elzi66
09.07.12, 23:19
Bardzo proszę Was o pomoc.
Nie wiem, czy to choroba, czy nerwica, nie wiem co mam robić....
Wszystko zaczęło się od atopowego zapalenia skóry na rękach, ramionach. Byłam u dermatologa i normalnie wyleczyłabym to w ciągu ok. miesiąca, może dwóch, ale ciągnie się to od roku, bo ja bardzo często rozdrapuje/wyciskam te krostki. W tej chwili mam już przebarwienia na rękach i strupy. Nie potrafię przestać. Jest upał, a ja chodzę w rękawie do łokci, bo wygląda to okropnie.
Nie wiem co się dzieje, ale lubię to w pewien sposób. Kiedy to robię, gdzieś z tyłu głowy coś mi mówi, że nie powinnam, że to wygląda okropnie, ale nie mogę przestać. Wstydzę się tego, ale jednocześnie nie umiem z tym walczyć.
Czasem robię to nawet bezwiednie, kiedy się stresuje, choć nie występuje to tylko kiedy mam sytuacje stresowe. Czasem wystarczy tylko, że popatrzę na ręce, zobaczę, że coś należy "poprawić", jakaś krostka którą należy wycisnąć i koniec, nie potrafię przestać...
Proszę o pomoc i poradę, co powinnam zrobić, czy mam się udać do specjalisty. Czuję, że sama sobie z tym nie poradzę.
POMOCY!