01.08.04, 13:12
Hello,
stwierdzono u mnie depresje nawracającą. Biorę Coaxil. Czy ktoś jeszcze coś
takiego łyka??
Obserwuj wątek
    • zoltanek Re: coaxil 01.08.04, 13:52
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20379&w=12976489&a=14026451

      się brało, podobno dobre, ale łatwiej znaleść czterolistną koniczynke niż osobe
      której to pomogło.
    • elaenna Re: coaxil 01.08.04, 19:31
      To dosyć delikatny środek. Nieszkodliwy. Może trochę pomaga w lekkich
      przypadkach. Smacznego:-)
      Pozdro
      Elżbieta
    • milionynas Re: coaxil 01.08.04, 22:37
      Hej Milasko.
      Piszesz, ze bieresz Coaxil. Bralem to kiedys.
      Nie pamietam zadnych przykrych skutkow ubocznych... To lagodny srodek.
      Lykaj na zdrowie -pozdrawiam - Hungry_Potter z milionynas
      -------------------------
      wszystko pod niebiosami
      • rzeznia_nr_5 Re: coaxil 01.08.04, 22:45
        Ciekawe ile ten badziew kosztuje.Może jest inne tańsze placebo.
        • milionynas Re: coaxil 01.08.04, 23:19
          profesor rzeznia_nr_5 napisal o Coaxilu:

          > Ciekawe ile ten badziew kosztuje.Może jest inne tańsze placebo.

          Jasne. Validol. Ale Coaxil dzialal. Przynajmniej na mnie.
          Inna kwestia, ze zapisano mi 1 pastylke , a bralem 4 pastylki
          Ale po jakims czasie przeszedlem na Cloranxen. Jest tu wątek o cloranxenie.
          Rszezniku: Nie neguj tego, czego nie xnasz.
          Szacunek - Hungry_Potter z organizacji milionynas
          -----------------------
          wszystko pod niebiosami
          • rzeznia_nr_5 Re: coaxil 01.08.04, 23:22
            milionynas napisał:


            > Jasne. Validol. Ale Coaxil dzialal. Przynajmniej na mnie.
            > Inna kwestia, ze zapisano mi 1 pastylke , a bralem 4 pastylki
            > Ale po jakims czasie przeszedlem na Cloranxen. Jest tu wątek o cloranxenie.
            > Rszezniku: Nie neguj tego, czego nie xnasz.
            > Szacunek - Hungry_Potter z organizacji milionynas



            Ale Cloranxen to chyba wogóle inna grupa leków,zupełnie do innej bajki wszedłeś
            _Potterze.
            • milionynas Re: coaxil 02.08.04, 08:33
              Doktor Oi boli - rzeznia_nr_5 napisał:


              tu cytat z milonow:
              >/.../
              > > Ale po jakims czasie przeszedlem na Cloranxen.
              Jest tu wątek o cloranxen

              >Ale Cloranxen to chyba wogóle inna grupa leków,zupełnie
              do innej bajki wszedłeś _Potterze

              Jak to : To nie jest "Hungry_Potter i wiecznodajna apteka"?

              A serio: Masz racje Rzeznio_nr_5.
              Zgoda Cloranxen ma swoja moc / sile / potege. Ale Coaxil tez troche dziala.
              Nawet mi sie mylily te pastylki. Dalej mi sie mylą. Wszystko mi sie myli.
              Takim senny, choc rano. Czy Zolfren to sprawil czy to Ty Rzeznio?
              - pozdrawiam - milych snow - Hungry_Potter z milionynas

              ---------------------------
              wszystko pod niebiosami
    • milaska Re: coaxil 02.08.04, 16:27
      a ktoś ma depresję nawracającą? Jak sobie z nią radzicie?
      Bo ja niezbyt - jestem wszystkim dobita, ciężki mi żyć. Jestem nawet
      niezad0w0lona z tego, że niedawno wzięłam ślub, że było wesele itd. nic mnie
      nie cieszy, wszystko jest powodem fryustracji, i dołów.
      • gloom Re: coaxil 02.08.04, 16:31
        Sluchaj, u mnie to tak nawraca, ze ledwie dostrzegam przerwy. Od paru lat
        cholernie dowala, bo sile mam tylko na wydobycie sie ponad linie wody. A lekami
        nie chce sie traktowac, bo im (podobnie jak drugom) zdecydowanie nie ufam.
        Czolki
    • carlabruni Re: coaxil 02.08.04, 20:27
      Co to jest ta depresja nawracająca? Czy to znaczy, że cały czas trzeba
      przyjmować jakieś antydepresanty aby nie powróciła?
      • milaska Re: coaxil 04.08.04, 18:58
        To jest takie paskudztwo, co ciągle do mnie powraca - robi sobie przerwy - i
        wtedy mi się wydaje, że zdrowa jestem i normalna, a potem uderza z siłą
        wodospadu i myślę, jak tu wyskoczyć z tego budynku. Teraz niestety trwa i trwa
        i nawet przerwy mi nie daje. Wiesz carlabruni, już mam dosyć. Nie znajduję
        siły, wesele, małżeństwo, życie, praca - wydają mi się tak odrzucające, że chce
        ze wszystkim skończyć. Czyż człowiek, który jest 2 miesiące po ślubie nie
        powiien być szczęśliwy?
    • roxy Re: coaxil 02.08.04, 23:49
      Witajcie, ja biorę coaxil od roku, z przerwami, i zdecydowanie ma dobry wpływ
      na samopoczucie - chce mi się coś robić, żyć, pracować...
      Ale jedno mnie niepokoi - mała tolerancja na złość ...z natury jestem spokojnym
      człowiekiem i kiedyś ciezko mnie było wyprowadzić z równowagi, teraz - szybko
      się denerwuję, a złość czasem jest jakby furią...i to mnie przeraża :(
      Czy macie podobne "odczucia"?
    • lovelinka Re: coaxil 04.08.04, 23:01
      brałam tysiące leków na prawdę było ciężko, niestety coaxil w niczym mi nie
      pomógł, to bardzo słaby lek i to nie tylko moje odczucia
      • rzeznia_nr_5 Re: coaxil 04.08.04, 23:33
        lovelinka napisała:

        > brałam tysiące leków


        A konkretnie to ile?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka