Dodaj do ulubionych

złośliwa

04.02.17, 22:07
Od bardzo długiego czasu jest we mnie wiele złości, niechęci, powiedziałabym, że autoagresji objawiającej się ciągłym dobijaniem się i poczuciem winy. Denerwują mnie ludzie, męczy mnie jak ktoś chce coś ode mnie, mówi do mnie. W ogóle bardzo łatwo się denerwuję, podnoszę wtedy głos i udowadniam swoją rację krzykiem. Lubię być sama, wtedy czuję się bezpiecznie, choć samotnie, ale przynajmniej nikogo nie ranię.
Nie mogę zasnąć wieczorem, bo mam dużo różnych myśli i bardzo przeżywam, co było dzisiaj, co będzie jutro. Od roku pomagam sobie tabletkami ziołowymi, ale nie bardzo na mnie działają. Zapycham się słodyczami, to mój sposób na smutki, w przeciągu roku przytyłam 8 kg. Nie umiem mówić o sobie, wszystko przeżywam w sobie. Unikam ludzi. Duszę się i nie umiem sobie z tym poradzić. Często jestem zdołowana i smutna, ale jak trzeba, to potrafię wziąć się w garść i super wybrnąć z jakiejś sytuacji.
Czuję pustkę w sobie.
Obserwuj wątek
    • ekspert.grupa_synapsis Re: złośliwa 05.02.17, 09:49
      Szanowna Pani,
      to, co Pani opisuje, ogromnie przypomina odczucia osób w depresji. Opis jest jest wręcz charakterystyczny. Dlatego bardzo pożądane byłoby, żeby skonsultowała się Pani z lekarzem (najlepiej psychiatrą) w celu zweryfikowania podejrzenia depresji.
      z szacunkiem
      Stanisław Porczyk, psychiatra
      Grupa Synapsis
      www.synapsis.pl
      • nusia-a Re: złośliwa 05.02.17, 20:26
        No tak, ale ja nie schudłam tylko przytyłam, a w depresji się przecież chudnie. Mam często dołki, ale potrafię świetnie wykazać się w pracy, chociaż potem czuję w sobie pustkę i takie dziwne zniechęcenie. Potrafię być duszą towarzystwa, nie wyglądam na osobę depresyjną - zadbana, wymalowana, dobrze ubrana, uśmiechnięta. Przeciwienstwo depresji.
        Tylko tak dziwnie się czuję, raz jestem na dole, potem za chwilę mi lepiej, śmieję się ze znajomymi, jest niby ok. To takie jakby zmienności nastroju, ale bardziej jak u rozkapryszonej nastolatki. Chociaz te doły to ostatnio "norma".
        Zresztą ten gniew, drażliwość, agresja to takie dla mnie nie depresyjne... Może to, że wszystko mnie wkurza, to nerwica? Czasami rozszarpałabym siebie na kawałki ze złości? Może mi nerwy siadły? Mam stresującą pracę. Może to zmęczenie i może to samo przejdzie? Jakoś tak boję się iść do psychiatry...
    • someone.lonly Re: złośliwa 05.02.17, 15:08
      Wyglada to na depresje. Myslalas o antydepresantach, zaczac od 20 mg i podwyzaszac dawke co 1-2 tygodnie. Dla mnie to pomoglo przez rok, w4ec mialem czasi siel aby uporzadkowac swoje zycie.
      Wiec co jest powodem zlosci? Rodzina, moze koledzy z pracy? Czy moze ktos inny? Masz z kims pogadac- z kolezanka , chocby na skype/telefon?
      • nusia-a Re: złośliwa 05.02.17, 20:51
        Sama to chyba nie mogę sobie zaaplikować antydepresantów, chyba że jakieś ziołowe. Zresztą ja nie lubię się faszerować lekami.
        Nie rozmawiałam z nikim, bo sama nie wiem, co mi jest.
        • ekspert.grupa_synapsis Re: złośliwa 05.02.17, 22:35
          Może być i taka depresja ze sporymi wahaniami nastroju, od depresji do wesołości i to nawet w ciągu jednego dnia. To powinno być dokładnie zdiagnozowane przez specjalistę, a nie po swojemu. Własny rozum nie wystarczy, oto przykład: w depresji nie zawsze się chudnie, często przybywa się na wadze. Nie będę jednak dłużej Pani namawiał - już bardzo dużo napisałem i wyjaśniłem. Zdaje się, że po prostu nie ma Pani obecnie ochoty skorzystać z mojej rady. Pozdrawiam
          Stanisław Porczyk, psychiatra
          Grupa Synapsis
          www.synapsis.pl
          • nusia-a Re: złośliwa 06.02.17, 15:45
            Dziękuję za odpowiedź. To nie jest tak, że nie chcę skorzystać z rady, ja się zwyczajnie boję usłyszeć, to czego nie chcę. Widzę, że mądrze Pan Doktor pomaga tu wielu osobom, czytałam różne wątki. Jest we mnie wielki strach przed pójściem do psychiatry, bo u mnie w rodzinie były przypadki choroby schizofrenii. Po prostu boję się, tak zwyczajnie...
            Te objawy i samopoczucie są dla mnie niezrozumiałe. Ale nic, rozumiem, że wątek został wyczerpany. Pozdrawiam.
            • mardaani.74 Re: złośliwa 06.02.17, 16:25
              Nic z tego co opisujesz nie wygląda jak objawy schizofrenii, myślę że potrzebujesz leczenia depresji i tyle. Nie ma się czego bać, im prędzej zaczniesz leczyć depresję tym szybciej poczujesz się lepiej, a przeciągając sprawę narażasz się na ciągły stres i pogorszenie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka