Puenta

09.01.05, 01:31
No to zajebiści..... Może niekturzy pamiętają moje wiersze, to ja, ale to nie
ważne. Udało mi się podnieść na centymetr od ziemi ale oczywiście coś musiało
sie zjeba... Miałem dla kogo się podnosić Dziewczynę i córeczkę, tak się
złożyło że już nie mam. A jedyne co przychodzi mi na myśl to : Jest jedna
żecz dla której warto żyć, .... a nie , już jednak nic. Jakieś pomysły jak
pozbierać się po takim czymś ??!! Bo ja już się poddaje , jak mnie życie
kopie w tyłek to ja je też, nie ma nawet siły by się smucić, to jest dopiero
dołek.
    • 100krotki Re: Puenta 09.01.05, 05:38
      wszystkich życie kopie
      ale tych przewidujących kopniaki kopie jakby mniej boleśnie
      a może mają więcej szczęścia?
      jak już ci życie dokopało, że ległeś bez sił, a jednak wstałeś by napisać choć
      ten post, to znak, że jakieś siły jeszcze w tobie drzemią.
      tylko zważaj teraz uważnie na co je masz zwydatkować, bo następne podniesienie
      z "lęgnięcia" może się okazać jeszcze trudniejsze
Pełna wersja