20.07.04, 10:58
Mam problem z moja dziewczyna,podejrzewam ze jest wlasnie mitomanka.Nie
spotkalem sie z przypadkiem u kobiety, w tym co wyczytalem,mowa byla
wylacznie o facetach.czy moglby mi ktos pomoc?moze ktos ma podobny problem.
O swojej przeszlosci mowi inaczej za kazdym razem,ale najlepiej kiedy w ogole
o tym nie rozmawiamy.Klamie nalogowo,kiedy ja przylapuje i przypre do
muru,kiedy nie ma juz drogi ucieczki wtedy sie przyznaje,ale zazwyczaj zrzuca
wine na innych,siostra,brat,kolezanka.Po klotni zazwyczaj obiecuje
poprawe,mija tydzien,dwa tygodnie,wszystko wraca do normy,klamie znowu!Myli
rzeczywistosc ze swoja fantazja,wymysla dziecku choroby ktorych moj syn
niema.Wpada czesto w depresje,bierze psychtropy,choc obiecala mi nie tak
dawno ze z nimi konczy,znow klamstwo.Wychowala sie bez ojca z matka
alkoholiczka ktora traktowala ja jak piate kolo u wozu,Matka nazywala ja
korwa,suka,itp...Mysle ze to takze moglo wplynac na ucieczke w swiat
fantazji.Ma niskie poczucie wlasnej wartosci.Prosze o pomoc kogos z podobnym
problemem lub po prostu zainteresowanych tym tematem!!
Obserwuj wątek
    • tygrysica_krakow Re: Mitomania 20.07.04, 11:16
      Ja też miałam problem z partnerem mitomanem. I dziś wydaje mi się, że z
      mitomanem wogóle nie warto być- może to bardzo drastyczne stwierdzenie ale po
      tym co z nim przeszłam takie jest moje zdanie. Ja kochałam tego kogo on udawał,
      a on starał się zachowywac tak by mi to pasowało. Po kilku latach związku gdy
      mówił cokolwiek wychodziłam z założenia, że to nie prawda. Tak się nie da żyć.
      A najgorsze jest to, że mam z nim dziecko. Dziecku nie można tworzyć filmów,
      obiecywac niczego bez pokrycia i opowiadać niestworzonych historii, bo
      dzieciństwo ma wpływ na całe życie człowieka.
      Teraz kilka pytań
      Czy Twoja dziewczyna zdaje sobie sprawę z tego, że ma problem z mówieniem
      prawdy??
      Bardzo Ci na niej zależy??? Jeśli tak jedynym wyjściem jest wspólna wizyta u
      psychologa.
      Przesyłam Ci link do mojego posta o mitomanii na tym forum
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=99&w=13849179&a=13849179
      Jeśli masz jakieś pytania pisz ja często jestem na forum więc na 100we
      odpowiem, mam za soba 4 lata związku z mitomanem i pewne doświadczenie i wiedzę
      w tej kwestii
      • balcerz74 Re: Mitomania 20.07.04, 11:52
        Nie zdaje sobie sprawy z tego ze klamie,ale sprobuje ja przekonac na wizyte u
        lekarza..Ja dopiero od kilku dni domyslam sie ze jest wlasnie mitomanka,i to po
        przeczytaniu wlasnie twojego tekstu z forum.Pomyslalem sobie wtedy...Boze
        przeciez to samo mam z nia....Ona tez uwaza ze jest wiecznie pokrzywdzona przez
        zycie.Kocham ja i dluzej nie moge juz wytrzymac z jej klamstwami i
        fantazjami.Nie chce zeby moje dzieci zostaly pokrzywdzone w ten sposob.Do tego
        dochodzi jeszcze naduzywanie alkoholu.Ale niedawno stwierdzila sama ze ma
        problem z alkoholem,po naszej klotni,wyslalem ja na wszycie esperalu.Nie
        pije ,jest spokoj.Mowi ze to przez alkohol tak klamala.Uwierzylem,na dwa
        tygodnie,teraz widze ze jednak to nie alkohol.I wiesz co?Zastanawiam sie czy
        ona nie wymyslila sobie tego ze ma problem z alkoholem?Mowi ze mnie kocha i
        zrobi wszystko zebysmy byli szczesliwi,ale czy mozna jej ufac?
      • balcerz74 Re: Mitomania 20.07.04, 11:55
        Mam pytanko?Czy twoj facet dal sie przekonac na leczenie?czy terapia jest
        pomocna?Chce jej pomoc bo zalezy mi na niej i na dzieciach,jestesmy
        rodzina,rozumiesz....
    • tygrysica_krakow Re: Mitomania 20.07.04, 15:11
      Macie wspolne dzieci?????- pytam bo gdzies napisales "moj syn" wiec pomyslalam,
      ze to tylko twoje dziecko. Jak długo jestescie po slubie?? NIe zauwazyles tego
      przed slubem ??? ( ja nie zauwazylam) a co do mojego eks faceta to nie dal sie
      przekonac na leczenie - jemu sie wydawalo ze jak cos sobie wymysli i to powie
      to to jest prawda. A mnie jego klamstwa ranily. Wymyslil sobie kiedys chorobe
      serca - umieralam ze strachu.
      • balcerz74 Re: Mitomania 20.07.04, 18:00
        Tak mamy wspolne dziecko,ale nie jestesmy po slubie,nasz zwiazek powstal ponad
        rok temu po raz drugi.Wczesniej bylismy zbyt mlodzi zeby zrozumiec istote
        zwiazku partnerskiego.Teraz jest inaczej,wiem ze ona sie stara ale sama nie
        moze sobie pomoc.
    • mskaiq Re: Mitomania 20.07.04, 16:20
      Mysle ze pokazuj Jej nieustannie Jej problem. Ona musi zrozumiec ze to jest
      zle, w tej chwili Ona tego nie rozumie a jesli rozumie to tylko na pare dni,
      pozniej wraca do klamania. Odnosisz chwilowe sukcesy, sprobuj rozmawiac o tym
      codziennie tak aby nie zapominala. Mysle ze jesli bedziesz cierpliwy zaczniesz
      odnosic sukcesy, Ona zacznie rozumiec ze to co robi jest zle.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • balcerz74 Re: Mitomania 20.07.04, 17:55
        Dzieki Mskaiq za slowa otuchy!!Pozdrawiam!!
    • tygrysica_krakow Re: Mitomania 21.07.04, 10:47
      Mnie i tak wydaje się, ze psycholog byłby najlepszym rozwiązaiem. Mitomania to
      poważne zaburzenie psychiczne z którym ciężko się walczy.
      • looserka Re: Mitomania 21.07.04, 16:30
        Zgadzam się z Tygrysicą, że kontakt z terapeutą jest niezbędny i to jak
        najszybciej. oprócz zaburzeń osobowości, które przejawiają sie m.in.mitomanią
        jest chyba więcej problemów, prawda? No i ta sprawa z alkoholem - jesteś z nią
        na codzień, więc chyba sam musisz widzieć, czy problem alkoholowy ( a może i
        lekomania) faktycznie sie pojawia, czy nie. Jeśli tak, to zaszycie esperalu nie
        jest żadnym rozwiązaniem. Piszesz, że jej środowisko rodzinne bylo
        patologiczne, niewykluczone, że tam tkwi źródło problemów Twojej partnerki.
        Jeśli stawiasz na wspólną przyszłość, to musisz postawić warunek "terapia". I
        niewykluczone, że sam też będziesz musiał w niej współdziałać. Ale nie zwlekaj
        z jasnym posatwieniem problemu, nie szukajcie półśrodków.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka