Dodaj do ulubionych

o tym czego juz probowalam

01.07.07, 15:46
Witam
Pomyślałam ,ze warto byłoby podzielić sie moimi spostrzeżeniami na temat walki
z depresja ponieważ walczę z nią już od ponad dwóch lat i pragne dodać ,ze
jest t walka z wiatrakami.
1.Moim pierwszym krokiem ku samowyleczeniu było stosowanie DEPRIM w
zestawianiu z innym tego typu wynalazkiem na uspokojenie,który stosowałam na
noc.Eksperyment ten wywołał u mnie pogorszenie nastroju i ciągle ataki paniki.
2.próba numer dwa to wizyta u lekarza rodzinnego i profesjonalne
zdiagnozowanie depresji.Od tego momentu zaczęłam przyjmować Mirtazapine
15,którą przytrafiło mi sie przyjmować w dawce 30,która kompletownie zmiotła
mnie z powierzchni ziemi.
3.Yoga.Zdecydowalam sie postawić na metody naturalne.Moim pierwszym krokiem
były zajęcia Yogi raz w tygodniu.Stosuje ja do teraz,jednak robie to w domu i
nie jestem tak regularna jak kiedyś.Czy pomaga?wątpię.
4.Medycyna natutralna.
Od ponad 3 miesięcy regularnie pojawiam sie w chińskim gabinecie
akupunktury.Na początku zdecydowanie odczuwałam różnice.W pewnym momencie
uwierzyłam nawet ,ze jestem na dobrej drodze do normalności.
5.płyty z hipnoza.Uspokajające nagrania z lektorem,które wpływają na
podświadomość i podobno pomagają w osiąganiu głębokich stanów relaksacji.The
deep relaxation okazało sie jednak niewskazane dla ludzi chorych na epilepsje.
Jestem jednych z nich.
6.Poradniki,poradniki,poradniki.Mam co najmniej 10 bestsellerów.
7.Sport - biegam co najmniej 5 razy w tygodniu,wiem,ze jest to zbawianie na
moje samopoczucie.
8.Zywnosc - banany,orzechy - prawdopodobnie jem ich w nadmiarze.Odżywiam sie
bardzo zdrowo ponieważ wiem,ze to również ma związek z depresja.
9.Medytacja.ćwiczenia oddechowe.Staram sie robić je regularnie.
10.www.livingtothefull.com/learning ( mój ostatni krok)

Wybaczcie,ale musiałam sie tym z wami podzielić.Czuje sie naprawdę źle ,moje
wieczne nadinterpretacje i chore myśli niszczą mnie od środka.Mam 22 lata i z
patrząc z perspektywy dwóch ostatnich lat.Wiecznej walki i szarpania sie ze
soba, nie wyobrażam sobie np.dobić do czterdziestki.



Obserwuj wątek
    • sneeper_1 Re: o tym czego juz probowalam 01.07.07, 15:56
      wspolczuje nadinterpretacji,
      natomiast ja nie mam z nimi problemu

      /wakacyjny pobyt w szpitalu zamiast sanatorium, w sumie z nodow,bo moglem sie
      nie zgodzic - ...i przypirdlelenie tepym narzedziem w lep ,po czym do dzis nie
      odzyskalem przytomnosci,...przynajmniej te jedna trudnosc z interpretacja oddalily

      natomiast ni hooja nie rozumiem dlaczego wtrdy mi to zrobili
      • sneeper_1 Re: o tym czego juz probowalam 01.07.07, 16:06
        mysle ze bylem w pewnym sensie glupi...
        ciekawe jednak,dlaczego pozwolono zyc paru glupszym ode mnie osobom, a nawet
        dostaly wladze nad takimi jak ja

        otoz to element systemu
        dlatego uwazam ze trzeba sie nad "tymi madrzejszymi" zemscic ,i to skutecznie
    • tavie Re: o tym czego juz probowalam 01.07.07, 16:56
      próbowałam się zaprzyjaźnić, dostałam po kostkach
      • sneeper_1 Re: o tym czego juz probowalam 01.07.07, 17:02
        moze to tylko charakterek...
        ja na ten przyklad nieraz ranie przyjaciol,
        ale tylko przykrym slowem,
        przyjaciol...

        inni znow
        nadmiernie dbaja o swoje bezpieczenstwo
        niektorzy... maja taki firewall,
        ktory wlazi mi z butami do glowy,
        a wcale nie jest im potrzebny


      • proba_kwasu Re: o tym czego juz probowalam 02.07.07, 05:02

        > próbowałam się zaprzyjaźnić, dostałam po kostkach

        jej jej jej
      • tavie Re: o tym czego juz probowalam 02.07.07, 14:45
        tavie napisała:

        > dostałam po kostkach

        własnym brakiem interpersonalnych możliwości
        • tavie Re: o tym czego juz probowalam 02.07.07, 14:47
          o tyle przykre, że nieuleczalne
          • tavie Re: o tym czego juz probowalam 02.07.07, 14:48
            a lata lecą
            • tavie Re: o tym czego juz probowalam 02.07.07, 14:50

              chociaż nie trzeba więcej od błękitnego nieba
              podobno
              • tavie Re: o tym czego juz probowalam 02.07.07, 14:57
                głupia piosenka
                • tavie Re: o tym czego juz probowalam 02.07.07, 15:11
                  ależ mam ochotę kogoś uszkodzić
    • dorcia1974 Re: o tym czego juz probowalam 01.07.07, 18:10
      Witaj Alicjo!
      Z przyjemnosćia przeczytałam twoj post mimo ze nie jest optymistyczny,piszesz
      ze próbowałas wszystkiego i jest to walka z wiatrakami, moim zdaniem masz po
      prostu niedobrany lek (byc moze się mylę).Proponowałabym wizytę u specjalisty,
      lekarz rodzinny nie jest za bardzo w temacie co do depresji.Piszesz ze masz
      zdiagnozowaną depresję ale jaką? Wiesz ze są jej różne typy i różne metody
      leczenia? Ja na depresję choruję ok 6-7 lat a dopiero dwa tygodnie temu
      dowiedziałam się ze mam dwóbiegunówkę (z czym nazazie jeszcze nie mogę się
      pogodzic) do tej pory leczona byłam na depresję endogenną.Nie wątpię iż zdrowe
      odżywianie, sport czy relaksacja bardzo pomagają na samopoczucie jednak
      niekiedy nie da się obyć bez farmakologii. Mam 33 lata (skonczę za 2 dni :D ) i
      myślę ze do czterdziechy dobijesz bez kłopotów (nawet nie wiesz jak po
      dwudziestce szybko leci czas) Powodzenia!
      Dorota
      • alicjaa2 Re: o tym czego juz probowalam 01.07.07, 19:34
        Hej,
        Jak dotychczas najcenniejsza inf jaka otrzymałam o tutejszych lekarzy
        (UK),przedstawiono mi w klinice neurologicznej.
        Oświadczono,ze powodem mojej depresji mogą być leki na epilepsje,kore przyjmuje
        już od ponad 5 lat.Jestem w trakcie zmiany leku na nowy,jednak jest to bardzo
        trudne ponieważ muszę przyjmować x4 dawkę tabletek na padaczkę (2x stara +
        2xnowa) ,które wyciszają działanie antydepresantów.Prawdopodobnie cały
        eksperyment ze zmian leku legnie w gruzach ponieważ nie poradzę sobie z
        nasilającą sie depresja.

        Niejednokrotnie zastanawiałam sie nad dwubiegunowa ,ponieważ moja mama cierpi na
        ta chorobę i widząc siebie,wpadającą z skrajności w skrajność często przychodzi
        mi to na myśl.Rozmawiałam na ten temat z lekarzem,który powiedział jednak,ze
        jest to zwyczajna depresja.Swoja droga to przestaje im wszystkim ufać...
    • koala1212 Re: o tym czego juz probowalam 02.07.07, 01:38
      > 3.Yoga.Zdecydowalam sie postawić na metody naturalne.Moim pierwszym krokiem
      > były zajęcia Yogi raz w tygodniu.Stosuje ja do teraz,jednak robie to w domu i
      > nie jestem tak regularna jak kiedyś.Czy pomaga?wątpię.

      joga pomaga na depresje, ale trzeba ja cwiczyc regularnie i u bardzo dobrego
      nauczyciela i nie raz w tygodniu, ale najlepiej codziennie (moze tez byc co
      drugi dzien). Wtedy bardzo pomaga.

      Nie widze u Ciebie psychoterapii. Nic mi tak nie pomoglo jak psychoterapia z
      dobrym terapeuta.
    • lucyna_n idź do psychiatry n/t 02.07.07, 11:18

    • mskaiq Re: o tym czego juz probowalam 02.07.07, 14:30
      Bieganie pomaga ale zmiana nastroju trwa tylko tak dlugo jak dlugo nie zmienisz
      go na negatywny. Wtedy nalezaloby znow pobiegac aby zmienic go na pozytywny.
      Inna alternatywa jest umiejetnosc kontrolowania nastroju. Musisz nauczyc sie
      bronic sie przed negatywnosci ktora otacza nasze zycie. Tutaj jest wiele rzeczy
      ktore trzeba sie nauczyc, jesli udaloby Ci sie to osiagnac przejelabys kontrole
      nad Soba.
      Zobacz co przynosi Ci zmiane nastroju z pozytywnego na negatywny. Sprobuj nie
      dopuszczac do tego. Nie krytykuj, nie oceniaj, szukaj radosci i sensu we
      wszystkim co robisz, rozwiazuj problemy ktore przynosza stany depresyjne. Ciesz
      sie zyciem, idz potanczyc, nie mniej czasu na depresje.
      Zdrowe odzywianie, jest wazne bo pomoga kontrolowac nastroj.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • rain.dog Re: o tym czego juz probowalam 02.07.07, 15:40
        mskaiq napisał:
        Ciesz
        >
        > sie zyciem, idz potanczyc, nie mniej czasu na depresje.

        Gdybyś Ty miał mniej czasu na wypisywanie w hurtowych ilościach tego typu
        postów, też byłoby przyjemniej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka