edytunia86
14.09.07, 16:30
Wracałam z Warszawy to popłakałam sie w pociagu , dziś zresztą też
ryczę . Czuję sie strasznie samotna. Nie potrrafię zaakceptować sama
siebie. Mam tego dosyć. Czuję się fatalnie. Chciałabym pójść do
psychiatry, bo przeraża mnie to co sie ze mną dzieje , ale nei znam
żadnego psychiatry, który mógłby mnie przyjąć przed najbliżym
czwartkiem Najgorsze jest to, że jutro powinnam iść znowu do
szkoły, bo zaczynają mi się zajęcia po przerwie wakacyjnej3, ale nei
mam sił tam jutro pójść. Byłabym gotowa nawet dostarczyć L4 od psyc
hiatry byle nie pójść tylko choc w najbliższy wekeend do szkoły, bo
chyba nie jestem w stanie tam iść, ale chyba nie ma na to
najmniejszych sznas. Jestem załamana.
Nie wiem co robić.