tms82 13.06.04, 19:49 Wczoraj byłem na imprezce w Klubokawiarni. Takich bibek życzę i Wam :) Mam nadzieje, ze kiedys bedziecie mieli sile na dotarcie do klubu i dobrą zabawę. Pozdrawiam TMS Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
future.schock Re: Imprezka. 14.06.04, 08:40 tms82 napisał: > Wczoraj byłem na imprezce w Klubokawiarni. > Takich bibek życzę i Wam :) Mam nadzieje, ze kiedys bedziecie mieli sile na > dotarcie do klubu i dobrą zabawę. > > Pozdrawiam > TMS A ja na rybkach:-) P. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta10ta Re: Imprezka. 14.06.04, 22:17 tms82 napisał: > Wczoraj byłem na imprezce w Klubokawiarni. Wytłumacz, co to jest klubokawiarnia. Przecież to relikt zamierzchłych czasów, które mało kto pewnie pamięta. Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
negatywista Re: Imprezka. 15.06.04, 01:23 Do takich niesympatycznych miejsc łazisz, gdzie ocenia się ludzi po wyglądzie - eeeech... Odpowiedz Link Zgłoś
tms82 Re: Imprezka. 15.06.04, 01:47 Klubokawiarnia to taki klub zrobiony na PRL. Hmmm...pierwsze slysze. Poszedlem tam, aby sie dobrze bawic, a nie oceniac ludzie po wygladzie, a ze jest selekcja to dobrze, bo nie wpuszczaja karkow. Aha, dzis bylem u lekarza i powiedzial mi, ze z depresji wyszedlem. Zostaly mi jeszcze leki stad derealizacja. Zycze Wam wszystkiego dobrego. pozdrawiam TMS Odpowiedz Link Zgłoś
anieatak Re: Imprezka. 15.06.04, 09:26 tms82 napisał: derealizacja. Dziękuje za poszezrenie mojego słownictwa..\zaprawdę bardzo ciekawy termin ta derealizacja..ja jebie..heheh Odpowiedz Link Zgłoś
dr_zombie Re: Imprezka. 15.06.04, 09:34 ktoś napisał: Do takich niesympatycznych miejsc łazisz, gdzie ocenia się ludzi po wyglądzie - eeeech... myslę, że lepiej łazić do takich miejsc niż nie wychodzic w ogóle. ale przecież to nie od miejsca zależy czy się ocenia ludzi po wyglądzie tylko od ludzi, którzy tam przesiadują, a tacy są wszedzie. nawet stojąc w kolejce w mięsnym po kiełbasę można byc ocenionym za wygląd... Odpowiedz Link Zgłoś
agnida Re: Imprezka. 15.06.04, 09:37 ciekawe jak lekarz wie ze wyszedles z depresji. Mialam kolezanke ktorej lekarze powtarzali ze nie jest w zlym stanie, bo sie usmiecha i mowii do rzeczy. A ona miesiac potem zabila sie. Odpowiedz Link Zgłoś
marzka4 Re: Imprezka. 15.06.04, 09:41 łał bardzo to budujace i pomocne osobie ktora własnie wygrała z deprechą.... Odpowiedz Link Zgłoś
anieatak Re: Imprezka. 15.06.04, 10:38 marzka4 napisała: > łał bardzo to budujace i pomocne osobie ktora własnie wygrała z deprechą.... silenie się na uśmiech nie jest niczym wyjatkowym..mimo wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
tms82 Re: Imprezka. 16.06.04, 01:30 Silenie sie na usmiech, znam z autopsji. Jak pewnego razu zartowalem z moja lekarka nt. schizofrenii ta powiedziala, ze podczas pierwszej wizyty to moje usmiechanie sie podczas gdy mowilem o rzeczach przykrych wziela za objaw "schizowy". Nie wiem jak inni, ale ja mam zaufanie do swojego lekarza, opowiadam mu o tym co sie we mnie dzieje ze szczegolami. Z drugiej strony wiem, ze lekarz mnie nie olewa. Dlatego tez ufam lekarce, ktora mowi, ze sie z tego wyciagnalem. Zauwazam roznice. Podczas "prostych" spotkan z ludzmi zamiast myslec ze strachem "co by tu powiedziec" wpadam w niezobowiazujaca gadke o glupotach. Na szczescie nigdy nie myslalem o tym, aby sie zabic..a nawet jesli taka mysl kiedys przebiegla mi przez banke umialem sobie wytlumaczyc...ojj chlopie, zycie jest piekne, tylko nastepnym razem trzeba zwiekszyc dawke :) Pzdr TMS Odpowiedz Link Zgłoś