Dodaj do ulubionych

CITAL - rewelacja, czy kicha?

15.11.05, 14:08
byłam u lekarza :) Jestem z siebie dumna. Bo się wybierałam do niego z rok. I
udało się - nie uciekłam. Dostałam Cital. Cholernie drogi - prawie 70 zł za
opakowanie! Działa już po 3 tabletce - czuję się normalnie szczęśliwa. Ale
jest problem - bezsenność - potrafię nie spać, tylko leżeć przez 3 doby! I
ABSOLUTNY ZANIK POPĘDU SEKSUALNEGO. I co się stało z moim 2minutowym
osiąganiem orgazmu ;( Teraz mogę się kochać godzinę - i orgazmu nie widać.
Czy ktoś z Was też brał Cital lub Citalopram i tak miał. Czy to minie?? Bo
już się zaczynam wahać czy go nie odstawić. Ale wtedy znowu maniakalna
depresja. POMOCY!!
Obserwuj wątek
    • nic-10 Re: CITAL - rewelacja, czy kicha? 15.11.05, 16:18
      witaj, nie nie biore Twojego leku ale z tej samej grupy tzn. lexapro, u mnie to
      samo jak u ciebie, tylko jeżeli chodzi o poprawę to jakoś zabardzo jej nie
      widze:((
    • greta_30 Re: CITAL - rewelacja, czy kicha? 15.11.05, 16:21
      zycieboli napisała:

      > byłam u lekarza :) Jestem z siebie dumna. Bo się wybierałam do niego z rok. I
      > udało się - nie uciekłam. Dostałam Cital. Cholernie drogi - prawie 70 zł za
      > opakowanie! Działa już po 3 tabletce - czuję się normalnie szczęśliwa. Ale
      > jest problem - bezsenność - potrafię nie spać, tylko leżeć przez 3 doby! I
      > ABSOLUTNY ZANIK POPĘDU SEKSUALNEGO. I co się stało z moim 2minutowym
      > osiąganiem orgazmu ;( Teraz mogę się kochać godzinę - i orgazmu nie widać.
      > Czy ktoś z Was też brał Cital lub Citalopram i tak miał. Czy to minie?? Bo
      > już się zaczynam wahać czy go nie odstawić. Ale wtedy znowu maniakalna
      > depresja. POMOCY!!

      CITAL, tańsza wersja Cipramilu. Dla mnie leczącej się na ciężką depresję od 6
      lat - najlepszy preparat na rynku. Ale trza odczekać 2 tygdodnie. WATRO!!!
      • nic-10 Re: CITAL - rewelacja, czy kicha? 15.11.05, 16:24
        Greta 30 napisz mi proszę, czy taka poprawa następuje od razu czy może etapami,
        czy miałaś coś takiego że poprawiło ci sie a tu nagle dół straszny i wróciłaś
        prawie do punktu wyjścia, ja biorę lexapro 4 tygodnie dzisiaj dokładnie mija,
        ostatni tydzień był juz naprawdę ok, ale od 3 dni pogorszyło mi sie czy miałaś
        tez takie wachania
        pozdrawiam
        • greta_30 Re: CITAL - rewelacja, czy kicha? 16.11.05, 09:02
          wahania są i są możliwe. dla mnie wychodzenie z ciężkiej depresji to jak
          budzenie się ze złego snu. Czuję straszny stupor i ciężar, aż któregoś dnia
          wiatr muska mi twarz i czuję, że wróciłam. To najpiękniejsza nagroda za
          systematyczne łykanie lekarstw.
      • zycieboli Re: CITAL - rewelacja, czy kicha? 15.11.05, 18:33
        Warto?? Naprawdę wróci mi ochota na seks i będę mogła mieć orgazm po 2
        tygodniach?? :))))
        • suchyxxx Re: CITAL - rewelacja, czy kicha? 15.11.05, 18:54
          Ochota na seks nie wróci całkowicie ale w jakimś stopniu trochę tak - orgazm nie
          będzie po 2 minutach ale też nie po godzinie tylko po np. 15 minutach.Jednak
          musisz czekać nawet do miesiąca czy dwóch żeby ochota wróciła.Pamiętaj ze jak
          odstawisz lek kiedyś to ochota na seks będzie taka sama jak przed braniem a leki
          nie powodują żadnej impotencji;p
          • zycieboli Re: CITAL - rewelacja, czy kicha? 15.11.05, 20:41
            Cholipka, to chyba nie będę odstawiać. Może sobie zrobię nadżerkę - po tym i
            tak nie można się kochać 6 tygodni - jak znalazł :) Jak myślicie??
        • greta_30 Re: CITAL - rewelacja, czy kicha? 16.11.05, 09:03
          zycieboli napisała:

          > Warto?? Naprawdę wróci mi ochota na seks i będę mogła mieć orgazm po 2
          > tygodniach?? :))))


          warto, a z tym orgazmem to nie wiem. ja pierwszy w życiu miałam w wieku 35 lat
          i beczałam całą noc, więc wiesz ;)
        • slavek33 Re: CITAL - rewelacja, czy kicha? 16.11.05, 09:11
          A co na to Twój partner?:) Orgazm po dwóch minutach? Ja bym sie z taką kobietą
          nie wyrobił:) To już mi tak godzina bardziej "leży":) A tak już do końca
          powaznie to nie masz co się martwić (no chyba, ze tymi dwoma minutami) To
          normalne przy antydepresantach, że popęd spada. Czasem i do zera. Normalny
          wpływ serotoniny którą ten lek zwiększa bo o ile pamiętam to też SSRI. Kiedyś
          gdzieś widziałem jakiegoś profa co fajnie to określił - albo jest się ciągle w
          dobrym nastroju ale zero przyjemności z seksu albo czasem nas nosi ale seks
          jest wspaniały:) Przy leczeniu depresji lepiej aby nas nie nosiło stąd ten tak
          częsty objaw i chyba każdy chory na depreche i leczący się farmakologicznie to
          zna. Ale minie, nie martw się.
          • zycieboli Re: CITAL - rewelacja, czy kicha? 16.11.05, 10:34
            Mój partner był mną zachwycony, zresztą jak każdy partner. Byłam jak rakieta, a
            orgazmy miałam takie, ze prawie w kosmos odlatywałam. A teraz jest zmartwiony -
            to tyle trwa i rzadko mam orgazm. Męczę się ja, męczy się on. Co
            najdziwniejsze, mimo braku orgazmów - jestem szczęśliwa. Nigdy nie myślałam, ze
            może tak być - bo seks dla mnie jest jedną z najważnieszych spraw w życiu. No -
            BYŁ. Ale przyznam, ze brakuje mi tego wszystkiego, mimo tego, ze jestem
            szczęśliwa... Waham się czy by nie odstawić leku na 3 dni, żeby się bzyknąć
            normalnie i potem znowu brać. Można roić takie przerwy??
            • slavek33 Re: CITAL - rewelacja, czy kicha? 17.11.05, 08:35
              Przerwa w przyjmowaniu leku to nie jest dobry pomysł. Ja bym odradzał. Możesz
              poczuć się jeszcze gorzej a ochota na sex wcale nie musi wrócić po 3 dniach. Ja
              zrobiłem ten błąd i przerwałem kuracje a teraz żałuje więc znam to z autopsji.
      • axe2006 Re: CITAL - rewelacja, czy kicha? 15.11.05, 21:20
        Greto 30, czy zmagasz sie moze rowniez z bezsennoscia?
        • greta_30 Re: CITAL - rewelacja, czy kicha? 16.11.05, 10:38
          czasami. przyjmyję wtedy nitrozepan, ale wolę ciepłe mleko i dobrą książkę
    • as5 Re: CITAL - rewelacja, czy kicha? 15.11.05, 20:50
      Może lepiej odstaw Citalopram,bo dostaniesz depresji jak nie będziesz miala
      orgazmu
      Depresja....a depresja.Jest różnica .
      Pozdrawiam
    • banan123 Re: CITAL - rewelacja, czy kicha? 16.11.05, 07:55
      wiesz ja biore cital juz rok na początku bylo podobnie.
      Ze skutkow ubocznych mam tylko bezsenność (budze się nad ranem i nie
      moge zasnąć),ale czuje ,że wychodze z nerwicy, widze sens codziennych
      czynności.Wiesz ja płace za ten lek 49 zł, ale kupuje go w aptekach CEFARMU
      ( te dofinansowują ten lek).Odpowiem na każde Twoje pytanie.Bądz dzielna.
      • morela12 Re: CITAL - rewelacja, czy kicha? 16.11.05, 08:14
        Odpowiadasz na :
        banan123 napisała:

        Piszesz, że bierzesz rok ju ten lek i jest lepiej. Ja żazywam Cipramil trzeci
        miesiąc a jeszcze mnie dopadają męczące myśli. W ogóle jest lepiej bo wiele
        nieprzyjemnych objawów nerwicy minęły. Myślisz,że po tym leku to
        minie ,pozdrawiam
        • zycieboli Re: CITAL - rewelacja, czy kicha? 16.11.05, 08:20
          CEFARM... Hmmm... A są te aptekiw Trójmieście? Bo ja płace prawie 70zł i to
          mnie wykańcza ;( Chociaż jak się jeść po nich nie chce, ani pić alkoholu, to w
          zasadzie oszczędność :)) ;)
          • cyria Re: CITAL - rewelacja, czy kicha? 16.11.05, 08:51
            Pewnie są....
            katalog.trojmiasto.pl/zdrowie_i_medycyna/apteki_calodobowe/?miesiac=8

            Zawsze można na jakiegoś drinka zaoszczędzić;)
      • iii10 Re: CITAL - rewelacja, czy kicha? 16.11.05, 08:27
        A po jakim czasie zauważyłeś znaczącą poprawe i czy miałęś zmienne smopoczucie,
        było raz lepiej raz gorzej, czy było już tylko lepiej???
        • zycieboli Re: CITAL - rewelacja, czy kicha? 16.11.05, 10:36
          Mój partner był mną zachwycony, zresztą jak każdy partner. Byłam jak rakieta, a
          orgazmy miałam takie, ze prawie w kosmos odlatywałam. A teraz jest zmartwiony -
          to tyle trwa i rzadko mam orgazm. Męczę się ja, męczy się on. Co
          najdziwniejsze, mimo braku orgazmów - jestem szczęśliwa. Nigdy nie myślałam, ze
          może tak być - bo seks dla mnie jest jedną z najważnieszych spraw w życiu. No -
          BYŁ. Ale przyznam, ze brakuje mi tego wszystkiego, mimo tego, ze jestem
          szczęśliwa... Waham się czy by nie odstawić leku na 3 dni, żeby się bzyknąć
          normalnie i potem znowu brać. Można robić takie przerwy??
        • banan123 Re: CITAL - rewelacja, czy kicha? 16.11.05, 10:39
          Poprawe zauważyłam po 6 mies. od początku brania.Teraz wystarczy mi
          podtrzymująco pół tabletki dziennie, dla wspomożenia chemii w organizmie.
          Do pół roku miałam wahania nastrojów i to bez powodu ( np.głosna muzyka
          w markecie).Wczesniej brałam fluanxol ,ale zbytnio przytyłam (13 kg).
          • zycieboli Re: CITAL - rewelacja, czy kicha? 17.11.05, 08:23
            Oj, nie było to mądre, że odstawiłam ten Cital. Wczoraj miałam taki nawrót
            depresji, że ledwo się z niego wygrzebałam. Miałam atak jakiejś histerii i
            lęków. Ryczłam chyba jak zranione zwierzę z 2 godziny. Byłam w takim dołku, ze
            nawet się z chłopakiem nie spotkałam. Chyba jedynym wyjściem jest pogodzenie
            się ze skutkami ubocznymi i przyjmowanie Citalu... Bo można zwariować po
            drastycznym jego odstawieniu. Nie wiem jak zdołałam po tym wszystkim wstać o
            6.30 i przyjść do pracy... Pozdrowienia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka