Dodaj do ulubionych

odstawiam zolpic

26.01.08, 09:00
Czy jest tutaj ktoś, kto odstawiał zolpic/stilnox po wielu latach brania?
Skończyły mi się wszelkie dojścia na recepty, mam tydzień, podczas którego nie
muszę rano wstawać i silne postanowienie zerwania z uzależnieniem. Tej nocy
wziąłem tylko jedną tabletkę (zazwyczaj łykam 2-3) i spało się koszmarnie.
Teraz piję kawę i się trzęsę. Dziś tylko pół tabletki. Nie mam wsparcia
lekarza, bo go wcześniej okłamałem. Mam w zapasie parę przeciwlękowych i
benzo, gdybym kompletnie nie spał. Ale przede wszystkim liczę na jakieś
wsparcie tutaj. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • p_mol Re: odstawiam zolpic 26.01.08, 09:57
      trzeba bylo chodzic systematycznie,i jak nalezy do lekarza
      ..pogarda jest gorsza niz nienawisc,
      a przeciez jeszcze
      na zolpixie sie swiat nie konczy
    • oskar53 Re: odstawiam zolpic 26.01.08, 11:47
      Ode mnie masz duży szacunek za podjęcie takiej decyzji.Będzie ciężko
      pewnie, ale wiem, że dasz radę. Te benzo, które masz używaj z
      rozsądkiem, bo po co wpadać z jednego uzależnienia w drugie.
      Trzymam kciuki.
      • suchyxxx2 Re: odstawiam zolpic 26.01.08, 12:22
        to ja też mam szacunek że też odstawiłem leki?:)
        • oskar53 Re: odstawiam zolpic 26.01.08, 12:24
          Suchy, o ile wiem, miałeś brać moklobemid? I co? Samowolnie sobie
          odstawiłes?
          • suchyxxx2 Re: odstawiam zolpic 26.01.08, 12:28
            hmm lekarka mowila ze jak chce mogę odstawić-skoro dobrze czuję się bez lekarstw
            i odstawiłem:)
            • suchyxxx2 Re: odstawiam zolpic 26.01.08, 12:29
              i samochód prowadzę:) i Lucyna nie musi si bać już ze kogoś rozjadę;d
              • suchyxxx2 Re: odstawiam zolpic 26.01.08, 12:29
                i Zoltanek może być spokojny bo już mnie nie podnieca;d
      • dance_macabre Re: odstawiam zolpic 26.01.08, 13:41
        Dzięki Oskar :-) Niestety nie rzucam, bo mam silną wolę, tylko rzucam, bo już
        żywcem nie mam skąd skombinować kolejnych recept. Nie chcę myśleć, jak to będzie
        dalej, ale wiem, że można spać bez tego cholerstwa - większość ludzi śpi :-)
        • lucyna_n Re: odstawiam zolpic 26.01.08, 15:53
          Spokojnie, ten zolpic to wbrew pozoro nie jest bardzo silny lek.
          Dasz radę to odstawić. Nie bój się nie spać, skoro możesz pozwolić
          sobie na niewyspanie przez tydzień to wierzę że dasz radę. Odstaw
          kawę, ugotuj kociolek melisy, albo innych ziólek na zasypianie
          (dobra jest też waleriana albo coś z chmielem).Jeżeli masz to łyknij
          hydroxyzynę, ona trochę łagodzi skutki odstawiania. Jak sam wiesz im
          bardziej się będziesz nakręcał że musisz zasnąć tym gorzej. Pozwól
          sobie na niespanie, po prostu, wymość sobie na wieczór jakiś wygodny
          kącik, obok książka, jakieś niezbyt męczące filmy. Tak żebyś miał w
          odwodzie jakieś miejsce do spędzenia nocy. Nie kladź się dopóki nie
          poczujesz się śpiący, po prostu, choćbyś miał przesiedzieć całą noc
          nic Ci się od tego nie stanie.
          O ćwiczeniach relaksacyjnych chyba nie muszę pisać, jak nie umiesz
          to zrób jakieś rozciągające.
          Nie wiem co Ci tu jeszcze doradzić, no chyba tylko że nie ma się
          czego bać, benzo staraj się brać tylko jakby było bardzo źle, bo
          benzo uzależniają mocniej niż ten Twój usypiacz:) Trzymaj się,
          wielki kamień spadnie Ci z serca jak się uwolnisz, jeszcze będziesz
          się dziwił jak mogleś tak długo z takim balastem żyć, warto
          powalczyć. Będę trzymać kciuki.
          • dance_macabre Re: odstawiam zolpic 26.01.08, 15:58
            Dzięx, mam kilka zaległych książek do przeczytania - akurat jest na to czas :-)
    • o-solitude Re: odstawiam zolpic 27.01.08, 00:01
      popieram Lucynę.
      poza tym - na niektórych działa diphergan (to lek nie uzależniający, stosowany
      też chyba w alergiach czy chorobach dróg oddechowych, ale bardzo uspokaja. tyle
      że ja np. źle go toleruję).

      a tak przy okazji - chciałam wyrazić swoje Święte Oburzenie na lekarzy, którzy
      lekką ręką przepisują leki nasenne. bo w pewnym momencie okazuje się, że
      człowiek nie może bez nich żyć. precz z lekami nasennymi!
    • dance_macabre Re: odstawiam zolpic 19.05.08, 18:52
      I co? I nico!! Znowu wróciłem do zolpicu, zdobyłem zapasy, szybko wróciłem do
      starego dawkowania. I już wiem, że bez szpitala się nie obejdzie. Nie dam rady
      sam. I nie mam kiedy iść na detoks :-(
      • lucyna_n Re: odstawiam zolpic 19.05.08, 23:29
        u ła..
        no to bryndza
      • bertrada Re: odstawiam zolpic 20.05.08, 00:14
        Zmień lekarza. Być może twoja bezsenność nie jest chorobą samą w
        sobie, tylko skutkiem innych chorób np depresji czy zaburzeń
        lękowych. I wyleczenie pierwotnej choroby spowoduje ustąpienie
        problemów ze snem.
        W przypadku bezsenności wystarcza zazwyczaj kilkutygodniowe
        podawanie leków, żeby wyregulować sen. Później leki te stosuje się
        doraźnie. Poza tym nowoczesne leki nasenne nie powodują
        uzależnienia. Jak nie możesz obejść się bez leków a ten, który
        zażywasz ci szkodzi, to poproś lekarza o przepisanie ci czegoś
        innego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka