Dodaj do ulubionych

lepiej? gorzej?

04.11.05, 20:55
chciałam tylko zapytać czy Waszym Szanownym zdaniem lepiej jest mieć dłużej
doła i potem dłużej górkę lub po prostu spokój czy może lepiej mieć np. trzy
dni doła, potem trzy dni górkę i tak w kółko, bez przerwy?

gwoli wyjaśnienia to głupie z pozoru pytanie zadaję tylko, by odpowiedzieć
sobie samej na inne, które z niego wynika, mianowicie: powinnam się teraz
śmiać czy może płakać?

z góry dziękuję za opinie.

z wyrazami szacunku [i pozdrowieniami koniecznie serdecznymi]
[nevada]
Obserwuj wątek
    • cyria Re: lepiej? gorzej? 04.11.05, 21:01
      Czujesz,w którym miejscu jesteś w tej chwili...?
      • nevada_blue Re: lepiej? gorzej? 04.11.05, 21:02
        w niewłaściwym.
        każde jest niewłaściwe.
        • blue_a a ta górka? 04.11.05, 21:09
          jaka jest? dobra?


          najlepsza byłaby remisja...
          • nevada_blue Re: a ta górka? 04.11.05, 21:24
            dobra.
            szkoda
            że to już tylko
            wspomnienie.
            ale
            zgodnie z ostatnią regularnością
            za 3 dni przyjdzie następna.
            na dni kolejne trzy.
            i zanim się zdążę uważniej rozejrzeć
            już mi ktoś znów zmieni scenerię.
            szlag by to!
            • blue_a spoko... 04.11.05, 21:28
              możesz sobie zanucić "życie to surfing" myslovitz,
              i spróbować spokojnie się poddać temu falowaniu...

              wysypiasz się?
              • nevada_blue Re: spoko... 04.11.05, 21:57
                1) mam inne wyjście?
                2) różnie
    • cyria Re: lepiej? gorzej? 04.11.05, 21:12
      Co lepiej....lepiej mieć lekko pod górkę...bo to stymuluje,
      potem łagodny długi zjazd...ale bez przesadnych dołów.
      Równiny są monotonne.
      Niestety takie tereny łatwiej znaleźć w żywym plenerze...

      Trzymaj się Nev;)
      • nevada_blue Re: lepiej? gorzej? 04.11.05, 21:25
        równiny są monotonne - prawda.
        ale żeby taka karuzela?
        są granice.
        pewne.
    • lucyna_n Re: lepiej? gorzej? 04.11.05, 21:20
      dobre pytanie, sama sie nad tym zastanawiam, mi chyba latwiej mi mow szystko jak się gorki i dolinki
      szybko zmieniają bo są wtedy z reguły łagodniejsze.
      • nevada_blue Re: lepiej? gorzej? 04.11.05, 21:22
        właśnie. tylko nie wiem do czego bardziej nie mam już siły..
        pozdrawiam Lucy :*
        • lucyna_n Re: lepiej? gorzej? 04.11.05, 21:26
          <przytulaki>
    • mskaiq Re: lepiej? gorzej? 04.11.05, 23:52
      Mysle ze powinnas starac sie aby doly byly plytkie a gorki niskie. Im mniejsze
      beda roznice tym bardziej bedziesz kontrolowala to co sie dzieje z Toba.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • nevada_blue Re: lepiej? gorzej? 04.11.05, 23:58
        brak mi słów na komentarz.
        powaliła mnie prostota powyższego.. :|
        • blue_a wbrew pozorom, 05.11.05, 00:04

          on ma rację...

          Cieszą Cię górki? Równie bardzo będą Cię przygnębiały doły, osobiste wpływanie
          na równowagę, gdy się jest świadomym tego, co się dzieje (jesteś, bo czekasz na
          utęsknioną górę) jest możliwe. W Twoim przypadku jest...

          i uciekam...
          nie lubię dostawać agresywnych postów.
          • cyria Re: wbrew pozorom, 05.11.05, 00:07
            Blue..pamiętaj,uciekaj w górę;)
            • blue_a Re: wbrew pozorom, 05.11.05, 00:16
              jestem morska, nie górska ;)

              * :)
          • nevada_blue Re: wbrew pozorom, 05.11.05, 00:10
            powyższy nie był agresywny, raczje zrezygnowany.
            nie rozumiem dlaczego spodziewasz się takiego otrzymać w odpowiedzi.
            nie napisałam, że Mskaiq nie ma racji
            tylko, że powala mnie niezmiennie prostota rozwiązania
            które daje się zamknąć w jednm zdaniu
            a ja głupia bezskutecznie pytam: jak?
            bo sama to raczej na to nie wpadnę..

            tak, cieszą mnie górki
            proporcjonalnie do wycia z bólu w dołku.
            choć i górki bywają mało przyjemne czasem.
            a bywa, że więcej ruiny po nich się ostaje..
            • blue_a mam propozycję, ok? 05.11.05, 00:15

    • mskaiq Re: lepiej? gorzej? 05.11.05, 00:42
      Widzisz Nevado_blue do mnie rowniez przychodza gorki i dolki. Gorki zwykle
      zamieniaja sie w euforie i najczesciej gorka staje sie dolkiem sama bo euforia
      doluje.
      NIe pozwalam aby moja gorka rosla bo przynosi mi to szkode. Nie pozwalam
      rowniez aby dominowal dol. Jesli powodem dolu jest to problem ktory wymaga
      rozwiazania to go rozwiazuje. Nie analizuje go, nie rozmyslam o nim, unikam
      strachu ktory zwykle powoduje to ze nie rozwiazujemy problemow. Jesli sa to
      negatywne mysli to nie podazam za nimi, wybieram te ktore sa pogodne.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • tristezza Re: lepiej? gorzej? 05.11.05, 10:12
      O, Nev!!!
      fajnie ze jestes
      co do Twojego pytania: tak niedobrze i tak niedobrze.wszystko niedobrze
      (Kolakowski)
      pozdrawiam baaardzo cieplo
      t.
      • nevada_blue Re: lepiej? gorzej? 05.11.05, 10:27
        ciągle jeszcze tymczasowo.
        miłego dnia Tris :)
        i pozdrawiam bardzo bardzo :)
        :*
        • tristezza Re: lepiej? gorzej? 05.11.05, 10:54
          wszyscy jestesmy tymczasowo, Nev.no i cale szczescie.
          mam nadzieje, ze u Ciebie tez swieci slonce.
          dzieki i jesli mozesz wybierac miedzy smiechem a placzem, to zdecydowanie
          polecam ten pierwszy
          :)
    • looserka Re: lepiej? gorzej? 05.11.05, 17:06
      najlepiej wyzdrowieć...
      mieć nadzieję na

      ja obstawiam spokój, ale to towar deficytowy, wiem...
      Jak? drogą żmudnego treningu, eksperymentów na samym sobie - chyba

      Uściski, Nev -
      L.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka