deprechemode
18.02.06, 19:50
Witam. Pierwszy raz na forum. Oczywiscie jak pewnie wiekszosci z was to co
sklonilo mnie do napisania postu to problem ze zdrowiem.
OK. proszę admina forum o przeniesienie tematu w odpowiednie miejsce
Na deser zostawiłem przygodę z Afobamem ….W tym miejscu mam ochotę …uuuu
spokojnie.
Wiec tak przełom wrzenie/pazdziernik
Jak zwykle kładę się spać i tuz przy momencie zasypiania doznaje wcześniej
opisanego uczucia spadania z łóżka (chwilowa utrata świadomość) wystąpiło to
zjawisko 3 krotnie w ciągu nocy na drugi dzień drgania mięśni pulsowania?….W
górnej części głowy mrowienie spieńcie skory…. Wytrzymałem trzy dni …miałem
nadzieje ze samo przejdzie, ale nie przechodziło wiec wizyta w przychodni …
lekarz ogólny …
Początkowe rozpoznanie niedobory magnezu potasu …przepisane jak pisałem magne
b6 kaldyum +” wspaniały lek „afobam i skierowanie do neurologa ….Neurolog
stwierdzali ze najprawdopodobniej jest to tkankowy niedobór potasu ….Wiec
myślę spoko jakieś minerały łyknę i przejdzie i wszystko szło dobrze …przez
cały miesiąc wrzesień wszystkie opisane objawy stopniowo ustępowały koniec
września praktycznie było wszystko ok. dawki afobamy o ile pamiętam były
rożne od ½ rano 1 na noc …lekarzowi mówiłem od początku ze ten lek mi się nie
podoba czytają ulotkę nieźle się przestraszyłem, ale jak głupiec myślałem
lekarz wie lepiej …dobre w tym wszystkim było to ze miałem w sobie ogromne
pragnienie zrezygnowania z tych tabletem ….Listopad tragedia rodzinna objawy
drgań powróciły wie lecę do doktora po ciężkiej nieprzespanej nocy cały w
nerwach na skraju załamania …a on, co no to afobam 1 rano 1 Pol 1 noc stan Mo
się stopniowo pogarszał wiec biorę nadal afobam przekornie 1 rano i 1 na
wieczór przez 3 dni później stopniowo schodziłem o ½ co 2-3 dni i tak kolejny
miesiąc na afobamie pod koniec października zaliczyłem wszystkie działania
nieporzadane opisane w ulatacie ….Totalny koszmar …kolejna z rzędu wizyta u
lek..on dalej uparty przy afobamie do tego miałem ogromne problemy w życiu
osobistym w pewnym momencie myślałem ze jeszcze ciut i wyląduje w
psychiatryku …w grudniu wreszcie postąpiłem jak należy i postanowiłem zejść z
tego shitu powiedziałem sobie na lekarza nie mam, co liczyć wiec schodziłem z
dawki 1 rano 1 wieczorem przez cały grudzień dawkę zmiejszałem o ok1/2, co 3
dni, gdy byłem przy 0.5 (Był wtedy okres świąt)na noc wszystkie objawy drgań
+ wszystkie objawy niepozadane i odstawieniowe ….święta miałem jak z koszmaru
…wyglądałem wtedy jak zabi mowie nie dam rady idę do lekarza do tego, co
zawsze..A on wogole mnie nie poznaje i mowie mu, co się ze mną dzieje i jak
długo biorę, afobam a on mi odpowiada no tak rzeczywiście troche długo Bral
pan ten afo..I za szybko zszedł w tym momencie myslalem ze go …. Przez 3
miesiące mnie zapewniał ze można brać ten lek bezpiecznie przez okres 3
miesięcy i ze się nie uzależnię i ze jak będę zchodzil, co parę dni o ½ to
będzie ok. i zachowuje się tak jak gdyby mnie pierwszy raz widział …nic
trudno głupi byłem ze słucham niby autorytetów mogłem tez czytać więcej o
tym, co biorę, ale jak Bralem tabletki to byłem jak Kon z klapkami na oczach
przymulenie roztargnienie itp. Totalny odpal ….. Styczeń taaaa miesiąc piekło
nie wiem, co mi jest jak skacze, co się dzieje czy to wszystko jest przez
winę minerałów?? Na tle nerwowym a może afobamu w pewnym momencie pogubiłem
Sie w tym wszystkim kompletnie Dużo czytam mowie do siebie jest jedyna rzec w
moim życiu, która musi mi się udać jest wyjście z tego szamba no i stopniowo
przechodzę przez ten koszmar dzień po dniu bezsenna noc jedna za druga zima
stulecia tragedia w Chorzowie zawalenie dachu przez tydzień o niczym innym
nie gadaj tylko to śmierci ….Ale mowie k.... dalej jak zniosę to..To zniosę
wszystko …albo zwariuje … objawy różne nerwicowe neurologiczne psycha
padnięta, ale staram się Sie jak mogę jestem sam idę do przodu codzienne
spacery w mrozie ćwiczenie wysprzątanie całego mieszkanie książki czytanie
czegokolwiek i tak czas leci z tygodnia na tydzień czuje poprawę na 7 lutego
miałem wizytę u psychiatry lek ogromy wiadomo, ale przynajmniej dowiem się,
co mi jest wizyta u psychiatry opisałem wcześniej nic konkretnego lerivon i
do zobaczenia za 3 tygodnie …nic trudno jadę dalej musze z tym wszystkim
wygra …. Wniosek jest takie przysłowie lekarzu, lecz się sam nigdy nie ufać
zbytni lekarzowi ja byłem naiwny i zaufałem, ale ja taki jestem zbyt ufny
….Korzystać z opinie innych lekarzy ja nie korzystałem, bo się balem na
początku ze to moja psycha siada ze to cos ze mną nie tak a to tylko
działanie uboczne leku.. Strach przed wylądowaniem w wariatkowie … moje
ostrzezenie przez tego typu lekami UNIKAC JAK OGNIA….Starac się szukać innej
drogi niż BENZODIAZEPINY …a jeżeli jest to konieczne to zapoznać się z ta
strona ja odkryłem zbyt późno, gdy wszystkie działanie uboczne ustąpiły i
znowu zaczelem myślę …www.Benzo.Org.uk/polman/bzcha02.Htm#17 to
wszystko oczywiście jest w ogromnym skrócie, bo tak naprawdę nie da się
przekazać tego wszystkiego, co przeżyłem mam nadzieje ze nie jestem zbytnio
uzależniony fizycznie od afo i ze jeszcze trochę i będzie tak jak dawniej
wiele się w tym okresie nauczyłem można powiedzie ze otwarty mi się oczy, ale
tak to jest dopóki się cos nie sypnie nie zawali to przerznie dopiero wtedy
zabieramy się do pracy …do doświadczenie zmieniło całkowicie moje Zycie może
na dobre mam tyko nadzieje ze nie doszło w moim organizmie do jakiś
nieodwracalnych zmian przez ta cala chemia … pozdrawiam …życzę wszystkim
cierpliwości Siły ducha po tym wszystkim moje wcześniejsze problem w stylu
prawo jazdy wydaja się banalnie śmieszne …może to doświadczenie dodało mi,
jakiej siły a może mnie nie tak czy siak samo Zycie • trzeba pokonać strach i
walczyć może to wszystko trochę chaotycznie napisałem, ale trudno
obecnie wystepuja nastepujace objay
od (ok 4m) mam staly pisk w uszach. Slysze go tylko jak jest naprawde cicho,
np w nocy. Praktycznie w dzien w normalnych warunkach nie jestem w stanie go
uslyszec nawet jak sie skupie. W ogole wydaje mi sie, ze to nie jest nawet
pisk w uszach tylko w glowie. Potrafie rozroznic pisk w uszach a ten, ktory
jak okreslilem wystepuje "w glowie". nie slucham glosnej muzyki odzywiam sie
zdrowo, badania krwi nic nie wykazaly, laryngolog i neurolog nic nie
znalezli. Zreszta ten drugi twierdzi ze na 80% to jest od stresu (pozostale
20% to nie wie co). Bole glowy temu nie towarzysza, tzn glowa boli mnie
nieraz ale niezaleznie od tego pisku. W ogole od jakiegos czasu takze
zauwazylem problemy ze wzrokiem. Wyglada to tak jakby takie malutkie
przezroczyste plemniczki krazyly w obrebie wzroku , zauwazalne to jest tylko
przy swietle slonecznym patrzac na jednolite jasne powierzchnie (np. niebo).
Pracuje duzo przed komputerem. Wracajac do tego pisku. Pisze bo dzisiaj w
nocy pisk sie nasilil i mnie obudzil. Po pewnym czasie wrocil do normalnego
poziomu. Co z tym? Podejrzewam jakies komplikacje w systemie nerwowym. Musze
wiedziec mniej wiecej na co naprowadzac lekarza, zeby mi badan niepotrzebnych
nie robil
Nie wiem czy to ma zwiazek ze mam czesto takie drgania miesni w obrebie
calego ciala. Zaczelo sie od drgania powieki, a teraz praktycznie moge sie
spodziewac takiego przerywanego trwajacego kilka minut drgania miesni na
calym ciele. Do tego od jakiegoś czasu zauważyłem niepokojące rumienie
(czerwone plamy) na klatce piersiowej szyi czasem pojawiają się w górnej
części pleców od jakiegoś miesiąca zaopserwowalem