Dodaj do ulubionych

napady paniki

28.03.06, 19:11
Od 4 lat mam depresję młodzieńczą.Czas ktory dla wielu jest najpiękniejszym
okresem w życiu dla mnie osobiście jest męczarnią i beznadzieją.Chodze do
psychiatry i psychologa, bralam leki 1,5 roku ,ale nie czulam żadnych
rezultatów , jedynie tylko otępienie i senność .Mam wrażenie , że z tego
dołka nigdy nie wyjdę.Mam często napady paniki i rozpaczy.Czuje wtedy
przejmujacy strach przed światem , ktory stoi przede mna jak góra lodowa.Boje
sie ,że nie podolam życiu , jest za trudne .To jest jakiś koszmar.Najgorsze
jest to ,że nie mam wsparcia .Rodzice uciekają od tematu mojej depresji bo
sami nie wiedzą jak mi pomóc.Psycholog jest raz na 1-2 miesiace ,tak wiec tez
niewiele to mi daje.Jem kompulsywnie , w dodatku w liceum poznalam
kolezanki 'ze złago towarzystwa', lubie czasem z nimi wypic .Na poczatku
traktowalam to jak zabawe , ostatnio zaczynam wrecz marzyc o upojeniu i
zaliczeniu 'zgona' czyli upiciu się do upadłego.Nie wiem czy to juz nałóg.
Proszę poradźcie mi co robić , jak walczyć z poczuciem beznadziejności,jak
spojrzeć na życie aby wydalo sie łatwiejsze..
Obserwuj wątek
    • sneeper Re: napady paniki 28.03.06, 19:59
      musisz odwrocic czymś uwagę,

      popatrz jaki extra jest swiat,dziewczyny, to ta ,to inna,jak chcą być mamami
      dostają dziecko do adopcjii,
      żeby sie obu dziewczynom weselej zyło, musisz trzymac nad tym łapę
      -pozdro

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka