plereza
25.01.08, 15:22
tez sie was boja?bo lykacie prochy i przyznajecie sie otwarcie do
terapii?uciekaja od was ,bo te wasze tajemne moce jakies takie
negatywne?bo jestesmy teraz nudni,smetni i smutni?ze co?ze niby
looser jestem bo depresje mam i lykam pigulki.ze ja niby teraz
nijaka,cierpiaca,niezyjaca.czym on sie ode mnie rozni pociagajac
cocainke w kiblu silacz sztucznie nadmuchiwany?a jednak coraz mniej
ich wszystkich w kolo.i w koncu proznia we mnie i proznia na
zewnatrz.