Dodaj do ulubionych

Użalanie się nad sobą

13.11.06, 23:09
Czytam te posty
i dochodzę do wniosku że macie za dużo wolnego czasu który pozwala dla umysłu
generować chore myśli i czarne wizje
za mało magnezu i witamin łykacie

nie mieliście kontaktu bezpośredniego z prawdziwym nieszczęściem i tragedią
pogadajcie z takimi ludzmi
zmienicie podejscie do wlasnego zycia
wasze chore umysly generują czarne wizje bo tak naprawdę nie macie pojęcia co
to prawdziwa namacalna tragedia


jakbyscie stracili za chwilę wzrok albo spłonąłby wam dom, przestalibyscie
pieprzyć te farmazony o wyimaginowanych nieszczesciach

po co tracić życie na to użalanie się
wezcie z zycia tyle ile się da
olejcie tych ktorzy was olewają
nie skupiajcie uwagi na tych ktorzy jej na was nie skupiają
bierzcie garsciami z zycia i pieprzcie zakazy
raz zyje sie
tylko raz

siła płynie ze środka
nie z zewnątrz

powtarzam: pieprzcie to co was osłabia,oplujcie to, kopnijcie to w dupe i
naprzód
Obserwuj wątek
    • mazepa-o Re: Użalanie się nad sobą 13.11.06, 23:20
      > nie mieliście kontaktu bezpośredniego z prawdziwym nieszczęściem i tragedią
      > pogadajcie z takimi ludzmi
      > zmienicie podejscie do wlasnego zycia
      > wasze chore umysly generują czarne wizje bo tak naprawdę nie macie pojęcia co
      > to prawdziwa namacalna tragedia


      przekonanie ze depresja musi wynikac z nieszczescia swiadczy o ignorancji.
      depresja to nie stres pourazowy.



      a co do reszty to widac co ci dolega.
      • hopeless8 Re: Użalanie się nad sobą 13.11.06, 23:55
        szlag mnie trafia
        po prostu szlag na miejscu

        jak można tak poddawać się lenistwu własnego umysłu

        to lenistwo w najczystszej postaci

        serotoniny za mało
        pffffff
        wysilcie swoje mózgi powalczcie o siebie
        a nie faszerujecie sie lekami, leżycie bez ruchu zalani łzami i buu mamo nic mi
        już nie pomoże chcę cię zabić buuu

        LENISTWO !!!!!!!!!!!!






        • fuzzystone Re: Użalanie się nad sobą 14.11.06, 10:18
          Nie podoba się to nie czytaj. Proste. Innymi slowy: spie..j, jesli nie masz
          nic sensownego do powiedzenia
          • lucyna_n Re: Użalanie się nad sobą 14.11.06, 14:42
            a ja już od dawna się nie denerwuję że zarzucają mi lenistwo, ja wiem że jest ibnaczej ale nie umiem i nie
            mam już siły tłumaczyć że nie jestem wielbłądem i jak porownać wysiłek jaki wkładam w każdy dzień, to
            zdrowe baby przy mnie to dopiero leniwce.
        • laserowy.johny Re: Użalanie się nad sobą 14.11.06, 23:03
          > już nie pomoże chcę cię zabić buuu
          >
          > LENISTWO !!!!!!!!!!!!

          skoro lenistwo to co zrobić trzeba?

          ludzie tu pracują, uczą sie, wiec na czym to lenistwo polega?
    • jokker5 Re: Użalanie się nad sobą 13.11.06, 23:21
      Jakbyś miał niski poziom serotoniny w mózgu - też byś się błąkał po tym
      forum.Oni naprawdę cierpią , nie wypisuj bzdur jak się nie znasz....
    • avatka1 Re: Użalanie się nad sobą 13.11.06, 23:21
      JA WIEM CO TO TRAGEDIA NIEWIEM JAK INNI ALE TEZ ZYCIE POSTRZEGAC PRUBUJE JAK TY
      ZAWSZE CHOCIAZ MAM CALY CZAS PROBLEMY I TO NIE TAKIE CO MOZNA BY BYLO POGDYBAC
      NAD NIMI.....
    • avatka1 Re: Użalanie się nad sobą 13.11.06, 23:24
      FAJNIE SIE TAK POUZALAC NAD SOBA ALE JA CHCE BYC TAKA INNNA POWIEM I NAPISZE
      ALE ZAWSZE MUSZE SE SAMA RADZIC I UZALAC TO MI SIE NIERAZ NAWET NIECHCE LUB
      CZASU NIEMAM....TO JEST NA JEDNO DOBRE .....
    • minona Re: Użalanie się nad sobą 13.11.06, 23:45
      Aj aj, chyba znalazłeś(aś) lekarstwo na depresję. :DD
      Nobel jak nic.
    • aurelia_aurita Re: Użalanie się nad sobą 14.11.06, 00:08
      Hihi, poprawiłaś mi humor! :DDD

      Ale to pewnie dlatego, że przez ostatni rok nawpieprzałam się od groma magnezu i witaminek, napoiłam dziurawcem, i nauprawiałam tyle sportu, że mi starczy do końca życia. A moja "wyimaginowana" deprecha jakoś odejść nie chciała, uczepiła się i rozrastała.
      No to teraz jem sobie seroxat.
      I chyba widzę pierwsze efekty działania - bo Twój post naprawdę mnie rozbawił.
      :DDD
      pozdro.
    • lucyna_n Re: Użalanie się nad sobą 14.11.06, 14:37

      Oceniasz mając jako porownanie Twój stan umysłu, Twój stan zdrowia, Twoje predyspozycje, Twoje
      doświadczenie osobiste. To fajnie że masz siły brać się w garść i nie narzekać na przeciwności losu, że
      masz w sobie jaki taki power, ale nie zużywaj tych sił na krytykę i wbijanie w poczucie winy.
      Wielu ludzi tutaj przeszło takie w Twojej ocenie prawdziwe życiowe tragedie, a jednak dopiero depresja
      zwalila ich z nóg. Ta choroba to nie melancholia którą da się przezwyciężyć za pomocą aktywności
      fizycznej , wyjścia do ludzi. Wiadomo że jak ktoś tutaj pisze to nie może być w ciężkim stanie, ale może
      był, a może jeśli się tu nie wypisze, nie wyżali to w realu nie ma komu, nie znajdzie tutaj zrozumienia,
      słów pociechy to może nie znajdzie go nigdzie i weźmie łyknie tabletki, skoczy z okna, a potem takie
      fighterki jak TY powiedzą " ale dlaczego, czy nie bylo tam nikogo kto mógłby pomóc?" a teraz Ty tutaj
      jesteś właśnie jako ta co mając siły mogłaby pomóc, i co robisz? potepiasz i przyklejasz łatkę lenia ,
      beksy i życiowego mięczaka. Myślisz że to jest ok?
      Może dobrze jest że w dzisiejszym świecie w ktorym wszędzie i zawsze trzeba się "trzymać" z
      uśmiechem na uistach ukrywać swoje smutki i bolączki jest takie miejsce gdzie to wszystko co
      człowieka gryzie można wypisać. Czy to naprawdę tak dużo dać depresyjnym trochę spokojnego
      miejsca na serwerze żeby się wykwękać do woli żeby potem móc przywołać uśmiech choćby dla
      własnego dziecka?
      Ja wiem że Ty chcesz dobrze, ale zrozumieć tą chorobę to nie jest proste, proszę więc nie oceniaj
      pochopnie. Pomóż jeśli masz siły, podtrzymuj na duchu tych co sią słabsi od Ciebie. Tutaj potrzeba
      ludzi co mają do tego siły i cierpliwość. Mnóstwo ludzi potrzebuje rozmowy na gg, npisania im
      pocieszającego maila, okazania zainteresowania, pochylenia się nad ich problemami, rzecz czasem na
      marę złota. Rozważ to.
    • zyg_zyg_zyg Re: Użalanie się nad sobą 14.11.06, 14:57
      to troche jakbys komus, kogo boli ząb pokazywała w ramch terapii kogos innego,
      kogo boli bardziej. i mowila: no co ty narzekasz, jego TO DOPIERO boli.

      od tego bol zeba nie przejdzie, uwierz...
      • fiszaka Re: Użalanie się nad sobą 14.11.06, 15:02
        > od tego bol zeba nie przejdzie, uwierz..

        ale moze przejsc uzalanie sie nad soba. kazda forma realizmu odciaga od
        egocentryzmu.
        • mr.zetka Re: Użalanie się nad sobą 14.11.06, 15:50
          hopeless8:
          rozumiem Twoje zdenerwowanie, bo sam często tak myślę o sobie i innych
          ludziach, że wystarczy się wziąć w garść, że to tylko lenistwo i użalanie się
          nad sobą.
          Sprawa nie jest jednak tak prosta. Wierz mi, że wiele osób z depresją na pewno
          by z niej wyszło, gdyby zależało to tylko od pokonania własnego lenistwa i
          zaprzestania użalania się. Twoje rady można porównać do proponowania komuś, kto
          ma zółtaczkę żeby pokonał chorobę siłą woli.

          Inna sprawa że depresyjni mają skłonność do użalania się nad sobą i narzekania
          na cały świat, czasem jest to rozpaczliwe wołanie o pomoc, czsem tylko chęć
          zwrócenia na siebie uwagi. Zauważcie, że terapia depresyjnych jest najczęściej
          indywidualna, a jeżeli grupowa to z dobrym moderatorem. Grupy wsparcia nie mają
          wiekszego sensu (takie jak w przypadku AA, gdzie nie ma terapeuty, są sami
          uczestnicy), bo skończyło by się to na licytacji czyje życie jest bardziej bez
          sensu.
          • abasia471 Re: Użalanie się nad sobą 14.11.06, 21:56
            Denerwują mnie tacy wszystkowiedzący jak autor wątku. Po cholerę wchodzą na
            forum takie jak to, a może to chęć podniesienia samooceny ich tu kieruje. Oni
            tacy normalni i kupa oszołomów, wariatów. Sama jestem przeciwnikiem użalania
            się, międlenia stresogennych sytuacji, ale nie uważam za normalne puszenie się
            swoją przewagą, rzeczywistą, czy wyimaginowaną i wyśmiewania innych ludzi.
            Czasami trzeba się wyżalić, żeby znaleźć siłę i wyjść z doła. Ostatnio bywałam
            na onkologii i widziałam straszne ludzkie dramaty, ale cierpienie psychiczne
            też jest cierpieniem. Irytuje mnie jak ktoś mówi, że chciałby mieć guza mózgu,
            ale biorę poprawkę na to, że gdyby był zdrowy, to nie gadałby takich głupot.
            Najbardziej jednak wkurzają mnie tacy jak jokker, który mówi o innych
            uczestnikach forum per oni, dając do zrozumienia jak bardzo się od tych onych
            różni, oczywiście na korzyść. I faktycznie różnica jest taka, że chorobę można
            wyleczyć, a jak jest się prostakiem i bufonem, to zwykle dożywotnio. Moja
            dewiza jest taka - nie jestem jednostką chorobową, tylko człowiekiem, który ma
            obowiązek kierować swoim życiem - i staram się to robić w miarę swoich
            możliwości. Czasami się użalam i narzekam, ale zaraz potem staję do pionu i
            żyję najlepiej jak umiem.
            • jokker5 Re: Użalanie się nad sobą 14.11.06, 22:44
              Myślę,że niedługo będziesz miała sny ze mną. Jak przyjdą - to zamieść je na
              forum....
              • abasia471 Re: Użalanie się nad sobą 14.11.06, 23:03
                No i znowu wylazł z Ciebie megaloman.
                • jokker5 Re: Użalanie się nad sobą 14.11.06, 23:23
                  abasia471 napisała:

                  > No i znowu wylazł z Ciebie megaloman.


                  Mam to po mamie....hehe....
    • aurelia_aurita Re: Użalanie się nad sobą 15.11.06, 11:37
      Nie no, dalej posty hopeless8 wywołują u mnie chichot :DDD
      Ten seroxat chyba naprawdę działa! :)
      • lucyna_n Re: Użalanie się nad sobą 15.11.06, 12:06

        nie rozumiem Cię, co Ciebei tak śmieszy?
        w gruncie rzeczy Hopeless chciala dać ludziom takiego hmm pozytywnego kopa, przyjęła złą metodę
        motywowania depresyjnych, być może wadliwie przenosząc na depresyjny grunt metody Kotanskiego
        jakie podobno dla narkomanów są skuteczne. No że nie wolno glaskać po głowie tylko trzeba z grubej
        rury, kopnąć, otrzeźwić.
        ale co w tym śmiesznego?

        nic nie jest pewne poza tym, że się obudziłam
        • aurelia_aurita Re: Użalanie się nad sobą 15.11.06, 16:32
          Nie wiem.
          Po prostu zaczęłam się głupio chichotać i tyle :)
          To pewnie przez ten seroxat :)))
          • aurelia_aurita Re: Użalanie się nad sobą 15.11.06, 16:33
            Niedawno też np. mój chichot wzbudziła jedna reklama z wiewiórką.
            • aurelia_aurita Re: Użalanie się nad sobą 15.11.06, 16:34
              Może ten s*roxat to jakiś narokotyk? ;)
    • dolor Re: Użalanie się nad sobą 15.11.06, 16:35
      Uważaj, żeby się nie skończyło euforyjką.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka