Dodaj do ulubionych

Moja inna twarz

06.07.07, 14:20
Odkąd w moim zyciu poniosłam porażkę,nie jestem w stanie niczego zrobić.Brak
mi motywacji,nie mogę się za nic zabrać,choć kiedyś malowałam,pisałam,rysowa
łam,czytałam masę ksiażek i podróżowałam.Ciągle odczuwam zniechęcenie, bo i
tak cokolwiek robię,nie jest sukcesem.Pamiętam natomiast inną osobę-radosną
artystkę o niezwykłej pasji i ciekawości świata.Choć nadal pragnę tworzyć i
uczyć się języków obcych, to już nie potrafię.Z każdym dniem zamykam sie w
swoim kokonie,bo dni stały się nie do zniesienia...
Obserwuj wątek
    • kontrreformacja Re: Moja inna twarz 06.07.07, 14:24
      A jak tam matura? Nie zdałaś?
      • alienor_rose Re: Moja inna twarz 06.07.07, 15:54
        Zdałam i to nie tak strasznie zle,ale też nie tak jak chciałam.Nie mam wciąż pew
        ności czy mnie przyjmą...
        • kontrreformacja Re: Moja inna twarz 06.07.07, 16:02
          No to gratulacje! :))))
          Pamiętasz, bałaś się, że nie zdasz. Zdałaś i to nie tak strasznie źle więc
          teraz pora trochę się ucieszyć, a nie marudzić, że nie masz pewności, czy cię
          przyjmą. Mogło być gorzej!
          • alienor_rose Re: Moja inna twarz 06.07.07, 16:25
            No, masz rację.Oby rzeczywiście znalazłam znowu radość...
    • lucyna_n Re: Moja inna twarz 06.07.07, 15:13
      koleżanka artystka, to jak to ? chcialaby tak bez depresji żyć, jak zwykły nieutalentowany szary tłum, jak
      stado?
      nieee
      • c10 Re: Moja inna twarz 06.07.07, 15:15
        A po co ta złośliwość? Frustracja?

        Pozdrawiam.
        ---
        Nowe forum o depresji
      • dorcia1974 Re: Moja inna twarz 06.07.07, 21:15
        jak artyska to conajmniej dwubiegunowa powinna być
    • mskaiq Re: Moja inna twarz 07.07.07, 09:28
      Bardzio czesto kiedy cos sie nie udaje zaczynamy watpic w siebie. Wlasnie to
      zrobilas, przestalas wierzyc w Swoj talent, uwierzylas ze nie potrafisz.
      Kiedy cos sie nam nie udaje to bardzo czesto wierzymy ze to nasza wina i wtedy
      potrafimy sie wycofac.
      Tak nie jest, jesli cos nam sie nie udaje to zostal popelniony blad. Wszyscy
      popelniamy bledy, trzeba znalesc blad i probowac az sie uda.
      Mozesz wrocic do Swojej drugiej, radosnej twarzy. Na poczatku bedzie trudno bo
      nie bedziesz czula radosci i satysfakcji z tego co robisz. Bedzie przewazala
      negatywnosc. Nie przejmuj sie tym tylko rob to co robilas dawniej. W pewnym
      momencie poczujesz powrot radosci i satysfakcji i bedzie coraz wiecej.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • alienor_rose Re: Moja inna twarz 07.07.07, 18:23
        Widzisz, ja nadal bardzo kocham to robiłam do tej pory.Ale ostatnio czułam apaty
        czność i nie wiedziałam co dalej...Aczkolwiek dzięki za słowa otuchy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka