Dodaj do ulubionych

Bioxetin a mysli samobojcze

IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 10.05.02, 19:37
Biore Bioxetin od 2 miesiecy. Nastroj duzo lepszy ale pojawily sie
mysli samobojcze, szczegolnie rano. Boje sie wstac rano, ze zamiast do
lazienki podejde do okna. Czy ktos mial podobne doswiadczenia?
Jak sobie pomoc?
Ewa
Obserwuj wątek
    • Gość: ewa Re: Bioxetin a mysli samobojcze IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 11.05.02, 10:12
      Od ponad roku (albo i dluzej bo to proces stopniowy) zle sie czuje, stres z
      ktorym sobie nie radze. W konsekwencji czeste silne wielogodzinne ataki
      z objawami takimi jak drzenie, dusznosci, mdlosci, wymioty, silny lek,
      natlok mysli, zawroty glowy a raczej uczucie niepewnosci stania, oslabienie
      brak zainteresowan czymkolwiek, ciagle zmeczenie i niechec do wszystkiego.
      Dopiero w grudniu trafilam do psychiatry. Bralam Coaxil ale
      po 2 miesiacach odstawilam bo mi nie pomogl.Bralam takze doraznie Xanax ale
      balam sie uzaleznic wiec lykalam go tylko w krytycznych chwilach.
      Potem byl Pramolan ale efekty byly mizerne, wiec od 2 miesiecy biore Bioxetin
      oczywiscie po kontrola psychiatry. Jest duzo lepiej z moja depresja ale
      stres jest ciagly i sa chwile kiedy nad nim nie panuje. Czesto albo
      najczesciej budze sie i dzien zaczynam od silnego stresu czyli niepokoj,
      trzesa mi sie rece, uczucie garaca, dlonie mokre, odruchy wymiotne
      i do tego dolaczyly mysli samobojcze. Zanim wstane mysle, zeby wychylic sie z
      okna (mieszkam na 9 pietrze) i skonczyc z tym wszystkim. To tylko chwila.
      Mysl jest silna i nie pozwala na racjonalne myslenie. Mam dwoje dzieci w wieku
      szkolnym, podstawowka i nawet mysl, ze musialyby zyc ze swiadomoscia
      ze ich matka wyskoczyla przez okno nie przeraza mnie. W ciagu dnia
      mysli mijaja i tak na trzezwo zdaje sobie sprawe z tego problemu i nie chce
      tego zrobic ale panicznie boje sie, ze nie zapanuje nad tym.
      Czy efektem uboczny Bioxetinu moga byc mysli samobojcze? Wiem, ze w Stanach
      Prozac jest krytykowany i zdarzaly sie samobojstwa tego typu.
      Czy cos wiecie na ten temat.
      Ewa



      • Gość: B. Re: Bioxetin a mysli samobojcze IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 11.05.02, 17:15
        Ewuniu, a czy jest jakaś konkretna przyczyna stresu, o którym piszesz? Może
        dałoby się go jakoś wyeliminować, albo chociaż zmniejszyć?
        Czy Twój stan jest odczuwalny dla dzieci? Jak one reagują?
        Wiesz, ja również jadę na bioxetynie od kilku miesięcy i bardzo mi pomogła. Tak
        bardzo, że sądziłam, że już jej nie potrzebuję i zaczęłam "zapominać" o
        połknięciu tabletki. I takie bezsensowne myśli samobójcze (rety, jak to brzmi!)
        przychodziły po takiej przerwie w braniu. Więc wróciłam do leku. Radziłabym nie
        odstawiać go.
        Gorąco pozdrawiam
        B.
        • Gość: someone Re: Bioxetin a mysli samobojcze IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.02, 20:47
          nie wiem czy wiesz ale po Prozacu skończył ze sobą min. Micheal Hutchence z
          grupy INXS, czytałam także o kobiecie, u której tak nasiliły się myśli
          samobójcze , że skoczyła z okna. Radzę poinformować lekarza o swoich
          wątpliwościach...
          • Gość: ewa Re: Bioxetin a mysli samobojcze IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 11.05.02, 21:21
            Gość portalu: someone napisał(a):

            > nie wiem czy wiesz ale po Prozacu skończył ze sobą min. Micheal Hutchence z
            > grupy INXS, czytałam także o kobiecie, u której tak nasiliły się myśli
            > samobójcze , że skoczyła z okna. Radzę poinformować lekarza o swoich
            > wątpliwościach...

            Dzieki za glos.
            Tak, niestey slyszalam o wielu takich przypadkach i coraz bardziej sie boje, ze
            to naprawde moze sie wydarzyc. Czy ty brales moze Prozac?
            Lekarza oczywiscie poinformuje, ale chce zebrac jak najwiecej info od Was
            i jestem ciekawa co lekarze proponuja i czy jest jakies leczenie a wiec
            czy bede musiala brac kolejne leki.
            Pozdrawiam Cie
            ewa
            • Gość: myszka Re: Bioxetin a mysli samobojcze IP: *.acn.waw.pl 16.05.02, 23:39
              Czy bylas juz u psychiatry i jakie masz zalecenia. Czy dostalas cos nowego.
              Ja tez miewam takie mysli po fluoksetynie. Boje sie tak jak Ty.

        • Gość: EWA Re: Bioxetin a mysli samobojcze IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 11.05.02, 21:13
          Prosze napisz z jakiego powodu biezesz Bioxetin i jak bylo po odstawieniu
          leku.

          Przyczyn mojego stresu jest wiele. Jestem sama z dziecmi (dwojka), maz musial
          wyjechac i jest w Belgii od 4 miesiecy. W Polsce nie mogl znalezc pracy mimo
          dobrego wyksztalcenia i doswiadczenia. Nikt nie odpowiadal na liczne oferty.
          Moja praca jest tez niepewna. Dwa razy do roku sa zwolnienia grupowe i nikt nie
          wie kto bedzie nastepny. Poza tym stosunki w pracy sa trudne. Kazdy patrzy
          tylko na swoj interes.Panicznie boje sie, ze moze mi wrocic depresja.
          W ciagu ostatniego roku musialam uporac sie ze strata dwoch bliskich mi osob,
          mojej Matki (zmarla na raka) i przyjaciolki (zginela w wypadku).
          Przyszlosci nie widze w tym kraju. Boje sie utraty zdrowia i braku
          pieniedzy.
          Przed dziecmi ukrywam swoje leki. Ataki czesto zdarzaja sie w nocy.
          Rano, przed wyjsciem do szkoly, nie zdarza zauwazyc, ze cos jest ze mna nie
          tak.
          O tym, ze mialam depresje to wiedza bo bylo mi juz tak trudno, ze nie moglam
          tego ukryc. Ale mysla, ze to juz minelo i ze jestem zdrowa.
          Ciagle mysle pozytywnie ale przychodzi mi to coraz trudniej i niestety
          zdarzaja sie dni kiedy to stres jest silniejszy ode mnie. Nie moge wtedy
          wyjsc z domu, dzwonie do pracy, ze nie przyjde (a to nie jest milo widziane)
          leze pol przytomna z objawami silnego stresu, o ktorym juz pisalam
          i boje sie ze kiedys nie zapanuje nad tym oknem.
          Dzieki za zwrocenie sie do mnie po imieniu - Ewunia - uwielbiam to.
          Pozdrawiam Cie serdecznie .
          Ewa
          • arek_cz Re: Bioxetin a mysli samobojcze 15.05.02, 12:01
            Ja ma dokladnie takie same objawy od czasu jak zaczelem stosowac Bioxetin.

            Co ciekawe lekarza poinformowalem o aktualnym stanie to dostalem dodatkowo do
            tych 2 tabletek B. jeszcze leki uspakajajace.

            Arek
            • Gość: ewa Re: Bioxetin a mysli samobojcze IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 15.05.02, 22:29
              Arek,
              Blagam napisz cos wiecej. Od jak dawna bierzesz B. Jakie leki uspokajajace
              dostales od lekarza - internista czy psychiatra. Czy pomogly?
              dlaczego zaczeles brac B.? Napisz cos o sobie.
              Z gory dzieki
              Ewa
              • Gość: Krzysiek Re: Bioxetin a mysli samobojcze IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.05.02, 02:58
                Ewa,
                jak bierzesz juz z 3 tygodnie i nic, to koniecznie musisz przerzucic sie na
                inny lek, a jak nie ma napedu i nie masz sily, to znak, ze potrzebne Ci sa leki
                na naped. Ja polecam Edronax, Efectin badz Aurorix. Ja przez 2 lata
                wyprobowalem okolo 7 lekow i zbawienny okazal sie dopiero wlasnie Aurorix.
                Tylko, ze ja mam bardzo przewlekla depresje-dystymie, tez pocily mi sie rece,
                mialem problemy z koncentracja itp. W sumie objawy bardzo podobne do Twoich.
                Moge Ci tez polecic bardzo dobrego lekarza w warszawie, ktory jest specjalista
                w zaburzeniach afektywnych,
                K.
                • student_inzynier BIOXETIN 18.05.02, 11:26
                  ... no ale lek zaczyna dzialac dopiero po uplywie 4 tygodni to raz... dwa..
                  bardzo pomaga wsparcie rodziny.
                  W zeszlym roku zaczalem kuracje BIOXETINEM od sierpnia... U mnie objawy byly
                  nieco bardziej widoczne - tzn. dusznosci, ciagly kaszel bez zadnego powodu - a
                  to byla wlasnie rekacja na stres. Lekarz przepisal poczatkowo 1 opakowanie z
                  zastrzezeniem, ze skonczy sie na drugim jeszcze...

                  Wiecej razy u lekarza juz sie nie pokazalem, a recepty sam sobie zalatwialem w
                  tym czasie.. Lek zazywalem od sierpnia az do listopada.. Po kilku rozmowach ze
                  znajomymi lekarzami, ktorzy doradzali aby przerwac branie (ze wzgledu na mlody
                  wiek), posluchalem i pod koniec listopada skonczyl;em "kuracje"... Nie wiem jak
                  jest u Was, ale po zakonczeniu kuracji moje leki, stres i inne objawy
                  ustapily... UWAZAM!, ze jest to ogromny wplyw najblizszego otoczenia, ludzi
                  ktorzy zrozumieli, ze to jest zeczywiscie dla mnie problem i nalezy mi jakos z
                  tym pomoc... w tej chwili jestem po obronie pracy - FAKT, nie wierzylem, ze dam
                  sobie rade, ale to wlasnie KTOS mi bliski pomogl mi w to uwierzyc i z jego
                  pomoca przeszlismy to w sumie razem :)))))))


                  Ja w czasie kuracji mialem nieco inne obajwy... WIDOCZNA i to BARDZO poprawa
                  nastroju, wiecej radosc z zycia, lepszy humor, czasami nawet za dobry:) -
                  zauwazyli to DOSLOWNIE WSZYSCY - nawet Ci, ktorzy mnie nie znali na tyle
                  dobrze...

                  Nie pamietam czy byly mysli samobojcze.. wiem, ze bylo kilka dni, kiedy
                  zwiekszylem dawke do dwoch tabletek.. nie ukrywam, ze byly dni ciezkie... pewne
                  strachy i takie tam.. ALE PODKRESLAM - WIELKA ROLE ODEGRALI LUDZIE BLISCY MI!!!
                  i jesli macie kogos takiego to warto aby ta osoba wiedzial o tym i starala sie
                  Wam pomoc, wlasnie soba... swoim zachowaniem, podejscie do Was...


                  serdecznie pozdrawiam i wierze, ze bedzie dobrze !!! nic innego nie pozostaje
                  jak tylko wmawiac sobie na sile, ze bedzie dobrze !!! a jesli juz cos sie uda,
                  to czlowiek dostaje ogromna dawke optymizmu.. ja tak mam od czasu obrony pracy
                  dyplomowej... udalo sie i to z bardzo dobrym wynikiem - czyz zatem moglo byc
                  cos bardziej podbudowywujacego mnie:)

                  pozdrawiam
                  • Gość: ewa Re: BIOXETIN IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 18.05.02, 23:02
                    A jeszcze chcialam podziekowac studentowi za glos. Moge Ci tylko pozazdroscic,
                    ze masz takich oddanych i wyrozumialych bliskich. Moj maz uwaza, ze jestem
                    chora z urojenia i nie wierzy, zeby mi cos bylo. Nigdy nie mial takich objawow
                    i nie rozumie jak to jest. Nie mam do niego zalu. Ja kiedys tez myslalam, ze
                    wystarczy wziac sie w garsc. Choroby psychiczne kojarzyly mi sie tylko z
                    Tworkami i schizofrenia. Nie sadzilam, ze kiedys bede potrzebowac psychiatry i,
                    ze bede brac silne leki aby moc funkcjonowac. Meza zabralam na pierwsza wizyte
                    bo nie bylam w stanie pojsc sama a poza tym chcialam aby psychiatra powiedzial
                    mu ze to choroba i trzeba mi pomoc. Udzielal sie wiecej w domu bo nie mial
                    wyjscia. Ale nie byl do tego przyzwyczajony i przychodzilo mu to z trudem.
                    Ciesze sie, ze Tobie udalo sie pokonac depresje i zycze aby nigdy nie wrocila.
                    Ewa

                • Gość: ewa Re: Bioxetin a mysli samobojcze IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 18.05.02, 22:40
                  Krzysztof,
                  Dzieki za sugestie. Fluoksetyne biore od 2 miesiecy i sadze, ze mi pomogla na
                  depresje. Funkcjonuje duzo lepiel. Nastroj tez jest dobry.
                  Moim problemem sa jeszcze poranki i te cholerne mysli samobojcze.
                  Nie wiem, czy to efekt Bioxetinu czy moze wszechobecny stres, ktory
                  zamiast mobilizowac mnie do dzialania, czasami panuje nade mna i obezwladnia
                  mnie. Ale i tak jest lepiej niz kilka miesiecy temu , kiedy stan taki
                  utrzymywaj sie stale.

                  Jestem z Warszawy ale psychiatry chyba nie zmienie bo to dobry lekarz z 30-
                  letnia praktyka i z papierami Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego. Wizyty sa
                  profesjonalne i musze mu zaufac.
                  Dzieki za udzial w mojej sprawie.
                  Pozdrawiam Ewa
    • Gość: AL Re: Bioxetin a mysli samobojcze IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 25.05.02, 14:54
      Biorę Bioxetin już 11 dzień i jestem bardziej rozdrażniony. Poza tym dochodzą
      lęki. Nie działa ten bioxetin tak jakbym tego oczekiwał. Myślałem że po tym
      leku wróci mi humor a tym czasem czuję się źle.
      Pozdrawiam wszystkich.
      • Gość: Ewa Re: Bioxetin a mysli samobojcze IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 27.05.02, 20:50
        Bioxetin zaczyna dzialac po kilku tygodniach. U mnie pierwsze oznaki
        poprawy byly po 3 tygodniach. Po miesiacu czulam poprawe choc dosyc krucha.
        Minely 2 miesiace i jest dobrze.
        Tez czulam leki i napiecie dlatego bralam i biore nadal Pramolan i doraznie
        Xanax (przeciwlekowe)
        Sadze, ze dobrzeby bylo gdybys mial cos przeciwlekowego, przynajmniej na
        poczatku.
        Nie poddawaj sie. Musisz poczekac na efekt. Czy te leki u Ciebie pojawily sie
        teraz czy byly juz wczesniej? Ja na poczatku brania Bioxetinu mialam silne
        odruchy wymiotne. Zdarzalo sie ze nie moglam pojsc do pracy.
        Pozdrawiam Cie
        Ewa
        • Gość: AL Re: Bioxetin a mysli samobojcze IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 27.05.02, 21:21
          Dziękuję Ci Ewo za wypowiedź i pozdrawiam Cię również.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka