Dodaj do ulubionych

depresja a kortykosteroidy

19.01.05, 22:30
...moze ktos z was sie orientuje. lecze sie na luszczyce od 5 lat. pozniej
zaczelam zmagac sie z nerwica i depresja. czytalam ze wiele lekow sterydowych
moze byc jednym z czynnikow wplywajacych na pojawienie sie depresji. leki
ktore stosuje na luszczyce - masci w tym diprosalic i elocom naleza do lekow
sterydowych. tylko nigdzie nie moge znalezc informacji czy akurat te srodki
mogly wplynac na pojawienie sie depresji. moze ktos ma podobny problem.
wiecie jak to jest...na pewnym etapie szuka sie wszelkich mozliwych przyczyn
depresji....
Obserwuj wątek
    • gloom Re: depresja a kortykosteroidy 19.01.05, 22:31
      hmmm, mój psychor pytał o to. a używałem właśnie tych syfów. zamienił stryjek
      siekierkę na kijek, heh
    • gloom Re: depresja a kortykosteroidy 19.01.05, 22:35
      sęk w tym, że łuszczyca jest typową chorobą psychosomatyczną. przypuszcza się,
      że jej głębokim podglebiem są zaburzenia nerwicowe i depresyjne. słowem - błędne
      koło, heh
      • gilraena Re: depresja a kortykosteroidy 19.01.05, 22:46
        ...napisz cos wiecej o tym. twoj lekarz stwierdzil, ze lepiej to odstawic? w
        moim przypadku jest to spadek po przodkach. nawet wiem od ktorej strony to
        przyszlo bo kuzynka rowniez ma luszczyce. ale nerwica zostala jej oszczedzona.
        wiem ze masci te to swinstwa i nie uzywam ich czesto, bo nie musze. od 5 lat
        nie mialam tak malych objawow luszczycy. jakby sie cofnela przez ostatni rok.
        szkoda ze nerwicy to nie dotyczy :( ale jesli okazaloby sie ze te leki maja
        wplyw na depresje - wyrzucam je od razu.
        luszczyca jest choroba psychosomatyczna bo lubi sie ujawniac wtedy, gdy
        jestesmy wyjatkowo podatni na stres.
        • gloom Re: depresja a kortykosteroidy 19.01.05, 23:41
          a więc lekarz pytał czy stosowano maści sterydowe. otóż - stosowano jakieś 10
          lat temu. choroba miała zresztą podobne, genetyczne, podłoże - ojciec i siostra.
          wiesz, podczas następnej wizyty podpytam psychora dokładniej, bo wówczas nie
          poszdłem tym tropem. note: ja tych maści nie stosuję, bo łuszczyca prawie
          całkiem wycofała się, prawdopodobnie pod wpływem SSRI. ot, co. Więcej następnym
          razem
          • vinja Re: depresja a kortykosteroidy 20.01.05, 00:06
            Niestety tak :(((
            Bliska mi osoba choruje na chorobę Crohna i sterydy brać musi...
            No i pojawiły się problemy - pojawiła się depresja , właśnie "sterydowa"



            ""Długotrwałe stosowanie sterydów, z powodu chorób stawów czy chorób
            alergicznych, jest związane z ryzykiem zaburzeń nastroju - takich jak depresja
            czy mania - informują naukowcy z USA.

            Badania przeprowadził zespół z Uniwersytetu Stanu Teksas. Objęto nimi 20
            pacjentów chorych na astmę lub stany zapalne stawów, którzy stosowali lek
            steroidowy - prednizon (codziennie przez 6 miesięcy). W drugiej, 14 osobowej
            grupie, znalazły się osoby zdrowe.

            Do oceny zmian nastrojów pacjentów wykorzystano zestaw testów psychologicznych.

            Okazało się, że objawy depresji wyraźnie częściej występowały u osób stosujących
            sterydy (12 pacjentów), niż w grupie kontrolnej. Ponadto, zgodnie z wynikami
            jednego testu, osoby te miały większe ryzyko wystąpienia manii.

            Jak szacują badacze, zaburzenia nastroju, a przede wszystkim depresja, mogą się
            rozwinąć u około 60 proc. osób stosujących leki steroidowe.

            Dokładne wyniki publikuje pismo "Annals of Allergy, Asthma and Immunology".""

            :(((


            v.
          • gilraena Re: depresja a kortykosteroidy 20.01.05, 17:37
            bede bardzo wdzieczna, bo moj lekarz jakos o tym tropie w MĄDRYCH KSIĘGACH nie
            czytal.
      • cassis Re: depresja a kortykosteroidy 20.01.05, 10:25
        Jest na ten temat dobry artukuł w styczniowym "Twoim Stylu" - właśnie o relacji
        łuszczyca - nerwy.
      • zoltanek Re: depresja a kortykosteroidy 20.01.05, 12:39
        jakie błędne kolo. jeżeli jest chorobą psychosomatyczną to wystarczy zacząć
        brać leki antydepresyjne i przeciwlękowe i jżeli wszystko dobrze pójdzie pozbyć
        sie wszystich dolegliwości jednocześnie. i żyć i cieszyć się słoncem.
        • gloom Re: depresja a kortykosteroidy 20.01.05, 12:59
          świetnie. biorę się za realizację tego planu, hehe
        • gilraena Re: depresja a kortykosteroidy 20.01.05, 17:33
          no nie. ta choroba ma przede wszystkim podloze genetyczne. znam wiele osob od
          lat leczacych sie na ciezkie odmiany luszczyczy, nie majacych problemow z
          nerwica czy depresja. ale oczywiscie moze sie zdarzyc, ze zgraja sie dwie
          sklonnosci . do deprechy i luszczycy. no coz....pozostaje jakos pchac ten
          wozek....;) wielkie dzieki za odpowiedzi. poszukam artykulu w Twoim
          Stylu.pozdrawiam
          • cafe_lorafen Re: depresja a kortykosteroidy 20.01.05, 18:33
            Od dwoch lat ( jakos tak ) mam azs. Leczylam sie sterydami - Encorton
            30mg/dobe, a takze inneymi sterydami w masciach. W tym samym czasie zaczelam
            miec nerwce i te inne pierdoly. Generalnie jest tak, ze atopia jest choroba
            alergiczna, ale moze miec podloze psychosomatyczne. Nie wychodzisz z domu, bo
            masz atopie, ludzie sie patrza, lęk napedza chorobe skory, a skora staje sie
            wymowka do siedzenia w domu. Od kiedy czuje sie lepiej, mam mniejsze problemy
            ze skora. Moze u Ciebie tez tak bedzie. Chociaz sadzac po chaotycznosci tego,
            co pisze - juz sama nie wiem czy czuje sie lepiej :)
            • kret24 Re: depresja a kortykosteroidy 20.01.05, 19:58
              Depresja zwykle pogłębia łuszczycę i odwrotnie. Depresja i nerwica a zwłaszca
              lęk obniżają odporność i dlatego pogarszają przebieg łuszczycy. Z maści
              sterydowych nie rezygnuj, gdyż ich absorpcja prze skórę nie jest wielka. Możesz
              spróbować brać Biostyminę (10-20 amp. doustnie rano na czczo po 1 amp.) oraz
              olej z wiesiołka i tran. Podnosi to odporność a także poprawia nastrój. W
              łuszczycy można stosować też dziegcie np. Delatar maść a także leczyć światłem,
              co ma mało objawów ubocznych. Czasami pogają też leki uspokajające, zwłaszcza w
              wypadku silnego świądu np. Hydroxyzinum lub Diphergan.
        • vinja Re: depresja a kortykosteroidy 20.01.05, 20:27
          zoltanek napisał:

          > jakie błędne kolo. jeżeli jest chorobą psychosomatyczną to wystarczy zacząć
          > brać leki antydepresyjne i przeciwlękowe i jżeli wszystko dobrze pójdzie pozbyć
          >
          > sie wszystich dolegliwości jednocześnie. i żyć i cieszyć się słoncem.


          Tak być powinno , ale tak nie jest :(

          Osoba , o której pisałam wyżej cierpi bardzo na chorobę Crohna - w sumie
          nieuleczalną , bo to choroba immuno...coś tam ( czyli z autoagresji ) , w czasie
          zaostrzeń cały układ pokarmowy jest w takim stanie , że żywiony musi być drogą
          pozajelitową , a antydepresanty działają w tym czasie na ogranizm toksycznie i
          powodują ...zaostrzenie Krohna :(((

          Bezradność , bezsilność , błędne koło ...

          v.
          • gilraena Re: depresja a kortykosteroidy 20.01.05, 21:30
            ...łuszczyca tez jest choroba autoimmunologiczna. tak jakby organizm walczyl
            sam ze soba. zabawne.....to nerwica i depresja podobnie. autodestrukcja,
            autodestukcja, wcisnij delete, insert....
            ....nie no tak powaznie to jakos daje rade z moja luszczyca. gorzej z nerwica i
            depresja. sczegolnie ostatnio. moze dlatego, ze czuje sie potwornie samotna.
            najzabawniejszy jest lekarz dermatolog - "powinna pani pojechac nad morze
            martwe, to dobrze dziala na skore i pomaga w leczeniu" - juz widze jak jade nad
            morze martwe z moja fobią autobuso-pociągo-samolotową . ja z trudem do pracy
            dojezdzam w tym porannym tłoku. nie mowiac juz o forsie.....
            ..."a zalecam tez pani solarium" . to w sumie dobre tez na depreche w pewnym
            jej stadium. tylko kurna jak w tym pudelku wytrzymac? popaprane to
            troche....ehh walne sobie piwko i chipsy na pocieche ( zabronione przy
            łuszczycy ).....
            • vinja Re: depresja a kortykosteroidy 20.01.05, 21:37
              Co oni z tym Morzem Martwym ???
              Mnie też tak doradził kiedyś lekarz - na całkiem inne schorzenie .
              No oczywiście go wyśmiałam ;)
              • kret24 Re: depresja a kortykosteroidy 20.01.05, 22:06
                A było to schorzenie ginekologiczne? Bo na to też pomaga!
                • gilraena Re: depresja a kortykosteroidy 20.01.05, 22:57
                  ...no to proponuje grupową ekskursije nad morze martwe. ostrzegam mdleje w
                  tłumie wiec musimy "z rzadka " isc.......ale zapodam xanaxix i moze jakos
                  dojde...
                  • gloom Re: depresja a kortykosteroidy 20.01.05, 23:11
                    Morze Martwych?
                    • vinja Re: depresja a kortykosteroidy 20.01.05, 23:21
                      gloom napisał:

                      > Morze Martwych?

                      Qrde , zaczynam zbierac kase !!!
                      • gloom Re: depresja a kortykosteroidy 20.01.05, 23:23
                        Jasne, wieczne odpoczywanie racz im dać....
                • vinja Re: depresja a kortykosteroidy 20.01.05, 23:20
                  kret24 napisała:

                  > A było to schorzenie ginekologiczne? Bo na to też pomaga!

                  nieee , to zwykła pospolita astma , takie tam badziewie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka