blueska3
16.06.06, 23:56
Od kilku tygodni dzieje się ze mną coś niedobrego. Bardzo szybko się
denerwuję, nawet drobnostka potrafi wyprowadzić mnie z równowagi. Nic mnie nie
cieszy, nie mam zadnego powodu by sie uśmiechać, żadnego by być szczęśliwą,
zero satysfakcji z czegokolwiek. Ciągle tylko objawiam złe humory i czarne
mysli chodzą po głowie. Mam poczucie, że nic dobrego mnie już nie czeka, choc
mam dopiero 22 lata. Jak ja mam sie tego pozbyć? Bo mało tego że męczę siebie
to jeszcze bliskich mi ludzi.