Dodaj do ulubionych

Jak minął dzionek kociaczki?

20.04.04, 23:33
?
Obserwuj wątek
    • randybvain Miau miau miau 20.04.04, 23:45

      • zoltanek Re: Miau miau miau 20.04.04, 23:55
        hau hau hau :)
        • zoltanek Re: Miau miau miau 20.04.04, 23:57
          hau hau hau
        • zoltanek Re: Miau miau miau 20.04.04, 23:58
          -hau hau hau
        • zoltanek Re: Miau miau miau 20.04.04, 23:58
          zoltanek napisał:

          > hau hau hau :)
          hau hau hau
        • zoltanek Re: Miau miau miau 20.04.04, 23:58
          zoltanek napisał:

          > hau hau hau :)
          hau hau hau
          hau hau hau
        • zoltanek Re: Miau miau miau 20.04.04, 23:58
          zoltanek napisał:

          > hau hau hau :)
          hau hau hauhau hau hauhau hau hau
          • zoltanek Re: Miau miau miau 21.04.04, 00:10
            zoltanek napisał:

            > zoltanek napisał:
            >
            > > hau hau hau :)
            > hau hau hauhau hau hauhau hau hau
            • angharad OOOOOOO!! 21.04.04, 00:14
              Oooooo! Jak miło! Dopisaliście się w moim wątku! To rozkosznie!!!
            • aneta10ta Re: Miau miau miau 21.04.04, 16:44
              zoltanek napisał:

              > zoltanek napisał:
              >
              > > zoltanek napisał:
              > >
              > > > hau hau hau :)
              > > hau hau hauhau hau hauhau hau hau

              Aleś się utożsamił!
              Co tam masz jeszcze oprocz depresji, nie wiem, ale się z Tobą zgadzam:
              1 - 2 - 3 to stanowczo za dużo jak na jedno forum.
              Nawet takie.
              Aneta
    • angharad Re: Jak minął dzionek kociaczki? 21.04.04, 00:12
      Nikt nie odpisuje, więc pogadam sama ze sobą. W końcu przyjemnie jest znaleźć
      partnera do rozmowy na odpowiednio wysokim poziomie.

      Otóż dzionek mój zalczyłabym do udanych. Mój najdroższy dobroczyńca, mąż
      wyjeżdżając do pracy zostawił mi wiele ulubionych przeze mnie spraw do
      załatwienia. Wszystko konsekwentnie w myśl zasady, że ponieważ mam wolny
      zawód, to nie pracuję, a ponieważ mam depresję, to mam dużo wolnego czasu i
      przyda mi się mobilizacja!

      Moje ulubione sprawy to chodzenie po urzędach i wypełnianie druczków, lizanie
      znaczków skarbowych i wyczekiwanie w kolejkach pełnych narzekających na swój
      marny los ludzi. Niewątpliwą rozrywką staje się wtedy obserwacja obdłubanego
      tynku na ścianie i nieodpartym marzenie, żeby obdłubać większy kawałek.
      Niestety we współczesnych urzędach odrapane tynki należą do rzadkości. Wyparły
      je marmury, granity i konglomeraty. Oraz stal kwasoodporna. Brak mojego
      ulubionego zajęcia chciałam zrekompensować sobie spruciem zielonej kamizelki
      pani stojącej przede mną, z której to kamizelki wystawała nitka wiodąca ściegu
      ryżowego. W momencie, gdy byłam już bliska dyskretnego pociągnięcie za nitkę i
      inauguracji prucia poprzez rytualne napoczęcie pierwszego oczka, pani owa
      odwróciwszy się poprosiła mnie o długopis, a otrzymawszy go oddaliła się do
      pulpitu po drugiej stronie korytarza. Po kilku minutach wróciła, ale nie była
      już tą samą anonimową panią w zielonej kamizelce. Była jedyną bliską mi osobą
      wśród obcego tłumu, czym uniemożliwiła mi mój czyn.

      Następne liczne kwadranse upłynęły mi na podążaniu poziomymi i pionowymi
      korytarzami, zaglądaniu to tu to tam, do pokoi o wdzięcznych numerologicznie
      nazwach i wchodzeniu w relacje z przebywającymi w tych pokojach osobami.
      Chwilami tracąc cierpliwość i wiarę w moc ludzkiego rozumu dotrwałam do
      ostatniej bramy, gdzie przystawiono mi siódmą pieczęć. Przystawiono ją do góry
      nogami. A właściwie nie. Pieczęć była w porządku, tylko pani trzymała mój
      dokument do góry nogami. Ha! albo taka zdolna, albo udawała,że wnikliwie go
      czyta. Czytała do góry nogami!!!

      Potwierdziła moje przypuszczenia, że nie są niebezpieczni ci na psychotropach.
      Raczej ci drudzy.

      Moja siódma pieczęć była koloru zielonego. Nie mogę zapomnieć mojej pani,
      mojej nitki i mojej kamizelki. Jeśli jeszcze kiedyś je spotkam...
      • marleen Re: Jak minął dzionek kociaczki? 21.04.04, 16:48
        ale duzo napisalas....

        masz racje - minal
        od paru godz. plywam w niemocy, ale to chyba skutki niedoboru snu
        popoludnia w domu zawsze sa takie same - leniwe i senne
        mialam gdzies isc, ale mi sie nie chce
    • czarnywujek hauzoltanekhau 21.04.04, 17:11
      hej! zoltanek napisał hauhau!; zoltanek człowieku (a moze i nie, whatever)
      zajebiste są te twoje wypowiedzi, serio gadam. kurna zamało jest absurdu w
      kraju naszym pieknym. dlatego trza isc na Lepera glosowac.
      nie no, kituję, pierdolniety jestem czy co...
      wracając do sprawy meritum, to moj dzien cudowny byl gdyz albowiem popierwsze:
      popierwsze - słonce swieci
      podrugie - ptice spiewaja i samochod mi obsrywają
      potrzecie - kasztany jeszcze nie kwitną
      poczwarte - słychac pierwsze popierdywania bożych krówek
      popiąte - wiosna normalnie zwala mi sie na łeb i ni chuja sie nic z tym zrobic
      nie da
      poszóste - ok basta
      have a nice wieczór you know
      • angharad Re: hauzoltanekhau 21.04.04, 17:16
        A te boże krówki chociaż tłuste?

        :))
        • czarnywujek Re: hauzoltanekhau 22.04.04, 09:25
          boże krówki, moja droga, wyjątkowo są tłuste, prawdziwe bydlaki.
          polecam trzy razy dziennie po jedzeniu
          • aneta10ta Re: hauzoltanekhau 22.04.04, 10:45
            Białko, owszem, ma swoją wartość, ale chityna zgrzyta w zębach.
            Osobom starszym zaleca się, aby przed spożyciem poprosiły kogoś o przeżucie
            wspomnianego produktu.
            Aneta
            • czarnywujek Re: hauzoltanekhau 22.04.04, 12:48
              dlatego lepiej połknąć zapijając sokiem z Banana.
              - Wio, Banan!
              hłe hłe, ale ja głupi jestem...czyż to nie urocze?
              • aneta10ta Re: hauzoltanekhau 22.04.04, 12:57
                czarnywujek napisał:

                > hłe hłe, ale ja głupi jestem...czyż to nie urocze?
                A jesteś draniem?
                Aneta
                • czarnywujek Re: hauzoltanekhau 22.04.04, 13:27
                  draniem? ja zagłupi jestem zeby byc draniem. jak kto nie wierzy moge podeslac
                  zdjęcie; az wieje glupotą z tego ryja.
                  w zwiazku z powyzszym jestem uroczym głupim kociakiem, dlatego tez pozwolilem
                  sobie zabrac, prawda, głos w tym uroczym wąteczku, blablabla. dziękuję za uwage.
                  here come oklaski
                  obiekt zdejmuje majtki
                  kurtyna spada.
                  • aneta10ta Re: hauzoltanekhau 22.04.04, 21:04
                    czarnywujek napisał:

                    > draniem? ja zagłupi jestem zeby byc draniem. jak kto nie wierzy moge podeslac
                    > zdjęcie; az wieje glupotą z tego ryja.
                    > w zwiazku z powyzszym jestem uroczym głupim kociakiem
                    Znów się nacięłam.
                    Coś nas jednak łączy.
                    Pozdrawiam
                    Aneta
                    • czarnywujek Re: hauzoltanekhau 23.04.04, 12:17
                      > Znów się nacięłam.
                      > Coś nas jednak łączy.
                      Hej Aneta, sympatyczna z Ciebie dziewczyna, ale te twoje texty sa zbyt
                      enigmatyczne jak dla mnie. pamiętaj ze masz tu do czynienia z osobnikiem nieco
                      ograniczonym, niezbyt wysofistykowanym, itd itp srutututu dupazdrutu.
                      lubie amerykanskie komedie romantyczne i nachalnie czytam komiksy ze
                      spidermanem, więc wiecie rozumiecie...
    • carlabruni Re: Jak minął dzionek kociaczki? 22.04.04, 12:53
      U mnie jest ok. Słonce świeci i jest się z czego cieszyć. siedze sobie właśnie
      w kafei i odpisuje na posty. przeglądam też ogłoszenia o prace. Pozdrawiam cię
      kociaczku słonecznie. WIECEJ OPTYMIZMU!!!!
    • abdon Do angharad 24.04.04, 01:54
      Dzień dzisiejszy nie przyjdzie jeszcze raz. (Schelling)
      • morgana_le_fay Re: Do angharad 24.04.04, 13:09
        "Discipulus est prioris posterior dies."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka