30.05.05, 23:41
Bardzo, ale to bardzo nie podobało się żyrafie brodzenie z nosem przy ziemi
pośród nudnych, ostrych traw. Zadarła główkę i zapatrzyła się w płomyki
słońca skaczące po liściach drzew. Marzyła, żeby tylko je mieć już na zawsze
przed oczyma. Wzdychała tak żałośnie, że poruszyła Boskie serce. Pan
stworzenia umoczył pędzel w balii z farbą do malowania płowych zwierząt i
jednym pociągnięciem utalentowanej ręki wydłużył żyrafią szyję. Aby
całkowicie nie było widać przeróbki, całe zwierzę popaćkał w modne chlapy
moro. Wierzył, że żyrafa będzie odtąd szczęśliwa.
Aneta
Obserwuj wątek
    • zyrafa46 Re: Żyrafa 31.05.05, 01:52
      Kojarzy mi sie z A. De Mello. Jak to dawno czytałam....




      "...Wierzył, że żyrafa będzie odtad szczęśliwa." I niech się tak stanie.
      A słowa niech się w ciało obrócą.
      ...serce jest rozciągliwe, bardzo rozciągliwe. Im bardziej kocha tym bardziej
      jest pojemne. I wtedy bardziej kocha. Nic co Boskie nie jest nam obce. Tylko
      kurcze jak to zauważyć?
      Żyrafa
      • marenta Re: Żyrafa 31.05.05, 02:10
        de Mello jest głupi, zamknął się w klasztorze i zgrywa cwaniaka, pozyłby se u
        nas w kraju...
        • zyrafa46 Re: Żyrafa 31.05.05, 02:31
          myślałam, że tylko ja jestem taka durna, że jeszcze nie śpię.
          • bazylka9 Re: Żyrafa 31.05.05, 18:37
            Bardzo przyjemny, antydepresyjny wątek :)
            • aneta10ta Re: Żyrafa 01.06.05, 00:06
              Machnęłabym jeszcze o strusiu, ale jestem śpiąca. Też ma długą szyję.
              Aneta
              • nevada_blue Re: Żyrafa 01.06.05, 00:09
                łabądź?
                czapla?
                żuraw?
                marabut?
                okapi?
                ...
                wyśpij się dobrze..! :)
                • aneta10ta Re: Żyrafa 01.06.05, 00:12
                  nevada_blue napisała:

                  > okapi?
                  To też ptaszor?
                  > wyśpij się dobrze..! :)
                  Pośpij od zaraz do białego ranka.
                  Aneta
                  • nevada_blue Re: Żyrafa 01.06.05, 00:14
                    nie - to mieszanka żyrafy, zebry i czegoś tam jeszcze..
                    taki trochę dziwoląg afrykanski.. ;)
                    ale też ma długą szyję..

                    spokojnej nocki i miłych snów! :)
                    • zyrafa46 Re: Żyrafa 01.06.05, 00:31
                      nie szyję, tylko taki śmieszny ryjek ma
                  • zyrafa46 Re: Żyrafa 01.06.05, 00:30
                    jeeej, przecież okapi to mój kuzyn. Tylko trochę mniejszy. No chyba, że juz mi
                    sie pomyliło :-|
              • zyrafa46 Re: Żyrafa 01.06.05, 00:27
                machnij, proszę. Ja też jestem spiąca.
            • zyrafa46 Re: Żyrafa 01.06.05, 00:24
              miło mi :-))), choć to moze nie do mnie było :-|
        • tristezza de Mello 01.06.05, 15:31
          Marento,
          de Mello poza tym ze byl madry nie zamknal sie nigdzie i nikogo nie zgrywa,
          jako ze od 18 lat nie zyje
          pozdrawiam
          t.
          • zyrafa46 Re: de Mello 02.06.05, 13:10
            Tristezzo, ...jak miło mi to czytać. (nie dotyczy śmierci oczywiście) Żyrafa
            • marenta Re: de Mello 02.06.05, 14:05
              prawdy objawione są nieśmiertelne
              był jezuitą, guru, złoty pył, splendor i sława, te sprawy, robi wrażenie
          • marenta a przebudziłas się już? 02.06.05, 13:21
            • zyrafa46 Re: a przebudziłas się już? 02.06.05, 13:46
              Nie zrozumiałam. Kazdego tak pytasz? W czym rzecz?
              • marenta Re: a przebudziłas się już? 02.06.05, 13:49
                no jak to nie czytałaś jego książek? ja nawet na dupie przerobiłam
                • lucyna_n Re: a przebudziłas się już? 02.06.05, 13:53
                  a co , jest jakis obowiazek czytania jego ksiazek?
                  • marenta Re: a przebudziłas się już? 02.06.05, 14:02
                    jak się chce coś na temat powiedzieć to tak
                    • lucyna_n Re: a przebudziłas się już? 02.06.05, 14:56
                      zyrafa powiedziala tylko ze umarl, to chyba nie wymaga przeczytania bibliografii?
                      chyba ze cos tam wczesniej pisala, i mi umkło.
                • aspolecznie Re: a przebudziłas się już? 02.06.05, 13:53
                  marenta napisała:

                  > no jak to nie czytałaś jego książek? ja nawet na dupie przerobiłam

                  :))))))))))))

                  Żyrafa wysoko skubie od ranka i o przebudzeniu z książką w krzaczkach nie
                  słyszala
                • zyrafa46 Re: a przebudziłas się już? 02.06.05, 15:15
                  Później odpiszę. teraz nie mam czasu, a nie chce bys myslała, ze nie pamiętam o
                  Tobie. Żyrafa
                • zyrafa46 Re: a przebudziłas się już? 02.06.05, 23:31
                  Z tą dupą to nie rozumiem a wczoraj przyjechała moja córcia. Dawno jej nie
                  widziałam, martwiłam sie o nią (czy zdrowa). Po powrocie do domu opowiadała do
                  rana prawie. Dzis rano wszyscy byliśmy niewyspani. Co do reszty wyraziłam się w
                  innym poście, wcześniej. Pozdrówko, Żyrafa
              • lucyna_n "przebudzenie" 02.06.05, 13:51
                "Słynny zbiór rekolekcji wygłoszonych przez hinduskiego jezuitę A. de Mello (1931-1987), których sam
                nie zdążył zredagować. Autor w swych licznych pracach łączył tradycyjną mistykę europejską z filozofią
                i mistyką Wschodu, wykorzystywał swe psychoterapeutyczne umiejętności w pracy duszpasterskiej. Do
                ostatniego wydania "Przebudzenia" dołączono oficjalny dokument watykańskiej Kongregacji Nauki
                Wiary, wskazujący na rozbieżności niektórych twierdzeń O. A.de Mello z podstawowymi prawdami
                chrześcijańskimi."
                cytat z opisu z ksiegarni internetowej, ja tego nie czytalam, wiec nie wiem na ile ten opis jest zgodny z.
                • aspolecznie Re: "przebudzenie" 02.06.05, 14:12
                  lucyna_n napisała:

                  >Do
                  > ostatniego wydania "Przebudzenia" dołączono oficjalny dokument watykańskiej
                  Kon
                  > gregacji Nauki
                  > Wiary, wskazujący na rozbieżności niektórych twierdzeń O. A.de Mello z
                  podstawo
                  > wymi prawdami
                  > chrześcijańskimi."
                  > cytat z opisu z ksiegarni internetowej, ja tego nie czytalam, wiec nie wiem
                  na
                  > ile ten opis jest zgodny z.

                  Watykańskiej Kongredacji Nauki i Wiary A.de Mello na pewno się nie podoba i
                  chyba chętnie jego książki umieściliby na indeksie ksiąg zakazanych.
                  dlaczego tak uważam?
                  bo czytanie A.de Mello to uruchomienie własnego myślenia na temat religii,
                  wiary i humanizmu
                  • lucyna_n Re: "przebudzenie" 02.06.05, 14:53
                    nie wchodze w dyskurs bo nigdy nie czytalam zadnej jego ksiazki, nie jestem tez osoba poszukujaca
                    wlasnego myslenia na temat religii, bo to co znalazlam juz mi wystarczy. Poza tym jak wiadomo od
                    prochow mi sie mozg zlasowal, no i nie chce mi sie po prostu.

                    Powiem tylko tak jakby chcieli go umiescic na indeksie to juz by umiescili, kto i co niby mialby ich od
                    tego powstrzymac?
                    • zyrafa46 Re: "przebudzenie" 02.06.05, 15:21
                      Nadal nie ma czasu ale krótko: "przebudzic sie i "przebudzić się" to nie jest
                      to samo. Ja tak myślę ;-), Żyrafa
                      • zyrafa46 Re: "przebudzenie" 02.06.05, 23:38
                        No widać, że bardzo sie spieszyłam. Przebudzić, przebudzenie - to nie to samo
                        co "przebudzic", "przebudzenie". Zgoda???? Jestem fanką "Modlitwy żaby", choć
                        nie wiem dzie jest moja książka. Kurcze, chyba komus pożyczyłam :-((( Żyrafa
                    • aspolecznie Re: "przebudzenie" 02.06.05, 15:43
                      lucyna_n napisała:

                      > nie wchodze w dyskurs bo nigdy nie czytalam zadnej jego ksiazki, nie jestem
                      tez
                      > osoba poszukujaca
                      > wlasnego myslenia na temat religii, bo to co znalazlam juz mi wystarczy. Poza
                      t
                      > ym jak wiadomo od
                      > prochow mi sie mozg zlasowal, no i nie chce mi sie po prostu.
                      >
                      > Powiem tylko tak jakby chcieli go umiescic na indeksie to juz by umiescili,
                      kto
                      > i co niby mialby ich od
                      > tego powstrzymac?

                      Lucyno
                      pytałaś się czy opis, który zacytowałaś jest zgodny
                      odpisałam co ja uważam o tej zgodności lub raczej niezgodności z czymś tam
                      a na "indeksie" umieścili tylko, ze teraz wydawcy i czytelnicy z takimi
                      indeksami to sobie robią tyle co nic a nawet taki "indeks" to tylko reklamę
                      robi.
                      • lucyna_n Re: "przebudzenie" 02.06.05, 16:27
                        w sumie to nie tyle pytalam co asekurancko napisalam ze nie wiem czy jest zgodny, no bo faktem jest
                        że nie wiem.
                    • marenta Re: "przebudzenie" 02.06.05, 18:40
                      > nie jestem tez > osoba poszukujaca > wlasnego myslenia na temat religii, bo
                      to co znalazlam juz mi wystarczy. Poza

                      {właśnie o to chodzi, trzeba odróżnić psychoterapię od religii... pomyślcie
                      ludzie zanim oddacie się w czyjeś ręce, obejrzyjcie sobie swojego guru,
                      sprawdzcie jego intencje i czy wam się podobają}
                      pozdrawiam
                      • lucyna_n Re: "przebudzenie" 02.06.05, 18:54
                        co moja wypowiedz miala wspolnego z tematem "psychoterapia"?
                        • marenta Re: "przebudzenie" 02.06.05, 19:07
                          dla mnie miała, do siebie gadam, głośno się zastanawiam, do Ciebie nic nie mam
                          Pozdrawiam
                  • bazylka9 "przebudzenie" 02.06.05, 18:16
                    Aspołecznie, Marenta, Aneta10, Żyrafa .. to dobre duszki tego foruma. Lubię i
                    czuję filing. ;)
                    • zyrafa46 Re: "przebudzenie" 02.06.05, 23:50
                      ...a ja nie wiem co to jest filing. ;) Niezależnie od tego pochwalę się Wam, co
                      Żyrafa ta ..pa komputerowa wymyśliła: Jak ktos ma trudny do zacytowania nick to
                      sie okropnie z tym gimnastykowałam. B <- To jest moja dumna pierś. Po prostu
                      zaznzczam z "Odpowiadasz na:" myszką i przenoszę do treści. Nawet coś
                      takiego "mngrabhud234" w sekundę przenoszę. No roznosi mnie z dumy ;-) Żyrafy z
                      małym móżdżkiem też potrafią coś wymyśleć!!!!! Żyrafa
                • marenta Re: "przebudzenie" 02.06.05, 16:09
                  cóż ja mogę dodać od siebie
                  każdy niesie swoją prawdę
                  jeżeli jesteś otoczona jak Mello tylko dobrą energią lub zerową to masz rację,
                  Mello ci się sprawdza
                  Natomiast jeśli pali ci się chałupa, a ty wdychasz czad, to trzeba uciekać, a
                  nie ćwiczyć spokojne oddychanie

                  Mello jest dobry dla ludzi, którzy sobie radzą, jest wtedy jak utulenie przed
                  snem
                  jest jak Maskiq o czwartej nad ranem dla ludzi o myślach samobójczych... już
                  dobrze, nie myśl o tym... połóż się... będzie dobrze... jest im potrzebny... do
                  rana...
                  Jeżeli potrzebujesz pomocy to krzycz, czasami gesty są ważniejsze niż myśli


                  To jest moja prawda, ty masz swoją
                  Ale rozumiem i _czuję_, że są ludzie tacy jak ja, którym Mello nie przyniesie
                  ulgi, nie przyniesie jej tym, którzy nie potrafią się bronić
                  Pozdrawiam


                  • lucyna_n Re: "przebudzenie" 02.06.05, 16:38
                    a do kogo to bylo? bo jezeli do mnie to ja nic nie wiem o otoczeniu energia zerowa.
                    Jakby mi Mskaiq pomagał to już bym zdrowa była, a jakoś nadal tkwie na tym forumie.
                    Nie wiem dla kogo dobry jest Mello, nie znam go , wiec mi sie nie sprawdza.
                    • tristezza Re: "przebudzenie" 02.06.05, 16:54
                      10-12 lat temu, w okresie chyba najwiekszej popularnosci de Mello w Polsce KK
                      bardzo ubolewal nad szkodliwoscia jego ksiazek z Przebudzeniem na czele. Byly
                      nawet proby wymuszenia na ksiegarniach i hurtowniach wycofania reszty nakladu
                      no i oczywiscie niewznawiania. Jak widac bez skutku.
                      Ja osobiscie raczej sie nie przebudzilam, ale przynajmniej dowiedzialam sie ze
                      spie i dlaczego.
                      • marenta Re: "przebudzenie" 02.06.05, 17:54
                        > Ja osobiscie raczej sie nie przebudzilam, ale przynajmniej dowiedzialam sie
                        ze > spie i dlaczego.

                        Coś raz miałem i nie mam
                        Z resztą trudno to powiedzieć
                        Co to było? Lecz chyba było warto to mieć?
                        Wtedy życie było mocne, szybkość też niczego sobie
                        Nie sądziłem, że Cię spotkam jeszcze kiedyś, bowiem
                        Na rozstaju każdy jeden wtedy poszedł w swoją stronę
                        Drogami, które bardziej od siebie oddalone
                        Opowiadaj szybko, niewiele czasu mam mój kolego
                        Naprawdę tyle lat. Co u ciebie nowego?
                        Kazik
                        • tristezza do Marenty 02.06.05, 19:43
                          nie rozumiem zwiazku tego co napisalam z Kazikiem. A ze sie nie przebudzilam?
                          Nie ja jedna. Wg. de Mello na pewno przebudzony to byl Jezus, a z cala reszta
                          juz znacznie gorzej.
                          Wiele jednak autorowi zawdzieczam. No i w kregu piosenek pozostajac "nie o to
                          chodzi by zlowic kroliczka, ale by gonic go".
                          t.
                          • marenta Re: do Marenty 02.06.05, 20:01
                            "nie o to
                            > chodzi by zlowic kroliczka, ale by gonic go".

                            nie zapytam co byś zrobiła, gdyby ten króliczek "rzucił się na Ciebie z
                            łopatą", bo wiem. Dzięki za odpowiedz. Pozdrawiam
                  • mskaiq Re: "przebudzenie" 02.06.05, 16:46
                    Ta dobra energie trzeba umiec stworzyc, ona nie przychodzi sama. Wtedy kiedy
                    pali sie chalupa uciekasz a trzeba ja ugasic. Trzeba walczyc o ta chalupe,
                    ucieczka to poddanie sie. Nie mozna uciec przed tym. To trzeba pokonac
                    Serdeczne pozdrowienia.
                    • marenta Re: "przebudzenie" 02.06.05, 16:51
                      ale żeby ugasic dach trzeba wyjść z domu
                      zamiast stać w kącie
                    • lucyna_n Re: "przebudzenie" 02.06.05, 16:52
                      bywa i tak że dzieki bojowej postawie strazakow chalupa doszczętnie się spaliła.

                      Trzeba sobie wtedy wybudowac nową.
                  • aspolecznie Re: "przebudzenie" 02.06.05, 16:54
                    marenta napisała:

                    > cóż ja mogę dodać od siebie
                    > każdy niesie swoją prawdę
                    > jeżeli jesteś otoczona jak Mello tylko dobrą energią lub zerową to masz
                    rację,
                    > Mello ci się sprawdza

                    przez te "drzewko" znowu nie wiem, czy to do mnie?
                    ale odpowiem "od siebie"
                    zgadzam się z tym, że każdy niesie swoją prawdę
                    ale też każdy w tej swojej prawdzie niesie cząstkowe "prawdy innych"
                    nie jestem otoczona tylko dobrą energią lub co najmniej zerową
                    a Mello dał mi wiele do wydatkowania mojej własnej energii do przemyśleń
                    czy była to energia zmarnotrawiona?
                    może tak, może nie-kto to wie?
                    czy gdybym tą swoją energię spożytkowała w tym czasie na przebiegnięcie trasy
                    Maratonu to ta zużyta energia bylaby lepiej spożytkowana?
                    jeśli przebiegłabym tą trasę a na mecie uratowała z pożaru choć jedno życie to
                    ten bieg maratoński byłby pożyteczniejszy.
                    ale może zużywając energię na czytanie Mello przedłużyłam działanie innej
                    energii, która spożytkowana później przyniosła komuś uśmiech?
                    nie wiem
                    nikt z nas chyba nie wie wiele na temat tych energii, poza tym, że je odczuwamy
                    i w jakiś sposób na nie oddziałowujemy.
                    bo życie to nie tylko chemia
                    życie to przede wszystkim właśnie energia
                    życie to współdziałanie pomiędzy chemią i energią
                    • bazylka9 "przebudzenie" 02.06.05, 17:25
                      czytałam "przebudzenie" i nie tylko to Mello. zgadzam się z Nim. jeszcze więcej
                      zgadzam się z "tajemnice Huny" Longa ale w sumie to "aspołecznie" sprawia, że
                      sie uśmiecham...
                      pozdrawiam Was moje słoneczka
                      • aspolecznie Re: "przebudzenie" 02.06.05, 20:06
                        bazylka9 napisała:

                        > czytałam "przebudzenie" i nie tylko to Mello. zgadzam się z Nim. jeszcze
                        więcej
                        > zgadzam się z "tajemnice Huny" Longa ale w sumie to "aspołecznie" sprawia, że
                        > sie uśmiecham...
                        > pozdrawiam Was moje słoneczka

                        Bazylko
                        jeśli to prawda,że moje tu pisanie wywołuje uśmiech na twojej twarzy to może
                        jednak warto mi było tyle przesiedzieć w moim przedsionku piekła?
                        • bazylka9 Re: "przebudzenie" 02.06.05, 21:21
                          Aspołecznie tęsknię gdy Cie nie ma i jeśli inni nie chcą Cię czytać to pisz do
                          mnie bo ja czekam zawsze kiedy tylko mogę...
                    • marenta Re: "przebudzenie" 02.06.05, 17:33
                      Kiedy nauczyłem się jak te torby swe nieść
                      Zrozumiałem, że tak nie ma aby obie prawdy mieć
                      Tylko tyle i aż tyle nauczyłem się tu
                      Życie dając jednocześnie też odbiera każdemu

                      Kiedy zrozumiałem jak ważny jest każdy dzień
                      Coraz dłuższy za mną cień, z każdym dniem dłuższy cień
                      Kiedy zrozumiałem jak ważny jest każdy dzień
                      Gdybym wiedział to co wiem
                      Gdybym wiedział to co wiem
                      Gdybym wiedział to co wiem
                      Gdybym wiedział to co wiem
                      Gdybym wiedział to co wiem
                      Gdybym wiedział to co wiem /Kazik
                      • 10ii Re: "przebudzenie" 02.06.05, 19:09
                        ja jak zwykle w kwestii technicznej.mam kilka książek de M.,
                        Watykan poddał jedynie w wątpliwość poprawnosci teologicznej jego książek,
                        ale nie wycofano tego z księgarni kat.
                        Nie mogę zapomniec/niestety i znależć takiego opowiadanka/,
                        jak pewien guru,czy ktoś,wyglaszal wzruszające kazanie,wszyscy słuchali
                        az dał się słyszeć wśród tej ciszy głos jednego z ascetów:
                        -pyszałek! Sku..syn!
                        i dalej komentarz de. M,że to był naprawdęszczery gest :)
                        • marenta Re: "przebudzenie" 02.06.05, 19:12
                          ciekawa jestem co by było gdyby ten miły pan z końca sali przeszedł od słów do
                          czynów... bardzo ciekawa jestem... czy Mello dałby się zabić
                          • 10ii Re: "przebudzenie" 02.06.05, 19:20
                            zacząłby się budzić,/chociaz podobno nie żyje
                            • marenta Re: "przebudzenie" 02.06.05, 19:22
                              a gdyby się nie obudził -pozostałoby pytanie - święty czy szalony
                              • bazylka9 Re: "przebudzenie" 02.06.05, 19:33
                                gdyby to chodziło o zwykłe budzenie....
                        • bazylka9 Re: "przebudzenie" 02.06.05, 19:13
                          10ii napisał:

                          > ja jak zwykle w kwestii technicznej.mam kilka książek de M.,
                          > Watykan poddał jedynie w wątpliwość poprawnosci teologicznej jego książek,
                          > ale nie wycofano tego z księgarni kat.
                          > Nie mogę zapomniec/niestety i znależć takiego opowiadanka/,
                          > jak pewien guru,czy ktoś,wyglaszal wzruszające kazanie,wszyscy słuchali
                          > az dał się słyszeć wśród tej ciszy głos jednego z ascetów:
                          > -pyszałek! Sku..syn!
                          > i dalej komentarz de. M,że to był naprawdęszczery gest :)

                          gdy znajdę to Ci napiszę jakie to opowiadanie. trzymaj się 10i
                          • 10ii Re: "przebudzenie" 02.06.05, 21:23
                            troche przesadzil,
                            ale w Nauce Buddy była inna opowieść,
                            -jak pewnego dnia przyszedl do Buddhy pewien człowiek,
                            i zacząl mówić do niego rożne wyzwiska,zniewagi,kpiny,
                            i tak godzinę,dwie,az do wieczora rzucał te obelgi,
                            az się sam Buddha nieco zdenerwował i rzekł:
                            -synu, jesli ktoś pzrynosi podarunek, daje ,zachwala,
                            a ty go nie przyjmujesz - to do kogo on będzie należał ?
                            • marenta wolę to w takiej wersji 02.06.05, 21:36
                              Nie przywiązuj wagi do czci lub zniewagi, jak długo nie jesteś pewny, że one
                              mogą być bardzo pozyteczne, albo bardzo szkodliwe dla Ciebie

                              Gdy ktoś mówi mi, że jestem idiotą, ja nie staję się przez to ani trochę
                              większym idiotą niż byłem nim pred tym. Tak samo, gdy ktoś mi powiada, że
                              jestem geniuszem, ja się nim przez to bynajmniej nie staję. "Honor est in
                              honorante". Cześć (i obelga) są w oddającym czześć (względnie obrażającym).

                              Pewne są tutaj 2 rzeczy: (1) w pewnych okolicznościach stanowisko społ, a więc
                              i samo dobre zycie człowieka, zależy od szacunku jakim się cieszy, niemniej (2)
                              zbytnia waga przywiązywana do czci jest szkodliwa dla dobrego życia
                              o.Bocheński
                              • aspolecznie Re: wolę to w takiej wersji 02.06.05, 22:02
                                Marenta
                                słowo w słowo już to wczoraj (chyba) czytałam
                                przepisujesz swoje teksty?
                                • marenta a po co innymi słowami jak chodzi o to samo 02.06.05, 22:05
                                  • aspolecznie Re: a po co innymi słowami jak chodzi o to samo 02.06.05, 22:46
                                    już się pogubilam o co chodzi
                                    miało być o Żyrafie
                                    Żyrafy też doznają przebudzeń?
                                    ciekawe jak potem kopytkiem opisują swoje sny
                                    • bazylka9 żyrafa 02.06.05, 22:52
                                      to muszą być bardzo dłuuuuugggiiieee sny :)
                                      • aspolecznie Re: żyrafa 02.06.05, 22:59
                                        bazylka9 napisała:

                                        > to muszą być bardzo dłuuuuugggiiieee sny :)

                                        moje są jeszcze dłuuuuższe :)
                                    • zyrafa46 Re: a po co innymi słowami jak chodzi o to samo 03.06.05, 00:12
                                      ...a co to za problem kopytkiem po klawiszach postukac? Gorzej jak kicia też
                                      sie wpycha na klawisze... .Ciasno sie wtedy robi na klawiaturze ;-(
                                • marenta to samo ale inaczej 02.06.05, 22:45
                                  Nieraz do utraty szacunku wystarcza, że ktoś nie dość ceny zdaje się doń
                                  przywiązywać. -Prócz tego, że ludzie mają powód mniemać, iż nie wyrzeka się tak
                                  cennego dobra, ktoś kto ma do niego pełne prawo, pewnym jest, że łatwiej moze
                                  ulec złemu ten, komu nie stanie za zaporę owego potężnego hamulca.
                                  "Niebezpieczne związki" Laclos
                                  • aspolecznie Re: to samo ale inaczej 02.06.05, 22:57
                                    wolę "pierwotną" wersję nawet powtórzoną jeszcze raz :)

                                    a co do szacunku to ja myślę, że to co kochamy to i szanujemy ani za dużo ani
                                    za mało tylko tak w sam raz ile trzeba aby nadmierny szacunek nie przysłaniał
                                    nam jednak tego co kochamy zaś niedosyt szacunku nie zaniżal wartości tego co
                                    kochamy
                                    • bazylka9 Re: to samo ale inaczej 02.06.05, 23:00
                                      Szacunek bez miłości nie istnieje. Takie jest moje zdanie.
                                      • marenta Re: to samo ale inaczej 02.06.05, 23:15
                                        miłość bez szacunku... toksyczna miłość
                                        szacunek bez miłości jest LUX
                                  • zyrafa46 Re: to samo ale inaczej 03.06.05, 00:17
                                    Odpowiadasz na :
                                    marenta napisała:

                                    > Nieraz do utraty szacunku wystarcza, że ktoś nie dość ceny zdaje się doń
                                    > przywiązywać. -Prócz tego, że ludzie mają powód mniemać, iż nie wyrzeka się
                                    tak
                                    >
                                    > cennego dobra, ktoś kto ma do niego pełne prawo, pewnym jest, że łatwiej moze
                                    > ulec złemu ten, komu nie stanie za zaporę owego potężnego hamulca.
                                    > "Niebezpieczne związki" Laclos
                                    <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
                                    teraz ja, żyrafa, do Marenty: Nokochana, zbieramy towarzystwo i na ciacha.
                                    Fffrrru!!!!!

                            • zyrafa46 Re: "przebudzenie" 03.06.05, 00:08
                              ...ale w Nauce Buddy była inna opowieść,...
                              Baaardzo mi sie to podoba. TO lubią Żyrafy, zwłaszcza ta 46 ;-)
                  • zyrafa46 Re: "przebudzenie" 02.06.05, 23:57
                    Marenta, to może na ciacho? NIC tak niE poprawia nastroju jak wspaniałe,
                    sssłodkie, wieeelkie, niesamowicie tuczące CIACHO!!!!!!!
                    AJESZCEBARDZIEJ dwa ciacha poprawiają nastrój.
                    Po trzecim, czwartym nastrój sie psuje. Niestety nie tylko nastrój.

                    Żyrafa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka