Dodaj do ulubionych

kto się ze mną zabije

05.11.06, 00:19
żartuje
ale jakoś smutno się zrobiło
dawno nie było takiego wątku więc pmślałem ze założe
Obserwuj wątek
    • jokker5 Re: kto się ze mną zabije 05.11.06, 00:20
      A myślałem,że spłynąłes już kanałami...
    • eizo1 Re: kto się ze mną zabije 05.11.06, 00:25
      swoją drogą to jest śmieszne siedzę sobie na uczelni licze na kalkulatoże jakieś
      zadani konsultując się co 7 sekund z kimś siedzącym obok
      i co chwile myśle o tym żeby sie zabić najlepiej skoczyć z mostu przez który
      przejeżdżam albo kula w łeb
      • jokker5 Re: kto się ze mną zabije 05.11.06, 00:29
        eizo1 napisał:

        > swoją drogą to jest śmieszne siedzę sobie na uczelni licze na kalkulatoże
        jakie
        > ś
        > zadani konsultując się co 7 sekund z kimś siedzącym obok
        > i co chwile myśle o tym żeby sie zabić najlepiej skoczyć z mostu przez który
        > przejeżdżam albo kula w łeb
        >

        Oblicz kalkulatorkiem ile będziesz spadał...
        • molee Re: kto się ze mną zabije 05.11.06, 00:31
          ludzie którym udało sie przezyć
          samobójstwo
          bywają niezamowicie zuchwali albo zarozumiali

          a moze tylko tak mi sie wydaje
          • jokker5 Re: kto się ze mną zabije 05.11.06, 00:33
            Pewnie nie umie pływać- to chyba mu się uda...
            • molee Re: kto się ze mną zabije 05.11.06, 00:33
              moge popchnąć
              • molee Re: kto się ze mną zabije 05.11.06, 00:34
                a dlaczego mam nie napisać,że czuje sie popychany

                czasem też czuje satysfakcje
              • jokker5 Re: kto się ze mną zabije 05.11.06, 00:36
                molee napisał:

                > moge popchnąć

                Jego nie trzeba popychać, on sam skoczy....
          • aidka Re: kto się ze mną zabije 05.11.06, 02:53
            przeżyłam po kilkuset tabsach zbieranych przez rok
            mój kuzyn przeżył po...700 tabsach /SIEDMIUSET ! - dobranych tak, że jedne
            zwiększały dzialanie drugich/
            ale nikt , kto nas zna, nie uważa nas za zuchwałych i zarozumiałych
            pozdr.
            a.
            • eizo1 Re: kto się ze mną zabije 05.11.06, 02:59
              nie liczy się ilość tabletek tylko jak zostaną wchłonięte
              ale 700 wow moje "gratulacje" wole dalej spacerować po mostach i szukać dobrego
              punktu
            • subrealism Re: kto się ze mną napije 05.11.06, 10:25
              Bo jak sie zbiera tabletki zmiast łykać to nic dziwnego ze sie zyc nie chce. A
              tak wogole to kto policzyl ze ich bylo 700? Kuzynowi sie chciało liczyć przed
              smiercią? moze ich bylo zaledwie 690? Co to byly za tabletki (moze tu jest
              wyjasnienie fenomenu)?
      • jokker5 Re: kto się ze mną zabije 05.11.06, 00:51
        eizo1 napisał:

        > swoją drogą to jest śmieszne siedzę sobie na uczelni licze na kalkulatoże
        jakie
        > ś
        > zadani konsultując się co 7 sekund z kimś siedzącym obok
        > i co chwile myśle o tym żeby sie zabić najlepiej skoczyć z mostu przez który
        > przejeżdżam albo kula w łeb
        >

        To jest śmieszne, ale dla idioty....
        • eizo1 Re: kto się ze mną zabije 05.11.06, 00:53
          zachowujesz się jak pięciolatek w piaskownicy
          • jokker5 Re: kto się ze mną zabije 05.11.06, 00:56
            eizo1 napisał:

            > zachowujesz się jak pięciolatek w piaskownicy

            Płyń kanałem frajerze....
            • molee Re: kto się ze mną zabije 05.11.06, 01:08
              najśmieszniejsze że
              to Jest DLA IDIOTÓW :)
              • jokker5 Re: kto się ze mną zabije 05.11.06, 01:10
                molee napisał:

                > najśmieszniejsze że
                > to Jest DLA IDIOTÓW :)

                Cicho, oni nie wiedzą o tym....
                • molee Re: kto się ze mną zabije 05.11.06, 01:25
                  gdy poruszasz się od dobrego w strone gorszgo albo robisz cos złego ,
                  wtedy dobry duch niepokoi i dręczy aby powstrzymac i opamiętac


                  a zły duch uspokaja aby uspic czujność


                  jak zaczynasz iść w stronę dobrego
                  wtedy duchy działają przeciwnie
      • aidka Re: kto się ze mną zabije 05.11.06, 02:50
        eizo,

        nie wolno naklaniać innych do samobója
        to karalne

        a po drugie
        ani skok
        ani strzał w glowę nie gwarantuje śmierci
        może oznaczać kalectwo

        moja próba "s" z pomocą tabsów
        skonczyła się trzymaniem mnie siłą w szpitalu
        i nietolerancją glukozy /początek cukrzycy/
        więc daj spokój z takimi pomysłami i lepiej licz na kalkulatorze
        ile jeszcze szczęśliwych dni możesz\przeżyć, gdy miną Ci Twoje doły
        czego Ci życzę
        pozdr.
        a.
    • eizo1 Re: kto się ze mną zabije 05.11.06, 02:49

      chej warszawiacy co powiecie na to:

      pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Most_Gda%C5%84ski.jpg
      • jokker5 Re: kto się ze mną zabije 05.11.06, 12:05
        eizo1 napisał:

        >
        > chej warszawiacy co powiecie na to:
        >
        > pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Most_Gda%C5%84ski.jpg


        Byłeś i pozostaniesz dupkiem....
      • aidka Re: kto się ze mną zabije 05.11.06, 13:34
        eizo1 napisał:

        >
        > chej warszawiacy co powiecie na to:
        >
        > pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Most_Gda%C5%84ski.jpg

        ja powiem Ci na to
        że możesz skoczyć
        przetrącić sobie kręgosłup
        i potem leżeć do końca życia w wyrze
        płacząc i tęskniąc za czasem takim
        i stanem takim
        w jakim jesteś teraz

    • tinsel kiepski żart 05.11.06, 11:06
      • iso1 do eizo 05.11.06, 16:29
        do eizo:

        gó.. nie tylko płynie kanałami
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka