Dodaj do ulubionych

Moja Historia ....Pomocy.....Prosze....!!

18.02.06, 19:50
Witam. Pierwszy raz na forum. Oczywiscie jak pewnie wiekszosci z was to co
sklonilo mnie do napisania postu to problem ze zdrowiem.

OK. proszę admina forum o przeniesienie tematu w odpowiednie miejsce
Na deser zostawiłem przygodę z Afobamem ….W tym miejscu mam ochotę …uuuu
spokojnie.
Wiec tak przełom wrzenie/pazdziernik
Jak zwykle kładę się spać i tuz przy momencie zasypiania doznaje wcześniej
opisanego uczucia spadania z łóżka (chwilowa utrata świadomość) wystąpiło to
zjawisko 3 krotnie w ciągu nocy na drugi dzień drgania mięśni pulsowania?….W
górnej części głowy mrowienie spieńcie skory…. Wytrzymałem trzy dni …miałem
nadzieje ze samo przejdzie, ale nie przechodziło wiec wizyta w przychodni …
lekarz ogólny …
Początkowe rozpoznanie niedobory magnezu potasu …przepisane jak pisałem magne
b6 kaldyum +” wspaniały lek „afobam i skierowanie do neurologa ….Neurolog
stwierdzali ze najprawdopodobniej jest to tkankowy niedobór potasu ….Wiec
myślę spoko jakieś minerały łyknę i przejdzie i wszystko szło dobrze …przez
cały miesiąc wrzesień wszystkie opisane objawy stopniowo ustępowały koniec
września praktycznie było wszystko ok. dawki afobamy o ile pamiętam były
rożne od ½ rano 1 na noc …lekarzowi mówiłem od początku ze ten lek mi się nie
podoba czytają ulotkę nieźle się przestraszyłem, ale jak głupiec myślałem
lekarz wie lepiej …dobre w tym wszystkim było to ze miałem w sobie ogromne
pragnienie zrezygnowania z tych tabletem ….Listopad tragedia rodzinna objawy
drgań powróciły wie lecę do doktora po ciężkiej nieprzespanej nocy cały w
nerwach na skraju załamania …a on, co no to afobam 1 rano 1 Pol 1 noc stan Mo
się stopniowo pogarszał wiec biorę nadal afobam przekornie 1 rano i 1 na
wieczór przez 3 dni później stopniowo schodziłem o ½ co 2-3 dni i tak kolejny
miesiąc na afobamie pod koniec października zaliczyłem wszystkie działania
nieporzadane opisane w ulatacie ….Totalny koszmar …kolejna z rzędu wizyta u
lek..on dalej uparty przy afobamie do tego miałem ogromne problemy w życiu
osobistym w pewnym momencie myślałem ze jeszcze ciut i wyląduje w
psychiatryku …w grudniu wreszcie postąpiłem jak należy i postanowiłem zejść z
tego shitu powiedziałem sobie na lekarza nie mam, co liczyć wiec schodziłem z
dawki 1 rano 1 wieczorem przez cały grudzień dawkę zmiejszałem o ok1/2, co 3
dni, gdy byłem przy 0.5 (Był wtedy okres świąt)na noc wszystkie objawy drgań
+ wszystkie objawy niepozadane i odstawieniowe ….święta miałem jak z koszmaru
…wyglądałem wtedy jak zabi mowie nie dam rady idę do lekarza do tego, co
zawsze..A on wogole mnie nie poznaje i mowie mu, co się ze mną dzieje i jak
długo biorę, afobam a on mi odpowiada no tak rzeczywiście troche długo Bral
pan ten afo..I za szybko zszedł w tym momencie myslalem ze go …. Przez 3
miesiące mnie zapewniał ze można brać ten lek bezpiecznie przez okres 3
miesięcy i ze się nie uzależnię i ze jak będę zchodzil, co parę dni o ½ to
będzie ok. i zachowuje się tak jak gdyby mnie pierwszy raz widział …nic
trudno głupi byłem ze słucham niby autorytetów mogłem tez czytać więcej o
tym, co biorę, ale jak Bralem tabletki to byłem jak Kon z klapkami na oczach
przymulenie roztargnienie itp. Totalny odpal ….. Styczeń taaaa miesiąc piekło
nie wiem, co mi jest jak skacze, co się dzieje czy to wszystko jest przez
winę minerałów?? Na tle nerwowym a może afobamu w pewnym momencie pogubiłem
Sie w tym wszystkim kompletnie Dużo czytam mowie do siebie jest jedyna rzec w
moim życiu, która musi mi się udać jest wyjście z tego szamba no i stopniowo
przechodzę przez ten koszmar dzień po dniu bezsenna noc jedna za druga zima
stulecia tragedia w Chorzowie zawalenie dachu przez tydzień o niczym innym
nie gadaj tylko to śmierci ….Ale mowie k.... dalej jak zniosę to..To zniosę
wszystko …albo zwariuje … objawy różne nerwicowe neurologiczne psycha
padnięta, ale staram się Sie jak mogę jestem sam idę do przodu codzienne
spacery w mrozie ćwiczenie wysprzątanie całego mieszkanie książki czytanie
czegokolwiek i tak czas leci z tygodnia na tydzień czuje poprawę na 7 lutego
miałem wizytę u psychiatry lek ogromy wiadomo, ale przynajmniej dowiem się,
co mi jest wizyta u psychiatry opisałem wcześniej nic konkretnego lerivon i
do zobaczenia za 3 tygodnie …nic trudno jadę dalej musze z tym wszystkim
wygra …. Wniosek jest takie przysłowie lekarzu, lecz się sam nigdy nie ufać
zbytni lekarzowi ja byłem naiwny i zaufałem, ale ja taki jestem zbyt ufny
….Korzystać z opinie innych lekarzy ja nie korzystałem, bo się balem na
początku ze to moja psycha siada ze to cos ze mną nie tak a to tylko
działanie uboczne leku.. Strach przed wylądowaniem w wariatkowie … moje
ostrzezenie przez tego typu lekami UNIKAC JAK OGNIA….Starac się szukać innej
drogi niż BENZODIAZEPINY …a jeżeli jest to konieczne to zapoznać się z ta
strona ja odkryłem zbyt późno, gdy wszystkie działanie uboczne ustąpiły i
znowu zaczelem myślę …www.Benzo.Org.uk/polman/bzcha02.Htm#17 to
wszystko oczywiście jest w ogromnym skrócie, bo tak naprawdę nie da się
przekazać tego wszystkiego, co przeżyłem mam nadzieje ze nie jestem zbytnio
uzależniony fizycznie od afo i ze jeszcze trochę i będzie tak jak dawniej
wiele się w tym okresie nauczyłem można powiedzie ze otwarty mi się oczy, ale
tak to jest dopóki się cos nie sypnie nie zawali to przerznie dopiero wtedy
zabieramy się do pracy …do doświadczenie zmieniło całkowicie moje Zycie może
na dobre mam tyko nadzieje ze nie doszło w moim organizmie do jakiś
nieodwracalnych zmian przez ta cala chemia … pozdrawiam …życzę wszystkim
cierpliwości Siły ducha po tym wszystkim moje wcześniejsze problem w stylu
prawo jazdy wydaja się banalnie śmieszne …może to doświadczenie dodało mi,
jakiej siły a może mnie nie tak czy siak samo Zycie • trzeba pokonać strach i
walczyć może to wszystko trochę chaotycznie napisałem, ale trudno

obecnie wystepuja nastepujace objay

od (ok 4m) mam staly pisk w uszach. Slysze go tylko jak jest naprawde cicho,
np w nocy. Praktycznie w dzien w normalnych warunkach nie jestem w stanie go
uslyszec nawet jak sie skupie. W ogole wydaje mi sie, ze to nie jest nawet
pisk w uszach tylko w glowie. Potrafie rozroznic pisk w uszach a ten, ktory
jak okreslilem wystepuje "w glowie". nie slucham glosnej muzyki odzywiam sie
zdrowo, badania krwi nic nie wykazaly, laryngolog i neurolog nic nie
znalezli. Zreszta ten drugi twierdzi ze na 80% to jest od stresu (pozostale
20% to nie wie co). Bole glowy temu nie towarzysza, tzn glowa boli mnie
nieraz ale niezaleznie od tego pisku. W ogole od jakiegos czasu takze
zauwazylem problemy ze wzrokiem. Wyglada to tak jakby takie malutkie
przezroczyste plemniczki krazyly w obrebie wzroku , zauwazalne to jest tylko
przy swietle slonecznym patrzac na jednolite jasne powierzchnie (np. niebo).
Pracuje duzo przed komputerem. Wracajac do tego pisku. Pisze bo dzisiaj w
nocy pisk sie nasilil i mnie obudzil. Po pewnym czasie wrocil do normalnego
poziomu. Co z tym? Podejrzewam jakies komplikacje w systemie nerwowym. Musze
wiedziec mniej wiecej na co naprowadzac lekarza, zeby mi badan niepotrzebnych
nie robil

Nie wiem czy to ma zwiazek ze mam czesto takie drgania miesni w obrebie
calego ciala. Zaczelo sie od drgania powieki, a teraz praktycznie moge sie
spodziewac takiego przerywanego trwajacego kilka minut drgania miesni na
calym ciele. Do tego od jakiegoś czasu zauważyłem niepokojące rumienie
(czerwone plamy) na klatce piersiowej szyi czasem pojawiają się w górnej
części pleców od jakiegoś miesiąca zaopserwowalem
Obserwuj wątek
    • anatemka Re: Moja Historia ....Pomocy.....Prosze....!! 18.02.06, 19:51
      jeżu! jak to przeczytać! ale nic to, sprężam się i spróbuję dotrwać do końca:)
      • anatemka Re: Moja Historia ....Pomocy.....Prosze....!! 18.02.06, 19:55
        z ręką na sercu-nie dałam rady.
        • quetendre Re: Moja Historia ....Pomocy.....Prosze....!! 18.02.06, 20:00
          Idź do jakiegoś dobrego neurologa, mój zmarły tata miał pare z tych objawów.
          Nie do żadnego w przychodni. A mi się udało przeczytać spokojnie słuchając
          piosenki z filmu jednego ;)
          • 10_sekund Re: Moja Historia ....Pomocy.....Prosze....!! 18.02.06, 20:20
            jakiego?
            • quetendre Re: Moja Historia ....Pomocy.....Prosze....!! 18.02.06, 20:24
              Ja wam pokaże :D
              • 10_sekund Re: Moja Historia ....Pomocy.....Prosze....!! 18.02.06, 20:35
                nie wiem czemu to pisze
                -do benzo wrzucić kostke cukru i jazda gotowa

                pewnie dato ,ze zeżarłem ełno inych rochów co miay byc na cpanie
                i co ?
                -JESTEM TRZEZWY JAK SWINIA !!
                nie wiem,smutny,d
    • deprechemode Re: Moja Historia ....Pomocy.....Prosze....!! 18.02.06, 20:36
      CD NIESTETY

      także ze przy zasypianiu i po przebudzeniu występują ruchy mimowolne przeważnie
      kciuka i palca wskazującego( drganie warg)czasem ruchy te SA nasilone Np. ruch
      dłoni lub nogi najgorsze w tym jest to ze sporadycznie występuje u mnie podczas
      zasypianie tuz przed zaśnięciem cos w rodzaju utraty świadomości(uczucie
      spadania z łóżka)to jest najgorsze bardzo się tego boje, gdy się kładę spać.
      Drgania miesci przewaznie nog mam od ok 4-5 miesiecy .Lekarz twierdzi ze to
      przez niedobory magnezu potasu wapno itp systepatycznie lykam tabletki z tymi
      mineralami.Czasem mam pare dni spokoju i po jakims czasie objawy powracaja .
      Sam juz nie wiem co sie ze mna dzieje mam rozne podejrzenia (depresja..jakas
      forma padaczki...zaburzenia nerwicowe )obecnie przez to wszystko od miesiaca
      mam bardzo powarzne problemy ze snem juz nie pamietam jak to jest spac
      spokojnie .Bardzo prosze o pomoc

      w zeszłym tygodniu wyjaśniłem wszystko skrupulatnie psychiatra mnie wysłuchał i
      jedyne, co od niego usłyszałem to ze mam sobie wykupić w aptece tabletki o
      nazwie lerivon i ze mam się do niego zgłosić za 3 tyg. Wszystko fajnie tylko,
      gdy się dowiedziałem ze lerivon jest stosowany w depresji i ze takie tabletki
      bierze się przeważnie przez 4-6 m to dopiero się przeraziłem(ogólnie fakt ze
      mam brać jakieś leki psychotropowe)zawsze byłem i nadaj jestem osoba pełna
      energii kochającą Zycie a tu nagle mam brać cos, co może zmienić moja osobowość
      … najgorsze w tym wszystkim jest to ze tak naprawdę Nikt mi się powiedział
      dokładnie, co mi jest cały czas myślę o tych moich objawach i praktycznie tym
      żyje po wizycie u psych… czuje się jeszcze gorzej, bo miałem nadzieje ze
      wszystko się wyjaśni dostane jakiś lek będą go Bral góra przez miesiąc i będzie
      ok. wreszcie będę mógł zapomnieć o tym koszmarze a tu nic z tego cale moje
      Zycie zaczyna się zmieniać ….3 Tygodnie czekania a później skierowanie chyba do
      innych specjalistów a ja tylko marze o tym by o wszystkim zapomnieć a tu mi
      każą brać antydepresanty przez następne kilka miesięcy …. A do tego od 2
      miesięcy, gdy się kładę odczuwam takie dziwne wstrząsy w klatce piersiowej to
      się chyba fachowo nazywa kołatanie serca …czasem tez odczuwam w lewej stronie
      czoła trudno to opisać jakby skurcze spieńcie ściśniecie skory czasem mam
      zawroty głowy ….Ogolenie boje się tych pigułek, antydepr(efektów ubocznych)…
      Bral je ktoś uzalarzniaja?? Biorę je od tygodnia – moje dostania to: osłabienie
      senność ogromny apetyt przytyłem chyba z 3 kg lekkie bole głowy – drgania
      mięsni nadal występują- dziś czuje się normalnie senność i osłabienie zanikły,
      ale nadal myślę o tych tabletkach..(Jakąś rada, co robić by zapomnieć o
      dolegliwościach i żyć w miarę normalnie)Szukam ludzi, którzy przyzywają lub
      przeżyli podobne objawy i proszę o jakieś wskazówki jak sobie z tym wszystkim
      radzić …trochę to dziwne biorę cos, co ma mi pomóc w Np. leku a sam fakt brania
      napawa mnie lekiem to chyba jakieś błędne kolo??

      Mam kolejne pytania i zarazem ogromna prożbe wiec tak:
      Chciałbym się dowiedzieć, jakie suplementy stosujecie w leczeniu magnez potas,
      (o co prosić lekarza ja na początku Bralem tabletki z potasem o nazwie kaldyum
      + magnez (magne b6) stosujecie suplementację ciągle?? A może jakieś
      poważniejsze leki napiszcie ogólnie, co stosujecie by dzień był lżejszy ja
      zaczynam się interesować ziołami medytacja szczególnie pod katem relaksacji
      pomaga trochę przed snem, ale i tak nie mogę zasnąć mecze się tak mniej więcej
      2-3 h zanim na chwile zasnę by Sie przebudzić gdzieś po 2 h zastanawia mnie
      tylko czy lerivon + medytacja to dobry pomysł …. Dzięki medytacji mam nowe
      zainteresowanie poznaje nowe religie wschodu Np. taoizm buddyzm polecam każdemu
      (filozofie wschodu) dzięki tym nauka wyjaśnię się wiele wątpliwości zmartwień,
      które przeważnie SA przyczynami nerwic. Od jakiegoś czasu zmienia się mój świat
      pogląd. Dzięki tym nauka czuje się lepiej wiem jak to wszystko mniej więcej
      kontrolować wiadomo ludzie wschodu większość swoje uwagi poświęcają temu, co,
      wewnątrz czyli temu, z czym mamy problem …fajna sprawa jak to określił mój
      psychiatra…  jest to takie moje własne leczenie bez chemii tabletek itd. •Może
      ktoś ma jakieś inne pomysły proszę o jakieś przykłady radzenia sobie z nerwami,
      co jeść, co pic, co łykać jak wzmocnić układ nerwowy …a ostatni odwiedziłem
      herbaciarnie super sprawa pani …zrobiła mi fajną mieszankę najsmaczniejsza
      herbata, jaka piłem w życiu i dział podobna na nerwy jak w to wierze i mi
      pomaga (efekt Placebo), kto wie, …ale będę to pil systematycznie i zobaczymy,
      co z tego wyjdzie …

      jak juz sie tak rozpisuje to dowale do tego ze czasem tak z 3 razy do roku mam
      cos takiego cytuje jednego z uzytkownikow forum "no wiec pani wyslala karetke a
      mnie w tym czasie sparalizowalo. wykrecilo raczki(POCZATKOWO MROWIENIE
      NARASTALO STOPNIOWO WRAZ Z WYKRECANIEM I SILNYM SKORCZEM), paluszki kazdy w
      inna strone, nozki, i buzie, tzn buzia tak zesztywniala i sie wykrecila w
      dziwny grymas ze moglam tylko cedzic slowa przez malutki otworek w ustach jaki
      mi pozostal."taka akcja wystepowale przewaznie po dlugim wymiotywaniu rece tak
      mi wykrecalo ZE plakalem z bolu Dlonie sciskaly sie w piesc a paznokcie wbijaly
      sie w skore od tego czasu bardzo dbam o paznokcie by byly zawsze kruciutkie aa
      i do tego bol kregoslupa w srodkowej czesci TAK SOBIE MYSLE NERWICA +
      Hiperwentylacja + DEPRECHEMODE TIAA CZEKAM NA COS JESZCZE...Afobamu ogolnie w
      ciagu 3 miesiecy "leczenia" zjadlem 4i pol opakowanie moze 5 dokladnie nie
      pamietam bo wywalimem to wszystko w pizdu.. troche duzo co ??

      Wszystko to jest trochę chaotyczne..SA to watki z innego forum postanowiłem
      wkleić to w jedna całość wszystko w jeden temat by nie robić zbytniego
      rozgardiaszu mam nadzieje ze się w tym połapiecie i uzyskam w kacu jakąś
      konkretna poradę lub podpowiedz, co z tym wszystkim robić z góry dziękuje za
      wszelka pomoc
      • quetendre Re: Moja Historia ....Pomocy.....Prosze....!! 18.02.06, 20:38
        Już straciłam wene do czytania... A to chyba dlatego, że muzyke zmieniłam :/
        • anatemka Re: Moja Historia ....Pomocy.....Prosze....!! 18.02.06, 20:40
          twarda bądź!!!
          • quetendre Re: Moja Historia ....Pomocy.....Prosze....!! 18.02.06, 20:41
            Już się zmiękczyłam...piwem
            • anatemka Re: Moja Historia ....Pomocy.....Prosze....!! 18.02.06, 20:46
              no to zdrówko /okocimiem palonym/
              • quetendre Re: Moja Historia ....Pomocy.....Prosze....!! 18.02.06, 20:50
                Zloty Bazant, skrzynka przywieziona ze Słowacji :))))
                • tarja30 deprechemode 18.02.06, 20:56

                  Lerivon to dobry lek i nie uzaleznia bierz go jak kazal lekarz
              • 10_sekund Re: Moja Historia ....Pomocy.....Prosze....!! 18.02.06, 21:00
                moim zdaniem to są wszystko SKRUPUŁY,
                czyli branie rzeczy nieistotnych za bardzo wazne,
                bez przesady oczywiście, T`
                • suchyxxx Re: Moja Historia ....Pomocy.....Prosze....!! 18.02.06, 21:22
                  Tak-podobne objawy są u mnie i tylko niektóre z nich mam.Ja jak odstawię seroxat
                  albo wogóle lek antydepresyjny to mam non stop dzień w dzien : zawroty głowy
                  silne,ble głowy silne,uczucie grypy silne,bóle mięśni silne,problemy z
                  zasypianiem silne,jadłowstręt silny,mdłości silne,mrowienie rąk często,kołatanie
                  serca często,uczucie zimna i choroby silne,problemy z koncentracją silne,po
                  miesiącu mniejwięcej od niebrania leku żadnego na depresję pojawia się uczucie
                  zje..ej psychiki-lęki depresja i niechęć do wszystkiego a także atakowanie
                  ludzi,agresja i bezpodstawne emocje i nerwy,podejrzenia itp.Tak proszę
                  państwa-dzieje się tak gdy odstawiam lek antydepresyjny bardzo powoli nawet i
                  nawet gdy miną 2 miesiące od niebrania objawy są nadal.Tak to wszystko to jest
                  uzależnienie psychiczne od leków antydepresyjnych.Uzależnienie psychiczne
                  powoduje także dolegliwości cielesne które jak opisałem wyżej u mnie się
                  pojawiają i nie znikają.Mój pierwszy lek to 2,5 roku temu seroxat na dzień i
                  lerivon na noc,po miesiącu brania byłem otumaniony i obraz mi falował choć lek
                  niby w psychice pomagał trochę.Potem poszedłem do innego psychiatry i dał mi
                  efectin er 75mg.Brałem to przez 4 miesiące odrazu po seroxacie albo 5
                  miesięcy-nie pamiętam.Po tym leku byłem warzywkiem-zero uczuć i niechęć do
                  wszystkiego,przymulenie i płaczliwość codziennie-lekarka nie chciała mi dać
                  innego leku twierdząc że ten jest najlepszy.Jednak ja powiedziałem dziękuję i
                  dowidzenia! Potem pod kontrolą lekarki znajomej powoli odstawiałem przez miesiąc
                  redukując dawkę efectin.Gdy nie braem to pojawiały się powysze objawy tak
                  nasilone że leżałem i ryczałem z bólu głowy.Psychika też nagle ię
                  pogorszyła-niestety po prawie 2 miesiącach niebrania czułem się tak chory i tak
                  źle że musiałem iść do 3ciego psychiatry i on dał mi fevarin.Odrazu z dnia na
                  dzień ulga-mineło wszystko i bylem szczęśliwy jednak po 3 miesiącach brania
                  przerwałem bo czułem się wspaniale i wyglądało na to że jestem zdrowy-błąd-znowu
                  objawy wróciły że nie mogłem funkcjonować i nawet leżąc cały dzień w łóżku byłem
                  nieprzytomny.Brałem potem jeszcze więcej innych leków bo lekarz twierdził że to
                  nerwica i muszę brać leki...Po 2 latach + vat chciałem zejść z seroxatu jedynego
                  najlepszego leku dla mnie bo czułem się dobrze i co?Znowu silne objawy i nie
                  mijały-nawet przyjmując proszki przeciwbólowe czy przeciwmigrenowe nie mijało do
                  końca to wszystko.Okazało się że mam objawy migreny ale teraz uważam że to
                  niemożliwe i że to uzależnienie psy6chiczne od leków.Leki więc będę brał do
                  końca życia i czuł się dobrze.Jedyne wyjście
                  • suchyxxx Re: Moja Historia ....Pomocy.....Prosze....!! 18.02.06, 21:25
                    I nadal jak odstawiam seroxat i nic nie biorę to objawy nie do wytrzymania i
                    rujnujące psychikę występują i to bardzo mocne jakbym umierał;p I lekarze ciągle
                    uważają że to przez nerwicę która wrqca gdy odstawiam lek heheh.Gowno nie
                    nerwica-nie jestem smutny i lęków już nie mam więc raczej to nie nerwica tylko
                    uzależnienie od leków.Lekarze nie wiedzą o czymś tkim albo udają
                    • suchyxxx Re: Moja Historia ....Pomocy.....Prosze....!! 18.02.06, 21:28
                      Seroxat jest teraz najpopularniejszym lekiem zwłaszcza w europie i stanach.Tak
                      był prozac a teraz seroxat czyli paxil albo paxtin jest
                      najpopularniejszy.Czytałem teksty po angielsku jak seroxat zmienia człowieka i
                      jakie moe powodować schizy.Niestety io czytałem też o babce co się wypowiadała
                      jak walczy z uzależnieniem-opisuje ona że dopiero po miesiącu niebrania czuje że
                      powoli jest coraz lepiej i wraca do życia.Ja niestety mogę i 2 miesiące nie brać
                      a i tak nic to nieda-chyba musiałbym pół roku niebrać żeby się uwolnić i nie
                      cierpieć na objawy odstawienne
                      • anatemka Re: Moja Historia ....Pomocy.....Prosze....!! 18.02.06, 21:35
                        cześć suchy:)
    • mamusia1999 Re:o piszczeniu 19.02.06, 15:06
      to klasyczny tinitus. najczesciej pojawia sie w stresie - wtedy skurczone
      wlosowate naczynia krwionosne nie dostarczaja tlenu do nerwow sluchowych.
      schorzenie laryngologiczne. bardzo trudne do wyleczenia - dostaje sie infuzje,
      czasem zastrzyki miedzy kregi szyjne. im dluzej to trwa tym trudniej wyleczyc.
      mnie sie zaczelo jak umarl moj dziadek, to juz 20 lat i dalej piszczy, po
      prostu sie przyzwyczailam, szczegolnie jka do mnie dotralo, ze to nie "glosy w
      mojej glowie". nasila sie w stresie. ale przewaznie juz tego nie rejestruje.
      moze wystapic w wyniku drastycznego narazenia na halas (koncert heavy metalowy
      tuz przy glosniku ;-)))
      a z lekarzem miales pecha. lekow antylekowych nigdy nie stosuje sie jako
      jedynych.
      ja dostaje "oslonowo" na czas zanim zacznie dzialac paroksetyna. a potem "reka
      reke myje" : jak zaczne pomalutku (po 1/2 tabletki z 3 dziennie co dwa
      tygodnie) schodzic z alprazolamu to juz mnie w pelni bedzie chronic paroksetyna
      przed ew. "odwykiem". juzbraz tak robilam i nie mialam problemow : ani
      poczatkowych z paroksetyna ani koncowych z alprazolamem.
      trzymaj sie, moze zmien lekarza
      • tarja30 Re:o piszczeniu 19.02.06, 15:56

        Ja nigdy tak zle jak Ty Suchy nie znosilam odstawiania antydepresanta

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka