14.09.05, 10:44
Mam plan taki:
Jesli w wieku 25 lat nadal bede sie czula tak samo beznadziejnie...
..wtedy...
Wtedy bedziec koniec. Te 5 lat jakos wytrzymam..ale jesli nic sie nie zmieni,
to huj...to ja juz nie chce tak zyc jak zyje.
Jestem bogata, madra, moze ladna.
Bog mi wiele dal..
Moze jestem niewdzieczna?
Pewnie Sw. Piotr nawet nie otworzy drzwi, nawet nie bedzie probowal rozsuwac
zamka w drzwiach..
..a moze jestem za slaba?
Zazdroszcze dzieciom, ktore umarly mlodo.
Zazdroszcze.
Obserwuj wątek
    • o-ren_ishi Re: Bezsens 14.09.05, 10:48
      Tak chcialabym zyc...
      ...tak chcialabym nie dolowac sie...
      Przeciez tyle razy zycie dowiodlo mi, ze potrafi byc pieknie.
      Tyle ze...
      ... ... moze niektorzy skazani sa na to aby ciagle chodzic smutnym?
      • euforyk Re: Bezsens 14.09.05, 10:58
        > Przeciez tyle razy zycie dowiodlo mi, ze potrafi byc pieknie.

        to sie ciesz, bo niektorym nie dowiodlo
    • o-ren_ishi Re: Bezsens 14.09.05, 10:50
      Nikt nie wie jak sie czuje.
      Nikomu nawet nie chce sie doszukiwac we mnie oznak depresji..
      To byloby takie meczace dla nich gdyby dowiedzieli sie, ze oprocz tego co musza
      robic musieliby zajac sie jeszcze mna.
      Mowia: "CO ty narzekasz? Zyjesz jak paczek w masle..?"
      albo "Gdybys cos zaczela robic, wszyscy za Ciebie pracujemy, ty tego nie
      widzisz" albo "Wez sie w garsc..Mlodosc Ci minie, a ty bedziesz miala mine
      zwieszona na kwinte".
    • o-ren_ishi Re: Bezsens 14.09.05, 10:51
      :(
      So sad... ... ... ... ... ... ... ... ...
    • euforyk Re: Bezsens 14.09.05, 10:57
      o-ren_ishi napisała:

      > Mam plan taki:
      > Jesli w wieku 25 lat nadal bede sie czula tak samo beznadziejnie...
      > ..wtedy...
      > Wtedy bedziec koniec. Te 5 lat jakos wytrzymam..ale jesli nic sie nie zmieni,
      > to huj...to ja juz nie chce tak zyc jak zyje.

      to sie tylko tak wydaje, ze koniec, mozna zmarnowac zycie i dalej chciec zyc
      • uri_ja Re: Bezsens 14.09.05, 11:29
        a feeee. dlaczego im zazdrościsz? co to w ogóle... do.. k... znaczy?
        zaprowadzić Cię tam, gdzie dzieci umierają młodo(jakoś sobie nie wyobrażam,
        żeby mogły staro- ale to już na marginesie)? albo Cię to uleczy, albo zabije...
        • o-ren_ishi Re: Bezsens 14.09.05, 11:43
          Nie plec. Jako dziecko ciezko chorowalam, moglam umrzec...
          Bylam tak blisko smierci.
          i co?
          Zonnkk!
          Musialam ku.. przezyc.
          • uri_ja Re: Bezsens 14.09.05, 18:43
            ja plotę? widocznie wtedy jescze sie uparłaś ;)
            a tak swoją droga podtrzymuję- mogę Cie zaprowadzić w takie miejsce...
            wiesz, ja nie zazdroszcze tym dzieciom- znam łatwiejsze, szybsze i mniej, mimo
            wszystko,bolesne sposoby na rozstanie się z tym światem. powtarzam więc, a
            feeee.
            myślisz, ze nie rozumiem o co Ci chodzi?
            wiem. chciałabyś, zeby jakaś wyzsza siła zadziałała i zwolniła Cię z
            odpowiedzialności i życia. i to kiedyś,kiedy jeszcze nie przeżyłaś tego
            wszystkiego, co przyniósł Ci okres po dzieciństwie...
            nie ma lekko.
            ale zazdrościc tym, którzy umierają...
      • looserka Re: Bezsens 14.09.05, 11:30
        euforyk napisał:
        > to sie tylko tak wydaje, ze koniec, mozna zmarnowac zycie i dalej chciec zyc

        święte słowa...


    • edytunia86 Re: Bezsens 14.09.05, 11:27
      Myśle, że wiem, że nie jest Ci łatwo. Jeżeli jesteś osobą wirzącą to może
      spróbuj powiedzieć Jezusowi o tym co czujesz i jeżeli masz u siebie w domu
      Pismo Święte sprobuj zaleść w Księdze Psalmów psalmy,które by odpowiadały
      twoim nastrojom. Ja tak robie jak już czuje,że jestem już tak
      zmęczona,że nie mam sił,żeby odmówić jakąś inną modlitwe.
      Ja też już słyszałam takie rady weż się wgarść, zajmi się się czymś. Ja też
      czuje,że nie potrafię się wziąść wgarść.
      Wiem, że to napisałam może nie być dla Cie łatwe.
      U mnie też nikt z rodziny nie bardzo podejrzewa,że to mogę mieć
      depresje.
      Myśle, że nikt kto nigdy nie czegoś takiego nie przeżył tego nie zrozumie,a
      już conajmniej nikt z rodziny tego nie zrozumie, jeżeli nie nigdy tego nie
      przeżył. Nie jestem specjalistą,ale jeżeli stać cię na wizyte u
      specjalisty to może spróbuj się umówić na wizyte u specjalisty.








      • o-ren_ishi Re: Bezsens 14.09.05, 11:45
        Masz racje.
        Nikt tego nie zrozumie.
        Nikt. Nikt. Nikt.
        To ze ciezko...paskudnie..brrr...
        Moglabym spac cale dnie. nie budzic sie wcale.
        Sen jest zbawczy.
        • hasanet Re: Bezsens 14.09.05, 15:29
          o-ren_ishi napisała:

          > Sen jest zbawczy.
          Zdecydowanie tak. Zresztą o zalety zdrowego życia można zapytać Mask, a może
          lepiej nie pytać? Znów zacznie lepperowć.
          • euforyk Re: Bezsens 14.09.05, 15:53
            > Zdecydowanie tak. Zresztą o zalety zdrowego życia można zapytać Mask,

            nie lepiej odrazu kupic sznur?
            • hasanet Re: Bezsens 14.09.05, 16:43
              Po sznurze na prezydenta? To wielce karkłomne.
      • o-ren_ishi Re: Bezsens 14.09.05, 11:46
        Mysle, ze masz racje z modlitwa...
        Teraz tylko na to mnie stac.Zeby sie modlic.
        • another_story Re: Bezsens 14.09.05, 12:25
          No dobra, życie samo w sobie jest beznadziejne i ja (podobnie jak Wy) akurat
          trochę o tym wiem.
          Ale poszczególne elementy rzeczywistości bywają - nie da się ukryć -
          zachwycające.
          Zdaję sobie świetnie sprawę, że nigdy nie otrzymam tego, za czym najbardziej
          tęsknię. Z drugiej strony mogę jednak postarać się o tysiące innych radości.
          Mniejszych, to fakt. Ale nikt mi przecież nie obiecywał bycia najszczęśliwszą
          osobą na świecie. Chyba czas pogodzić się z tym, czego i tak nigdy nie zmienię.

          Jestem ateistką, nie widzę szans na jakieś życie wieczne. Natomiast cholernie
          zależy mi na tym obecnym - tyle jak dotąd zrozumiałam. I zrobię wszystko, żeby
          je w miarę znośnie ułożyć. Samobójstwo oznaczałoby dla mnie porażkę. Dowiodłoby
          aż nazbyt dobitnie, że nie zasługuję na życie, skoro nie umiem sobie z nim
          poradzić. A ja naprawdę chcę żyć. Chociaż tyle rzeczy napawa mnie przerażeniem.

          Brrr, chyba bredzę. Generalnie chciałam się pochwalić, że za dwa tygodnie i
          ciut zaczynam studia - i dostrzegam w tym fakcie cień szansy na odmianę.
          • euforyk Re: Bezsens 14.09.05, 12:44
            forumowy klasyk norbert ze szczecina napisał :

            i nie mowice mi, że zycie może być piękne, bo ja to wiem, ale nie dla mnie :-)
            • o-ren_ishi Re: Bezsens 15.09.05, 11:49
              Nic mnie tak nie smieszylo na tym forum jak norbertzeszczecina :D:D:D
              A gdzie on jest teraz? :D:D:D:D
        • hasanet Re: Bezsens 14.09.05, 15:33
          Że też mnie wychowanie pozbawiło wsparcia w postaci dziękczynień, błagań,
          przysiąg wierności i nadziei na spotkanie z Bogiem jak nie w tym, to w
          przyszłym życiu.
    • euforyk Re: Bezsens 14.09.05, 12:36
      to zadziwiające, ale na forumie im kto mlodszy tym bardziej marudzi nad
      uplywajacym czasem. mlodziezy, plujecie w twarz starszakom.
      • looserka Re: Bezsens 14.09.05, 12:41
        To chyba dość powszechne zjawisko. Ja też kiedyś byłam przekonana, że
        czterdziestki nie dożyję - no bo właściwie po co? Z czasem to się zmienia...
    • fla Re: Bezsens 14.09.05, 13:05
      oddaj wszystko co masz i idź na wschód
      • o-ren_ishi Re: Bezsens 15.09.05, 11:38
        :D :D :D :D
        hahahahhahahahahahahahahahahahaahah!!!!

        Mialam ciechote po tym poscie...
        The best of.
    • zyrafa46 Re: Bezsens 14.09.05, 13:21
      Brzydko sie wyrażasz. My żyrafy jesteśmy jakieś wrażliwe, czy co? Jak ktos
      ładnie po polsku mówi, to jest przyjemnie. A złoszczenie się to jest
      samonarkęcanie się.
      Zmykam juz, pozdrawiam, Żyrafa

      cicho: ...to nie znaczy, że Ci nie współczuję :-)
      • o-ren_ishi Re: Bezsens 15.09.05, 11:48
        Hm.
        Zyrafo cale zycie bylam zyczliwa...
        Efekt:
        - nabawilam sie nerwicy;
        - depresji;
        - huja na jezyku.
        A to wynik faktu, ze nigdy nikomu nie potrafilam sie sprzeciwic.
        Wlaziwdupem bylam tysiecznym.
    • zyrafa46 Re: Bezsens 14.09.05, 13:22
      Mój post miał byc na samym początku, zaraz za pierwszym. Całej reszty wcale nie
      czytałam. Grunt, to szczerość.
      Żyrafa
    • insignificant Re: Bezsens 14.09.05, 15:48
      ja Cie rozumie lepiej niz Ci sie wydaje.. o ren ishi i trwam w tym bezsensie istnienia.
    • mskaiq Re: Bezsens 14.09.05, 16:21
      Mysle O-ren_ishi ze musisz zmienic Swoje zycie, dobrze ze rozumiesz koniecznosc
      tego.
      Kiedy zaczelas pisac tutaj bylas jedna z najbardziej optymistycznych osob na
      forum. Przychodzily doly, robilas Sobie wanne i pokonywalas je.
      Dzisiaj uciekasz w sen, nie ma nic bardziej zdradliwego niz sen. Nie ma zlych
      mysli kiedy spisz ale po przebudzeniu czujesz sie fatalnie, bardzo przyczynia
      sie do tego dlugi sen.
      O radosc trzeba walczyc, wszystko co zle przychodzi samo. Im wiecej tej radosci
      bedziesz stwarzala dla Siebie tym dalej bedziesz od bezsensu. Mozesz
      doprowadzic do tego ze ten bezsens zniknie calkowicie.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • insignificant Re: Bezsens 14.09.05, 16:28
        a ja jestem cholernie niesmialy tzn tak to moze wygladac i czuje zajebisty lęk jak wyjde z domu qrde mam zludzenie ze zemdleje albo cos!
        nie radze sobie i te dołki
        • o-ren_ishi Re: Bezsens 15.09.05, 11:46
          Generalnie nie mam lekow, az takich.
          Unikam jednak zbiorowego jedzenia obiadow w restauracjach (od czerwca jak wiem,
          ze ktos obcy obserwuje mnie jak wcinam grochową w barze to zaczynaja trzasc mi
          sie rece).
          Wspolczuje Ci.Wspolczuj ty mi.
          ps: umowimy sie na zbiorowe dolowanie?
      • o-ren_ishi Re: Bezsens 15.09.05, 11:42
        Lubie Cie, ale mowisz za madre rzeczy.
        W tym sek, ze ja to wszystkie WIEM!
        Wiem..wiem..wiem...
        Walcz o radosc... i takie tam.
        Ale co mi z tej wiedzy? Jajco panie Paździoch, jajco.

        Na poczatku bylam optymistka - o ku..! - wszyscy mysla ze jestem optymistka.
        Nie wiem czemu?
        Kiedys poszlam sie spowiadac do ksiedza i beczalam bite 45 minut.
        Ksiadz mi powiedzial, ze w zyciu by swym sie nie domyslil, ze mam takie stany
        <zwykle jestem usmiechnieta, wietrze szczeke 20 godzin na dzien>.
        Hahaha! jak widac pozory myla!
        ...tak naprawde bylam optymistka do 4 liceum.
        A potem huj!
        • euforyk Re: Bezsens 15.09.05, 11:48
          > ...tak naprawde bylam optymistka do 4 liceum.
          > A potem huj!

          negatywne doswiadczenia, nie musza rzutowac na całe zycie :-)
        • mskaiq Re: Bezsens 15.09.05, 16:07
          Ja tez kiedys przeplakalem cala msze, to byla moja pierwsza masza po paru
          latach nieobecnosci w kosciele.
          Masz racje walczyc o radosc to zbyt ogolnikowe, nic nie znaczy. Sprobuj wobec
          tego unikac rzeczy ktore Cie doluja.
          Pierwsza rzecz to nie zal sie nad Soba. Nigdy tego nie robie, pare razy
          sprobowalem i wiem co to znaczy, wole byc pokrzywdzony bez zalu, wtedy
          przynajmniej nie cierpie.
          Nie mozna sobie wspolczuc to jest paradoks ale wspoczucie nie koi a rani.
          Depresji mozna sie pozbyc, moze wrocic radosc i sens ale warunek jest jeden nie
          dzialaj przeciwko Sobie. Ja czytalem wiele Twoich postow, widze Twoja
          emocjonalnosc, poddajesz sie jej. To mozna zmienic, mozesz kontrolowac
          emocjonalnosc, a to oznacza kontrolowanie zlych uczuc ktore Cie rania.
          Serdeczne pozdrowienia.

          • euforyk Re: Bezsens 15.09.05, 16:16
            nie mozesz po prostu pisac :

            relaksuj sie

            przelam strach

            itp?
    • insignificant Re: Bezsens 14.09.05, 16:30
      heh mimo wszystko czuje, ze jednak cos mnie trzyma tu na tym swiecie moze i jestem za czuły na to wszystko, sam nie wiem..moze gdzies tam jest ktos taki jak ja...
      marzenie sciętej głowy :P
    • bazylka9 Re: Bezsens 14.09.05, 17:14
      Mój najstarszy brat mając naście lat próbował się zabić. Nie wyszło. Po długim
      leczeniu i powrocie do domu mówił nam maluchom, że zrobi to powtórnie mając 30
      lat. Kupi pistolet i strzeli sobie w łeb. Przygotowywał się do tego starannie
      (obserwowałam Go) - zwłaszcza tuż przed 30-tką. Trzydziestka minęła jak z bicza
      strzelił, a On sobie żyje i świetnie się ma. Piszę bo wiem, że czasem czas
      zmienia wszystko jakby na przekór. Warto poczekać choćby długo..
      "Po co ty się zła godzino z niepotrzebnym mieszasz lękiem? Chwilą jesteś, a
      więc miniesz. Miniesz? - a więc to jest..."
      • 10_sekund Re: .Bezsens 15.09.05, 17:48
        o-ren_ishi..chyba to rozuiem/ priv
    • o-ren_ishi Re: Bezsens 15.09.05, 18:29
      Zdeka troche mi lepiej.
      .......................
      Uffffffffffffffffffffffff.....
      Totalna masakra.
      Za wsparcie dzieki, dzieki.
      ufff...
      fuf....
      Myslalam, ze pekne..uf..
      uf...
      ufffffff...
      ufff...
      ufffffffffffffffffff...
      • euforyk Re: Bezsens 15.09.05, 21:55
        > Zdeka troche mi lepiej.
        > .......................
        > Uffffffffffffffffffffffff.....
        > Totalna masakra.
        > Za wsparcie dzieki, dzieki.
        > ufff...
        > fuf....
        > Myslalam, ze pekne..uf..
        > uf...
        > ufffffff...
        > ufff...
        > ufffffffffffffffffff...

        przezarłas sie? odbeknij sobie zdeczka
        • hasanet Re: Bezsens 15.09.05, 23:56
          euforyk napisał:

          > > Zdeka troche mi lepiej.
          > > .......................
          > > Uffffffffffffffffffffffff.....
          > > Totalna masakra.
          > > Za wsparcie dzieki, dzieki.
          > > ufff...
          > > fuf....
          > > Myslalam, ze pekne..uf..
          > > uf...
          > > ufffffff...
          > > ufff...
          > > ufffffffffffffffffff...
          >
          > przezarłas sie? odbeknij sobie zdeczka
          Najlepiej się wyżygać. Nie da rady inaczej,to z użyciem wyciora.
          Vivat przyjaciele!
          Proszę, dziękuję, przepraszam.

          • euforyk Re: Bezsens 16.09.05, 08:15
            > Najlepiej się wyżygać. Nie da rady inaczej,to z użyciem wyciora.

            kazda rura ma dwa konce, mozna nasrac w porcelane

            > Vivat przyjaciele!
            > Proszę, dziękuję, przepraszam.

            serdeczne pozdrowienia
      • hasanet Re: Bezsens 15.09.05, 23:51
        Uffffffff albo pipipipi. Wybieram to drugie.
        Niech każdy robi swoje lub to, co robi mu dobrze.
        Wiadomo już, kto jest kto.
        Pozdrawiam
        Ku ko
        • euforyk Re: Bezsens 16.09.05, 08:21
          hasanet napisała:

          > Uffffffff albo pipipipi. Wybieram to drugie.
          > Niech każdy robi swoje lub to, co robi mu dobrze.

          na samej plynnej diecie daleko nie zajedziesz

          > Wiadomo już, kto jest kto.

          oralni genitalni i analni

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka