Dodaj do ulubionych

co zrobić ...

28.06.04, 12:46
jeśli lęk nie pozwala mi wyjść z "domu"?
jeśli na samą myśl ściska mi gardło..
jesli kazda próba kończy się zawrotami głowy, dusznością, kłuciem w żebrach..

co robić, żeby nie paraliżował, uniemożliwiał mi normalne fukcjonowanie?
dodam, że biorę przeciwlękowo:

Zolfren 5mg 1-0-0
Spamilan 10mg 0-0-1
Zolafren 10 mg 0-0-1

na początku działało, po jakiś dwóch-trzech tygodniach lekarka zwiększyła
dawki do obecnych, a po półtora tygodnia przyjmowania lęki znów wracają..
na dodatek moja lekarka jest na urlopie.. :/

jak sobie poradzić z tym lękiem, kiedy zwykła "sia woli" nie wystarcza?
Obserwuj wątek
    • zuzu777 Re: co zrobić ... 28.06.04, 13:17
      kurcze, ja nie wiem, bo sama sobie tak sobie radze, a czasem wcale, ale mam co
      Ciebie pytanie.
      czy te leki przeciwlekowe nie otumaniaja Cie? czy czujesz sie po nich
      normalnie tylko bardziej spokojnie?
      ja teraz nic nie biore, bo dobijaly mnie efekt uboczne i nie mam ochoty juz
      dalej testowac..
      • nevada_blue zuzu... 28.06.04, 13:21
        na początku mnie totalnie otumaniały..
        potem przeszło, ale i tak chodzę senna całymi dniami..
        mogłabym nieograniczenie spać..
        chociaż to może pogoda..
    • zuzu777 Re: co zrobić ... 28.06.04, 13:19
      lęki wracaja i naprawde nie czujesz sie ani troche spokojniej? ojej
      • nevada_blue Re: co zrobić ... 28.06.04, 13:23
        nasilają sie co jakiś czas..
        znam przyczynę, ale nie da się jej wyeliminować..
        niestety..

        i co jakiś czas wszystko wraca..
        jak dziś..
        parę dni i powinno przejść..
        jak nie - bedę miała problem, bo na kolejne dwa miesiące nie mam kontaktu z
        moją lekarką - studiuję i leczę się w innym mieście niż mieszkam..
    • orlando10 Re: co zrobić ... 28.06.04, 13:49
      Iść na psychoterapię. I to jak najszybciej. Same leki nie wystarczą, bo one
      znoszą tylko objawy. Przyczyna pozostaje i zatruwa cała psychikę. Praca nad
      poznaniem przyczyn i usunięciem ich jest długa i często bardzo bolesna, ale
      niezbędna - jeśli raz na zawsze chcesz wyzdrowieć. Nevado, czy Twoje lęki
      wynikają z nerwicy lękowej, fobii (agorafobia albo fovia społeczna) czy z depresji?
      Wiem, co czujesz, bo ja cierpie tak samo...
      • nevada_blue orlando ... 28.06.04, 14:00
        nie wiem dokładnie z czego wynikają moje lęki - lekarka nie postawiła jeszcze
        jednoznacznej diagnozy.. wysnuła kiedyś tylko hipotezę, że to może być
        zaburzenie depresyjno-lękowe o możliwym podłożu psychotycznym [ze względu na
        silne stany lękowe]..

        chociaż dobrze znam przyczynę ich nasilenia - z obawy przed powrotem
        do "domu".. tak mi sie zdaje..

        nie mogę zacząć teraz psychoterapii, bo studiuję i leczę się w innym mieście
        niż mieszkam.. lekarka już zapowiedział mi psychoterapię po wakacjach..

        nienawidzę takich dni jak dziś - nosi mnie, chodzę po ścianach, a jednocześnie
        nie mogę nigdzie pójść [lęki], ani nie mam siły nić zrobić - niedoleczona
        jeszcze depresja..

        i nie wiem co ze soba zrobić..
        bo powoli fioła sama ze sobą dostaję..


        • orlando10 Re: orlando ... 28.06.04, 14:07
          nevada_blue napisała:

          > chociaż dobrze znam przyczynę ich nasilenia - z obawy przed powrotem
          > do "domu".. tak mi sie zdaje..

          Ja w swoim przypadku dochodze do wniosku, ze moj lek przed wychodzeniem z domu
          wynika z tego, ze swiat pociaga mnie zbyt bardzo i z tego powodu mam poczucie
          winy. I dlatego wole sie w domu zamknac, by unikac owych pokus...

          > nie mogę zacząć teraz psychoterapii, bo studiuję i leczę się w innym mieście
          > niż mieszkam.. lekarka już zapowiedział mi psychoterapię po wakacjach..

          To dobrze. Wakacje zleca jak z bicza trzasl. Cy Twoj lekarz to psychiatra czy
          psycholog? Czy jest wykwalifikowanym psychoterapeuta?

          > nienawidzę takich dni jak dziś - nosi mnie, chodzę po ścianach, a jednocześnie
          > nie mogę nigdzie pójść [lęki], ani nie mam siły nić zrobić - niedoleczona
          > jeszcze depresja..

          Rany, skad ja to znam... :-( Czesto tez czuje sie jak zwierze w klatce...

          > i nie wiem co ze soba zrobić..
          > bo powoli fioła sama ze sobą dostaję..

          Przeczekac. Kiedy zajmie sie Toba dobry fachowiec, od razu zrobi Ci sie lzej.
          Nie tylko dlatego, ze zaczniesz sie leczyc, ale rowniez dlatego, ze poczujesz
          sie 'zaopiekowana'. Tymczasem - pomysl, ze nie jestes sama w swoim cierpieniu.
          Takich jak Ty jest cale mnostwo. Mi ta swiadomosc pomaga, bo wtedy nie czuje sie
          jak skonczona wariatka i dziwaczka...
          Trzymaj sie.
          • nevada_blue Re: orlando ... 28.06.04, 14:18
            orlando10 napisała:

            > nevada_blue napisała:
            >
            > > chociaż dobrze znam przyczynę ich nasilenia - z obawy przed powrotem
            > > do "domu".. tak mi sie zdaje..

            muszę tu wyjasnić - jako powrót do "domu" rozumiem powrót do miejsca mojego
            stałego zamieszkania.. bo studiuję w innym mieście..

            orlando napisała

            > To dobrze. Wakacje zleca jak z bicza trzasl. Cy Twoj lekarz to psychiatra czy
            > psycholog? Czy jest wykwalifikowanym psychoterapeuta?

            moja lekarka to psychiatra - psycholog to nie lekarz..
            zapowiedziała mi, że po wakacjach pochodzę sobie do psychologa..

            mi nie przszkadza bycie "wariatką i dziwaczką" - przeszkadz mi jedynie, że są
            takie dni kiedy nie mogę wyjść z nory i nie rozumiem dlaczego..
    • paradiso29 Re: co zrobić ... 28.06.04, 14:10
      Nev... chcialbym Ci pomoc!!!
      • nevada_blue paradiso ... 28.06.04, 14:19
        dziekuję..
        ale chyba niewiele możesz zrobić..
        to trzeba przeczekać..
        • paradiso29 Re: paradiso ... 28.06.04, 14:42
          wiem...
          ale gdyby tam byl, wzielabys mnie pod reke i poszlibysmy na spacer ? cooo ?
          • nevada_blue Re: paradiso ... 28.06.04, 14:48
            z Tobą - na pewno :)
            • paradiso29 Re: paradiso ... 28.06.04, 15:20
              czyli jakas recepte mamy... dobre i to.

              :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka