Dodaj do ulubionych

Modlitwy......

23.10.06, 12:30
Przeciw bluźnierczym myślom i koszmarom

O Panie, Jezu Chryste, ukochany mój i Wszechpotężny Boże, pełen dobroci i
miłosierdzia, proszę Cię najpokorniej i z największą ufnością, na jaką moje
serce zdobyć się może racz uwolnić mnie od wszystkich złych, bluźnierczych,
nieczystych, napastliwych myśli.

Oddal ode mnie wszelki lęk i niepokój. Wyzwól od nocnych koszmarów. Spełnij o
Panie swoją obietnicę, którą dałeś Kościołowi w Wieczerniku i którą ponawiasz
wobec nas podczas każdej Mszy świętej: "Pokój Mój zostawiam wam, pokój Mój wam
daję. Nie tak, jak daje świat. Ja wam daję."

Jeśli zaś w napastliwych, natrętnych myślach, które zadają mi tyle cierpień
jest udział złego ducha, proszę pokornie: Ty sam Panie mój i Boże, Zbawicielu
kochany, rozkaż mu by odszedł ode mnie i nie wracał więcej. Niech znajdę w
Twoim Najświętszym Sercu ucieczkę, oparcie i schronienie, abym mógł wychwalać
potęgę Twojego nieskończonego Miłosierdzia.

Jezu ufam Tobie! Udziel mi i moim bliskim Swojego Błogosławieństwa, Który
żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.

Modlitwa o uwolnienie

Panie, Ty jesteś wielki
Ty jesteś Bogiem,
Ty jesteś Ojcem


Ciebie prosimy przez wstawiennictwo i pomoc
archaniołów Michała, Rafała i Gabriela,
aby nasi bracia i siostry zostali uwolnieni od złego ducha,
który uczynił ich niewolnikami.


Wszyscy święci, przyjdźcie nam z pomocą.
Od niepokoju, smutku, obsesji,
Ciebie prosimy, uwolnij nas, Panie.
Od nienawiści, nierządu, zawiści,
Ciebie prosimy, uwolnij nas, Panie.
Od myśli o zazdrości, gniewie, śmierci,
Ciebie prosimy, uwolnij nas, Panie.
Od wszelkiej myśli o samobójstwie i poronieniu dziecka,
Ciebie prosimy, uwolnij nas, Panie.
Od popadania w rozwiązłość cielesną
Ciebie prosimy, uwolnij nas, Panie.
Od rozbicia rodziny, od wszelkiej złej przyjaźni,
Ciebie prosimy, uwolnij nas, Panie.
Od wszelkiej formy czarów, uroków, guseł i od wszelkiego zła ukrytego,
Ciebie prosimy, uwolnij nas, Panie.

Panie, który powiedziałeś
pokój zostawiam wam, pokój mój wam daję
przez wstawiennictwo Dziewicy Maryi,
uwolnij nas od wszelkiego przekleństwa i spraw,
abyśmy cieszyli się Twoim pokojem.
Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Modlitwa rzymska

O Matko Nieustającej Pomocy, z największą ufnością przychodzę dzisiaj, przed
Twój święty obraz, aby błagać o pomoc Twoją. Nie liczę na moje zasługi, ani na
moje dobre uczynki, ale tylko na nieskończone zasługi Pana Jezusa i na Twoją
niezrównaną miłość macierzyńską.

Tyś patrzyła, o Matko, na rany Odkupiciela i na krew Jego wylaną na krzyżu dla
naszego zbawienia. Tenże Syn l woj umierając, dał nam Ciebie za Matkę.

Czyż wiec nie będziesz dla nas, jak głosi Twój słodki tytuł: Nieustającą
wspomożyciełką?

Ciebie więc o Matko Nieustającej Pomocy, błagam najgoręcej, abyś wyprosiła mi
u Syna Twego tę łaskę, której tak bardzo pragnę i tak bardzo potrzebuję,

Ty wiesz o Matko przebłogosławiona, jak bardzo Jezus, Odkupiciel nasz pragnie,
udzielać nam wszelkich owoców Odkupienia. Wyjednaj mi przeto, o najłaskawsza
Matko u Serca Jezusowego te laskę, o którą w tej nowennie pokornie proszę; A
ja z radością wychwalać będę, razem z Tobą, nieskończone miłosierdzie Boga. Amen.

Poświęcenie się św. Michałowi Archaniołowi

O wielki Książe niebieski, najwierniejszy Stróżu Kościoła, święty Michale
Archaniele, oto ja, chociaż bardzo niegodny Twego oblicza, jednak ufny w Twą
dobroć, powodowany potężnym wpływem Twoich modlitw i licznymi Twymi
dobrodziejstwami, staję przed Tobą w towarzystwie mego Anioła Stróża i w
obecności wszystkich Aniołów niebieskich, których biorę za świadków mego
nabożeństwa ku Tobie.

Ciebie dziś obieram za swego szczególnego obrońcę i orędownika. Postanawiam
sobie mocno czcić Cię zawsze i usilnie szerzyć Twoją cześć. Bądź moją mocą
przez całe życie, abym nigdy nie obraził Pana Boga myślą, słowem lub uczynkiem.

Broń mnie przeciw wszelkim pokusom szatańskim, głównie przeciw tym, które
atakują wiarę i czystość, a w godzinę śmierci uproś pokój mej duszy i
zaprowadź do ojczyzny wiecznej. Amen.

Modlitwa w ciężkim strapieniu

O święty Judo Tadeuszu, krewny Chrystusa Pana, wielki Apostole i Męczenniku,
sławny cnotami i cudami, Ty jesteś potężnym Orędownikiem w przykrych
położeniach i sprawach rozpaczliwych. Przychodzę do Ciebie z pokorą i ufnością
i z głębi duszy wzywam Twojej przed Bogiem pomocy. O święty mój Patronie,
któremu Bóg dał przywilej ratowania w wypadkach, gdzie już nie ma nadziei
pomocy, spojrzyj na mnie łaskawie. Oto życie moje pełne cierpień i boleści;
dzień za dniem upływa w ucisku, a serce moje wezbrało goryczą. Drogi mojego
życia gęstym pokryły się cierpieniem i ledwie dzień mija bez troski i łez.
Umysł mój otoczony ciemnością; niepokój, zniechęcenie i rozpacz nawet
wdzierają się do duszy tak, iż niemal zapominam o Boskiej Opatrzności.
O święty mój Orędowniku, ty mnie nie możesz opuścić w tym moim smutnym
położeniu. Nie odejdę od stóp Twoich, dopóki mnie nie wysłuchasz. Pospiesz ku
ratunkowi mojemu, a wdzięczność moją okazywać Ci będę przez całe życie,
szerząc cześć Twoją. Amen.
Obserwuj wątek
    • suchyxxx2 Re: Modlitwy...... 23.10.06, 13:08
      To jest forum depresja.Jak chcesz się pomodlić to zrób to na innym forum
      religijnym albo we własnym zaciszu a nie publicznie.To już zaczyna robić się
      naprawdę niesmaczne.
      • suchyxxx2 Re: Modlitwy...... 23.10.06, 13:10
        O Looserko
        Tyś Panem mym i Ojcem

        Skasuj ten wątek-Ciebie prosimy
        Zbanuj AnnaBertę-Ciebie prosimy
        Pojaw się i zrób porządek-Ciebie prosimy

        Wysłuchaj nas Panie:)
      • annaberta Re: Modlitwy...... 23.10.06, 13:14
        Nie wiesz , że modlitwa pomaga w chorobie?
        Poczytaj o depresji w świadectwie

        To bardzo dziwna choroba, a może to wcale nie choroba, tylko bolesny stan duszy?

        Działają armie specjalistów, którzy próbują nas uwolnić od depresji:
        psychiatrzy, psychoterapeuci, psycholodzy, parapsycholodzy, bioenergoterapeuci;
        zalecane są terapie indywidualne, grupowe, autopsychoterapia, psychoanaliza,
        terapia zajęciowa, pozytywne afirmacje itd. itp. oraz farmakologia. Próbowałam
        wszystkiego!

        Moja depresja dała o sobie znać 16 lat temu. Praca, obowiązki domowe stały się
        dla mnie trudnościami nie do pokonania. Strach, niemoc, słabość - to uczucia,
        które mnie nie opuszczały. Obsesyjne myślenie, co powinnam dziś zrobić, ile
        mogłabym zrobić, co uda mi się zrobić i. tęsknota za wieczorem, kiedy już dzień
        się skończy i będzie można schować się w pościeli.

        Po latach zmagania się z moimi stanami duszy i ciała (bóle i zawroty głowy,
        duszności, bóle w klatce piersiowej i pleców, sztywnienie rąk, nóg, palpitacje,
        pocenie się, ogólna słabość fizyczna, wstręt do jedzenia) przeczytałam gdzieś,
        że istnieje tak zwana depresja nawykowa, innymi słowy uzależnienie od depresji.

        depresja

        Można uzależnić się od komputera, jedzenia lub niejedzenia, od narkotyków,
        nikotyny, alkoholu, drugiego człowieka a nawet od swojej depresji! Na czym to
        uzależnienie polega? Zapewne na tym, że sytuacje trudne, stresowe, gdy coś idzie
        nie po myśli, gdy trzeba się nagiąć, to wtedy alkoholik sięga po alkohol, a
        depresant po depresję. Jest to rodzaj oświadczenia wszem i wobec: ja sobie z tym
        nie poradzę, dajcie mi spokój.

        Jest mnóstwo świadectw osób, którym udało się wydostać z depresji, z
        alkoholizmu, narkomanii, czy innych uzależnień. To daje nadzieję. Ja po
        kilkunastu latach zmagania się ze stanami depresyjnymi, po wielu lekturach na
        ten temat, uważam, że wszystkie nasze uzależnienia biorą się z czarnej dziury,
        która jest w naszej duszy. Dusza krzyczy, woła o pomoc - ona chce żyć, a my nie
        pozwalamy jej oddychać, gdyż na życie duchowe nie mamy czasu lub nie wiemy, co
        to takiego jest?

        Duszą nazywam miejsce na miłość, przebaczenie, pokorę. Dusza kontaktuje się z
        Panem Bogiem i z naszymi uczuciami. Dusza też kontaktuje się z naszym sumieniem.
        Mówi się potocznie: człowiek bezduszny, albo bez serca, co oznacza człowieka
        złego, bezwzględnego. Czy to znaczy, że człowiek w depresji jest zły? Nie, nic
        podobnego! Człowiek w depresji, narkoman i alkoholik nie jest człowiekiem złym,
        lecz ma zaburzony kontakt ze swoją duszą, która jest jakby wyłączona z tego
        obiegu między uczuciami a umysłem. Ja rozumiem to w ten sposób, że dusza u
        chorego emocjonalnie człowieka jest też chora. Ale jest na tyle silna, że
        dopomina się o zmianę, o nawrót, o kontakt z Bogiem.

        Przełomem w walce z moją depresją, były pierwsze spotkania z Panem Bogiem. Po
        kilku latach różnych prób z terapiami i sesjami psychoanalitycznymi trafiłam do
        Petry, gdzie leczono alkoholików i współuzależnione żony. Tam dowiedziałam się o
        Sile Wyższej, której mam oddawać trudne sprawy. Tam nauczyłam się modlitwy:

        Panie użycz mi pogody ducha,

        abym umiała zmieniać to, co zmienić mogę,

        godzić się z tym, czego zmienić nie mogę

        i odróżniać jedno od drugiego.

        W tych czterech wersach zawarta jest prosta, wielka mądrość. Oczywiście
        intelektualnie przyjmujemy ją z zachwytem, ale nasze emocje, nawyki, dalej robią
        co chcą. Trzeba wielkiej pracy, aby ta modlitwa przyniosła owoce.

        Pan Bóg przychodzi, pomaga i wyzwala tych, którzy Go proszą, którzy proszą o
        pokorę i miłosierną miłość.
        • suchyxxx2 Re: Modlitwy...... 23.10.06, 13:18
          Mioja choroba trwała mimo że brałem przez 3 lata różne leki
          antydepresyjne-okazało się że poprostu to nie depresja jednobiegunowa tylko
          dwubiegunowa którą leczy się zupełnie innymi lekami-teraz jestem zdrowy i biorę
          leki i dzięki stabilizatorom zdrowieję i zachowuję się normalnie.Kiedyś jak
          brałem leki na niewłaściwą chorobę bo nikt nie potrafił zdiagnozować co to jest
          czy depresja czy nerwica to modliłem się do Boga wieczorami i błagałem go o
          polepszenie się stanu zdrowia i co? Czułem się coraz gorzej a teraz nie modlę
          się do Boga i biorę cierpliwie leki i jest bardzo dobrze.
          • annaberta Re: Modlitwy...... 23.10.06, 13:26
            Widzisz modliłeś się i Pan Bóg Ci pomógł, ktoś odkrył, że masz dwubiegunową i
            zaczeli Ci leczyć prawidłowo... I czujesz się dobrze. I bardzo dobrze, podziękuj
            za to Panu Bogu, On stworzył lekarzy.

            poza tym

            Naukowcy przekonują, że modlitwa mogłaby wydłużyć życie nawet o pięć lat. Wpływ
            modlitwy na zdrowie porównują do pozytywnych skutków płynących z uprawiania
            sportu. To nie jest wymysł żadnej heretyckiej rozgłośni radiowej - zastrzega
            "Metro".

            Badania nad związkami między wiarą a zdrowiem przeprowadził zespół naukowców z
            University of Pittsburgh Medical Center w USA pod wodzą dr. Daniela Halla,
            poważnego naukowca, lekarza i księdza. W ciągu sześciu lat przebadał on 696
            Amerykanów. Połowa z nich to byli ateiści, a połowa - ludzie wierzący:
            chrześcijanie różnych wyznań, muzułmanie, żydzi i buddyści. W tej drugiej grupie
            zaledwie 16% osób przyznawało się do codziennej modlitwy.

            Po wielu skomplikowanych i kilkunastokrotnych analizach stanu zdrowia - od
            prostych badań krwi po psychologiczne testy mierzące poziom optymizmu - okazało
            się, że właśnie ci najbardziej rozmodleni mogą się pochwalić najlepszym zdrowiem.

            Naukowcy podsumowali, że cotygodniowe uczestnictwo w nabożeństwie lub inna
            regularna forma aktywności religijnej wydłuża życie średnio od dwóch do pięciu
            lat. Badania opublikował prestiżowy magazyn "Journal of the American Board of
            Family Medicine".
            • suchyxxx2 Re: Modlitwy...... 23.10.06, 13:38
              nie to nie pomoc Boga tylko poprostu trafiłem na dobrego lekarza-znanego zresztą
              w Warszawie i tyle.Gdyby Bóg mi w ten sposób pomagał to bym odrazu znalazł
              dobrego lekarza i nie brał niepotrzebnie leków na samą depresję przez 3 lata
              • annaberta Re: Modlitwy...... 23.10.06, 13:55
                Bóg Ci pomógł i ciesz się, że się dobrze czujesz.
                Te 3 lata widocznie były ci do czegoś potrzebne. Z każdego doświadczenia można
                wyjść mocniejszym. Na przyszłość bardzo się to przydaje.

                Ogłądałeś wczoraj film o czarnym bokserze Carterze "Huraganie" ?
                20 lat siedział w wiezięniu niewinnie. I nie zwątpił w Boga. Wprost przeciwnie.
                Powiedział, że do więzienia trafił przez nienawiść, a wychodzi dzięki miłości.

                Co nas nie złamie to nas wzmocni. Wszystko ma swój sens.
            • dywersanepid Re: Modlitwy...... 31.10.06, 01:26
              annaberta napisała:

              > Widzisz modliłeś się i Pan Bóg Ci pomógł, ktoś odkrył, że masz dwubiegunową i
              -suchy:
              jestem zdrowy i biorę
              leki i dzięki stabilizatorom zdrowieję i zachowuję się normalnie.Kiedyś jak
              brałem leki na niewłaściwą chorobę bo nikt nie potrafił zdiagnozować co to

              jest
              czy depresja czy nerwica to modliłem się do Boga wieczorami i błagałem go o
              polepszenie się stanu zdrowia i co? Czułem się coraz gorzej a teraz nie

              modlę
              się do Boga i biorę cierpliwie leki i jest bardzo dobrze.

              -annamberta:

              Widzisz modliłeś się i Pan Bóg Ci pomógł, ktoś odkrył, że masz dwubiegunową

              i
              zaczeli Ci leczyć prawidłowo... I czujesz się dobrze. I bardzo dobrze,

              podziękuj
              za to Panu Bogu, On stworzył lekarzy.


              -dywer:
              Pan Bóg Cie rozszyfrował i odkryl że mu sie naprzykrzasz i jesteś

              nahalny...

              annamberta : -Co nas nie złamie to nas wzmocni.

              -dywer : niewiele brakowalo a bym cie nie poznal
              -Co nas nie zabije to nas wzmocni

              --
              szczęście że Nauka Chrystusa cytowana nawet i z kpiną czy prześmiestwem zawsze
              pozostaje taka sama



        • aurelia_aurita Re: Modlitwy...... 28.10.06, 11:30
          > Praca, obowiązki domowe stały się
          > dla mnie trudnościami nie do pokonania. Strach, niemoc, słabość - to uczucia,
          > które mnie nie opuszczały. Obsesyjne myślenie, co powinnam dziś zrobić, ile
          > mogłabym zrobić, co uda mi się zrobić i. tęsknota za wieczorem, kiedy już dzie
          > ń
          > się skończy i będzie można schować się w pościeli.

          Hmmmm... To brzmi jak teks z reklamy Deprim.
    • ollaboga77 Re: Modlitwy...... 23.10.06, 19:41
      Aniu Berto naprawdę możesz wyluzować. Jeśli TY sobie poradziłaś z depresją to
      świetnie, ale każdy człwoeik jest inny i Pan Bóg nie na każdego podziała jak i
      nie na każdego podziała np. dajmy na to Effectin.

      Na mnie może tylko podziałać posiadanie rodziny i dobrej pracy!! Niczego innego
      ja nie chce!!

      dzięki o dzięki za doczytanie do końca...

      Nawracanie to nie tędy droga, nie przez to forum!!

      papa
      Olla

      Ps
      szepnij Panu Bogu by postawił przede mna moją połowe wtedy rusze z miejsca i
      uwierzę i będę wychwalać (może)
    • annaberta Re: Modlitwy...... 24.10.06, 11:42
      modlitwy jeszcze nikomu nie zaszkodziły.
      Skąd tutaj tyle niechęci do modlitw?... Jak ktoś odmawia modlitwy to według was
      znaczy, że musi być na prochach lub mieć reemisję jakiejś choroby.

      Skąd ta fobia antychrześcijańska, tak ogromna niechęć do modlitw, do Jezusa?
      Do tego, że ktoś mówi o modlitwie, o Jezusie, a wy od tego dostajecie białej
      gorączki, chcecie wywalić z forum, wmawiacie choroby psychiczne takiej osobie.

      Kurcze popaptrzcie na siebie, to zachowanie, ta nicheć jest jakaś nienornalna.

      NIkt przecież nie zmusza was do czytania moich wątków! a tym bardziej do
      modlenia się tymi modlitwami!
      Dlaczego inni nie mogą się modlić tymi modlitwami jeżeli chcą, jak im to
      pomaga? Dlaczego tak wam to przeszkadza?

      Kurcze za Chiny tego nie rozumiem, tej sytuacji, tej wprost nienawiści, gdy mówi
      się o Bogu, o modlitwie.
      • annaberta Re: Modlitwy...... 25.10.06, 12:32
        te nie są wyklepane to sa bardzo piękne i mądre słowa modlitwy. Nie każdy
        potrafi się modlić swoimi słowami, czasem brak słów i po to są modlitwy aby
        wyrazić to co chcemy a nie potrafimy powiedzieć.
    • chorauciazliwoscjednobiegunowa A teraz nie po chamsku 25.10.06, 21:40
      Swoją przytłaczającą osobowością(co jest pewnie u ciebie czymś stosunkowo nowym)
      możesz zrobić komuś krzywdę. Spróbuj znaleźć miejsce, gdzie możesz podyskutować
      na tematy religijne, a także dać ujście swojemu ewangelizacyjnemu zapałowi bez
      potencjalnych szkód dla innych. Od ucieczki w modlitwę ważniejsza jest ucieczka
      w problemy życia codziennego, czyli w sumie nie ucieczka, ale prawdziwe zdrowienie.
      • annaberta Re: Modlitwy...... 28.10.06, 13:56
        Nie rzucać słów Jezusa tam gdzie mogą być one podeptane...

        "Nie należy jednak wdawać się w dyskusje z ludźmi pysznymi, którzy pod pozorem
        chęci wyjaśnienia swoich wątpliwości, pragną znaleźć kolejną okazję do
        ośmieszenia Boga, Jego Kościoła i poirytowania nas samych. Kierujmy się więc
        zaleceniem Pana Jezusa, aby "nie rzucać pereł przed wieprze" (Mt 7,6). Wiara
        jest bowiem najbardziej drogocennym skarbem, który trzeba strzec, aby go nie
        narazić na uszczerbek, nie umniejszyć czy nie utracić (2 Kor 4,7)".
          • annaberta Re: Modlitwy...... 29.10.06, 23:11
            Póki co nie cytuję tutaj słów Jezusa z Pisma Św, a jedynie modlitwy.

            To co innego, modlitwa to szklanka wody podana w skwar na pustyni. Tym bardziej
            na tym forum, gdzie pustynia jest depresja. Bez modlitwy nie można wygrać z
            depresją.
            • abasia471 Re: Modlitwy......anaberta 30.10.06, 00:21
              Broniłam Twojego prawa do wypowiedzi, ale nie przewidziałam, że Twoja misja
              ewangelizacyjna będzie taka toporna i nachalna. Swoją nadgorliwością w
              namawianiu do wiary potrafisz zniechęcić nawet wierzących. Na depresję choruję
              po wypadku i we wrześniu minęło już 10 lat odkąd ten problem mnie dotyczy.
              Jestem osobą głęboko wierzącą. Nie traktuję Boga jak złotej rybki od spełniania
              życzeń, nie uważam też, że skoro żyję zgodnie z wyznawaną wiarą, to mam mieć
              lepiej niż Ci, co nie wierzą. Kilka razy w życiu Jezus zdjął ze mnie krzyż i
              dzięki wierze jest mi łatwiej znosić moją chorobę i ból fizyczny. Nie zmienia
              to faktu, że to, co Ty robisz nie tylko mnie nie przekonuje, to wręcz
              zniechęca. Mówisz, że nie wszyscy potrafią się modlić i dlatego potrzebują
              gotowych tekstów modlitw, moim zdaniem to bzdura. Wystarczy chęć porozmawiania
              z Bogiem. On zna nas jak nikt i na pewno wie, o co chcemy Go prosić. Nie
              nawracaj ludzi w ten sposób, bo, to przypomina marketing a nie wiarę. Sugestia,
              że modlitwa się może opłacić, bo będziemy dłużej żyć zakłada naszą
              interesowność. Nie rób z forum ambony. Tu są inteligentni ludzie, więc nie
              gadaj do nich jak do wiejskich bab ogarniętych dewocją.

              • annaberta Re: Modlitwy......anaberta 30.10.06, 13:51
                jakos nie zauważyłam abyś gdzieś mnie broniła... ( to tak na marginesie )

                chyba nie jesteś katoliczką, bo modlitwy pochodzą z katolickich stron i uszanuj
                tych którzy się nimi modlą. Każdy ma do tego prawo.
                • abasia471 Re: Modlitwy......anaberta 31.10.06, 00:46
                  > jakos nie zauważyłam abyś gdzieś mnie broniła... ( to tak na marginesie )


                  Jeżeli nie zauważyłaś, że Cię broniłam, to widocznie nie czytasz dokładnie
                  opini innych.

                  > chyba nie jesteś katoliczką, bo modlitwy pochodzą z katolickich stron i
                  uszanuj
                  > tych którzy się nimi modlą. Każdy ma do tego prawo.

                  Owszem jestem katoliczką, a Ty namawiając do szacunku powinnaś uszanować prawa
                  innych, także tych, którzy pozwalają sobie mieć zdanie inne od Twojego. To, że
                  modlitwy pochodzą z katolickich stron nie znaczy, że są prawdą objawioną.
                  Wydaje mi się, że należysz do osób, które uważają, że mają monopol na wiarę i
                  najlepiej wiedzą jak należy tę wiarę wcielać w życie. Jesteś pewnie obryta w
                  Piśmie Świętym, więc pomyśl przy okazji o faryzeuszach i zastanów się czy nie
                  grzeszysz pychą. Twoja postawa wydaje mi się bliższa wojnom krzyżowym, niż
                  współczesnej działalności misyjnej, a w obu wypadkach miało chodzić o
                  ewangelizację. I powiem Ci jeszcze jedno, katolicy dla , których katolicyzm
                  oznacza zacofanie, brak samodzielnego poszukiwania Boga, zaściankowość,
                  uwstecznienie, źle przyczyniają się swojej religii. A już całkiem na koniec
                  przypomnę Ci, że to jest forum DEPRESJA, a nie ambona. Ktoś, kto nazwał Cię
                  katolickim talibem miał rację.




                  • annaberta Re: Modlitwy......anaberta 31.10.06, 00:59
                    Sama nazwałam się katolickim talibem. Forma żartu i pastiszu.
                    Zarzucasz mi nie czytanie postów, więc mamy teraz przykład, że Ty nawet moich
                    tematów postów nie czytasz! bo inaczej wiedziałabyś, ze to ja tak napisałam o
                    sobie w temacie mego postu.

                    A czemu widzisz źdźbło w oku brata swego, a belki w oku swoim nie dostrzegasz?
                    Albo jak powiesz bratu swemu: Pozwól, że wyjmę źdźbło z oka twego, a oto belka
                    jest w oku twoim? Obłudniku, wyjmij najpierw belkę z oka swego, a wtedy
                    przejrzysz, aby wyjąć źdźbło z oka brata swego. (Mat 7:1-5)

                    • abasia471 Re: Modlitwy......anaberta 01.11.06, 21:55
                      Faktycznie przeoczyłam, że to Ty sama tak trafnie się okresliłaś. A co z resztą
                      zarzutów w moim wpisie? Brak Ci argumentów? A może masz takie poczucie misji,
                      że jesteś impregnowana na wszystko, co odbiega od Twojego światopoglądu?
                      • dywersanepid Re: Modlitwy......anaberta 01.11.06, 22:12
                        abasia471 napisała:

                        > Faktycznie przeoczyłam, że to Ty sama tak trafnie się okresliłaś. A co z resztą
                        >
                        > zarzutów w moim wpisie? Brak Ci argumentów? A może masz takie poczucie misji,
                        > że jesteś impregnowana na wszystko, co odbiega od Twojego światopoglądu?

                        -Ja uwazam ,ze podawanie neuroleptykoow przy realnie istniejacej depresji
                        i to wielokrotnie za duzych dawkach i takich, ktore powoduja depresje w
                        powiklaniach ,to jakas tragiczna pomylka - symulator , ale nie lotniczy i nie
                        symulator silowni ani psychicznej ani fizycznej -TO SYMULATOR PIEKLA

                      • annaberta Re: Modlitwy......anaberta 02.11.06, 11:50
                        po prostu myśle, że lepiej będzie jak się uspokoisz i przemyślisz pewne sprawy.

                        Nie czytasz moich wpisów, sama się przyznajesz do tego, wiec wszelka dyskusja z
                        taka osobą nie ma chyba sensu. Bo i tak "coś przeoczysz"...

                        pozdrawiam : )
                        a
                        • abasia471 Re: Modlitwy......anaberta 02.11.06, 21:34
                          Odpuść mentorski ton i przyznaj, że nie masz argumentów, a nie muszę się
                          uspokajać, bo nie jestem zdenerwowana. No, może trochę zniesmaczona Twoją misją
                          ewangelizowania forum. Idea pokazania siły i mocy wiary jest dobra, ale sposób
                          i wykonanie do bani.
    • tinsel Re: Modlitwy...... 28.10.06, 14:00
      annaberta napisała:

      > Modlitwa w ciężkim strapieniu
      >
      > O święty Judo Tadeuszu, krewny Chrystusa Pana, wielki Apostole i Męczenniku,
      > sławny cnotami i cudami, Ty jesteś potężnym Orędownikiem w przykrych
      > położeniach i sprawach rozpaczliwych. Przychodzę do Ciebie z pokorą i ufnością
      > i z głębi duszy wzywam Twojej przed Bogiem pomocy. O święty mój Patronie,
      > któremu Bóg dał przywilej ratowania w wypadkach, gdzie już nie ma nadziei
      > pomocy, spojrzyj na mnie łaskawie. Oto życie moje pełne cierpień i boleści;
      > dzień za dniem upływa w ucisku, a serce moje wezbrało goryczą. Drogi mojego
      > życia gęstym pokryły się cierpieniem i ledwie dzień mija bez troski i łez.
      > Umysł mój otoczony ciemnością; niepokój, zniechęcenie i rozpacz nawet
      > wdzierają się do duszy tak, iż niemal zapominam o Boskiej Opatrzności.
      > O święty mój Orędowniku, ty mnie nie możesz opuścić w tym moim smutnym
      > położeniu. Nie odejdę od stóp Twoich, dopóki mnie nie wysłuchasz. Pospiesz ku
      > ratunkowi mojemu, a wdzięczność moją okazywać Ci będę przez całe życie,
      > szerząc cześć Twoją. Amen.

      a ja myślałam, że jestem niedorzeczna
        • molee Re: Modlitwy...... 02.11.06, 21:57
          na pytania czy zly duch moze zabic czlowieka ksieza odpowiadaja ze nie
          a w ksiedze tobiasza pisze ze 7 mezow sary zabil zly duch Asmodeusz,
          jak tobiasz przyjechal tam odebrac naleznosc to i jemu sasiedzi kopalin groob ,
          bo wiedzieli co sie swieci...On tam mial swoj sposob na tego Asmodeusza.

          Ale bezwzgledne zly duch moze zabic czlowieka / nie chce wchodzic w tematy jakby
          lekarz gzies zlapal takiego "lokatora i pod jego wplywem zapisywal leki

          bo mysle teraz o Sarze
          ona poszla na pietro powiesic sie
          ale sie opamietala i mialam szczescie
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka