Dodaj do ulubionych

Kompulsywne objadanie się

09.08.12, 17:31
Czego potrzeba by z tego wyjść?Czy da się to zrobić?Jaka zmiana we mnie i w otoczeniu jest potrzebna,by się uporać z takim problemem?Męczy to to fizycznie i psychicznie.Kończy się jedno uzaleznienie,zaczyna drugie,wkrótce zaliczę wszystkie możliwe..
Obserwuj wątek
    • lucyna_n Re: Kompulsywne objadanie się 09.08.12, 22:00
      to pytanie powinnaś skierować do psychoterapeuty
      nie ma uniwersalnych odpowiedzi na takie pytania
    • summerspring Re: Kompulsywne objadanie się 10.08.12, 13:47
      mi pomógł Parogen
    • berta-death Re: Kompulsywne objadanie się 11.08.12, 22:55
      Trzeba iść do psychiatry, który specjalizuje się w zaburzeniach kompulsywnych i zażywać co przepisze.
    • tulipka32 Re: Kompulsywne objadanie się 15.08.12, 11:15
      Napisz coś więcej jakie masz objawy. Na pewno psychoterapia, najlepiej psychodynamiczna/psychoanalityczna. z jakiego jesteś miasta? jakie masz uzależnienia? czy naprzemiennie z objadaniem też wymiotujesz/przeczyszczasz się albo ostro trenujesz? ile masz lat?
      • a.g.g.a Re: Kompulsywne objadanie się 15.08.12, 16:24
        No,jeszcze imię,nazwisko i adres.A tak na poważnie,nie wymiotuję,nie katuję się ćwiczeniami fizycznymi.Przeczyszczam się i odwadniam,ale zabiegi te nie chronią mnie przed przybieraniem na wadze.Nastolatką nie jestem.W terapii jestem juz dłuższy czas,zaleczyłam uzależnienie lekowe,jedzeniowe pozostaje nadal,niestety.
        • tulipka32 Re: Kompulsywne objadanie się 15.08.12, 16:40
          Jestes w terapii leczenia uzależnień czy w jakiejś innej?
          • a.g.g.a Re: Kompulsywne objadanie się 15.08.12, 18:02
            Tak,terapia prowadzona jest przez terapeutę uzależnień
            • tulipka32 Re: Kompulsywne objadanie się 15.08.12, 19:07
              w takim razie, niestety nie daję zbyt wiele szans na wyleczenie. jeszcze nie spotkałam przypadku, który by wyszedł z zaburzeń jedzenia w terapii uzależnień. to jest w ogóle inna bajka! a piszę to jako psychoterapeutka z 10 -letnim stażem pracy. wiem, ze wydaje się, że uzależnienie to uzależnienie i zmienną jest tylko przedmiot (alkohol, leki, narkotyki, jedzenie etc) ale choćby jeden szczegół (a tak naprawdę najważniejszy) różni te rzeczy: przy innych uzależnieniach terapia jest prowadzona żeby zupełnie zaprzestać tych nawyków. a jeść będziesz musiała przez całe życie, tylko znaleźć w tym równowagę a nie przechodzić z jednej skrajności w drugą. spytałam, z jakiego jesteś miasta bo np. z Krakowa czy Wrocławia znam świetnych terapeutów specjalizujących się w temacie. pewnie już się kiedyś spotkałaś z podobnymi zdaniami i jestem przekonana, że na pewno Twoja terapia Ci pomogła w wielu sprawach i pomaga dalej ale wiem też, że terapia uzależnień nie jest tak głęboka jak inne terapie. wiem o tym, bo miałam wielomiesięczne staże na oddziałach terapii uzależnień i wiem też, jak pracują tacy terapeuci (nawet ci certyfikowani). wiem, jakie są statystyki wyjścia z nałogu i wiem, dlaczego 80-90% osób nie radzi sobie z tym. taka terapia jest dobra na początek, potem powinna być pogłębiona. i wiem, że tacy terapeuci robią terapię pogłębioną ale, z całym szacunkiem, nie mają o niej pojęcia. wiem oczywiście, że tu każdy obstaje przy swojej terapii i toczą się niekończące się dyskusje nad przewagą jednej nad drugą ale jeśli masz ochotę na konkretne argumenty to daj znać. ;)
              • a.g.g.a Re: Kompulsywne objadanie się 15.08.12, 20:05
                Tulipka to jak pracują terapeuci uzależnień?I co to znaczy terapia pogłębiona?Sięganie do dzieciństwa,analizowanie przeniesienia?Do terapeuty trafiłam po pobycie w szpitalu,do którego zaprowadziło mnie wieloletnie uzależnienie od silnych leków.Wyszłam z tego uzależnienia,wyszłam "przy okazji" z depresji i z fobii społecznej,ale problemy z jedzeniem nie dają mi spokoju.Nie przeczę,że potrzeba mi terapeuty,który pracuje inaczej.Mieszkam na Śląsku,do Wrocławia czy Krakowa mi daleko.Cenne jest to co napisałaś,potrzebuję obiektywnego spojrzenia.No własnie,jeść trzeba..to tak jak alkoholikowi wydzielać codziennie kieliszek wódki i mówić "panuj nad sobą"..
                • tulipka32 Re: Kompulsywne objadanie się 15.08.12, 20:49
                  na dobry początek polecam:
                  1) www.sopp.com.pl/index.php?page=zespol (polecam raczej jedną z dwóch pierwszych wymienionych)
                  2) sebastianorynczak.pl/o-psychoterapii-psychoanalitycznej

                  nie znam osobiście tych osób ale te z 1) współpracują z naprawdę poważaną w PL szkołą psychoterapii więc muszą być dobre, a facet z 2) wygląda mi po textach zamieszczonych na stronie też na kogoś kompetentnego; jeśli sama wolałabyś sobie kogoś wybrać to moja rada jest taka, pytaj przede wszystkim o psychoterapeutę który ukończył 4-letnie szkolenie w jednej z atestowanych szkół przez Polskie Towarzystwo Psychologiczne lub Psychiatryczne no i uważam, że najlepiej pracujący w nurcie psychodynamicznym lub psychoanalitycznym. Jeśli chodzi o terapię pogłębioną to rzeczywiście jest to w dużej mierze "gadanie" i wracanie do dzieciństwa ale to jest tak naprawdę mocno przereklamowane ;) tzn. jasne jest przecież, że nikt się nie pozbędzie problemu przez samo wracanie do dzieciństwa i omawianie tych czasów przez 5 lat terapii. to co jest najważniejsze/ najbardziej leczące w psychoterapii psychodynamicznej/psychoanalitycznej, a czego nie daje ŻADNA inna terapia to tzw. omawianie relacji terapeutycznej czyli tzw. przeniesienia. Nie chciałabym tu wchodzić w szczegóły bo można się o tym rozwodzić przez wiele, wiele godzin ale w jakimś sensie musisz mi (jeśli chcesz;) uwierzyć na słowo, że to niesamowicie ważny czynnik. Podczas szkolenia terapeutycznego poświęca się mu połowę czasu nauki a potem już po zakończeniu szkolenia (na tzw. superwizjach) nie rozmawia się prawie o niczym innym. Przeniesienie jest najważniejsze i najbardziej leczące! I nie da się tego zrozumieć nie będąc samemu w terapii. Serdecznie polecam Ci wypróbować taką terapię bo uważam, że naprawdę wiele daje. Terapeuci mają obowiązek (nieformalny ale jednak) do przechodzenia też swoich terapii więc wiem co mówię ;)
                  • a.g.g.a Re: Kompulsywne objadanie się 15.08.12, 22:23
                    Tulipka bardzo dziękuję za pomoc.Przeniesienie z mojej strony jest bardzo silne,jestem bardzo przywiązana do swojej terapeutki,może to dziwnie brzmi,ale to pierwsza osoba w moim życiu,przy której czuję sie tak bezpiecznie.Fakt,zrozumiec to może tylko osoba będąca w terapii.Nie mam wątpliwości,że takie moje emocje i uczucia to silny czynnik leczący,gdyby nie przeniesienie to na pewno nie osiągnęłabym takich efektów.Zawsze jednak było jedno "ale".Moja terapeutka NIE ANALIZUJE przeniesienia!A ja tego bardzo potrzebuję.Był czas,gdy bardzo się miotałam w terapii i było mi ciężko,bardzo chciałam na ten temat rozmawiać,a terapeutka tematu nie podejmowała.Nie wiedziałam dlaczego?Myślałam,że byc może moje uczucia są wstrętne i powinnam sie ich wstydzić.Do tej pory trzyma mnie pewne onieśmielenie.A to po prostu nie ta szkoła....Czy mam szansę,żeby samej poradzić sobie z kompulsywnym objadaniem się i żeby przerwać trwające już kilkanaście lat przeskakiwanie z uzależnienia w uzależnienie czy jednak potrzebna jest terapia pogłębiona?
                    • tulipka32 Re: Kompulsywne objadanie się 15.08.12, 22:46
                      trudno mi jednoznacznie odpowiedziec na Twoje pytanie. zaburzenia jedzenia mogą wynikać z różnego tła (tzn. tak w skrócie mogą być z cięższego kalibru lub trochę lżejszego). często zdarza się, że jedno uzależnienie przechodzi w drugie bo temat został tylko tak ugładzony, przyklepany. w tym, co napisałaś pobrzmiewa silna potrzeba tego, żebyś mogła mieć poczucie, że Twoja terapeutka akceptuje Cię z róznymi emocjami, i jak ją kochasz i jak się na nią wkur... asz i jakie masz o niej sny i fantazje. i że to wszystko jest normalne. w terapii psychodyn. po jakimś czasie w zasadzie mówi się tylko o przeniesieniu. no, może 'tylko' to przesada ale naprawdę wszystko się do tego sprowadza. ja mam takie poczucie, że różne terapie dużo dają, pomagają uporać się z różnymi sprawami, rzucają nowe światło na różne sprawy, pomagają spojrzeć na coś z innej perspektywy, co zwykle skłania do nowych refleksji i pozytywnych działań. ale mam też poczucie, że żeby coś naprawdę zmienić, trzeba się za to zabrać od podstaw i sięgnąć najgłębiej jak się da. znów na moim przykładzie: kiedyś byłam przez 1,5 roku na terapii Gestalt (dużo mi dała) a potem jakieś 5 lat później poszłam na psychodynamiczną (jestem już 3 lata w terapii i sądzę, że jeszcze jakiś rok przede mną) więc mam porównanie. tamta terapia była ważna ale to jak brodzenie w wodzie do kolan, obecna jest jak skok na główkę... pokazała obszary i problemy, o których istnieniu miałam mgliste pojęcie (zupełnie wyparte, nieświadome sprawy). okzało się na przykład, że też mam zab. jedzenia ;) w ciągu roku 2 razy potrafiłam przytyć 5-6kg a potem tyle schudnąć... cóż to za wrogość do własnego ciała... do siebie... do swojej kobiecości i seksualności... no ale o tym można by dużo pisać. teraz walczę i widzę efekty. jeszcze daleko do mety ale widzę światło w tunelu. aha, i jakoś tak (sorry że tak napiszę) ale wątpię żebyś wyszła z depresji z takimi objawami o których piszesz. sądzę, że ona pewnie nie daje tak znać o sobie jak być może kiedyś ale domyślam się, że wciąż jest. namawiam do głębszej terapii. to b. ciężka praca, to odbijanie się od dna, czasem naprawdę koszmar (!!!) ale warto...
                      • a.g.g.a Re: Kompulsywne objadanie się 16.08.12, 21:58
                        Tak,zależy mi na pełnej akceptacji ze strony terapeutki.Po wielu różnych trudnych słowach i sytuacjach i moich zachowaniach,wiem,że ona mnie nie odrzuci,a tego bardzo sie bałam.Wiem,że nie tylko jako terapeuta ale też jako człowiek.Problemy z odżywianiem to dla mnie żadna nowość.Zaczęły się x lat temu,potem ucichły i znowu wróciły.W terapii jestem ponad 2.5 roku i doprowadzę ją do końca,mimo że niestety,naprawdę niestety,nie rozmawia się w niej o przeniesieniu.Sprawę komplikuje fakt,że mam męża uzależnionego od alkoholu.Na terapii uczę się jak nie popaść we współuzależnienie,jak postepować z mężem,jak sie usamodzielnić itp.Może nie jestem do końca wyleczona z depresji,może to za duzo powiedziane,ale na pewno jest o niebo lepiej.Ustąpiło wiele objawów,które bardzo utrudniały życie.Jeśli ta terapia nie pomoże mi w zaburzeniach odżywiania,będę szukać psychodynamicznej,aż do skutku.
                        Tulipka czy jest mozliwość napisania do Ciebie poza forum.Mam pytanie,którego wolałabym nie zadawać na forum.
                        • tulipka32 Re: Kompulsywne objadanie się 16.08.12, 22:57
                          jasne, lightversion@wp.pl pozdrawiam
                        • mskaiq Re: Kompulsywne objadanie się 17.08.12, 13:50
                          Z tego co piszesz wynika ze w jakims stopniu radzisz sobie z uczuciem
                          odrzucenia, przynajmniej uwierzyłaś że jesteś akceptowana przez
                          terapeutkę.
                          Czy radzisz sobie z innymi ludźmi, ile jest w Tobie zaufania do ludzi ?
                          W moim przekonaniu terapia powinna prowadzic do wiary i zaufania
                          ludziom, inaczej nie można pokonać lęku.
                          Mysle ze Twoje obiadanie się związane jest z lękiem.
                          Zwykle każde uzależnienie jest sposobem radzenia sobie z lękiem.
                          Próby oddzielenia uzaleznienia od ich przyczyny (co niestety robi sie
                          czesto) speełzaja na tym że uzależnienie pozostaje bo przyczyna jest
                          nadal.
                          Serdeczne pozdrowienia.

    • mona.blue Re: Kompulsywne objadanie się 16.09.12, 22:34
      Polecam Anonimowych Żarłoków, tu link:
      anonimowizarlocy.org/index.php
      Maja też w czwartki mityngi na skype, a w W-wie jest troche mityngów. Sa skuteczni.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka