Dodaj do ulubionych

O tym, co jemy...

12.06.09, 21:56
Dziewczyny, temat bardzo konkretny: wiadomo, że przy DKP trzeba się
szczególnie zdrowo odżywiać. Jakie produkty goszczą na stałe w waszym
jadłospisie, jak dbacie o prawidłową dietę. I kwestia która interesuje mnie
najbardziej: jak można połączyć zdrowe odżywianie z małym budżetem? Bo mi się
czasem wydaje, że jest to bardzo trudne, zwłaszcza przy tak szybko rosnących
cenach żywności...
Obserwuj wątek
    • mad_die Re: O tym, co jemy... 12.06.09, 22:31
      Ja wiem, czy szczególnie zdrowo - po prostu zdrowa i zbilansowana dieta jest
      potrzebna. Więc i mięso i ryby i drób, i makarony i kasze i ryż i ziemniaki i
      warzywa, i pieczywo, i tłuszcze (zwierzęce i roślinne), i nabiał i mleko i sery
      i owoce. No wszystko trzeba jeść, żeby być zdrowym.
      I da się tak zrobić, zeby nie wydać kupy pieniędzy na dobre jedzenie - po prostu
      nie kupujesz żywności EKO, tylko idziesz na rynek. I zero wcześniej
      przetworzonej zywności, zero gotowców itp. Wiadomo, więcej czasu poświęcasz na
      gotowanie, ale ile zdrowiej jest?

      Ja staram się, żeby przynajmniej raz w tygodniu była ryba (jakoś mi teraz nie
      wchodzą częściej wink), przynajmniej 3 razy w tygodniu mięso, różne rodzaje
      węglowodanów no i oczywiście zawsze porcja warzyw - duża smile Sniadania jadam
      nabiałowo-jajeczne, bo takie mi teraz pasują. I przynajmniej 2 owoce dziennie.
      Do tego picie i jest ok.
      • akaef Re: O tym, co jemy... 13.06.09, 00:27
        Zgadzam się w 100%.
        Zakupy na rynku zwykle pozwalają zaoszczędzić. Ja się staram kupować
        bezpośrednio od rolników (nie od pośredników-handlarzy), to co sami
        wyhodowali, bo tacy "drobni wytwórcy" (staram się nie pisać "chłop z
        zapadłej wsi", ale o to w gruncie rzeczy chodzi) to zwykle na
        sztucznych nawozach oszczędza - raczej własny obornik/kompost
        rozrzuci, więc i żywność jakby pewniejsza smile
        No i sezonowe warzywa/owoce w hurtowych ilościach pożeramy - był już
        etap sałaty i rzodkiewek, teraz są truskawki, za chwilę się zaczną
        pomidory, jabłka, itd. Sezonowe też zawsze tańsze, a ja jeszcze
        dodatkowo robię przetwory.
        • szczur.w.sosie Re: O tym, co jemy... 13.06.09, 09:21
          Nie wiem czy jakoś szczególnie inaczej się odżywiam niż przy nie karmieniu... Na
          pewno nie jest idealnie, bo za dużo cukru, ale trudno zmienić zwyczaje...Mięsa u
          nas się je mało - niestety, nie jest za dobre, pewnie przywożone z daleka. Ryby
          owszem, w końcu są lokalne. Niestety czasem brak owoców i warzyw, zwłaszcza
          zimą, jak transport zawodzi. Ale kupujemy dużo orzechów i innych podobnych rzeczy.
    • asia889 Re: O tym, co jemy... 13.06.09, 10:23
      Podobno najzdrowsze danie to kasza gryczana posypana natka pietruszki smile. Ze
      zdrowych rzeczy u nas jest sporo kasz. Nie kupuję takich porcjowanych w woreczki
      bo po co mamy wywar z folii jeść. Pojawiły się mąki z pełnego przemiału. Są
      ekstra smile. No i makarony z takiej mąki lub żytnie. Niestety jemy za mało warzyw
      i za dużo słodkich rzeczy. A dzisiaj wyczytałam, że od jogurciku z owocami
      zdrowszy jest zwykły kefir, do którego można sobie wrzucić owoce jak ktoś ma
      ochotę. Czyli w tym wypadku zdrowiej znaczy oszczędniej.
    • ewela38 Re: O tym, co jemy... 13.06.09, 11:02
      My po pojawieniu sie na świecie Gaby zrewolucjonizowaliśmy naszą dietę. Zaczełam sie bardziej interesować co jemy. I tak
      - w odstawkę poszła vegeta, bulion i wszystkie przyprawy z glutaminianem sodu. To niestety jest trucizna nie wiadomo dlaczego dopuszczona na rynek polski. W Stanach podobno już zabronona
      -warzywa staram się kupować z pewnego źródła co nie jest łatwe bo teraz rzadko kto nie sypie, część jak marchewka, buraki kupuję eko.
      - po jajka jeździmy raz na miesiąc na wieś, kupujemy 120 sztuk od kobiety, która ma 10 kur na wybiegu . Są super.
      - zrobiliśmy sobie domowym sposobem wędzarke i robimy sami wędliny. Póki co szynkę, polędwice i baleron ale przymierzamy się do kiełbasy. Zapachy i smak nieznany mi do tej pory. Tani i ekstra pomysł.
      - nie kupujemy nic gotowego, kiedyś jedliśmy karpatkę robioną z torebki, ciasto z galatetką z kremem do tortów. Teraz taki krem robię sama.
      - uruchomiliśmy zamrażarkę i na zime będę mrozić owoce i warzywa
      - nie jemy jogurtów gotowych nawet zimą. Zamrożone owoce wrzucam do kefiru, miksuje i przynajmniej wiem, że jem wiśnie a nie gumę arabską.
      - po ryby jeździmy na łowisko, co prawda są to pstrągi nie wiem czym karmione ale wszystkiego nie da się wyeliminować bo można zwariować.
      A tak w ogóle to jemy wszystkiego po trochu.
    • budzik11 Re: O tym, co jemy... 13.06.09, 16:21
      Ja jem tak samo jak przed ciążami, jak w ciążach. Jakoś się specjalnie nie
      zastanawiam nad dietą. Jem wszystko, bez ograniczeń.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka