Dodaj do ulubionych

znowu kij w mrowisko...

16.12.06, 15:51
pytalam tu kiedys o nlp i dostalam w odpowiedzi linki na rozne czadziarskie
strony, na ktorych czlwoiekowi ciarki po plecach przechodza...
ale istota rozumna zajelam sie tematem i oto:
nlp to metoda perswazji, w skrocie wording i ton trafiajacy do
podswiadomosci, mozna ja stosowac do perswazji w sprzedazy, negocjacji i
otumanianiu ludzi
mozna stosowac w terapeutycznym transie i sugerowac pozytywne wzorce
zycia/myslenia
pewnie na Gutenberga tez by mozna pluc, bo gdyby nie wynalazl druku, to by
sie miliony prostych niemcow nie zainfekowaly "Mein Kampf"
nlp wywodzi sie z psychoterapii, ktos w jakichs badaniach keidys zauwazyl, ze
niezaleznie od stosowanej metody sa terapeuci GURU ze swietnymi wynikami i
przyjrzal sie ich pracy dokladniej

osobiscie zakupilam kilka plyt terapeutycznych, wybralam faworytow (niektorzy
sa namolni, niektorzy maja jak dla mnie psikliwy glos) i moge stwierdzic:
w temacie nerwic uwielbiam swoje dwie plyty, co do dzialania trudno ocenic bo
1.przeszlam na swietny suplement zamiast seroxatu 2. wzielam dobrze dobrane
kuleczki 3. mam dobrego psychoterapeute
w temacie odchudzania: slucham od 2 tygodni, mam w domu caly adwentowy
arsenal piernikow, pralinek i ciasteczek i sa mi obojetne. z czasow liczenia
kalorii i weight watchers pamietam, ze 1/4 kurczaka z rozna bez skory+ mala
bulka +salatka to byl dietetyczny obiad. i zawsze bylam jeszcze glodna i
nieszczesliwa i tylko chyhalam czy ktos z rodziny cos zostawi (akurat jest
nas 4). dzisiaj nie zjadlam swojej porcji do konca, przy sprzataniu ominelam
skorki i bylam ZADOWOLONA, od 2 tygodni na kolacje jem tylko jabluszko i w
brzuchu mi nie burczy. uwielbiam swoj trening w fitness klubie. dlugo potrwa
to chudniecie ale jest szansa ze raz a porzadnie.
nie spamuje siwa bo w PL nie ma CD z "autoterapeutycznymi" programami hipnozy!
tylko informuje, hobbystka jestem
Obserwuj wątek
    • euforyjka Re: znowu kij w mrowisko... 16.12.06, 15:53
      ale nudno w domu. frytki bym se zjadła...
      • ollaboga77 Re: znowu kij w mrowisko... 16.12.06, 15:55
        a ja jakiś owocowy koktail ;-)

        wogóle nic mi się nie chce ... ale koktail łyżeczkę zjem:)
        • ida37 Re: znowu kij w mrowisko... 16.12.06, 15:56
          ciiiii!!!!
          nie róbcie smaczka
          • mazur39 albo loda... 16.12.06, 18:25
            ;-)
            • mamusia1999 Re: albo loda... 16.12.06, 22:05
              a ja sobie wypalam plyty na prezenty gwiazdkowe (wapniak jestem, polubilam Il
              Divo) i sobie tu siedze bez pierniczkow...za to z lampeczka czerwonego wina w
              kieliszku riedla i jestem szczesliwa...
              a siwa nie zobaczy zwiazku miedzy szczesciem a tym forum i mnie ciachnie ;-)))
            • mamusia1999 Re: albo loda... 17.12.06, 15:06
              wlasnie tak taka sugestia dziala, normalnie nienormalnym (najczesciej w zwiazku
              z tym grubasom) w temacie sprawienia sobie przyjemnosci (potrzeba jak
              najbardziej naturalna i nalezy jej folgowac) przychodzi do glowy ciastko,
              czekoladka albo LODY (ty jestes bratnia dusza mazur, moglabym sie odzywiac
              wylacznie lodami czekoladowymi i orzechowymi). na odpoczynewk drzemka,
              telewizja itd. po pierwsze to niestety malo wydajne w temacie poprawy nastroju
              a po drugie sie odklada.
              a mnie od niedawna (absolutne novum na skale calego prawie 40letniego zycia)
              przychdzi do glowy ananas albo trening albo spacer.
              • abasia471 Re: 17.12.06, 15:51
                Trochę czytałam o nlp, ale nie mogę powiedzieć, że wyrobiłam sobie opinię, w
                dalszym ciągu badam. Jestem jednak pewna, że wszystko, co zmierza do
                porządkowania własnych emocji i brania odpowiedzialności za własne samopoczucie
                jest lepsze niż biadolenie i malkontenctwo. Buddyści twierdzą, że nie przeżyty
                ból i nieprzetrawione uczucie nie mijają nigdy, więc trzeba się zgodzić, że
                czasami może być nie przyjemnie. Nie oznacza to jednak zawieszania się na
                negatywnych przeżyciach i międlenia bez umiaru trudnych sytuacji. Na tym forum
                taka postawa jest bardziej akceptowana niż próby radzenia sobie mimo
                przeciwności. Proponowałabym na początek, żeby czytelnicy forum zaprogramowali
                się, że zanim uznają kogoś, kto sobie radzi za nawiedzonego, czy mniej chorego
                od nich, wzięli pod uwagę, że może faktycznie przez odpowiednią postawę można
                sobie pomóc. Psychoterapia i wzięcie na siebie odpowiedzialności za swój stan
                na prawdę przynoszą efekty. Mówię to z pozycji człowieka, który zmierzył się z
                chorobą. Nie mogę powiedzieć, że wygrałam i jestem zupełnie zdrowa, bo tak nie
                jest. Moim sukcesem jest jednak to, że mimo choroby żyję o wiele lepiej niż
                wtedy, kiedy z nią nie walczyłam. Codziennie programuję się na optymizm i
                aktywność. Raz wychodzi lepiej, raz gorzej, ale mam świadomość, że robię
                wszystko, żeby sobie pomóc. Mnie się udaje, a sytuacja wyjściowa była naprawdę
                paskudna. Uszkodzenie mózgu, kręgosłupa, życie z chronicznym bólem, utrata
                pracy zawodowej, izolacja wymuszona przez stan zdrowia i wszystko to udało mi
                się jakoś oswoić. Zdaję sobie sprawę, że bardzo dużą rolę odegrała w tym moja
                rodzina, która dawała mi dużo wsparcia i miłości, ale najcięższą robotę
                odwaliłam sama. Piszę to wszystko, żeby ktoś, komu żyje się teraz beznadziejnie
                wiedział, że człowiek nigdy nie jest całkowicie bezbronny, zawsze może sobie
                pomóc nawet w najtrudniejszej sytuacji, musi tylko tego chcieć i podjąć trud
                kierowania swoim życiem.
    • lucyna_n powodów może być dużo i nikt nie wie który prawdzi 16.12.06, 16:21
      ..wy
      u mnie odstawienie tabletek zawsze owocuje takim krotkim lub dluższym stanem podwyższonego
      samopoczucia , przypuszczam że z powodu braku skutków ubocznych, Zanim się ucieszę to jeszcze
      dam Ci trochę czasu.
      Jest jeszcze możliwe iż zostalaś zbyt pochopnie zaopatrzona w leki bo biochemia w Twoim mózgu
      wcale nie wymagała takiego wsparcia co skutkowalo odczuwaniem głównie skutkow ubocznych dlatego
      po ich odstawieniu czujesz się lepiej. Inna wersja to taka że udało Ci sie rozwiązać te problemy ktore
      wywoływały problemy z psychiką i w ten sposób pozbyłaś się elegancko problemu.
      Jeśli chodzi o kulki, suplementy i cd, to sorka, ale wiesz, to wszystko dla mnie wielka ściema, ale jak Ci
      z tym dobrze no to git:)
      • mamusia1999 Re: powodów może być dużo i nikt nie wie który pr 16.12.06, 21:59
        lucyna_n napisała:

        > ..wy
        > u mnie odstawienie tabletek zawsze owocuje takim krotkim lub dluższym stanem
        po
        > dwyższonego
        > samopoczucia , przypuszczam że z powodu braku skutków ubocznych, Zanim się
        ucie
        > szę to jeszcze
        > dam Ci trochę czasu.

        tez tak mysle, mam w domu ladunek xanaxu na jakies 4 tygodnie oslony i seroxat
        na 3 pierwsze tygodnie. nie zamierzam odjechac dla idei medycyny naturalnej.
        ostatnia terapeutyczna dawke seroxatu zazylam w polowie lipca, odstawialam do
        pazdziernika. stuknelo mi 6 tygodni na suplemencie

        > Jest jeszcze możliwe iż zostalaś zbyt pochopnie zaopatrzona w leki bo
        biochemia
        > w Twoim mózgu
        > wcale nie wymagała takiego wsparcia co skutkowalo odczuwaniem głównie skutkow
        u
        > bocznych dlatego

        sytuacja wyjsciowa byla : 2 tygodnie bez snu (2x15min i budzenie sie mokra) lek
        wolno plynacy od rana do wieczora, 3 ataki paniki
        > po ich odstawieniu czujesz się lepiej. Inna wersja to taka że udało Ci sie
        rozw

        > iązać te problemy ktore
        > wywoływały problemy z psychiką i w ten sposób pozbyłaś się elegancko problemu.

        fakt, ale problem podstawowy odczulam - na rozum byl mi znany od zawsze - po
        odstawieniu lekow (i moj psychoterapeuta wyjasnil mi ta zaleznosc dopiero PO
        fakcie, negatywne uczucia na lekach sa tak wyciszone, ze osoba sklonna z
        definicji do ich ignorowania nie ma szans na dostep do nich)

        > Jeśli chodzi o kulki, suplementy i cd, to sorka, ale wiesz, to wszystko dla
        mni
        > e wielka ściema, ale jak Ci
        > z tym dobrze no to git:)

        mam inne doswiadczenia z dziecmi, ale w fazie ostrej tez mi nie pomoglo.
        nadzieja, ze kulki moze dzialaja napawa mnie np. fakt, ze moja (niezasugerowana
        przeciez) corka widzi pomimo astygmatyzmu o wiele lepiej niz zakladaja kolejni
        lekarze (przeprowadzalismy sie)wg. wartosci tego zakrzywienia rogowki. dlatego
        dopiero w 5 roku zycia na testach 5latka wyszlo, ze czegos niedowidziala.
        przerwalam kuleczkami drgawki goraczkowe, chociaz 2 poprzednie ataki nie mijaly
        po valium do odbytu - ale faktem jest, ze dzieci i tych drgawek wyrastaja i
        moze na nia przyszla akurat pora, potem juz bowiem nie miala zadnego ataku.
        • mamusia1999 Re: powodów może być dużo i nikt nie wie który pr 17.12.06, 15:19
          na moj uzytek traktuje medycyne naturalna nie jako alternatywe lecz
          uzupelnienie. medycyna naturalna nie jest szybsza i mocniejsza w dzialaniu. ale
          daje naszemu organizmowi szanse do samoregulacji.
          nic tak szybko nie zalatwia zapalenia ucha jak antybiotyki - tylko po
          antybiotyku bardzo latwo o ponowna infekcje (bo glownym osrodkiem odpornosci
          jest zdrowa flora bakteryjna jelita, a po antybiotyku flory niet) i tak w kolko
          macieju. moja Mloda jako maluszek miala 3 zapalenia pod rzad (z kilkudniowa
          przerwa pomimo dokladnego wyleczenia).

          nie wiem gdzie bym byla gdyby nie psychotropy. musialam odpoczac, odetchnac,
          wyciszyc sie. ale psychoterapia w tym czasie niewiele zmieniala, gadalismy
          sobie. ale przyszedl moment, ze poczulam sie wystarczajaco zregenerowana, zeby
          zmierzyc sie z konfliktami jakie wywola przemeblowanie mojego zycia. bo bylo mi
          w nim potwornie niewygodnie.

          nikommu nie polecam kuleczek w stanie ostrym, tymbardziej jesli mialyby byc to
          pierwsze kuleczki w zyciu. autosugestia, trening autogenny lub nawet proste
          metody relaksacyjne wymagaja tez "nauczenia sie". ale jak juz najgorszy koszmar
          minie warto poszukac czegos dla siebie.

          a co do "suplementu" - ten na prawde byl testowany leb w leb w trycyklikami.
    • siwa Re: znowu kij w mrowisko... 16.12.06, 20:22
      Nie spamujesz, ale tematu forum trzymasz się, mówić oględnie, LUŹNO.
      • lucyna_n ale się uwzięłaś na Mamuśkę! 16.12.06, 20:48
        o jeny jeny
        bez przesady z tym trzymaniem się tematu, jak się będziemy go tak trzymać jak pijany płota to
        pozdychamy na tą depresję.
        Dlaczego uważasz że pisanie o alternatywnych metodach leczenia depresji to luźne trzymanie się tematu?
        • siwa Re: ale się uwzięłaś na Mamuśkę! 16.12.06, 22:36
          Na końcu była inwokacja do mnie :)
          Przecież nie ruszam.
        • tristezza Re: ale się uwzięłaś na Mamuśkę! 16.12.06, 22:42
          lucyna_n napisała:

          bez przesady z tym trzymaniem się tematu, jak się będziemy go tak trzymać jak p
          > ijany płota to
          >pozdychamy na tą depresję.

          wolny_forum napisał:

          Na forumie wiekszoswc wpisow ma charakter towarzyski i jest o dupie maryny,
          czesc tylko dotyczy depresji, wiec albo wiekszosc wpisow bedzie cieta, i
          pojawia sie moze ze trzy watki na tydzien o lekach i 4 w stylu "jakie me zycie
          beznadziejne", albo ciecia beda calkowicie arbitralne. (tyle jesli chodzi o
          poziom wpisow)

          poniewaz osobiscie podobno za duzo sie czepiam, to tylko podpisuje sie pod tymi
          wypowiedziami

          dodam, ze jak na razie ciecia sa istotnie calkowicie arbitralne, moze wiec
          niech sie Pani Siwa wypowie, czy ma zamiar ciac rowniez posty towarzyskie i o
          dupie maryny
          • siwa Re: ale się uwzięłaś na Mamuśkę! 17.12.06, 16:09
            > dodam, ze jak na razie ciecia sa istotnie calkowicie arbitralne, moze wiec
            > niech sie Pani Siwa wypowie, czy ma zamiar ciac rowniez posty towarzyskie i o
            > dupie maryny

            Nie wydaje mi się, żeby cięła posty "towarzyskie"
      • mamusia1999 Re: znowu kij w mrowisko... 16.12.06, 21:44
        nie trzymam sie luzno tylko jestem rzetelna : w sprawie lekow (strachow, nie
        mam polskiej czcionki) nie wiem co mi pomoglo, pewnie szeroko pojety program

        ale w sprawie jedzenia kompulsywnego, nadmiernego apetytu na slodycze etc
        nastapila bardzo wyrazna zmiana odkad slucham plyty autosugestyjnej. tudziez
        nigdy w zyciu niebylam klientka fitness klubu a i biegalam tylko zrywami.

        no i droga siwa, byc moze za krotko nas znasz ale akurta nadwaga po lekach to
        JEST problem na tym forum
        • tarja30 Re: znowu kij w mrowisko... 16.12.06, 22:19
          pani siwa nie miala depresji i nic o niej nie wie ale wie co ciac moze ma jakas
          fobie?
          tu sie pisze nie tylko o tym jak mi zle i bla bla jesli ktos pisze cos co moze
          pomoc innym to niby zle?oj siwa siwa marny z ciebie admin jesli chodzi o to
          forum
          • lucyna_n Re: znowu kij w mrowisko... 17.12.06, 17:16
            a manie się Siwa wydaje całkiem sympatyczną osobą, trudno żeby tak od razu wiedziała kto i co na takim
            pokręconym forum. Zeslańcy na Syberię też nie od razu wiedzieli o co kaman:)
        • siwa Re: znowu kij w mrowisko... 16.12.06, 22:37
          > no i droga siwa, byc moze za krotko nas znasz ale akurta nadwaga po lekach to
          > JEST problem na tym forum

          Wiem i rozumiem.
          Przepraszam jest ok :)
    • mandala1 Re: znowu kij w mrowisko... 17.12.06, 20:35
      Każdy sposób jest dobry, żeby sobie pomóc. Autohipnozę bardzo polecam, mnie
      pomogła. NLP znam tylko ze słyszenia, ale może spróbuję dowiedziać się czegoś
      więcej.
      • molee Re: znowu kij w mrowisko... 17.12.06, 20:51
        zdazysz przecwiczyc...
      • mamusia1999 Re: znowu kij w mrowisko... 18.12.06, 08:50
        nlp to tylko technika stosowana w celu uzyskania transu i dostarczenia danych
        do podswiadomosci. nlp to zbior wnioskow co do zasad perswazji, wyciagnietych
        na odstawie obserwacji skutecznych terapeutow, powaznych hipnotyzerow etc.
        taka filologia jezyka naszej podswiadomosci.

        PILNIE! PILNIE!
        znasz polskie plyty CD z autosugestia/autohipnoza/sugestia podprogowa (i jak
        jeszcze moze sie to nazywac?)? szuakam takich bo moimi niemieckimi
        jestemzachwycona, ale zapewne ich dzialanie jest ulomne skoro w obcym dla mnei
        jezyku.
        • dororthea Re: znowu kij w mrowisko... 09.02.07, 13:40
          Do mamusi1999.
          mam ogromną prośbę o podanie mi tytułów tych płyt, chodzi mi o odchudzanie.
          Jestem pewna ,ze to bardzo dobra metoda
          z góry dziękuję
          Dorota
          • frezja47 Re: znowu kij w mrowisko... 10.02.07, 00:40
            Też jestem zainteresowana, chociaż niekoniecznie muszę się odchudzać.
            Bardziej interesuje mnie praca nad emocjami.
            Prośba do mamusi o podanie tytułów i ewentualnie gdzie szukać takich płyt,
            kaset.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka