze kiedyś je spotkam... Odpowiedz Link Zgłoś
marleen Re: Jak minął dzionek kociaczki? 21.04.04, 16:48 ale duzo napisalas.... masz racje - minal od paru godz. plywam w niemocy, ale to chyba skutki niedoboru snu popoludnia w domu zawsze sa takie same - leniwe i senne mialam gdzies isc, ale mi sie nie chce Odpowiedz Link Zgłoś
czarnywujek hauzoltanekhau 21.04.04, 17:11 hej! zoltanek napisał hauhau!; zoltanek człowieku (a moze i nie, whatever) zajebiste są te twoje wypowiedzi, serio gadam. kurna zamało jest absurdu w kraju naszym pieknym. dlatego trza isc na Lepera glosowac. nie no, kituję, pierdolniety jestem czy co... wracając do sprawy meritum, to moj dzien cudowny byl gdyz albowiem popierwsze: popierwsze - słonce swieci podrugie - ptice spiewaja i samochod mi obsrywają potrzecie - kasztany jeszcze nie kwitną poczwarte - słychac pierwsze popierdywania bożych krówek popiąte - wiosna normalnie zwala mi sie na łeb i ni chuja sie nic z tym zrobic nie da poszóste - ok basta have a nice wieczór you know Odpowiedz Link Zgłoś
angharad Re: hauzoltanekhau 21.04.04, 17:16 A te boże krówki chociaż tłuste? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
czarnywujek Re: hauzoltanekhau 22.04.04, 09:25 boże krówki, moja droga, wyjątkowo są tłuste, prawdziwe bydlaki. polecam trzy razy dziennie po jedzeniu Odpowiedz Link Zgłoś
aneta10ta Re: hauzoltanekhau 22.04.04, 10:45 Białko, owszem, ma swoją wartość, ale chityna zgrzyta w zębach. Osobom starszym zaleca się, aby przed spożyciem poprosiły kogoś o przeżucie wspomnianego produktu. Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
czarnywujek Re: hauzoltanekhau 22.04.04, 12:48 dlatego lepiej połknąć zapijając sokiem z Banana. - Wio, Banan! hłe hłe, ale ja głupi jestem...czyż to nie urocze? Odpowiedz Link Zgłoś
aneta10ta Re: hauzoltanekhau 22.04.04, 12:57 czarnywujek napisał: > hłe hłe, ale ja głupi jestem...czyż to nie urocze? A jesteś draniem? Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
czarnywujek Re: hauzoltanekhau 22.04.04, 13:27 draniem? ja zagłupi jestem zeby byc draniem. jak kto nie wierzy moge podeslac zdjęcie; az wieje glupotą z tego ryja. w zwiazku z powyzszym jestem uroczym głupim kociakiem, dlatego tez pozwolilem sobie zabrac, prawda, głos w tym uroczym wąteczku, blablabla. dziękuję za uwage. here come oklaski obiekt zdejmuje majtki kurtyna spada. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta10ta Re: hauzoltanekhau 22.04.04, 21:04 czarnywujek napisał: > draniem? ja zagłupi jestem zeby byc draniem. jak kto nie wierzy moge podeslac > zdjęcie; az wieje glupotą z tego ryja. > w zwiazku z powyzszym jestem uroczym głupim kociakiem Znów się nacięłam. Coś nas jednak łączy. Pozdrawiam Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
czarnywujek Re: hauzoltanekhau 23.04.04, 12:17 > Znów się nacięłam. > Coś nas jednak łączy. Hej Aneta, sympatyczna z Ciebie dziewczyna, ale te twoje texty sa zbyt enigmatyczne jak dla mnie. pamiętaj ze masz tu do czynienia z osobnikiem nieco ograniczonym, niezbyt wysofistykowanym, itd itp srutututu dupazdrutu. lubie amerykanskie komedie romantyczne i nachalnie czytam komiksy ze spidermanem, więc wiecie rozumiecie... Odpowiedz Link Zgłoś
carlabruni Re: Jak minął dzionek kociaczki? 22.04.04, 12:53 U mnie jest ok. Słonce świeci i jest się z czego cieszyć. siedze sobie właśnie w kafei i odpisuje na posty. przeglądam też ogłoszenia o prace. Pozdrawiam cię kociaczku słonecznie. WIECEJ OPTYMIZMU!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
abdon Do angharad 24.04.04, 01:54 Dzień dzisiejszy nie przyjdzie jeszcze raz. (Schelling) Odpowiedz Link Zgłoś
morgana_le_fay Re: Do angharad 24.04.04, 13:09 "Discipulus est prioris posterior dies." Odpowiedz Link Zgłoś