joanna891 10.10.05, 22:29 Nie chce mi się już żyć. Ale brakuje mi odwagi na ten ostateczny krok. Jestem tchórzem. Czuję do siebie pogardę a do swojego ciała obrzydzenie. jestem bulimiczką. Nienawidzę się. Chcę umrzeć. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jarek2906 Re: Pomóżcie 10.10.05, 22:35 nie śpiesz się na tamtenświat! on sam kiedyś do Ciebie przyjdzie, a teraz staraj się wykorzystac to zycie które dostałaś, najlepiej jak tylko mozna !! z bulimią mozna i trzeba walczyc, rozejrzyj się wokół siebie, napewno sa ludzie, którzy chca i Ci pomogą !! Odpowiedz Link Zgłoś
martyna2525 Re: Pomóżcie 10.10.05, 22:52 Nie jesteś sama - pamiętaj. Umrzeć jeszcze zdążysz, natomiast życie masz tylko jedno i trzeba je szanować a nie tracić, więc walcz. Jeśli chodzi o bulimie, to razem z nią pojawia sie tez depresja.Idz na terapię - ona pomaga, pozbedziesz sie i Ed i depresji. Jeśli napiszesz mi z jakiego miasta jesteś, podam ci namiary na osrodki zajmujące się zaburzeniami odżywiania. Rozumiem twój problem bardziej niz ci się wydaje, więc nie poddawaj sie . trzymaj się Martyna Odpowiedz Link Zgłoś
joanna891 Re: Pomóżcie 10.10.05, 23:03 Dziękuję Martyna! Coraz bardziej odchodzę od zmysłów i już sama nie wiem co bardziej mną zawładnęło: bulimia czy depresja. Ostatnio moje życie to pasmo niepowodzeń a ja czuję się coraz bardziej zagubiona. Mieszkam we Wrocławiu. Jak widzę problem bulimii nie jest Ci obcy. Pozdrawiam i Dziękuję Odpowiedz Link Zgłoś
martyna2525 Re: Pomóżcie 10.10.05, 23:11 Asiu wysłalam ci adres na pocztę. Wierzę ze ci sie uda, spróbuj-nic nie stracisz a wiele możesz zyskać . Trzymam kciuki. Martyna Odpowiedz Link Zgłoś
hasanet Re: Pomóżcie 11.10.05, 08:49 martyna2525 napisała: > Nie jesteś sama A nawet gdyby, to jeszcze nie koniec świata ani inne tsunami. Siedzisz w dole, dlatego tak szpetnie to wszystko wygląda. Przetrzymasz. Zresztą zawsze jest wybór, ale nie teraz. Nie przeszłaś wszystkich dróg, nie mow więc: koniec. Akurat to zawsze zdążysz. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna891 Re: Pomóżcie 10.10.05, 22:53 Jesteś pierwszym człowiekiem, który odpowiedział na mój dramatyczny apel. Nawet nie wiesz, jak dużo to dla mnie znaczy. Dziękuję Dlaczego tak się dzieje, że nieznajomy internauta ciebie wesprze a w domu mogłabym podciąc sobie żyły a i tak nikt by tego nie zauważył. Jeszcze raz dziękuję, ze zwróciłeś uwagę na mój apel Odpowiedz Link Zgłoś
hasanet Re: Pomóżcie 11.10.05, 08:43 Jest motywacja, znajdzie się sposób. Poczekaj, powoli. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna891 Re: Pomóżcie 11.10.05, 15:19 Chciałabym podziękować wszystkim za wsparcie. Dzięki Wam przetrwałam. Z całego serca dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
hasanet Re: Pomóżcie 11.10.05, 15:31 Przed Tobą jeszcze daleka droga do zdrowia, nie dziękuj. Naturalnie ważna jest każda chwila wytchnienia i wsparcie w trudnościach i załamaniach. Dobrze, że tu je znalazłaś. Odpowiedz Link Zgłoś
outoflife Re: Pomóżcie 12.10.05, 12:16 Nienawidze rad typu: masz przed soba cale zycie, nie spiesz sie na tamten swiat, poszukaj pomocy na pewno ja znajdziesz.. co za bzdury. To chyba pisza ludzie ktorzy nie maja pojecia o tym jak to jest tak sie czuc. Naprawde to pomaga czlowiekowi tylko jedno: jak znajdzie sie ktos kto przezywa cos podobnego i rozumie ten stan. Zycze ci zebys kogos takiego znalazla Odpowiedz Link Zgłoś
looserka Re: Pomóżcie 12.10.05, 12:24 Naprawde to > pomaga czlowiekowi tylko jedno: jak znajdzie sie ktos kto przezywa cos > podobnego i rozumie ten stan. To pomaga na chwilę poczuć się lepiej.Ale co dalej? Chyba, że we dwoje będziecie się wspierać i pomagać sobie wyciągnąć się z własnego bagna, zamiast grzęznąć w nim coraz głębiej. Odpowiedz Link Zgłoś