balcerz74
20.07.04, 10:58
Mam problem z moja dziewczyna,podejrzewam ze jest wlasnie mitomanka.Nie
spotkalem sie z przypadkiem u kobiety, w tym co wyczytalem,mowa byla
wylacznie o facetach.czy moglby mi ktos pomoc?moze ktos ma podobny problem.
O swojej przeszlosci mowi inaczej za kazdym razem,ale najlepiej kiedy w ogole
o tym nie rozmawiamy.Klamie nalogowo,kiedy ja przylapuje i przypre do
muru,kiedy nie ma juz drogi ucieczki wtedy sie przyznaje,ale zazwyczaj zrzuca
wine na innych,siostra,brat,kolezanka.Po klotni zazwyczaj obiecuje
poprawe,mija tydzien,dwa tygodnie,wszystko wraca do normy,klamie znowu!Myli
rzeczywistosc ze swoja fantazja,wymysla dziecku choroby ktorych moj syn
niema.Wpada czesto w depresje,bierze psychtropy,choc obiecala mi nie tak
dawno ze z nimi konczy,znow klamstwo.Wychowala sie bez ojca z matka
alkoholiczka ktora traktowala ja jak piate kolo u wozu,Matka nazywala ja
korwa,suka,itp...Mysle ze to takze moglo wplynac na ucieczke w swiat
fantazji.Ma niskie poczucie wlasnej wartosci.Prosze o pomoc kogos z podobnym
problemem lub po prostu zainteresowanych tym tematem!!