o-ren_ishi
14.09.05, 10:44
Mam plan taki:
Jesli w wieku 25 lat nadal bede sie czula tak samo beznadziejnie...
..wtedy...
Wtedy bedziec koniec. Te 5 lat jakos wytrzymam..ale jesli nic sie nie zmieni,
to huj...to ja juz nie chce tak zyc jak zyje.
Jestem bogata, madra, moze ladna.
Bog mi wiele dal..
Moze jestem niewdzieczna?
Pewnie Sw. Piotr nawet nie otworzy drzwi, nawet nie bedzie probowal rozsuwac
zamka w drzwiach..
..a moze jestem za slaba?
Zazdroszcze dzieciom, ktore umarly mlodo.
Zazdroszcze.