Dodaj do ulubionych

co w tym jest ze ciagna do nas swiry nie wiem

17.02.06, 11:26
Czy macie tak ze wasi partnerzy/partnerki to tez osoby z problemami ktore jak
popatrzec na zdrowy rozum to widac bylo juz od poczatku ze cos niebardzo ?.
Do mnie ciagna jakies znerwicowane z dziwnymi potrzebami emocjonalnymi i
niezlym bagazem zawsze w ktory jestem dodatkowo wciagany od poczatku zamiast
zeby choc na poczatku bylo kolorowo i z czystym kontem.
Kiedys umialem cos takiego odrazu odpuscic i kilka kobiet mozna powiedziec
spuscilem z miejsca potem dopiero instynkt zachowawczy mi cos podupadl.

Ciekawi mnie jak to jest z wami.
Obserwuj wątek
    • klekson Re: co w tym jest ze ciagna do nas swiry nie wiem 17.02.06, 11:40
      pewnie nie ciągnął, tylko ze wszystkich kobiet które uciekają od ciebie przy
      tobie zostają podobne tobie. i pewnie to ty ciągniesz, na szyje ci sie chyba na
      ulicy obce nerwuski nie rzucają?
    • klekson Re: co w tym jest ze ciagna do nas swiry nie wiem 17.02.06, 11:43
      nie pytaj co z innymi nie tak, tylko co z toba do dupy
    • szyderca_i_glupawiec Re: co w tym jest ze ciagna do nas swiry nie wiem 17.02.06, 11:56
      Pogadaj o tym z psychologiem.
      A po co zadajesz takie pytanie na tym forum?
      Co Ci po opiniach swirów?
    • szyderca_i_glupawiec Re: co w tym jest ze ciagna do nas swiry nie wiem 17.02.06, 12:00
      Aha i chciałem Ci powiedziec jeszcze ze masz niemały problem. Nie masz szans u
      normalnych kobiet, mających instynkt zachowawczy bo one czują na kilometr Twoje
      problemy emocjonalne. Lepiej pogódz się z przegraną
      • vargquorthon Re: co w tym jest ze ciagna do nas swiry nie wiem 17.02.06, 12:09
        szyderca_i_glupawiec napisał:

        > Aha i chciałem Ci powiedziec jeszcze ze masz niemały problem. Nie masz szans
        u
        > normalnych kobiet, mających instynkt zachowawczy bo one czują na kilometr
        Twoje
        >
        > problemy emocjonalne. Lepiej pogódz się z przegraną


        Tos mnie pocieszyl dopiero. Co by czlowiek nie robil i tak bagno zawsze bedzie
        widac.
        • kontika82 nie 17.02.06, 12:37
          nie. moj facet jest w 100% normalny, nigdy nie mial nawet epizodu
          nerwicowego/depresyjnego..
          • onijaner Re: nie 17.02.06, 13:09
            neurotyczne zachowania wykazuje z połowa albo większość kobiet i jeśli to nie są
            skrajne stadia histerii nie dyskwalifikują kobiecej atrakcyjności. a neurotyczny
            facet jest na samej dole atrakcyjności
            • pokii Re: nie 17.02.06, 14:52
              dokladnie!

              facet w związku ma być tym silnym jaskiniowcem który poluje, przynosi pożywienie do jaskini, broni rodziny i jest dla niej oparciem ;) slabosc kobiet może nawet podnosić ego meżczyzny ponieważ czuje sie on przez to dowartościowany.

              ... ale kiedy facet jest tym którym trzeba sie zaopiekować zaczynaja sie problemy i nawet kiedy spotka swoją "świuruske" raczej marne szanse że bedą razem szczęsliwi => stworzą jakiś trwały związek.

              pzdr
              • bambomurzynzafryko Re: nie 17.02.06, 15:09
                Bez wygłupów! Grubo ponad połowę tzw. zupełnie normalnych facetów do idioci. I
                nie pamiętam, żebym kiedykolwiek "przegrał" konkury z takim kolesiem. Życie z
                depresantem bywa trudne, ale przynajmniej nie jest mdłe. W wypadku człowieka
                norma jest nagorszym wykolejeniem.
                • lucyna_n Re: nie 17.02.06, 15:14
                  Ja tam za żadne skarby świata nie wzięła depresanta, za nic.
                  Nie wytrzymalabym tygodnia takiego dziwaczenia i bezsiłu.
                  • bambomurzynzafryko Re: nie 17.02.06, 15:17
                    lucyna_n napisała:

                    > Ja tam za żadne skarby świata nie wzięła depresanta, za nic.
                    > Nie wytrzymalabym tygodnia takiego dziwaczenia i bezsiłu.

                    Z zewnątrz jest to nie bez uroku! Zapewniam Cię!
                    • looserka Re: nie 17.02.06, 15:25
                      > Z zewnątrz jest to nie bez uroku! Zapewniam Cię!
                      >

                      Raczysz żartować, Bambo. Co jest "nie bez uroku"?
                      • bambomurzynzafryko Re: nie 17.02.06, 15:28
                        looserka napisała:

                        > > Z zewnątrz jest to nie bez uroku! Zapewniam Cię!
                        > >
                        >
                        > Raczysz żartować, Bambo. Co jest "nie bez uroku"?
                        My,oczywiście!
                  • onijaner Re: nie 17.02.06, 16:42
                    lucyna_n napisała:

                    > Ja tam za żadne skarby świata nie wzięła depresanta, za nic.
                    > Nie wytrzymalabym tygodnia takiego dziwaczenia i bezsiłu.


                    ja też bym nigdy nie wziął neurotyczki. piszący na tym forum niezależnie od płci
                    są w dolnych rejonach atrakcyjności.ale neurotyczki mają czasem inne, nie
                    duchowe walory, co jest ich pewnym plusem.
                  • onijaner Re: nie 17.02.06, 16:53
                    lucyna_n napisała:

                    > Ja tam za żadne skarby świata nie wzięła depresanta, za nic.
                    > Nie wytrzymalabym tygodnia takiego dziwaczenia i bezsiłu.


                    zawsze można sobie dorobić ideologie kobiecości do własnego popaprania :-)
                • vargquorthon bambo 17.02.06, 15:33
                  Bez wygłupów! Grubo ponad połowę tzw. zupełnie normalnych facetów do idioci. I
                  > nie pamiętam, żebym kiedykolwiek "przegrał" konkury z takim kolesiem. Życie z
                  > depresantem bywa trudne, ale przynajmniej nie jest mdłe. W wypadku człowieka
                  > norma jest nagorszym wykolejeniem.

                  Im chodzi o trwalszy zwiazek, na starcie tez niejestem najgorszy bo zaden
                  paralityk ze mnie i mam o czym sie odezwac bo Bozia komorek w glowie dala moze
                  az zaduzo ale potem sie wszystko sypie. I o to im chodzi. Na stacie przeciez
                  nie wiedza ze cos z czlowiekiem niebardzo jest, jestes rozgarniety to i dajesz
                  sobie rade ale jak jest juz czas na wyjscie ludzkich niedociagniec jest gorzej.
                  • vargquorthon depresyjna kobieta to tez zadna atrakcja 17.02.06, 15:36
                    chociaz piszecie ze podbudowuje ego i sie mozna opiekowac, wielu kumpli
                    wywalilo z dymem takie sztuki i ja sam kiedys. Zadna radosc pod przykrywka
                    kobiecosci i delikatnosci ze swirem sie meczyc w damskim wydaniu.
                    Kobiety same z natury podchodza to wszystkiego emocjonalnie i takie "normalne"
                    nawet czasem jesli je zapytasz o co im chodzi jak maja jakies problemy to
                    czesto nie umieje odpowiedziec ale nerwy i tak maja. Co w takim wypadku
                    pomyslcie z depresyjna, zadna atrakcja drogie Panie.
                    • onijaner Re: depresyjna kobieta to tez zadna atrakcja 17.02.06, 16:47
                      Zadna radosc pod przykrywka
                      > kobiecosci i delikatnosci ze swirem sie meczyc w damskim wydaniu.

                      toteż zawsze uważano kobiety ze kobiety stoją niżej od facetów jesli chodzi o
                      walory duchowe, ale neurotyczny facet jest jeszcze niżej.
                  • bambomurzynzafryko Re: bambo 17.02.06, 15:41
                    Ja nigdy w ten sposób ludzi nie oceniałem i zawsze mój wybór padał na istoty
                    trudne, nieobliczalne, wewnetrznie i zewnętrznie skonfliktowane. Nie sa to
                    prolegomena do oświadczyn, a jedynie wyraz zdziwienia,że ludzie mogą kogoś tak
                    traktować. Rozumiem, ze sa takie wykolejenia i wykolejeńcy, z którymi wytrzymac
                    nie sposób, ale piękny, inteligentny mężczyzna z depresją to nic strasznego!
                    • lucyna_n Re: bambo 17.02.06, 15:44
                      co mi po jego inteligencji i pięknie
                      w depresji to i tak wszystko gowno warte, bo dalej końca swojego nosa nie będzie mial siły widzieć, nie
                      czułabym się zwyczajnie na siłach pchać taki tobół i znosić cierpliwie.
                      Chyba że nie mówimy o tej samej chorobie.
                      • looserka Re: bambo 17.02.06, 15:47
                        > Chyba że nie mówimy o tej samej chorobie

                        Też mam takie wrażenie. Przeżycie z partnerem/partnerką epizodu depresyjnego to
                        koszmar, jakiego nikomu nie życzę. Z drugiej strony...to tez niezły sprawdzian
                        dla związku i weryfikacji faktycznej siły uczucia miłością zwanego.
                        • lucyna_n Re: bambo 17.02.06, 15:50
                          tak, tak wlaśnie ja to widzę, i kaźdego dnia podziwiam cierpliwość i siły mojego męża,

                          jasne jest że gdyby on teraz zachorowal to staralabym się mu pomóc i nie zostawilabym, bo go
                          zwyczajnie kocham, ale brać sobie kogoś z mety z tą świadomością to nie, nie jestem materialem na
                          męczennicę.
                      • bambomurzynzafryko Re: bambo 17.02.06, 15:51
                        lucyna_n napisała:

                        > co mi po jego inteligencji i pięknie
                        > w depresji to i tak wszystko gowno warte, bo dalej końca swojego nosa nie
                        będzi...

                        A jak będzie miał cacy dobrane leki? A tak w ogóle, zdaje sie że dostałem
                        czarną polewkę.
                        >
                        • lucyna_n Re: bambo 17.02.06, 15:56
                          możemy sobie idealizować i gadać o wznioslości uczuć oraz wklejać że z nas takie szlachetne typy, ale
                          sam pomyśl, jaka to ch..oza mieć przy sobie taką kupkę nieszczęścia?

                          Oczywiście wśrod normalnych też nie same zlote chlopaki , oj nie!
                          zreszta czy to w związku dwojga ludzi mogą być jakieś reguły przeświadczające o miłości, szczęściu?
                          • onijaner Re: bambo 17.02.06, 16:49
                            lucyna_n napisała:

                            > możemy sobie idealizować i gadać o wznioslości uczuć oraz wklejać że z nas taki
                            > e szlachetne typy, ale
                            > sam pomyśl, jaka to ch..oza mieć przy sobie taką kupkę nieszczęścia?

                            lucyna_n masz faceta? ciekawe co myśli o tobie ;-)
                        • bambomurzynzafryko Re: bambo 17.02.06, 15:56
                          Moja żona ma depa i to całkiem niezłego (mój ulubiony stupor dolorosis,
                          wieczorami płacze itd). Lekarz dał jej coaxil, ale g ó w n o jej tam pomaga
                          (bierze już miesiąc), a sądzę,że nawet ją dołuje. Ale jakoś żyję i rozwodzie
                          nie myślę.

                          A oto wiadomość od mojego syna (Tato, mogę jedną literkę?)mnbkjjjjjjjjjjjjfc
                          • lucyna_n Re: bambo 17.02.06, 16:01
                            :))
                            uśmiech specjalnie dla syna
                            • bambomurzynzafryko Re: bambo 17.02.06, 16:03
                              lucyna_n napisała:

                              > :))
                              > uśmiech specjalnie dla syna

                              Syn uśmiech widział i sie uśmiecha i pyta, czy żyje ta pani? k
                              • lucyna_n Re: bambo 17.02.06, 16:04
                                żyje żyje
                                i też ma syna:)
                                prawdziwego
    • kontika82 nigdy faceta depr/nerw 17.02.06, 16:56
      never.moimzdaniem dwie takie osoby by sie nawzajem nakrecaly a poza tym czulyby
      sie "usprawiedliwione" ciagle gadajac o swojej strasznej przypadlosci..jak sie
      ma "normalna" partie, to czasem az glupio takim warzywkiem byc, wiec sie
      czlowiek stara - stara sie usmiechac, daje sie wyciagac out, probuje pokazywac,
      ze az tak zle nie jest..
      • onijaner Re: nigdy faceta depr/nerw 17.02.06, 17:01
        sama widzisz kontiki, że twój tytuł "nie" okazuje się jednak "tak"
        • kontika82 Re: nigdy faceta depr/nerw 17.02.06, 17:10
          nie rozumiem?
          • kontika82 Re: nigdy faceta depr/nerw 17.02.06, 17:10
            ze niby moj facet jest normalny i ja-taki swir do niego sie doczepilam?:) no w
            sumieee
    • ilquad Re: co w tym jest ze ciagna do nas swiry nie wiem 17.02.06, 17:23
      Tez mam takie wrazenie. Ale to, co zostaje po odsianiu swirnietych to zwykle
      niunie i foczki. bleee...
      • ry-bka Re: co w tym jest ze ciagna do nas swiry nie wiem 17.02.06, 20:07
        Ja mam naturę "opiekunki" i zawsze wybieram takich pokręconych, których trzeba
        ratować. Po dołożeniu mojego pokręcenia jak na razie nic dobrego z tego nie
        wyniknęło :(
        Stanowczo jedna osoba w związku musi być "pozbierana"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka