depresja przez pracę

16.02.07, 10:33
Witam wszystkich. Czytam sobie o koszmarach, tragediach i cierpieniach innych
ludzi i widzę, że wszyscy maja to samo. Jestem ziarenkiem piasku na Saharze
życia. Mój głos pewnie nie będzie zauważony, bo i problem taki typowy. Żyć mi
sie nie chce. A to wszystko przez pracę. 14 miesięcy temu przez jedną głupią
decyzję pewnego zawistnego dyrektora zostałam wyrzucona z jego oddziału i
wpakowana do innego, mającego najgorszą opinię i podejrzenia o korupcję.
Przyszłam 27 grudnia po świętach do pracy i dowiedziałam się, że już tam nie
pracuję. W nowym miejscu nie potrafiłam się odnaleźć, byłam piątym kołem u
wozu i tematem rozmów całego urzędu. Wszystko przez to, że posprzeczałam się
z poprzednim wicedyrektorem, pokazałam, że mogę mieć inne zdanie, WŁASNE. A w
tym urzędzie to niemożliwe.
Siedziałam i zamykałam się w sobie. Próbowałam robić dobrą minę do złej gry,
ale to się nie udało. Pół roku później jedna z dziewczyn w tym "nowym" moim
departamencie popełniła samobójstwo i prokuratura do dziś zastanawia się co
było tego przyczyną. Afera na wszystkie media...
To mnie zdołowało jeszcze bardziej. Widzę, że cokolwiek człowiek nie zrobi i
tak zostaje sam z własnymi problemami.
Przez te 14 miesięcy starałam się przenieść do działki jako tako związanej z
moimi zainteresowaniami i doswiadczeniem, ale okazało sie to niemożliwe, bo
nie mam tu znajomości i nie miałam. Na moje podania dostawałam odpowiedzi
negatywne, że to niby etatów brak, a za chwilę okazało sie, że przyjęto nową
osobę. Jak to zwykle bywa - krewni i znajomi królika zawsze znajdą coś dla
siebie. Ja czułam się jak człowiek z ulicy - i nadal czuję.
Pod koniec ubiegłego roku nastapiła zmiana warty i z nadzieją myślałam, że mi
to coś pomoże. Wierzyłam, że nie będzie takiego oporu na przeniesienie
starego pracownika w miejsce, do którego nadaje się najbardziej, tym
bardziej, że to, w czym siedziałam, nijak się nie miało do moich kompetencji
zawodowych i byłam tu po prostu zbędna. Uzyskałam pozytywną opinię nowo
wybranego dyrektora i podobno jednego z członków zarządu naszej firmy (o czym
zapewniał mnie dyrektor - sam to za mnie załatwiał). Niestety,
restrukturyzacja firmy zlikwidowała stanowisko, o które się starałam i
przeniosła gdzie indziej. Straciłam już nadzieję, że będzie lepiej. W piątek
dowiedziałam się, że pracuję w jeszcze innym oddziale, którego dyrektor nie
ma pojecia co moge tam robić. Jestem piątym kołem u wozu. I pewnie większość
powiedziałaby, że na moim miejscu cieszyłaby się, że mnie w ogóle nie
wywalają na bruk, to ja już nie umiem zyć. Jestem wrakiem człowieka, który
kiedyś miał ambicje i wierzył w spełnienie, ot w satysfakcję w pracy. Ja
wierzyłam, że coś potrafię robić i to z pozytkiem dla wszystkich. A teraz?
Zamknęłam się w sobie, ryczę nawet w pracy, nie panuję nad emocjami, jestem
outsiderem nie potrafiącym odnaleźć się w nowej sytuacji. Życie straciło
sens, a ja jestem chodzącym wyrzutem sumienia, że tak nisko upadłam. Czuję
się gorzej niż stażysta. Juz nie mam siły walczyć o swoje. Już nie mam siły
zyć.
Kiedyś byłam z tym u psychiatry - dał mi środki nasenne i odesłał do pani
psycholog. Z tą spotykałam sie tylko dla świętego spokoju. Absolutnie nie
potrafiła mi pomóc, więc przed nią też zaczęłam udawać, że jest dobrze. W
końcu przestałam tam chodzić. Strata czasu. Nie chce mi się żyć. Mój partner
też nie potrafi mnie zrozumieć i boi sie tych moich nastrojów. Logiczne, że
od tego ucieka. Jestem zostawiona sama sobie. Nie mam siły walczyć o lepszy
los i lepszą pozycję. Mam przegrane zycie. To nie tak miało być.
    • ollaboga77 Re: depresja przez pracę 16.02.07, 10:55
      Umiesz nadawać sens własnemu życiu? Umiesz potraktować pracę jako coś daje kase
      narazie?

      Prawda jest taka, że pracowac w dobrych firmach trzeba mieć bardzo silna
      psychikę i niezłe umiejętności a to ma niewiele osób.

      życze powrótu do zdrowia

      ps. praca to nie wszytsko... to element Twojego życia...
      ===========================
      *** www.wegetarianie.pl ***
      ~~~ www.miau.pl ~~~
      • michasia777 Re: depresja przez pracę 16.02.07, 11:12
        Dziękuję. Ale to ładnie brzmi, ta dobra firma! Może komuś z zewnątrz sie tak
        wydaje, a to jeden wielki chaos, brak stabilnej polityki wewnętrznej, public
        relations wobec pracowników itp. Ta praca to jeden wielki grajdołek. Sam fakt,
        że wprowadza sie stan zagorżenia: na kwadrans przed końcem pracy w piątek
        puszcza się listę osób, które nadal pracują w danym oddziale. Patrzę, a mnie
        tam nie ma! Dzwonię do kadr - nikt nic nie wie... Ledwie sie od przypadkowego
        człowieka dowiedziałam gdzie trafiłam. Tak to jest. Jak mozna uniezaleznić sie
        od tego? Codziennie to jest 8 godzin własnego zycia, życia, które nie ma sensu.
        Ja nie mogę pogodzić się z tym, w jaki sposób traktowany jest tu człowiek.
        Sam fakt, jak zostałam potraktowana w grudniu 2005 r... Przyszłam do pracy po
        świętach i dowiedziałam się, że tam już nie pracuję. Poleciałam do kadr, a
        kobieta mówi: "właściwie to pani powinna to juz zobaczyć" i pokazuje mi pismo
        datowane na 20 grudnia o przeniesieniu. A ja je dostaję 27 grudnia!! Od tamtej
        pory nie mogę normalnie zyć. Każddy dzień zaczynam od panicznych mysli "co
        dzisiaj ze mną zrobią?", "co dzisiaj spotka mnie tam złego?". Od tego nie moge
        się uwolnić.:( Jest mi tak bardzo źle.
        Piszesz o umiejętnościach. Jak się kształcę czy zdobywam doświadczenie w
        informacji, promocji, PR czy redaktorstwie, a przerzucają mnie nagle do
        transportu czy mienia, to jak można się nagle w tym odnaleźć? Przecież to nie
        ma najmniejszego sensu. Aż takim omnibusem nie jestem.:(
        • ollaboga77 Re: depresja przez pracę 16.02.07, 11:24
          NIkt nie jest omnibusem !

          A z tego co piszesz mądra z Ciebe dziewczynka! Ale mam propozycje... poszukać
          czegoś gdzieś indziej! na serio... tu pracuj a umawiaj się na spotkania w
          sprawie pracy w innych firmach!

          Jeszcze masz godnośc, jeszcze nie masz depresji,a le im dalej tym bedzie gorzej.
          Praca to nie wyrok, pracę trzeba zmieniać jak nie pasuje.

          Oni tak nie szanuja człowieka !! A to jest najgorsze co może być. Możesz nawet
          isc do szefa i powiedz mu jak chcesz byc traktowana ! Jesli Ty nie pokażesz jak
          mają z Toba postępować to Oni sami będa robić co im sie zywie podoba.

          Stawiaj się ! czasem to konieczne!!
          • michasia777 Re: depresja przez pracę 16.02.07, 11:45
            Sęk w tym, że to jedna z najważniejszych firm w regionie, ubożutkim i pełnym
            bezrobotnych. Hmm... Nawet nie wiesz, jak pocieszające są Twoje słowa. Ja
            sprawdzam co poniedziałek oferty pracy, ale tutaj to można tylko
            przedstawicielem handlowym albo sprzedawcą zostać. Ja ciągle toczę wewnętrzną
            walkę co dalej robić? Uwierz mi, na tyle, na ile moge staram się nie poddawać.
            Myślę o tym, by zmienić pracę, ale jak szukam, to okazuje się, że praktycznie
            nie mam altwernatywy chcac pozostać w moim miejscu zamieszkania. A mam tu
            malutkie nowe mieszkanko i kredyt do spłaty przez 33 lata jeszcze. Myślałam tez
            o wyjeździe na zmywaki, ale jako osoba okrutnie wrażliwa wiem, że nie zniosę
            tęsknoty i adaptacji do nowych warunków.
            Ale budzi się we mnie taka olbrzymia chęc zmiany mojego życia na lepsze. Ja
            wiem, że nie powinnam tkwic w tym stanie i chcę z tym walczyć, ale jak? Te
            myśli mnie dręczą, nie chcę gnić w tym stanie. Uwierz mi. Dlatego tu piszę.
            Nigdy nie pisałam na forum. Ale muszę wyrzucić to z siebie. I dziękuję za
            wszystkie dobre słowa.
            • ollaboga77 Re: depresja przez pracę 16.02.07, 12:07
              michasia777 napisała:

              > Sęk w tym, że to jedna z najważniejszych firm w regionie, ubożutkim i pełnym
              > bezrobotnych. Hmm... Nawet nie wiesz, jak pocieszające są Twoje słowa.

              Też się możesz sama pocieszać. Pytając sieie wewnętrznie co jest dla mnie
              lepsze. Zapytaj Michasie ona Ci odpowie!! I nie wachaj się podjąc kroków!

              Ja
              > sprawdzam co poniedziałek oferty pracy, ale tutaj to można tylko
              > przedstawicielem handlowym albo sprzedawcą zostać.

              I co z tego!!! wolisz być prezesem ktory ma depresje i jest na lekach czy
              zdrową psychicznie osobą, wesoła i być przedstawicielem handlowym hę?

              Ja ciągle toczę wewnętrzną
              > walkę co dalej robić?

              nie walcz ze sobą, bo to powoduje, że tracisz siły. Wybieraj zawsze rozwiązanie
              które Cię wzmacniają!

              Myslę. że na pocztaek dobrze by było zrozumieć, ze nie ejstes swoja pracą.
              Jestes sobą osobą jak narazie jeszcze zdrową! Pogadaj z szefem co i jak... i
              jak chcesz być traktowana. A jesli powe Ci, że to nie przedszkole, to powiedz
              mu, że w przedszkolu lepiej traktują bo szanuja zwykle choć też nie zawsze
              indywidualnosc dziecka!

              pomyśl o najlepszym rozwiązaniu na spokojnie, bez emocji. Zycze olśnien!
        • ollaboga77 Re: depresja przez pracę 16.02.07, 11:40
          Michasiu i jeszcze coś... Firma to nie TY, TY to nie firma. TY to osoba, która
          zdobywa umiejętnosci poświecała swój czas itd. Jeśli tam Cie nie doceniają idz
          gdzieś indziej! Atmosfera w pracy to ogromnie ważna rzecz!

          Ważna jesteś TY, a nie sama praca i papierki w niej! Przydałoby Ci się zwykłe
          poleżenie i oddychanie przy otwartym oknie. skupienie na oddechu.. by sprawy
          pracy nabrały jednak wymiaru mniej znaczącego!

          Bez Ciebie twojego zaangazowania itd nie bedzie żadnej pracy!! Wiec co jest
          wazne TY czy ona?
    • mskaiq Re: depresja przez pracę 16.02.07, 11:15
      Wiele rzeczy ktore piszesz dzieje sie w Twojej wyobrazni. Kiedys rowniez
      ukladalem scenariusze, wszyscy byli przeciwko mnie.
      Jestem przekonany ze wiecej niz polowa tego co napisalas to Twoje wlasne
      interpretacje co ludzie mysla o Tobie.
      To czy jestes potrzebna w pracy zalezy od Ciebie. W kazdym departamencie mozesz
      byc potrzebna ale pod warunkiem ze uwierzysz w to i bedziesz pracowala. Jesli
      skupisz sie na placzu i zalu nad Soba bedziesz czula sie coraz gorzej, coraz
      bardziej niezadowolona, coraz bardziej odrzucana.
      Kiedy rozpoczynam prace a rozpoczynam czesto w zupelnie nowych miejscach to
      skupiam sie tylko na pracy, nie zastanawiam sie co ludzie mysla o mnie, nie
      ukladam sobie zadnych scenariuszy, ze mnie nie lubia, ze wszyscy sie znaja a
      jestem obcy, itp.
      Po paru tygodniach moja praca jest dostrzegana. Nie krytykuje w pracy i nie
      oceniam nikogo. Skupiam sie na pracy, na tym aby byc usmiechniety i pozytywny.
      Ty mozesz zrobic to samo i pozbedziesz sie problemow. Ja staram sie cieszyc ze
      wszystkiego co robie, bez tego chodzenie do pracy przynosi bardzo duzy stres.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • ollaboga77 Re: depresja przez pracę 16.02.07, 11:31
        Mask co za pitu pity wypisujesz... jest robota przyjmuja człowieka do
        konkretnej pracy i basta! A nie wolno im zmieniać,a le to robią. TY masz o tyle
        dobrze że informatyka jest jedna! A tam gdzie ona pracuje widać jest kilka
        działów!

        Zgadnij skąd się biorą choroby psychiczne u ludzi? miedzy innymi właśnie, że
        muszą robić coś czego nie czują co jest nie ich..

        Jakby ktoś mnie posadził do księgowosci to murowana depresja i pare innych
        jeszcze! unikałam tego jak ognia zawsze!

        Dlatego jednak ja bardziej BYĆ niż mieć ! praca jest czasem jej nie ma... ale
        ważniejsze są dobre kontakty z tymi ktorzy są koło nas!

        życzę powodzenia Tobie !! i tak wybrniesz bo widzisz, ze coś nie gra i to
        mocno !
        • mskaiq Re: depresja przez pracę 16.02.07, 11:45
          Problemy psychiczne biora sie ze strachu o prace, z naszego niezadowolenia z
          tego co nam polecono zrobic. Nie zaleza od pracy ktora sie wykonuje i nie
          zalezy od oddzialu na ktorym sie pracuje.
          To ze unikasz ksiegowosci to strach ze Sobie nie poradzisz. Ten strach moze byc
          przyczyna Twojej depresji.
          Nie jestem ksiegowym ale dla mnie praca w ksiegowopsci to po prostu
          przekwalifikowanie sie na cos innego. Wiem ze poradzilbym sobie z tym rowniez.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • ollaboga77 Re: depresja przez pracę 16.02.07, 12:35
            mskaiq napisał:

            > Problemy psychiczne biora sie ze strachu o prace, z naszego niezadowolenia z
            > tego co nam polecono zrobic. Nie zaleza od pracy ktora sie wykonuje i nie
            > zalezy od oddzialu na ktorym sie pracuje.
            > To ze unikasz ksiegowosci to strach ze Sobie nie poradzisz. Ten strach moze
            byc przyczyna Twojej depresji.
            > Nie jestem ksiegowym ale dla mnie praca w ksiegowopsci to po prostu
            > przekwalifikowanie sie na cos innego. Wiem ze poradzilbym sobie z tym
            rowniez.
            > Serdeczne pozdrowienia.


            Mask czy nie widzisz, że Twoje texty są bardzo szkodliwe. Jak możesz pisać, że
            ktoś może być księgowym kiedy np. ma problemy z tabliczka mnożenia.

            To co piszesz to tylko Twoje subeiktywne odczucia, mysli rojące się w Twej
            głowie. Prawda jest inna.

            Twoje porady są poprostu szkodliwe. racze poczytac ksiązke pt" przepływ" cie
            cos tam.. w tłumaczeniu " lalunia wysłałą mnie w kosmos" z eng :D
      • aurelia_aurita Re: depresja przez pracę 16.02.07, 11:55
        mskaiq napisał:

        > Wiele rzeczy ktore piszesz dzieje sie w Twojej wyobrazni. Kiedys rowniez
        > ukladalem scenariusze, wszyscy byli przeciwko mnie.
        > Jestem przekonany ze wiecej niz polowa tego co napisalas to Twoje wlasne
        > interpretacje co ludzie mysla o Tobie.

        mskaiq, na boga, przeczytaj, co napisałeś i poważnie się zastanów!!!
        czy to samo powiedziałbyś np. pracownikom Biedronki?
        tym razem na prawdę baaaardzo mocno przegiąłeś w swoich "dobrych radach".
        do tej pory tolerowałam to co piszesz, ale teraz przeszedłeś sam siebie...
      • ollaboga77 Re: depresja przez pracę 16.02.07, 12:59
        mskaiq napisał:

        > Wiele rzeczy ktore piszesz dzieje sie w Twojej wyobrazni. Kiedys rowniez
        > ukladalem scenariusze, wszyscy byli przeciwko mnie.


        To naprawdę mocno schizaoidalny text. Czy aby napewno się tej choroby juz
        pozbyłes? I nie pisze tego bo jestem złośliwa. NIc z tych rzeczy!

        ===========================
        *** www.wegetarianie.pl ***
        ~~~ www.miau.pl ~~~
    • aurelia_aurita Re: depresja przez pracę 16.02.07, 11:52
      bardzo mnie poruszyło to co napisałaś. zgadzam się z Ollą w tym, że koniecznie powinnaś szukać innej pracy. na pewno Ci się uda, bo jesteś osobą silną, świadomą swoich kompetencji. nie pozwól, żeby jakaś koszmarna firma zniszczyła resztę Twojego życia.
      a co do Twojego partnera - może pokaż mu to, co tutaj napisałaś? jak poczyta sobie wszystko w skondensowanej formie, to może wreszcie coś do niego dotrze i w pełni zrozumie, w jakiej jesteś sytuacji. i mam nadzieję, że będzie Cię dopingował w poszukiwaniu n o r m a l n e j pracy, która nie prowadzi ludzi do załamań.
    • michasia777 Bardzo dziękuję 16.02.07, 12:05
      Drodzy Moi, bardzo dziękuję za dobre i pocieszające słowa. Tak dobrze poczuć
      sie zrozumianym... Oddycham.:) Dajecie mi otuchę i sprawiacie, że czuję się
      silniejsza. Dobrze czasami postawić sie obok siebie i zobaczyć sytuację oczami
      innych. Jesteście tymi oczami. Dzięki Wam utwierdzam się w przekonaniu, że z
      tego bagna można wyjść i że nie powinnam sie poddawać. Jeszcze raz serdecznie
      dziękuję.:) Obiecuję, że dam znać, co się zmieniło w moim zawodowym życiu. Nie
      zostawię tak tego, o ile siły pozwolą. Ale wiem, nie mogę się poddać.
      • ollaboga77 Re: Bardzo dziękuję 16.02.07, 12:13
        Bo siła Michasiu jest w Tobie Moja Droga i TY decydujesz którą drogą iść ! Nie
        ma nic gorszego w życiu niż iść drogą ktróra nie cieszy, która wręcz spycha do
        czeluści dna.

        NIe istnieje nic oprócz Ciebie. Jesteś energią, myślą i jeśli wybierasz dobre
        mysli to tym jestes!

        Trzymam kciuki byś brnęła w swoje życie a nie czyjeś czy raczej ułożone przez
        kogoś!!
      • ollaboga77 Re: Bardzo dziękuję 16.02.07, 12:14
        Ach i jeszcze jedno odpowiedzialność i decydowanie na siebie to cudeńko bo daje
        wloność, a wolnośc to siła i spokój !!!
        • tristezza Olla, chapeau bas! 16.02.07, 13:13
          czytam i oczom nie wierze...
          Olla zrezygnowala z anonsowanej wyprawy do Kampinosu z workiem i calkiem
          sensownie wsparla nowo przybyla frustratke!
          tak trzymaj Olla, bo te teksty o przesranym zyciu, to jakby emocjonalna 13-
          latka pisala. a do Kampinosu na rowerze to sobie pojedz dla relaksu i
          oczywiscie bez zadnego wora.
          • ollaboga77 Trista mów do mnie po polskiemu, bo ja nie kosmopo 16.02.07, 13:34
            -lolitka :-)

            OJ Trista jakbyś nie wiedziała, że wkażdym człowieku jest maluszek a w tym
            uzalającym to jego wychodzi całkiem dużo na wierzch :-)

            Poza tym jak nie wierzysz to może czas zmienić okulary bo łatwiej niż oczy :)

            Bo Trista nie wiesz, że ja jestem urodzoną psycholożką,a le nie poszłam w
            humanistyke, z różnych przyczyn, ale to we mnie siedzi i mnie gnębi i obawiam
            się, że jak nie pójdę w nią to zmarnieje do końca. Miałam kiedyś problem z
            podjęciem tej właśnie decyzji, a przyczyn było ciut ciut !!

            Dalej nie wiem co mam robić, ale czas chyba na zeszyciuk i zapiski... wiem
            jedno jesli człowiek nie wybierze tego co go niesie to klapa... stanie się
            pędrakiem jak się patrzy!
    • j215 Re: depresja przez pracę 16.02.07, 13:32
      Po tych wpisach widać,kto naprawdę zetknął się w swoim życiu z pracą i ma
      doświadczenie z tym związane.Jak Aurelia,która "nie widziała pracy" daje rady?
      Ola a Ty pewnie stażu też za długiego nie masz.Tak piszą osoby,które na siebie
      nie muszą pracować,i to jeszcze z W-wy, gdzie o prace nie trudno.Darujcie sobie
      te dziecinne rady,panienki.
      • ollaboga77 Re: depresja przez pracę 16.02.07, 13:38
        j215 napisał:

        > Po tych wpisach widać,kto naprawdę zetknął się w swoim życiu z pracą i ma
        > doświadczenie z tym związane.Jak Aurelia,która "nie widziała pracy" daje rady?
        > Ola a Ty pewnie stażu też za długiego nie masz.Tak piszą osoby,które na
        siebie
        > nie muszą pracować,i to jeszcze z W-wy, gdzie o prace nie trudno.Darujcie
        sobie
        >
        > te dziecinne rady,panienki.


        Widzisz j214 jesli ktoś cche być strumieniem masy i żyć jak inni to jego
        sprawa. Jesli ktoś chce żyć jak lubi co go wzmacnia co powoduje, że czuje że
        żyuje i jeszcze do tego pracować ale być może za mniejsze pieniądze- to chyba
        własnie o to idzie!

        Jesli TY się godzisz na obecny stan rzeczy to wspołczuje! J iles tam!

        Nie będę taka jak inni nie będę robić to co inni bo ktoś tak chce!
        ZOstałąm wegetarianką bo kocham zwierzęta i są mi wręcz jak ludzie bo czuje
        rados c zobcowania z nimi. Poza tym mięso śmierdzi i jest padliną dla mnie!

        I chłopcze na więcej razy zastanów się jak bardzo TY upadłeś. Juz samo słowo
        panienki nas obraza nie czujesz co piszesz ?
        • j215 Re: depresja przez pracę 16.02.07, 13:43
          Za czyjeś pieniądze udawać kowboja jest łatwo.Tylko nieliczni za swoje są
          niezależni,ja już to osiągnąłem a Tobie jeszcze do tego stanu bardzo daleko,oj
          daleko.
          • ollaboga77 Re: depresja przez pracę 16.02.07, 13:52
            daleko ? a skad TY wiesz jaką ja mam sytaucje? jestes tarocista że wyczytujesz
            kart połozenie ludków ?

            Jesli tak to powiedz mi czy moja kotka urodzi 5 kociaczków czy 3?
            i jakie pieniądze? Wiesz probujesz mnie nastraszyć a raczej nas... tzw. dla
            Ciebie panienki, ale mój miły to Ci się nie uda!


            Jak sie pracuje to jest się niezaleznym i robi co chce! Jak sie studiuje
            dziennie to różnie z tym bywa!
          • ollaboga77 Re: depresja przez pracę.. 16.02.07, 13:52
            daleko ? a skad TY wiesz jaką ja mam sytaucje? jestes tarocista że wyczytujesz
            kart połozenie ludków ?

            Jesli tak to powiedz mi czy moja kotka urodzi 5 kociaczków czy 3?
            i jakie pieniądze? Wiesz probujesz mnie nastraszyć a raczej nas... tzw. dla
            Ciebie panienki, ale mój miły to Ci się nie uda!


            Jak sie pracuje to jest się niezaleznym i robi co chce! Jak sie studiuje
            dziennie to różnie z tym bywa!
            • aurelia_aurita Re: depresja przez pracę.. 16.02.07, 15:20
              Olla, nie dyskutuj z tym żałosnym facecikiem, nie warto.
              przecież on wie lepiej od Ciebie gdzie mieszkasz, ile lat pracowałaś.
              i jeszcze pewnie wie lepiej od Ciebie jak się dzisiaj czujesz.
              • j215 Re: depresja przez pracę.. 16.02.07, 15:37
                Mała dziewczynko zachowaj swoje rady dla siebie,żeby nie pieniądze rodziców to
                byś w realu nie istniała.Załosna to ty jesteś i żałosne będzie twoje dorosłe
                życie mała dziewczynko-kobitko.
                • aurelia_aurita Re: depresja przez pracę.. 16.02.07, 15:44
                  aa, ubodło nazwanie żałosnym facecikiem, co?
                  wiedziałam.

                  taaak oczywiście. mieszkam sobie w stolicy, w saaaamym centrum. nigdy, przenigdy w życiu nie pracowałam i mam przebogatych rodziców. oczywiście mam pełną kochającą się rodzinkę. dwoje rodziców, a do tego mnóstwo bogatych ciotek z Ameryki, Irlandii i grenlandii.

                  podoba mi się twoja projekcja na mój temat. chciałabym, żeby była prawdziwa.
                  • j215 Re: depresja przez pracę.. 16.02.07, 15:52
                    Widać dziecinadę u ciebie.Jeszcze napisz z któtrej bajki jesteś dziewczynko....
                    • ollaboga77 Re: depresja przez pracę.. 16.02.07, 15:54
                      Obie z Aureolka jestesmy z bajki pt" zycie" a TY chyba spadłes z nieba ...
                    • aurelia_aurita Re: depresja przez pracę.. 16.02.07, 15:58
                      a u ciebie widać frustrację. i to bardzo poważną. hmm, niech pomyślę...
                      od tego ćpania c h u j przestał ci stawać. no tak, masz problem. pieprzyć się nie da rady, więc trzeba sobie popieprzyć bzdury na forum.
                      mam dla ciebie propozycję: zamów sobie wiagrę i wtedy spróbuj. może spędzisz czas pożytecznie.

                      a teraz niech zgadnę: za chwilę na piszesz, że na pewno jestem dziewczynką-dziewicą i nawet nie wiem co to pieprzenie i c h u j a w życiu na oczy nie widziałam... :DDD
                      (czytam ci w myślach, prawda? ;)
                      • na_fe Re: depresja przez pracę.. 16.02.07, 16:04
                        obniżasz loty, coś bardzo,

                        nf
                        • aurelia_aurita Re: depresja przez pracę.. 16.02.07, 17:04
                          zniżam je tymczasowo, żeby jokker zrozumiał co do niego mówię.

                          ps. a Ty robisz za mojego cenzora? ;)
                      • j215 Re: depresja przez pracę.. 16.02.07, 16:14
                        Nie obnażaj się mała dziewczynko,bo nie budzisz tym niczyjego
                        zainteresowania.Ubiesz się i spadaj....
                        • aurelia_aurita Re: depresja przez pracę.. 16.02.07, 17:03
                          no właśnie twoje zainteresowanie jakoś cały czas budzę. odczepić się nie możesz, mały chłopczyku.
                          • j215 Re: depresja przez pracę.. 16.02.07, 18:51
                            Kurduplem byłaś,jesteś i zostaniesz....
                          • j215 Re: depresja przez pracę.. 16.02.07, 18:55
                            ....i podskakiwanie tego faktu nie zmieni....hehe....
                            • ollaboga77 Re: depresja przez pracę.. 16.02.07, 19:00
                              To się chłopak ucieszył, że może swoje 5 gr dodać... hyhyyyyy..........
                              • j215 Re: depresja przez pracę.. 16.02.07, 19:07
                                Dwie panienki co do odpowiedzialnego życia jeszcze nie dorosły....Nawet za
                                siebie jeszcze nie wzięły odpowiedzialności....Ciekawe za ile lat dopiero
                                wezmą....
        • sneeper_1 Re: depresja przez pracę 16.02.07, 13:57
          olaaboga77 napisała:
          <Bo siła Michasiu jest w Tobie Moja Droga i TY decydujesz którą drogą iść ! Nie
          ma nic gorszego w życiu niż iść drogą ktróra nie cieszy, która wręcz spycha do
          czeluści dna.

          NIe istnieje nic oprócz Ciebie. Jesteś energią, myślą i jeśli wybierasz dobre
          mysli to tym jestes!

          Trzymam kciuki byś brnęła w swoje życie a nie czyjeś czy raczej ułożone przez
          kogoś!!

          -ale ona nie ma poczucia swojej choroby / z załozenia i z definicji/
          dlatego nalezy odebrać jej tę możliwość i zrobic z jej zyciem porządek
          • ollaboga77 Re: depresja przez pracę 16.02.07, 14:03
            Sneeper porządek to Ona moze zrobić w swojej szafie. NIkt o zdrowych zmysłach
            nie chce być marionetką w rekach innych!

            Ja wtedy się stawiam jestem cyniczna i sarkastyczna! najpierw trzeba zaufania !
            i łagodnosci ! to jest język ludzi ! a nie jakies chamstwo! jak tego nie
            zmienicie w swoim zyciu i nie bedxiece zmieniać włąsnie w taki sposob ludzie to
            macie przechlkapane a życie jest pięken, ale gdy jest się wolnym jak
            PTAKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKK
            • j215 Re: depresja przez pracę 16.02.07, 14:09
              To Ty z takimi poglądami lepiej studiuj całe życie.
            • j215 Re: depresja przez pracę 16.02.07, 14:13
              Już raz skutki takiej swojej postawy ponosisz do dzisiaj.
              • ollaboga77 Re: depresja przez pracę 16.02.07, 14:16
                postawy ale jakiej? wyrażam to co mi się niepodoba dośc jawnie! zabronisz mi
                tego ? i w jaki sposób? skutki słuchania dobrych rad własnie teraz ponosze Moj
                kolego!
                • j215 Re: depresja przez pracę 16.02.07, 14:28
                  Klepie się co chce, gdy to nic nie kosztuje,ale gdy byś miała przez takie
                  klepanie stracić dobrą pracę, a przez to mieszkanie bo kredyt nie spłacony-to
                  pewnie... też byś klepała w imię wolności.Tylko,że mądry człowiek umie się
                  dostosować i wie ,że życie to nie bajka a on nie jest Królewną Śnieżką.
                  • ollaboga77 Re: depresja przez pracę 16.02.07, 14:44
                    życie jest takie je kreujemy! TY nadajesz ton i zaraz coś do Ciebie wraca!
                    więc jesli nadasz mu odpowiedni ton i bedziesz miał profity !

                    A to, że panuje szalony kapitalizm to nie do mnie z tym bólem. On sie kiedys
                    skończy...

                    zgadnij czemu tyle młodych ludzie idzie na psychologie?
                  • ollaboga77 Re: depresja przez pracę 16.02.07, 14:45
                    j215 napisał:

                    Tylko,że mądry człowiek umie się
                    > dostosować i wie ,że życie to nie bajka a on nie jest Królewną Śnieżką.

                    dostosować się można ale w pewnych granicach swoich granicach. Jesli czegoś nie
                    tolerujesz to lepiej to wyraż, albo zapomnij bo inaczej zaczniesz się kisić w
                    niezdrowej sytuacji
            • sneeper_1 Re: depresja przez pracę 16.02.07, 14:15
              ollaboga77 napisała:
              <NIkt o zdrowych zmysłach
              nie chce być marionetką w rekach innych!


              ojciec od dawna wchodził ludziom w drogę i psuł im interesy,więc
              zaplanowali sobie ,że po urodzeniu się dzieci, gdyby to był syn, i w dodatku
              podobny do ojca, wtedy za wczasu sie weali go na psychiatrię, juz w szkole,
              żeby potem nikomu, jak jego ojciec, nie właził w drogę,
              • sneeper_1 Re: depresja przez pracę 16.02.07, 14:24
                oczywiście ojciec jest całkiem zdrowy i ma juz 70 lat,
                całe nieszczęście w tynm, że urodziłem się,
                gdy leki psychotropowe znajdowały poszerzone zastosowania i mozna było z góry
                ustalic...
                --
    • anniczkad Re: depresja przez pracę 17.02.07, 16:29
      i znowu to samo.Płacz,histeria wręcz!!!Ratunku!!!Znowu mysli o
      pracy,Nienawidze jej.Mobbing,hamstwo,nieszanowanie pracowników,nienormowane
      godziny pracy....I tak moglabym pisac i pisac...Nienawidze swojej pracy!Rujnuje
      sobie zycie przez nia...Nienawidze jej. Nie chce juz tak dalej.Wyladowuje sie
      na wszystkich dookola.Nie mam ochoty na nic.Czuje sie wewnetrzna nienawisc do
      siebie i do swiata.Krzycze i placze i jestem na wszystko i do wszystkich
      zlosliwa.Chce spokoju!!!Jestem strasznie znow podirytowana.Dodam ze zaraz ide
      do roboty.chce cos zmienic...ALe brak motywacji,sily.naprawde mi zle.ten stan
      bardzo czesto powraca.Niezadwolenia,smutku i zniechecenia...
    • anniczkad Re: depresja przez pracę 17.02.07, 16:55
      Czy musze sie wyzywac na najblizszych za moja prace...?oni juz nie maja do
      mnie sily...Boli mnie ze ich ranie!Z sama soba jest mi ciezko i jeszcze oni
      musza sie nasluchac.
      • ollaboga77 Re: depresja przez pracę 17.02.07, 17:50
        Wiesz kady powinien odpowiadac za siebie. Za swoje wybory za swoje zachowanie
        itd. Jak jesteś uciążliwa znaczy, ze poprostu TY masz problem. Możesz inaczej
        pojdeść do pracy, bardziej na luzie. Zacznij uśmiechac się do swojego wnętrza,
        gładzis se po ciele a nawet sobie nucić to co lubisz. Wychodzić na spacery,
        wąchać kwiaty (hehe teraz to tylko w doniczka) i rozwijac to co wiesz, że
        wytwarzaw tobie poczucie piękna, WZMACNIA CIĘ!!

        OPOWIEDZ SOBIE NA PYTANIE CO MNIE WZMACNIA ? cokolwiek by to było jest Twoje !
        metoda zadawanie sobie pytan jest niezła i działa, metoda wyluzwania jest
        swietna bo odpowiedzi same napływają !

        Praca to nie wszystko! Praca to element życia. Jak nie tak to inna. Ja ma
        takie podejście !

        powodzenia w byciu OGROMNIE szczęsliwą z samą sobą. NIkt nie może Ci odebrac
        Twojego własnego szczescia i zadowolenia !! I poprostu nie pozwul nikomu tego
        robić, wytyczając granice! wystarczy szczerze powiedzieć o tym!
        • anniczkad do ollaboga 77 18.02.07, 11:35
          musze zobaczyc pozytywy jakies poza praca,patrzec na swiat z zadowoleniem,bo
          jak tak caly czas bedzie to strace kontakt z moimi bliskimi.nie beda chcieli i
          nie beda mieli sily rozmawiac ze mna i odsuna sie odemnie.Sprobuje znalezc cos
          pozytywnego w zyciu.Moze i masz racje...
          • ollaboga77 Re: do ollaboga 77 18.02.07, 19:10
            anniczkad napisała:

            > musze zobaczyc pozytywy jakies poza praca,patrzec na swiat z zadowoleniem,bo
            > jak tak caly czas bedzie to strace kontakt z moimi bliskimi.nie beda chcieli
            i
            > nie beda mieli sily rozmawiac ze mna i odsuna sie odemnie.Sprobuje znalezc
            cos
            > pozytywnego w zyciu.Moze i masz racje...


            Po części pracujesz też dla nich. Mi naprzykład niesamowitą radoche robi
            przygotowywanie posików dla domowników i wogole dla innych, bo wklądam w to
            serce...

            Pomyśl o tym, że praca to forma zarobku. A samo życie i reszta czasu jest
            wyłącznie dla Ciebie i rób tak by czuć siebie. !!!

            Poleciłabym Ci medytacje, ale mało Cię znam i nie wiem co Ci służy.
            • anniczkad Re: do ollaboga 77 22.02.07, 15:30
              medytacja...hmm.Moze byc calkiem mile.Myslalam nad joga.Chyba potrzebuje
              wyciszenia sie.Powiedz cos wiecej o tej medytacji.Jak sie to robi...?co mam
              zrobic zeby sie nauczyc medytacji.chce sprobowac.Dziekuje!
    • stokrootka40 Re: depresja przez pracę 18.02.07, 17:52
      witaj w klubie...
      Przeszłam przez ciężką depresję w związku z pracą. Pracę zmieniłam i życie
      stało się zupełnie inne. Pomyśl nad radykalnym rozwiązaniem, im wcześniej, tym
      lepiej dla Ciebie.
    • e.a.foe Re: depresja przez pracę 18.02.07, 19:52
      nie wiem, czy praca bardziej mnie dobija
      czy trzyma w okolicach pionu

      każdej niedzieli na myśl o tym, że jutro trzeba
      chce mi się iść na procentowe zakupy
      ale gdyby nie praca - pewno w ogóle jutro bym się z łóżka nie zwlokła

      tymczasem niedziela
      • sneeper_1 Re: depresja przez pracę 22.02.07, 15:52
        kiedys chciałem przepis na danie pod tytułem
        "Anielska ryba Tobiasza", a teraz jest przepis z przystawką
        wtedy oczywiście też nikt nie wytłumaczył na czym polegalo
        niezwyke działanie tej ryby

        kurcze
        pewnie "nie mam jaj do gotowania"
    • anataly Re: depresja przez pracę 23.02.07, 22:43
      www.eft.go.pl
      po tym moze stac sie tylko jedno - wróci CI uśmiech, pogoda ducha, wiara w siebie i szybko znajdziesz osbie nowa prace w której beda się liczyc z Twoim zdaniem. Moze brzmi jak bajka, ale dzieki tej metodzie uwolnisz się z tychw szystkich emocji is tresów i myśli, ze masz przgane zycie, bo to nieprawda, tylko musisz w to na nowo uwierzyc i eft pomoze CI w tym. Powodzenia
Pełna wersja