nika-30
18.06.03, 12:22
Cześć
Pięć lat temu, chyba z własnej głupoty, wplątałam się wromans ze starszym
żonatym mężczyzną.
Przez ten czas bywało różnie, ale cały czas byliśmy razem.
On twierdził, że mu na mnie zależy ale nigdy nie wspominał o rozwodzie.
Dla niego przeprowadziłam się do Warszawy, gdzie nie znałam nikogo.
Dwa tygodnie temu powiedział, że nie chce się już ze mną spotykać.
Zostałam zupełnie sama bez przyjaciół.
Wiem, że jestem silna i dam sobie radę ale teraz czuję się okropnie.
Najgorsze, że nie mam z kim o tym pogadać a natrętne myśli mnie nie
opuszczają.
Może ktoś z tego forum napisze parę słów wsparcia a będzie choć trochę mi
lżej.