Dodaj do ulubionych

nerwica, a ciąża

06.06.06, 15:41
Witam serdecznie. Mam nadzieje, ze trafilam na dobre podforum, ale jeśli nie
to wybaczcie...
Mam problem polegający na tym, ze nie wiem w jaki sposob radzić sobie z
nerwicą. Żaden lekarz nie chce dać mi leku, ktory pomoglby. Powod? 22
tydzień, po latach wywalczonej ciąży. Wszyscy, jak jeden mąż twierdzą, ze nie
można mnie szprycowac lekami, bo to może zaszkodzic dziecku. Mam pić
neospasminę i herbatkę z melisy. Wybaczcie lekarze, ale wzbudzacie moj
śmiech, bo neospasminka nie pomaga. Podobnie nie moga pomoc mi metody typu
wyżycie sie (sport, sprzątanie).
Moja historia w wielkim skrocie:
palpitacje serca, uczucie kołatania, omdlenia, duszności, dretwienie
kończyn... tak naprawde miewam chyba wszystkie możliwe objawy uposledzonego
ukladu autonomicznego.
2 lata leczenia tzw. "lęku napadowego" Zoloftem, pomoglo, ale po jakimś
czasie wocilo niestety. Nie chcialam wpakowac sie w psychotropy, bo walczylam
o dziecko. Ratowałam się Lorafenem lub Hydroksyzyną. Pomagało.
Dodam, ze nie mam tego problemu stale, tylko pojawia się na pare tygodni, a
potem kilka miesiacy jest spokoj.
Ja wiem, ze lekarze chcą dobrze i nie chcą zaszodzić mojemu dziecku, ale
teraz powaznie zaczynam się obawiac, czy ja sama nie szkodze. Ginekolog
twierdzi, ze powinnam cos brac, przynajmniej do czasu, kiedy się nie wycisze,
ale psychiatra i internista boją sie wziąć na siebie odpowiedzialność.
Czy znacie jakies metody na uśpienie tego typu schorzen?? A może ktoraś z
forumowiczek ma za sobą ciążę, a więc podobną sytuację?? A może jestescie w
stanie podpowiedzieć mi jakieś leki, które moglabym podsunąć (przynajmniej do
przemyślenia) lekarzowi??
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • lucyna_n Re: nerwica, a ciąża 06.06.06, 15:57
      Gdyby były jakieś inne skuteczne metody to po co ludzie łykaliby psychotropy?
      skoro rzecz jest u Ciebie przejściowa to jedyne co możesz to myśląc o zdrowiu dziecka przeczekać ten
      zły okres. Za jakiś czas Twoj organizm zacznie wytwarzać zwiększoną ilość endorfin i samo się wyciszy.
      a z tą hydroksyzyną to też nie przesadzaj.
      • korlewna Re: nerwica, a ciąża 06.06.06, 16:08
        ja nie mam problemu z tym, ze nie przetrzymam do nadejścia normalnego okresu,
        tylko zwyczajnie boje się o dziecko. Np przy niektorych "atakach", wtedy kiedy
        mowimy o drętwieniu konczyn, dochodzi do niedotlenienia tych kończyn, a jesli
        ja jestem cala zdrętwiała to boje się, ze inne organy tez będa niedotlenione. I
        wiem, ze to pikuś, bo nic sie nie stanie jesli moje ręce nie dostana przez
        chwile odpowiedniej ilości tlenu, ale wiem, ze dla dziecka może to byc
        szkodliwe. Jeśli przez pół godziny nie jestem w stanie wyjść z takiego stanu to
        nie szkodzi ciązy?? Watpię, w koncu z jakiegos powodu ginekolog chce, zbeym się
        farmakologicznie wyciszyla.
        To taki przyklad, bo podobnych reakcji organizmu jest wiele.

        Co do Hydroksyzyny... w jakim sensie mam nie przesadzac?? Wybacz, ale nie
        kapuję w czym rzecz. Ja na lekach się zwyczajnie nie znam... więc prosze o
        wytłumaczenie. Można w ciazy wcinać hydroksyzynę??

        A jesli moj problem jest glupi, to... przepraszać nie będę ... większego nie
        mam.
        • lucyna_n Re: nerwica, a ciąża 06.06.06, 16:13
          gdzie napisalam że Twój problem jest głupi?
          po prostu nie ma na to innego sposobu jak wytrzymać albo brać psychotropy.
          Gdyby były bezpieczne leki przecież lekarze by Ci je zapisali.
          Przy nerwicy z tego co wiem nie dochodzi do żadnego faktycznego niedotlenienia , to wszystko są tylko
          odczucia nie mające tak naprawdę żadnych dających się zbadać skutkow tylko są w cholerę nieprzyjemne.
          • korlewna Re: nerwica, a ciąża 06.06.06, 17:33
            Ok.. dzięki serdeczne.
    • mogra1 Re: nerwica, a ciąża 06.06.06, 20:11
      Ja dostawałam w ciąży relanium (podobno w miarę bezpieczne). Przy takich
      atakach o których piszesz (dławienie, drętwienia, brak tchu) dostawałam silnych
      skurczy. Od 25 tyg. byłam na podtrzymaniu ciąży bo ataki paniki i lęku były
      bardzo silne. Starałam się brać relanium jak najrzadziej ale jak łapał mnie
      atak to się nie zastanawiałam. Nie chciałam urodzić w 25 tyg.
      • korlewna Re: nerwica, a ciąża 07.06.06, 10:13
        troszkę mnie pocieszyłas.... przynajmniej wiem, ze relanium (czyli tez moj
        lorafen) można brac w razie potrzeby.
        Dzis idę do jeszcze jednago lekarza i na dzien dobry powiem mu, ze bez lekow
        nie wyjdę z gabinetu;)
        Dzieki
        • lucyna_n Re: nerwica, a ciąża 07.06.06, 12:03
          zwariowalaś? nie bierz tego lorafenu w ciąży!!
          i przestan sobie na silę dobierać leki na forum, chyba nie jesteś aż tak glupia.

          nie mogę czytać tego forum, bo mnie szlag trafi.
          • lucyna_n wytłumaczcie jej, bo ja już nie mam siły. 07.06.06, 12:04

            • korlewna Re: wytłumaczcie jej, bo ja już nie mam siły. 08.06.06, 09:33
              Lucyno... nie, aż tak glupia nie jestem. Powiedzialabym nawet, że nie uważam
              się wcale za glupią.
              Jeśli kobitka napisała, ze można relanium, to wywnioskowalam, ze można tez
              lorafen (bo sa to podobne leki, a akurat lorafen na mnie dobrze dziala).
              Natomiast ani lorafenu, ani relanium, ani żadnego innego leku nie
              zdecydowalabym się brać bez zgody i przede wszystkim WSKAZAŃ lekarza. Ja nawet
              glupią neospasmine zaczelam pić dopiero, kiedy od lekarza dowiedziałam się, ze
              nie zaszkodzi dziecku.
              Forum (niezaleznie od tego ktore i jakiej tematyki dotyczy) traktuję jako
              miejsce, gdzie ludzie sobie doradzają i dzielą sie opiniami, przeżyciami,
              doświadczeniem... ale nie zamieniam lekarzy na forumowiczów.
              Lucynko... Ty sie na mnie nie denerwuj. Jej... nie chcialabym mieć na sumieniu
              nikogo... ani Ciebie, ani kogokolwiek innego. Redaguję swoje wypowiedzi tak,
              jak potrafie - chyba skorzystam z jakiegoś kursu dla redagujących ;)
              Pozdrawiam
              • lucyna_n Re: wytłumaczcie jej, bo ja już nie mam siły. 08.06.06, 13:12
                masz rację to Twoja ciąża, Twoje dziecko i Twoje życie. Nic mi do tego. Mam nadzieję że wszystko będzie
                dobrze.
                • anni_nea Re: wytłumaczcie jej, bo ja już nie mam siły. 09.06.06, 01:10
                  nie jestem ekspertem,ale wydaje mi się ,że relanium to nie to samo co lorafen.
                  Lekarze czasami dopuszczają w ciąży relanium, jeżeli są przedwszesne skórcze
                  macicy, na wyciszenie.Nie spotkałam się,żeby podawano ciężarnej lorafen.
                  • korlewna Re: wytłumaczcie jej, bo ja już nie mam siły. 09.06.06, 09:40
                    ja tez ekspertem nie jestem ;)
                    Tak czy inaczej nie będę brac ani relanium, ani lorafenu, bo jedyna pani
                    doktor, ktora cokolwiek chciala ze mna zrobic zabroniła przyjmowac oba
                    lekarstwa:)
                    Ale dzieki serdeczne:)
                    • gonia301 nerwica a ciąża 10.06.06, 23:09
                      byłam w ciąży, mam podobnie jak Ty. Lekarz też przepisał relanium, brałam
                      sporadycznie. Do końca ciąży byłam na zwolnieniu. Córcia urodziła się zdrowa.
                      Dziś ma 15 miesięcy. jest moim najukochańszym słoneczkiem.
                      • sneeper Re: nerwica a ciąża 10.06.06, 23:12
                        dziecko w 8 miesiacu ciazy strasznie kopie i jest agresywne,
                        co robic ?
                        • a.niech.to Re: nerwica a ciąża 10.06.06, 23:43
                          Pozostawić i czekać. Ma wybór: sznur albo mur. Zagadka 2: co ja wybiorę?
              • a.niech.to Re: wytłumaczcie jej, bo ja już nie mam siły. 10.06.06, 23:38
                korlewna napisała:

                > Forum (niezaleznie od tego ktore i jakiej tematyki dotyczy) traktuję jako
                > miejsce, gdzie ludzie sobie doradzają i dzielą sie opiniami, przeżyciami,
                > doświadczeniem... ale nie zamieniam lekarzy na forumowiczów.
                Przybyłoby paru facetów z jajami. Podałabym personalia, ale zachowam dla
                siebie. Może tam PB dopuści co w niebie, co na ziemi brakuje. Jeśli zapomnę,
                ktory to był, winna też będzie baba.
                GB szanuję Cię, doceniam troskliwość i kompetencje. Dziękuję za SERCE, a może
                nawet Więcej.
                > Redaguję swoje wypowiedzi tak,
                > jak potrafie - chyba skorzystam z jakiegoś kursu dla redagujących ;)
                Zapraszam. Ćwiczyłam u Anieataka, nie tylko.

            • a.niech.to Re: Nie wytłumaczysz głupiemu 10.06.06, 23:22
              • sneeper Re: Nie wytłumaczysz głupiemu 10.06.06, 23:32
                boje sie ze jak sie urodzi to bedzie zamkniete w sobie,polozna odmawia wspolpracy
                macie jakies sposoby na to?
                • a.niech.to Re: Nie wytłumaczysz głupiemu 10.06.06, 23:58
                  Może samo wylyzie? Pamięta ktoś jeszcze sposoby na wyciąganie tasiemca? Był
                  taki wątek, o małom się nie posikała... Nie obawiajta się tam który, że co
                  gupiego wywinę. Psychopaci nie mają honoru, a i z godności są wyzuci. Podryptom
                  przeprać szkarPetki.
                  Jezu, żeby to ino nie... Ty, Synek. Kuźwa, ale co my naobrocali tego kota...
                  Tfu, sromota... Ady tam...psychopaty są jajorodne.
                  • ade1 Re: Nie wytłumaczysz głupiemu 11.06.06, 21:32
                    wejdz na formum ciaza i tam znajdz watek nerwica lekowa, duzo dziewczyn sie tam
                    wypowiedzialo na ten temat, sama zalozylam ten watek bo cierpie na nerwice
                    lekowa urodzilam zdrowa corcie
    • ade1 Re: nerwica, a ciąża 11.06.06, 21:36
      o znalazlam poczytaj
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=17116826&a=17116826

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka