10.04.06, 17:01
Jasne jest, ze w depresji pojawiaja sie mysli samobojcze, ale czy jej się
boicie? jak ja postrzegacie? czy kiedykolwiek zastanawialiscie sie jak by
bylo gdybyscie juz.....nieistnieli?
Obserwuj wątek
    • czteryzeiro Re: śmierć 10.04.06, 17:42
      oczywiście,codziennie

      a zastanawiałeś się co było jak cię jeszcze nie było? bo po śmierci będzie to
      samo,nie widzę w tym nic strasznego
      • sneeper Re: śmierć 10.04.06, 17:46
        jak nie prośbą to grożbą,
        szkoda,że udaje się to ośmieszyć albo prześmiewać
      • uhu_an Re: śmierć 12.04.06, 01:12
        tak zastanawialam sie. wiesz czemu? bo chcialam byc swiadkiem zmian
        zachodzacych w swiecie. Boje sie nieistnienia. o ile samej smierci sie nie boje-
        tzn. czy rabnie mnie samochod, albo czy cegla spadnie mi na glowe. ale
        swiadomosc "niezycia", "nieobecnosci" w swiecie napawa mnie lekiem. to chyba
        jakis u mnie lek przed bezsilnoscia, bo na nic nie bede miala wplywu. to ktos
        bedzie ze mna mogl robic co zechce- moze mnie spalic, zakopac, albo pokazac w
        muzeum niczym von hagens.
        moze mam zbyt bujna wyobraznie ;o),ale swiadomosc nieswiadomosci jest
        przerazajaca- przynajmniej dla mnie. Boje sie rowniez co bedzie potem- co to za
        swiat- nicosc- czyli brak swiata, czy jednak cos.
        • qq39 Re: śmierć 13.04.06, 23:08
          czytales rozmowy z bogiem? to bardzo upraszcza zycie wysle ci jak chcesz
          • uhu_an podeslij. z checia poczytam. 13.04.06, 23:28
            dzieki.
    • ilquad Jakie tam nieistnienie? 10.04.06, 18:23
      Nie miewam mysli samobojczych, bo jestem przeswiadczony o tym co sie stanie ze
      mna po smierci i nie widze sensu by to przyspieszac. Nie ma zadnych szans by
      zobaczyc nastepny odcinek, a on zawsz ejest najciekawszy.
    • luba9 Re: śmierć 10.04.06, 18:34
      dla niewierzących :
      nie żyje się niewyobrażalnie długo, żyje się króciótko, po co skracać tę i tak
      niezauważalną chwilę.
      dla wierzących :
      musimy obawiać się śmierci, śmierć musi być wielką niewiadomą inaczej zbyt
      chętnie przechodzilibyśmy na drugą stronę i kto by tu został i zadawał sobie
      pytanie o sens życia? co?
    • eizo1 Re: śmierć 10.04.06, 20:06
      po śmierci mnie nie będzie
      tak jak mnie nie było przed
      i spoxik(-_-)
      ale samej śmierci się boje
      • uhu_an Re: śmierć 12.04.06, 01:05
        to co cie tu trzyma?
        • eizo1 Re: śmierć 12.04.06, 02:05
          nic mnie nie trzyma
          poza niechęcią do skrzywdzenia ludzi którzy
          będą sie obwiniali za moją śmierć a
          śmierci sie boje i dlatego żyje
          może inaczej nie mam odwagi sie zabić
          choć już próbowałem ale byłem wtedy zbyt
          pijany żeby się udało, człowiek to jednak
          nie jest taka delikatna istota
          • uhu_an Re: śmierć 13.04.06, 19:15
            > nic mnie nie trzyma
            > poza ...
            czyli jednak cie cos trzyma.

            > poza niechęcią do skrzywdzenia ludzi którzy
            > będą sie obwiniali za moją śmierć

            a skad wiesz, ze ktos bedzie sie obwinial o twoja smierc skoro nic nie znaczysz
            i ciebie 'nie ma'? zreszta dlaczego ktos ma sie obwiniac za cudza smierc?
            myslisz, ze jak teraz ktos nie zwraca na druga osobe uwagi, to po smierci tez
            bedzie? w sumie, no moze, ale to chyba byloby juz bez znaczenia.-tak mysle.

            > śmierci sie boje i dlatego żyje może inaczej nie mam odwagi sie zabić

            nooo, tak jak wiekszosc ludzi. ja tez nie mam odwagi. i to jest chyba NORMALNE
            rozumowanie, tak przynajmniej ja pojmuje.
            • eizo1 Re: śmierć 13.04.06, 23:28
              > a skad wiesz, ze ktos bedzie sie obwinial o twoja smierc skoro nic nie znaczysz
              >
              > i ciebie 'nie ma'? zreszta dlaczego ktos ma sie obwiniac za cudza smierc?
              > myslisz, ze jak teraz ktos nie zwraca na druga osobe uwagi, to po smierci tez
              > bedzie? w sumie, no moze, ale to chyba byloby juz bez znaczenia.-tak mysle.

              ja bym sie nie obwiniał jak już gdzieś napisałem nie czułem smutku
              na żadnym pogżebie w kturym uczestniczyłem ale zdaje sobie sprawe że
              nie wszyscy są tacy

              > nooo, tak jak wiekszosc ludzi. ja tez nie mam odwagi. i to jest chyba NORMALNE
              > rozumowanie, tak przynajmniej ja pojmuje.
              nie! mormalne jest nie myślenie o samobuju
              w momęcie jak pragnienie śmierci będzie zbyt silne i odejdę to
              będzie już błąd ewolucji że takie coś "mądre" wymyśliła.
    • miniaturka7 Re: śmierć 12.04.06, 00:03
      Dziś zginął tragicznie bliski mi człowiek. Bardzo pogodny chłopak. Nie warto bać
      się śmierci. Tak sobie teraz myślę..Zawsze bałam się tej drugiej strony, ale
      jeśli są tam bliscy to juz chyba nie warto się bać. Mówią, że sny to bzdury, ale
      mi dziś się śniła śmierć i koszmary. Jak to wytłumaczyć? Przypadek? Ile tych
      przypadków może być? Teraz juz wiem, że nie muszę sie bać. Wiecie co tam jest?
      Wielkie NIC.
      pa
      Mini
      • sneeper Re: śmierć 12.04.06, 20:40
        fragment z czasopisma Meanshealth:
        -jeeżeli napada cie jednen osobnik, mozesz sie bronic, i tutaj pare rysuneczków
        -jezeli ma noż: uciekasz
        -jezeli jest ich kilku :tez uciekasz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka