Dodaj do ulubionych

Seronil + Clonazepam

28.03.05, 09:28
Czy ktoś zażywa (ł) Seronil + Clonazepam dłuższy czas ( ja juz 3 lata) ?
Jakie są skutki uboczne? Ja w zasadzie b. dobrze się czuję, tylko 1) nie mam
w ogóle apetytu, b) jestem uzależniona od Clonazepamu, 3) straciłam ochotę na
sex. Proszę napiszcie, bo jestem w swej niewiedzy jak pijane dziecko we mgle.
A moja lekarka co jej powiem - to mi zapisuje.
Obserwuj wątek
    • o0oo Re: Seronil + Clonazepam 28.03.05, 09:57
      lekarka kulawa moze?
      • jeszp1 Re: Seronil + Clonazepam 28.03.05, 14:48
        Niestety znam ten zestaw leków. Seronil brałem 2 lata i uważam go za niezły lek
        (libido po nim kiepskie). Natomiast clonazepam był koszmarem mojego życia.
        Owszem świetnie usuwał lęki, ale bardzo uzależnił. Spędziłem z nim miłe 12 lat,
        z czego 5 lat na próbach odstawienia tego narkotyku. Udało mi się wyzwolić z
        objęć clonazepamu (przez 1 rok odstawiałem). W moim przypadku uzależnienie było
        gorsze od depresji. Radzę Ci wystrzegaj się clonazepamu.
        Pozdrawiam serdecznie.
        • fiosia Re: Seronil + Clonazepam 28.03.05, 20:21
          Jestem po próbie (4 miesiące temu). Jestem gotowa się uzależnić byle tylko
          tamten koszmar nie wrócił. Trudno. Tak właśnie myślałam, że to juz będzie moje
          lekarstwo do końca życia. Żyję i pracuję dzięki temu. Jasne, że lepiej byłoby
          bez... Boję się zajść w ciążę, tak nafaszerowana lekami. Przestraszyłeś mnie,
          ale właśnie tego się podświadomie spodziewałam. Trudno, cos za coś. A na czym
          traz jesteś, skoro odstawiłeś clonazepam? Dlaczego musiałeś go odstawić? Czy
          mogę po prostu brać ten lek do końca życia? Proszę odpowiedz.
          • aneta10ta Re: Seronil + Clonazepam 28.03.05, 20:49
            fiosia napisała:

            > Jestem po próbie (4 miesiące temu).
            Jakiś wysyp artystek, czy co.. Tylko dlaczego wszystkiego są po próbie, a żadna
            nie po przedstawieniu? W końcu położony spektakl, to wystarczająco dobry powód
            do deprechy. Po co notorycznie ponawiać próby?
            Aneta
            • fiosia do Aneta10ta 28.03.05, 21:21
              Odpie..się koleżanko, jeżeli nie masz się na kim /czym wyżyć to pobiegaj lub
              zrób pranie. Akurat tobie ŻYCZE 10% tego koszmaru, który ja przeszłam. Nie masz
              pojęcia o depresji. Jesteś nabuzowana agresją. Normalny człowiek nie wchodzi do
              forum "Depresja". Normalny, zdrowy człowiek święta spędza z rodziną a nie przed
              komputerem. Co jest z tobą nie tak?
              • aneta10ta Re: do Aneta10ta 28.03.05, 22:03
                fiosia napisała:

                > Co jest z tobą nie tak?
                Jestem ortopedką. W robieniu psychoanalizy dopiero raczkuję.
                Aneta
                • fiosia Re: do Aneta10ta 28.03.05, 22:09
                  Jako lekarz odważasz się zabierać głos w sprawach, na których sie nie znasz???
                  Wyśmiewasz, wyszydzasz... Czy znasz zasadę lekarską "Po pierwsze nie szkodzić"?
                  Jak ty te studia skończyłaś? Chyba sobie zajęcia z etyki zawodowej całkowicie
                  odpuściłaś. Czy ty nie masz pojęcia ile złego możesz tu narobic swoimi
                  komentarzami, bo lód jest bardzo cienki pod depresyjnymi. Lekarka tfu tfu tfu..
                  Obym nigdy do takiej nie trafiła. A w temacie okulistyki powiedzmy też się
                  wtrącasz i chcesz dobierać ludziom okulary? Wiem, wiem, raczkująca dopiero. Na
                  serce leki też przepisujesz? Porody raczkująco odbierasz? Spie..j z tego
                  forum, bo tylko robi się KWAS.
                  • aneta10ta Re: do Aneta10ta 28.03.05, 22:19
                    fiosia napisała:

                    > Spie..j z tego
                    > forum, bo tylko robi się KWAS.
                    Cii.. to nielegalne.. Dobre, stare receptury.
                    Aneta
      • urszulai Re: Seronil + Clonazepam 13.04.05, 17:45
        Boisz sie uzaleznienia.Ja tez sie balam.Ale wiedzialam ze leki to dla mnie
        jedyny ratunek.Bez nich nie dalabym rady.Ja bralam xanax i lerivon.xanax na
        paniczny lek i uspokojenie ilerivon na depresje.bralam 3 lata musialam i
        tyle.Dwa lata temu kiedy poczulam sie lepiej nadszedl moment odstawienia.Balam
        sie go bardzo.Odstawialam po troszeczku.nie bylo to moze przyjemne,ale do
        przejscia.Myslalam ze bedzie gorzej.Dla mnie depresja byla koszmarem,ktorego
        nie da sie zapomniec.Zycze ci abys i ty wyszla z tego.wierze ze tak wlasnie
        bedzie.
    • jeszp1 Re: Seronil + Clonazepam 29.03.05, 10:03
      Obecnie jestem wyłącznie na coaxilu. Żadnych benzodiazepin od trzech lat nie
      przyjmuję. Dlaczego odstawiłem clonazepam?
      1. Zaczął podłębiać depresję,
      2. Pojawiły sie problemy z pamięcią i koncentracją (poważne),
      3. Chciałem być wolny od tego leku.

      Dopiero po kilku miesiącach wróciła mi pamięć i koncentracja, minęły lęki,
      powrócił sen. Coaxil natomiast odstawiałem w tym czasie kilkatrotnie i nie było
      z tym istotnych problemów. Ale ponieważ mam dystymię (przewlekłą, lekką
      depresję) to lekarz pozostawił do mojego wyboru jak długo mam brać coaxil. Bez
      coaxilu nastrój mi "siada" ale generalnie jest do wytrzymania.
      Każdy antydepresant można odstawić z dnia na dzień i daje się to przetrzymać.
      Wyobrażasz sobie natomiast nagłe przerwanie kuracji clonazepanem po latach
      przyjmowania. Nie da się! i tego bałem się najbardziej.
      Pozdrawiam serdecznie.
      • fiosia Re: Seronil + Clonazepam 29.03.05, 11:23
        Jestem w rozterce. Nie widzę znaczącego spadku koncentracji i pamięci. Żyję
        normalnie. Jestem gotowa brac każde świństwo, by tylko normalnie żyć. Mogę nie
        przetrzymać kolejnego eksperymentowania z lekami. W szpitalu dali mi Trittico i
        asentrę, miałam bardzo silne lęki napadowe, potliwość, zawroty głowy.
        męczliwość itd. Posłuchaj ja żyję jak na mnie - normalnie. Jak (prawie) każdy
        depresyjny żyję z dnia na dzień. Ja nie mam żadnych planów. Zostaję przy
        Clonie.Chociaż jeszcze kilka dni/tygodni/miesięcy normalności. Zapłacę za to
        każdą cenę. Wydaje mi sie że jesteś w lepszej formie niz ja. Ja naprawdę żyję
        na krawędzi. Dla mnie każda chwila bez lęku, każde zainteresowanie, każda
        czynność doprowadzona do końca, każdy uśmiech, każde wyjście do ludzi to
        sukces. Nie wiem czy dobrze robię. Niech mi ktoś pomoże, proszę.
        • jeszp1 Re: Seronil + Clonazepam 29.03.05, 13:20
          Absolutnie nie chcę Cię dodatkowo stresować moją historią z clonazepanem. Wiele
          lat dojrzewałem do myśli o odstawieniu go. Kiedy poczułem się na tyle "mocny
          psychicznie" to odstawiłem lek. Jeśli nie jesteś na tyle silna obecnie, to daj
          sobie więcej czasu. Kiedy będzie lepszy okres w Twoim życiu to spróbuj
          powalczyć z tym problemem. Niezależnie od tego jak długo będziesz musiała
          przyjmować clonazepam zawsze będzie szansa na jego odstawienie.
          Pozdrawiam serdecznie.
          • fiosia Re: Seronil + Clonazepam 29.03.05, 18:06
            Dziękuję Ci. Bardzo!!
        • dagnyjuel Re: Seronil + Clonazepam 14.04.05, 10:24
          Mi lekarka-idiotka po 5 minutach rozmowy a raczej mojego monologu dała Asentre
          w końskiej dawce<wcześniej nie brałam nigdy laków psychotropowych>.To był
          ogromny błąd!!Myślałam że raczej tego nie przezyję- miałam tak ogromne lęki
          przez miesiąc że nie mogłam wyjść do ubikacji bo...bałam się.Teraz myślę o tym
          okresie <2 miesiące męczyłam się na lekach-" bo może pomoga w końcu">, że był
          to największy bła mojego życia:)Dopiero obecnie <nie biore leków od wrzesnia
          2004r> zaczynam czuć się dobrze!!W moim przypadku asentra to największy
          koszmar, z którego trudniej się było odbic niż z mojej nerwicy:)A leków nie
          biorę żadnych:)A było ze mną kiepsko!Wole walczyć na czysto!
          • lucyna_n Re: Seronil + Clonazepam 14.04.05, 10:32
            bo na nerwice nie pomagaja leki antydepresyjne, niektore z nich dzialaja przeciwlekowo, ale czesto
            jest tez paradoksalnie tak, ze podkrecaja lęki.
            Okreslenie "walczyc na czysto" jest troche nie na miejscu , ludzie z depresja biorac leki nie walcza na
            brudno. Po prostu kazdemu co innego pomaga, co innego szkodzi. Mózg to nie watroba nie ma
            niestety mozliwosci ustalenia jedego leku w jednej dawce dzialajacej tak samo na wszystkich.
            Jezeli nie bierzesz zadnych lekow to sie ciesz, a nie piętnuj tych co brać je musza.
            Lepiej napisz jakie masz sposoby radzenia sobie z nerwica.
    • uri_ja Re: Seronil + Clonazepam 29.03.05, 21:11
      przepraszam, ze sie wtrące...w zasadzie b. dobrze się czujesz... a kto Ci
      pozwolił brać Klona tak długo? od kogo wyłudzasz recepty??? jak ta lekarka się
      nazywa (dobry kontakt może sie przydać :))) )
    • gaudia1 Re: Seronil + Clonazepam 13.04.05, 01:38
      o rany nareszcie spotkałma bratnia duszę
      a anetka niech spada
      Moja rada: UCIEKAJ OD CLONA!!!! biegiem!!! 15 lat byłam uzalezniona...koszmar.
      Do tej pory nosze w torebce.....jakby co - kretynka. A seronil powoduje, że
      jestem normalna (hm, w miarę;).
      Przy okazji - prosze powiedzcie jakie dawki seronilu bierzecie, jak długo....
      Ja co 3 miechy przerywam na 3 miechy, ale te przerwy sa takie sobie.
      Clona brałam na epi (psychogenna, jakby mi depresji i lęków było mało, uch).
      Podzielcie sie doswiadczeniem z seronilem pls. Przeca wszyscy wiemy, ze
      jestesmy dla siebie (przy odrobinie jednak rozsadku) najlepszymi lekarzami
      • lucyna_n Re: Seronil + Clonazepam 13.04.05, 18:17
        od jakiej dawki clono bylas uzalezniona i jak udalo Ci sie ostawic ten lek.
        • gaudia1 Re: Seronil + Clonazepam 14.04.05, 01:52
          lucynko
          MUSIALAM brac 2mg dziennie (lekarze zawsze chcieli zebym brala wiecej, nawet do
          8 mg - balam sie leków, nie chcialam tak). Wiesz byl moment, że sie pogubilam i
          juz nie wiedzialam czy napady lęku i napady epi to dlatego ze zmniejszam dawkę
          czy dlatego ze po prostu musza byc.
          Wiec stopniowo ograniczalam, nierowno to szlo, ale sie zaparlam. Mialam
          kolezanke, ktora lekarze doprowadzili do lekomanii juz strasznej, min. byl w
          tym clonazepam. Chorowala na endogenną depresje. TRacila juz kontrole nad tym
          co i ile bierze. Teraz zyje dzieki opiece rodziny. Poddala sie calkiem.
          Doszlam do calych miesiecy bez lekow. Byly inne problemy-depresja (ta
          straszna), tycie (bo zaczelam jesc - żreć). W koncu poszukalam psychiatry. Ona
          mi pomogla zakonczyc sprawe z clonem. Ale jak juz pisalam i tak go nosze w
          torebce i zwariowalabym gdybym wiedziala, ze nie mam go pod reka. Choc nie
          uzywam.
          Trzymam kciuki za wszystkich co maja z tym problem.
          Ja sobie znow robie dobrze i wlasnie 3 dzien nie pale. Mam ochote pogryzc
          szafy. Uch.
          Buziaki dla wszystkich forumowiczow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka