tinu
18.05.04, 23:59
pogrążona w wątpliwościach
wypatrująca wszędzie podstępu
po skazanej z góry na niepowodzenie, jednodniowej walce o forum
(wyjątkowa jak na mnie konsekwencja)
po uświadomieniu - nie pierwszym, że to tylko pretekst
zmęczona własną natarczywością i... eeeeh
w poczuciu klęski
(może to zwykłe kiwu - kiwu nastroju)
ogłaszam detox forumowy - Nevadzie mówiłam...
mnie nie zaszkodzi - ogólnie nie zaszkodzi
ja oszczędzę trochę kasy
i przestanę budzić rodzinę stukaniem w klawisze...
ale słodkie papa
to mówi:
istniejący w czasoprzestrzeni
odpowiednik fizyczny wirtualnej tinu