Dodaj do ulubionych

Zaraz skoczę z mostu ... po prostu

24.05.06, 16:22
Mam 47 lat i samotnie wychowuję 18-letniego syna. Nie powodzi mi się
najlepiej, ale nie narzekam na swój los. Mieszkam z Rodzicami, bo nie
stać mnie na mieszkanie. Ostatnio leżałam chora w łóżku i wtedy mój
Tata (normalny człowiek, nie jakiś z marginesu) powiedział mi, abym
zdechła albo wyprowadziła się z domu. Świat się dla mnie zawalił, mam
ochotę skoczyć z mostu albo wpaść pod TIR-a. Jestem normalną osobą,
spokojną, uczynną, bardzo uczciwą i potrafiącą zapewnić ciepło rodzinne.
Jestem też jedynaczką i nie mam się komu wyżalić. Nie jestem osobą prze-
bojową, mającą mnóstwo przyjaciół, raczej nieśmiałą, choć bardzo pogodnie
nastawioną do życia. Chciałabym zamieszkać z samotną osobą, dla której by-
łabym jak członek rodziny. Nie stać mnie na wynajęcie mieszkania. Ale oczy-
wiście pokryłabym koszty światła, gazu itp. A może jest jakieś inne wyjście
z sytuacji?
PS. Gdyby jeszcze tak znalazło się miejsce dla mojego syna, to byłabym
szczęśliwa. Niestety w mojej dalszej rodzinie nie ma dla mnie miejsca.
Nie nadaję się do pracy polegającej na opiece nad niemowlęciem lub przy
osobie przewlekle leżącej. Moje zdrowie tez nie jest najlepsze (częste
bóle kręgosłupa i astma), ale nie tak tragiczne, jakby się wydawało.
Obserwuj wątek
    • odtracona Re: Zaraz skoczę z mostu ... po prostu 24.05.06, 16:23
      Zapomniałam dodać, że mieszkam w Warszawie.
      • eizo1 Re: Zaraz skoczę z mostu ... po prostu 24.05.06, 21:53
        napisałeś w temacie że chcesz skocczyć z most
        a mikt ci nie odpisał - smutne
      • eulogete Re: Zaraz skoczę z mostu ... po prostu 24.05.06, 22:12
        nie znam łatwego rozwiązania Twoich problemów
        nie wiem czy umiem z daleka pocieszyć
        mam nadzieję że jutro, za parę dni może spojrzysz troche inaczej na swoją
        sytuację
    • damen_dramen Re: Zaraz skoczę z mostu ... po prostu 25.05.06, 14:15
      odtrącona, masz 47 lat,wiec tato pewnie ok 70- w tym wieku w mózgu zachodzą
      rozne procesy (zwiazane ze starzeniem), ktore sprawiają że ludzie stają sie
      zgryźliwi agresywni, nawet okrutni. nie powinnaś traktowac tego co powiedzial
      ojciec z takim namaszczeniem. starosc jest smutna nie tylko dlatego ze czlowiek
      niedoleznieje fizycznie, ale i dlatego ze bardzo czesto psychika izoluje od
      najblizszych. ja mam taka teorie wynikajaca z obserwacji ze dzieci sa z reguly
      odrobine lepsze od wlasnych rodzicow, sa ich troche udoskonaloną wersją co
      wynika ze sztafety pokoleń:) zycze szczescia, sprobuj dac ogloszenie do gazety
      bo tu na forum na pewno mieszkania nie znajdziesz.
      • suchyxxx Re: Zaraz skoczę z mostu ... po prostu 25.05.06, 14:36
        jakby mi tak tata powiedzial to bym nie był smutny tylko sam bym wyjechał do
        niego z mordą żeby sam zdechł;p ja bym się nie zabijał po to aby żyć i móc ojcu
        przygadać;p
        • zoltanek Re: Zaraz skoczę z mostu ... po prostu 25.05.06, 18:52
          ciekawe co byś zrobił gdyby ojciec wywalił cię z domu?
          • sneeper Re: Zaraz skoczę z mostu ... po prostu 26.05.06, 09:50
            skonczyc z mostem to dobre na depresje i na wszystko
            • suchyxxx Re: Zaraz skoczę z mostu ... po prostu 26.05.06, 11:01
              jestem zameldowany i ojciec by mnie wywalił to bym zadzwonił na policję;p mam 20
              lat jestem zameldowany i co mi może ojciec zrobić.Jakby nawet udało się mnie
              wywalić to bym zamieszkał w domu babci-zostawiła mi w spadku-tylko że tam
              mieszkają lokatorzy bo wynajęte jest komu ale bym im powiedział bye bye i tata
              by stracił miesięczne przychody a ja bym zyskał mieszkanie;p
              • suchyxxx Re: Zaraz skoczę z mostu ... po prostu 26.05.06, 11:02
                ewentualnie bym pojecha do Legionowa do babci i z nią zamieszkał a w zamian bbym
                jej pomagał i sprzątał bo ona sama to nie za bardzo ma siły
                • odtracona Nie mam baci 26.05.06, 13:04
                  Niestety, ale moi dziadkowie już nie żyją i nie zostawili mi w spadku
                  żadnego mieszkania. W najbliższej rodzinie nie znajdzie się dla mnie miejsce,
                  bo cioteczne rodzeństwo dawno pozakładało rodziny i mają po kilkoro dzieci.
                  A ja jestem jedynaczką i muszę szukać pomocy u obcych osób. Chętnie zaopie-
                  kowałabym się jakąś miłą babcią i była dla niej wzorową wnuczką (choć mam
                  47 lat, to bardzo tęsknię za swoją babcią, która zmarła 28 lat temu i tylko
                  ona jedyna najlepiej mnie znała i rozumiała). Gdybym była młodsza, to pewnie
                  bym wyjechała z kraju. Ale przecież mam jeszcze uczącego się syna i nienajlep-
                  sze zdrowie.
                  • odtracona Re: Nie mam babci 26.05.06, 13:05
                    Miało być "Nie mam babci", ale przez łzy nie widzę dobrze liter.
                    • suchyxxx Re: Nie mam babci 26.05.06, 14:00
                      Nie płacz-nie warto płakać przez ojca.Faktycznie może jest starszy i mu zaczyna
                      coś tam w głowie się kręcić ale ja bym porozmawiał z ojcem jedna na spokojnie i
                      powiedzieć czemu on tak Cię potraktował.Może chciał Cię zmobilizować do życia i
                      do wyjścia z dołka? Nie wiem ale pogadaj spokojnie.Ewentualnie staraj się
                      zbierać kasę jak możesz i przygotować się na odejście-wiesz myśl o przyszłości i
                      staraj się myśleć tylko o tym jak sobie pomóc i szukaj osoby do której moesz się
                      wyprowadzić.Widzisz jak żyła moja babcia to przez ostatnie 3 lata potrzebiowała
                      opieki w sensie kogoś do pogadania i żeby ktoś jej pilnował bo była trochę
                      uparta i lepiej żeby kto ś z nią był i były ukrainki-dawało im się dach i
                      opłacało rachunki a one w zamian się opiekowały i były.Gdyby babcia żyła i
                      potrzebowała opieki to bym polecił ją Tobie ale niestety już nie te czasy-babci
                      nie ma wśród nas już.
            • sneeper Re: Zaraz skoczę z mostu ... po prostu 26.05.06, 14:40
              wywalic nie,ale wyprowadzic
              najpierw wyprowadzic,a potem wysadic
              gdzie indziej
              potem znow wyprowadzic i nznowu wysadzic
              taaa ale ja do tego nie jestem zdolny
              ktoz by byl
              moge najwyzej do kumlizadzwonic i pogra w gry wirtualnie
              albo puszczac modele latajace ,bo co to za warunki dla dziecka
              w takimsyfie
              • sneeper Re: Zaraz skoczę z mostu ... po prostu 26.05.06, 14:42
                to juz wole zyc pod mostem
                a najlepiej w domu,jak wiadomo,byle tam ludzi nie bylo
                chodzi o ten caly syf, a teraz gram w modele ,moze cos z tego bedzie
                • sneeper Re: Zaraz skoczę z mostu ... po prostu 26.05.06, 14:49
                  znajac zlosliwosccalej tej machiny,
                  zawsze wychodzi,
                  ze trzeba mojego ludzika wysadzic na nocnik:(,
                  juz pare razy tak bylo
    • eizo1 Re: Zaraz skoczę z mostu ... po prostu 26.05.06, 15:16
      przecież on cie nie wyżóci

      taj sobie na luz i zgłoś sie na jakieś proszki do przychodni
      • odtracona Jak można żyć ... 26.05.06, 16:02
        Nawet jeśli pozwoli mi zostać w mieszkaniu, to jak żyć z człowiekiem,
        który zabija Cię wzrokiem i marzy o tym, byś zszedł z tego świata.
        Ja tak nie umiem. Jestem spokojna i każdemu dobrze życzę. Mnie wszystko
        cieszy i nad wszystkim, co piękne, się rozczulam. Staram się nie wadzić
        nikomu, a jednak ... wadzę i nic na to nie poradzę :) Może wiecie, gdzie
        są najtańsze mieszkania na świecie?
        • sneeper Re: Jak można żyć ... 26.05.06, 16:16
          to stereotyp
          murzyni sa czarni a wszystkie wiersze rymuja jak sie w nie
          • sneeper Re: Jak można żyć ... 26.05.06, 16:21
            w sumie nie wiem co to stereotyp znajde w ksiazce
            o jest...o obrotach i o
        • damen_dramen Re: Jak można żyć ... 27.05.06, 01:40
          a co na to twój syn? to już dorosły pan.
        • eizo1 Re: Jak można żyć ... 27.05.06, 01:48
          można żyć nawet to na forum jedna osoba tak żyje
          ale nie powiem kto bo tajemnia wróg czuwa
          • sneeper Re: Nie skakaj - szukaj odtrudki ! 31.05.06, 22:30
            szybko, zycia ci malo zoastalo !!
            • sneeper Re: Nie skakaj - szukaj odtrudki ! 31.05.06, 22:33
              w sumie to dobrze zes wyskoczyla,
              ale bez odtrutki jestes martwa ,rob cos na Boga !!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka