Dodaj do ulubionych

Wyszedłem z Depresji sam!

IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.03, 00:13
Jeżeli ktoś z was chciałby, wiedzieć jak to zrobiłem z całym sercem pragnę
się podzielić swoimi doświadczeniami...
bez leków, terapii, psychiatrii.
Obserwuj wątek
    • ciiekawa Re: Wyszedłem z Depresji sam! 17.01.03, 00:57
      Ja bylabym ogromnie WDZIECZNA za wskazowki. :)))))
      • Gość: duch Re: Wyszedłem z Depresji sam! IP: *.elblag.dialog.net.pl 28.01.03, 01:10
        bardzo kurcze jestem ciekawy jak waść tego dokonał , oczekuję wskazówek jeśli
        receptura nie jest tajemnicą. odp kieruj do "duch"
    • Gość: ewa Re: Wyszedłem z Depresji sam! IP: *.pkesa.com 17.01.03, 07:22
      a jestes przekonany że to byla depresja a nie grypa?
      • Gość: Stworek Re: Wyszedłem z Depresji sam! IP: 213.25.103.* 17.01.03, 17:24
        Ja tez chce wiedziec! Napisz jak..
    • Gość: Patryk Wyszedłem z Depresji sam! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.03, 20:00
      Mam 26 lat, skończyłem prestiżowe studia, mam przyjaciół, jestem wrażliwym
      człowiekiem i z tej wrażliwości wzieła się pewnie...

      Moja depresja trwała około dwa lata, trudno opisać stan, w którym myśląc o
      przyszłości, teraźniejszości człowiek nie potrafi wyobrazić sobie, że moógłby
      być szczęśliwy, zadowolony z życia, radosny a w przyszłości móc tą radość
      przekazać swoim dzieciom. Trudno jest opisać uczucia, od lęków, po kompletną
      dezorientację kim jestem, gdzie jestem, po co jestem, do tego brak energii, i
      trzymanie się na włosku żeby nie wejść do kościoła błagać o pomoc, czy żeby nie
      iść do psychiatry po leki, lub przyznać się przed kimkolwiek ( w tym rodzicami,
      moja mama jest psychologiem).
      Zawsze jednak pozostawała ze mnie silna bardzo silna determinacja, że z
      problemem tym poradzić muszę sobie sam, tylko ja mogę go rozwiązać i tylko we
      mnie jest odpowiedź.
      Brzmi to trochę romantycznie, z tej perspektywy, ale udało mi się!

      Trochę nie jest mi łatwo pisać jak to się wszystko potoczyło, to że jestem
      teraz na powrót zdrowym, cieszącym się, czasami smucącym , śniącym o
      pierdołkach człowiekiem. Choć jeśli chodzi o ścisłość to pewne lęki,
      pozostałości podepresyjne jeszcze niedawno wracały, jestem jednak silniejszy.

      Nie wiem czy podjąć się tak trudnego tematu, każdy z nas jest poniekąd
      indywidualnym przypadkiem, u każdej osoby odbywa się to w inny sposób, nie
      jestem specjalistą, moja wiedza to moje doświadczenia, własna praca i kilka
      bardzo cennych książek.

      czy powinienem próbować dizelić się tym? tak jak jeden z was napisał a może
      była to grypa? Z perspektywy dzisiejszej mogę nie być wiarygodny.
      • Gość: zrezygnowany Re: Wyszedłem z Depresji sam! IP: *.euronet.net.pl / 192.168.5.* 17.01.03, 22:33
        ja nie wyszedlem.ja dopiero popada.po prostu mam straszne leki przed
        zyciem.boje sie tego co moze sie stac jutro,tego czy czasm nie dowiem sie
        np.czegos zlego.boje sie klasc spac,a gdy spie to nie chce siee budzic, bo wiem
        ze wszystko wroci.mam juz dosc takiego zycia.wiem ze ludzie maja wieksze
        problemy,ale jestem jaki jestem,czlowiekiem z bardzo cienka psycha,a tym
        bardziej ze wchodza w to uczucia.nie wiem jak radzic sobie z tym
        wszystkim.zycie zaczelo mnie chyba przerastac.choc nie boje sie np zalozyc
        rodziny byc mezem i ojcem.pozdrawiam.
        • Gość: patryk Re: Wyszedłem z Depresji sam! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.03, 14:06
          Gość portalu: zrezygnowany napisał(a):

          > ja nie wyszedlem.ja dopiero popada.po prostu mam straszne leki przed
          > zyciem.boje sie tego co moze sie stac jutro,tego czy czasm nie dowiem sie
          > np.czegos zlego.boje sie klasc spac,a gdy spie to nie chce siee budzic, bo
          wiem
          >
          > ze wszystko wroci.mam juz dosc takiego zycia.wiem ze ludzie maja wieksze
          > problemy,ale jestem jaki jestem,czlowiekiem z bardzo cienka psycha,a tym
          > bardziej ze wchodza w to uczucia.nie wiem jak radzic sobie z tym
          > wszystkim.zycie zaczelo mnie chyba przerastac.choc nie boje sie np zalozyc
          > rodziny byc mezem i ojcem.pozdrawiam.


          Pomyśl o tym jak się wzmocnić, jakie znasz sposoby wzmocnienia swojej psychiki,
          co zrobić żeby być trochę twardzszym w zderzeniu z często przytłaczającą
          rzeczywistością, zastanów sie co osłabia twoją psychikę a co wzmacnia.
          Jeżeli nie wiesz za bardzo jak to zrobić napisz, chętnie ci podpowiem, poprostu
          trzeba widzieć skąd brać siły na zmagania z samym sobą.

          pozdr
          • Gość: zrezygnowany Re: Wyszedłem z Depresji sam! IP: *.net.pl / 192.168.5.* 19.01.03, 18:52
            czy ktos zna odpowiedz na to,jak zyc bez osob ktore bardzo sie kocha?dla
            ktorych sie zylo,ktore byly nadzieja ,wiara,dawaly szanse na lepsze jutro.ktore
            byly glownym celem w zyciu.ktorym chcialo dawac sie radosc,szczescie,
            opieke.czy ktos wie?bo ja nie.dla mnie zycie traci sens.nie mam po co zyc.to
            tak boli potwornie
            • Gość: P Re: Wyszedłem z Depresji sam! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.03, 21:44
              Gość portalu: zrezygnowany napisał(a):

              > czy ktos zna odpowiedz na to,jak zyc bez osob ktore bardzo sie kocha?dla
              > ktorych sie zylo,ktore byly nadzieja ,wiara,dawaly szanse na lepsze
              jutro.ktore
              >
              > byly glownym celem w zyciu.ktorym chcialo dawac sie radosc,szczescie,
              > opieke.czy ktos wie?bo ja nie.dla mnie zycie traci sens.nie mam po co zyc.to
              > tak boli potwornie

              Z tego co piszesz wnioskuję, że nie masz depresji. Jest Ci poprostu potwornie
              smutno i ciężko, z powodu utraty kogoś lub zawodu na kimś, to się dopiero może
              przerodzić w depresję, ale wcale nie musi, zależy od ciebie.

              Czy to jest zawód miłosny?
      • gjbadowski Re: Wyszedłem z Depresji sam! 02.08.16, 02:50
        To naprawde Ci gratuluje, po prostu jestes bardzo silny. Ja ze swojego doświadczenia moge Ci tylko powiedzieć,ze miałam epizody depresyjne, ktore trwały dość krótko. Po kilku latach juz moja psychika nie wytrzymała kolejnego ciosu. Ale Tobie zycze brak reemisji oczywiście. Podziwiam !
        I pozdrawiam ! Wejdź prosze na moj blog depresja-inaczej.pl jak będziesz miał ochotę. Niedawno go uruchomiłam.
    • Gość: piotr Re: Wyszedłem z Depresji sam! IP: *.nas2.chicago1.il.us.da.qwest.net 18.01.03, 01:22
    • Gość: samanta Re: Wyszedłem z Depresji sam! IP: nchobo* / *.kabel.telenet.be 18.01.03, 05:57
      Ze jestes pierdolkiem to sie zgadza (chodzi mi glownie o chodzenie do
      kosciola -po co i do psychiatry-po co?)
      Zamiast spedzac czas i forse tam, gdzie nie potrzeba zajmij sie swoimi
      problemami sam.
      Czasem pomaga to jak widzisz. Wszyscy siedza po uszy w problemach , nawet
      nabardziej wziete aktorki , ktorym zazdroscimy a one popelniaja samobojstwa
      albo uzalezniaja sie od lekow badz narkotykow.
      Wez sie za swoje zycie , posprzatj biurko i poczujesz sie lepiej .
      Zalatw sprawy, ktorych nikt za ciebie nie zalatwi i pozbedziesz siz tzw
      depresji.I nie mysl o tzw depresji bo kazdy ja ma nie tylko ty.

      • Gość: Rob Re: Wyszedłem z Depresji sam! IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.03, 14:23
        Gość portalu: samanta napisał(a):

        > Ze jestes pierdolkiem to sie zgadza (chodzi mi glownie o chodzenie do
        > kosciola -po co i do psychiatry-po co?)
        > Zamiast spedzac czas i forse tam, gdzie nie potrzeba zajmij sie swoimi
        > problemami sam.
        > Czasem pomaga to jak widzisz. Wszyscy siedza po uszy w problemach , nawet
        > nabardziej wziete aktorki , ktorym zazdroscimy a one popelniaja samobojstwa
        > albo uzalezniaja sie od lekow badz narkotykow.
        > Wez sie za swoje zycie , posprzatj biurko i poczujesz sie lepiej .
        > Zalatw sprawy, ktorych nikt za ciebie nie zalatwi i pozbedziesz siz tzw
        > depresji.I nie mysl o tzw depresji bo kazdy ja ma nie tylko ty.


        Ciekawe o co Ci chodzi Samanto. Czy Ty wiesz co to prawdziwa depresja ?Lepiej
        nie zabieraj glosu w tej sprawie.
        >
        • Gość: Dawido Re: Wyszedłem z Depresji sam! IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.03, 19:18
          No wlasnie Samanto pewnie pomylilas depresje ze zlym humorem towarzyszacym
          pokonywaniu problemow!!!
      • Gość: P Re: Wyszedłem z Depresji sam! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.03, 21:49
        Gość portalu: samanta napisał(a):

        > Ze jestes pierdolkiem to sie zgadza (chodzi mi glownie o chodzenie do
        > kosciola -po co i do psychiatry-po co?)
        > Zamiast spedzac czas i forse tam, gdzie nie potrzeba zajmij sie swoimi
        > problemami sam.
        > Czasem pomaga to jak widzisz. Wszyscy siedza po uszy w problemach , nawet
        > nabardziej wziete aktorki , ktorym zazdroscimy a one popelniaja samobojstwa
        > albo uzalezniaja sie od lekow badz narkotykow.
        > Wez sie za swoje zycie , posprzatj biurko i poczujesz sie lepiej .
        > Zalatw sprawy, ktorych nikt za ciebie nie zalatwi i pozbedziesz siz tzw
        > depresji.I nie mysl o tzw depresji bo kazdy ja ma nie tylko ty.
        >


        czasami warto troszkę się postarać i przeczytać uważniej list na kt. się
        odpowiada...samanto
        • Gość: MARTA Re: Wyszedłem z Depresji sam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.03, 14:06
          DO SAMANTY

          LUBIE TEKSTY W STYLU WEZ SIE W GARSC, WIDAC ZE KTOS KTO WYGLASZA TAKIE TEZY
          NIE MA POJECIA O TEMACIE.
      • twiggykarina Re: Wyszedłem z Depresji sam! 28.01.03, 21:40
        Gość portalu: samanta napisał(a):

        > Ze jestes pierdolkiem to sie zgadza (chodzi mi glownie o chodzenie do
        > kosciola -po co i do psychiatry-po co?)
        > Zamiast spedzac czas i forse tam, gdzie nie potrzeba zajmij sie swoimi
        > problemami sam.
        > Czasem pomaga to jak widzisz. Wszyscy siedza po uszy w problemach , nawet
        > nabardziej wziete aktorki , ktorym zazdroscimy a one popelniaja samobojstwa
        > albo uzalezniaja sie od lekow badz narkotykow.
        > Wez sie za swoje zycie , posprzatj biurko i poczujesz sie lepiej .
        > Zalatw sprawy, ktorych nikt za ciebie nie zalatwi i pozbedziesz siz tzw
        > depresji.I nie mysl o tzw depresji bo kazdy ja ma nie tylko ty.
        >
        Jak w ogóle trafiłaś na tę stronę SAMANTA?
    • Gość: mel Re: Wyszedłem z Depresji sam! IP: *.torun.dialup.inetia.pl 20.01.03, 14:24
      mógłbyś podać książki, które Ci pomogły? Poszukuję czegoś dobrego..
      • Gość: Patryk Re: Wyszedłem z Depresji sam! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 20.01.03, 19:10
        Książki, które mi pomogły nie dotyczą bezpośrednio tematu depresji, w nich
        znalazłem inne spojrzenie na zdrowie, pare zdań, kt. otworzyły mi oczy i
        pomogły inaczej spojrzeć na stan, w którym się znajdowałem. Z szerszego obrazu
        wyłoniłem to o co mi chodziło i czgo szukałem.
        Są to: " Tao Zdrowia" Daniel Reid - Znajdują się w niej 3 strony na temat
        zdrowia psychicznego- które były dla mnie początkiem końca depresji.
        Michał Tombak "JAk żyć długo i zdrowo"
        I inne...jeżeli cię to zainteresuje to napiszę jakie
        • Gość: Iwona.L Re: Wyszedłem z Depresji sam! IP: *.dtvk.tpnet.pl 27.01.03, 14:58
          Oj, Samanto, przykro mi, ze tak pisalas, to wcale nie jest takie proste wziasc
          sie w garsc. Mysle, ze dobrze to rozumieja osoby, ktore przechodzily/przechodza
          depresje. Dzis kupilam sobie deprim, zobaczymy co bedzie ze mna, probuje
          wszystkiego, mam za soba dwa pobyty w szpitalu psychosomatycznym, jeden w 97
          r., drugi w 2000 r. Gdybym miala kolo siebie takich ludzi, moze byloby mi (nam)
          latwiej, moze ktos zechce ze mna o tym pisac, wpierac sie wzajemnie.
          Patryku, Twoje opisy nie pasuja do tego aby to byla depresja, przepraszam.
          Wymienione ksiazki przez Ciebie tez czytalam. To wszystko jest bardzo
          skomplikowane i nie da sie opisac w kilku zdaniach.
          • fredt Re: Wyszedłem z Depresji sam! 27.01.03, 22:40
            Wspaniałe są książki Antoniego Kępińskiego "Melancholia". "Lęk" i inne. Nie
            odważyłbym się polecić ich lektury komuś choremu na depresję. Po prostu
            stwierdzam fakt, że ja je czytałem i mi pomogły. Pomogły lepiej zrozumieć
            siebie, to wszystko co we mnie się działo. Miałem wrażenie, że Kępiński pisze o
            mnie. Myślę, że warto te książki poznac, ale ... patrz uwaga trzy linijki wyżej.
            Pozdrawiam
          • Gość: Patryk Re: Wyszedłem z Depresji sam! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 28.01.03, 18:53
            Gość portalu: Iwona.L napisał(a):

            > Oj, Samanto, przykro mi, ze tak pisalas, to wcale nie jest takie proste
            wziasc
            > sie w garsc. Mysle, ze dobrze to rozumieja osoby, ktore
            przechodzily/przechodza
            >
            > depresje. Dzis kupilam sobie deprim, zobaczymy co bedzie ze mna, probuje
            > wszystkiego, mam za soba dwa pobyty w szpitalu psychosomatycznym, jeden w 97
            > r., drugi w 2000 r. Gdybym miala kolo siebie takich ludzi, moze byloby mi
            (nam)
            > latwiej, moze ktos zechce ze mna o tym pisac, wpierac sie wzajemnie.
            > Patryku, Twoje opisy nie pasuja do tego aby to byla depresja, przepraszam.
            > Wymienione ksiazki przez Ciebie tez czytalam. To wszystko jest bardzo
            > skomplikowane i nie da sie opisac w kilku zdaniach.

            Stan depresjii jest trudno opisywalny punktu widzenia własnych przeżyć, albo
            więc nie pisć nic, albo napisać książkę,
            jest mi rzeczywiście trudno wrócić do tego i oddać to jak się czułem, bo ten
            stan który ma się w głowie nie jest opisywalny jak, jakieś wydarzenie,
            wspomnienie, to był stan, którego już nie ma a objawy jakie mu towarzyszyły
            pasowały do typowego klinicznego opisu depresjii.
            Depresja często towarzyszy innym zaburzeniom, i to jak sama napisałaś jest
            bardzo skomplikowane.

            Iwona jest w twoim myśleniu jednak nuta beznadziejności, którą wyczówam (jeżeli
            masz depresję to nie mam się czemu dziwić ale) beznadziejności co do możliwości
            wyjścia z tego o czym piszemy, ten deprim i słowa "zobaczymy co będzie"
            świadczą tylko o tym jak punkt widzenia, z którego patrzysz na możliwość
            wyjścia z problemu jest punktem bez wyjścia, jak gdyby jeżeli to jest "bardzo
            skomplikowane" (a Ja dodatkowo nie miałem depresjii) to nie ma z niej wyjścia.
            Poprostu brzmisz jakbyś widziała swoją sytuację beznadziejnie...
            Próbuję ci to uzmysłowić ponieważ, czasami należy zacząć od uzmysłowienia sobie
            że jest wyjście z sytuacji, tylko ja je nadal szukam, z tą myślą nie umkną ci
            bocznymi drzwiami sygnały pomocne z rozwiązaniu.
            Ale to jest depresja właśnie, nie widzimy, że może być lepiej albo jest dla nas
            pomoc.

            Książki, o których wspominam to ułamek moich doświadczeń
            Swoją drogą jeżeli je czytałaś, to czy spróbowałaś się do nich zastosować, czy
            stwierdziłaś, że napewno ci nie pomogą? depresja nie przechodzi przecież po
            zarzyciu tabletki, często tak długo jak chorujemy tak długo musimy z tego
            wychodzić.

            Pozdrawiam serdecznie...liczę na odpowiedź
            • Gość: IwonaL Re: Wyszedłem z Depresji sam! IP: 80.51.29.* 28.01.03, 21:25
              Patryku!
              odpisze jutro, bo padam z nog, za pozno przeczytalam Twoj post.
              Dobranoc
              • Gość: bee Re: Wyszedłem z Depresji sam! IP: *.ny5030.east.verizon.net 31.01.03, 16:51
                Patryk, jestem osoba starej daty i w moich czasach 30 lat temu po prestizowych
                studiach slowo wyczuwam pisalo sie "u otwarte", a poza tym masz niewiele do
                powiedzenia, wbrew obietnicom, jak wyjsc z depresji. Wlasnie 30 lat temu
                pierwszy raz pouczano mnie - wez sie w garsc. Nie wiem czy sie bralam w garsc -
                ale po dluzszym czy krotszym okresie bylo lepiej, a potem juz nie bylo lepiej i
                trzeba bylo brac leki, ktore naogol nie sluzyly. I tak jest do dzis - zbyt
                pewny siebie jestes jak na bylego depresanta, mysle ze po prostu nie ukladalo
                ci sie w zyciu, a teraz uklada.I to nie byla depresja. To dobrze. tak trzymac.
                • Gość: Patryk Re: Wyszedłem z Depresji sam! IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.03, 19:17
                  Gość portalu: bee napisał(a):

                  > Patryk, jestem osoba starej daty i w moich czasach 30 lat temu po
                  prestizowych
                  >
                  > studiach slowo wyczuwam pisalo sie "u otwarte", a poza tym masz niewiele do
                  > powiedzenia, wbrew obietnicom, jak wyjsc z depresji. Wlasnie 30 lat temu
                  > pierwszy raz pouczano mnie - wez sie w garsc. Nie wiem czy sie bralam w
                  garsc -
                  >
                  > ale po dluzszym czy krotszym okresie bylo lepiej, a potem juz nie bylo lepiej
                  i
                  >
                  > trzeba bylo brac leki, ktore naogol nie sluzyly. I tak jest do dzis - zbyt
                  > pewny siebie jestes jak na bylego depresanta, mysle ze po prostu nie ukladalo
                  > ci sie w zyciu, a teraz uklada.I to nie byla depresja. To dobrze. tak
                  trzymac.
                  >

                  drogi Bee, jestem dyslektykiem i dysortem, popełniam błęy ortograficzne
                  nagminnie, niewiele mogę poradzić, powinienem pisać w wordzie

                  Ja tak naprawdę niewiele napisałem na temat jak poradziłem sobie z tym stanem,
                  jest w tym wiele zależności i nie zdecydowałem się jeszcze na opisanie tego.

                  sformułowanie "weź się w garść" kojarzy mi się bardziej ze zbywaniem kogoś,
                  typu "co ty mi tu pierd.." zdecydowanie nie jestem jego zwolennikiem

                  Ja rzeczywiście nie napisałem jeszcze nic o tym jak właściwie poradziłem sobie
                  z depresją, nadal nie moge na to zdecydować.

                  Wiem jak drażliwy jest to temat. Jak mało jest przekonania w ludziach z
                  depresją o tym, że można sobie z nią poradzić i jak często oni wszędzie szukają
                  potwierdzenia na to, że to jest niemożliwe.

                  Mam taką obawę, która się sprawdza, i w twoim mailu też to jest, jest to
                  rozumowanie typu: że skoro teraz jesteś radosny, pewny siebie to napewno nie
                  mogłeś mieć depresji, albo ty na pewno nie miałeś depresji, dlatego to co
                  piszesz o poradzeniu sobie z nią jest nic nie warte!

                  Niestety jest to brak wiary w to, że można się jescze cieszyć życiem po
                  pooradzeniu sobie z depresją, to jest brak wiary w to że można sobie z nią
                  poradzić.
                  A jednak od tego trzeba zacząć, zacząć myśleć w całym tym rozpiepszeniu, że
                  ono sie kiedyś skończy, za rok, dwa, 15 ale się skończy, bo ja będę nad tym
                  pracował, szukał drogi wyjścia i włożę w to wysiłek. A jak znajdę tą właściwą
                  drogę to będę konsekwentny.

                  Dleczego ja w ogóle o tym piszę, dlaczego chcę się dzielić swoimi
                  doświadczeniami, jak myślesz? Jaki mam w tym interes? odpisz jestem ciekaw co o
                  tym myślisz...


                  • ciiekawa Patryk! prosze i prosze 02.02.03, 04:24
                    nie moglbys mi napisac na moj prywatny mail powyzej? Po co tracisz czas na
                    tych ktorzy Cie atakuja? Napisz prosze.
                  • maczek100 Re: Wyszedłem z Depresji sam! 11.08.03, 21:32
                    to co nam sugeruje Patryk to poprosu autosugestia. Fantastyczna metoda .
                    Niestety nie każdego na nią stać. Należy umieć analizować siebie z pułapu
                    obcej osoby. Generalnie należy wierzyć ,Ze w nas samych tkwi siła na
                    samoleczenie. Sprawdzam to wciąż na sobie UDAJE SIE!! Tylko należy być
                    czujnym i bacznie obserwować siebie, aby nie przegapić tego właśnie momentu.
                    Niestety ludzie z wrażliwą psychiką mają przegwizdane.
                    • kawal Re: Wyszedłem z Depresji sam! 13.08.03, 06:57
                      napisz co jest w tych 3kartkach
    • fando Re: Wyszedłem z Depresji sam! 21.08.03, 10:00
      Jest to bardzo ciekawa informacja.Też to próbuję zrobić,ale chyba sprawa sie
      pogarsza,mimo chwil gdy wydaje mi się ,że jest lepiej.Mam wrażenie ,że za
      moment spadnę w przepaść,nie wyrabiam mojego zakrętu.Może jesteś młodym
      człowiekiem i dlatego udało się Tobie zrobić to samemu,gdzie mnogość spraw
      jeszcze nie przytłoczyła Ciebie.Już mam trochę lat i zbyt dużo spraw się
      dzieje,nie moge sobie poradzić.Wiem ,że takich jak ja jest mnóstwo,jakoś to
      będzie.Zachęcasz,więc pytam "jak to zrobiłeś ?".Pozdrawiam serdecznie i cieszę
      się,że masz to za sobą.
    • fando Re: Wyszedłem z Depresji sam! 21.08.03, 10:04
      To jeszce raz ja .Nie umiem za bardzo poruszać się tutaj,ale dopiero po
      napisaniu zobaczyłam jak dużo osób pyta o to.Podaj "przepis" szybciutko:)
    • spidochlopak Re: Wyszedłem z Depresji sam! 31.07.16, 22:08
      Patryk , mimo tylu lat od posta moze uda sie skontaktowac? moj gg 4x2x4x2x5x0x7x8
      pozdrawiam
    • piwnikaks Re: Wyszedłem z Depresji sam! 14.08.16, 12:30
      Ja wierzę!:) Bo każdy ma swohja drogę mnie zawsze odpychały biała fartuchy i leki, interesuje się aura, energią. Zaczałem korzystać z harmonizatorów bio info. Wiem, że dla większosci to czarna magia ale ja polecam!
    • aa_propos Re: Wyszedłem z Depresji sam! 03.09.16, 14:07
      Wierzę że ci się poprawiło i jestem przekonany że nie wiesz dlaczego. Po prostu coś się zadziało ale nie nie wiesz co. Pewnie nie była to zresztą depresja tylko jakiś zakręt życiowy z obniżonym nastrojem. Książki Reida oczywiście ciekawe, Tombak chyba zajmuje się jakimiś dietami. Ciekawe ale jako hobby raczej.
      • aa_propos Re: Wyszedłem z Depresji sam! 03.09.16, 21:39
        Ooops! Znowu pisałem z telefonu i nie zauważyłem że ktoś z Gazety chce pobudzić Forum tematem sprzed ponad dziesięciolecia...
        • lucyna_n Re: Wyszedłem z Depresji sam! 04.09.16, 00:10
          no jak tu czasem wypadnie trup z szafy to sama się wystraszam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka