nicki-bielsk 06.05.08, 21:12 Ostanio moja lekarka powidziała mi, że mam dystymię połączoną z depresją. Czy ktoś może miał czy też ma podobne dolegliwości? Jestem już taka zmęczona. Mam wrażenie, że ani tabletki, ani terapia nie przynoszą rezultatów. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bertrada Re: dystymia 06.05.08, 21:17 Ja chyba też mam coś takiego, bo objawy się zgadzają. Ale lekarz tego nie stwierdził. pl.wikipedia.org/wiki/Dystymia Odpowiedz Link Zgłoś
little_emma Re: dystymia 07.05.08, 20:43 Ja również czytając o dystymii, odnajduję u siebie jej objawy. Wydaje mi się, że jest ona trudna do zdiagnozowania ze względu na swoje podobieństwo do depresji. Zresztą lekarze chyba rzadko o niej wspominają. W moim przypadku lekarz również nigdy nie wspominał o dystymii. Ponieważ w mojej opinii depresję i dystymię wiele łączy, staram sie nie przywiązywać nadmiernej wagi do nazewnictwa, a raczej skupić sie na objawach. Bo ze względu na podobieństwo objawów podejrzewam, że sposoby leczenia (czy też postępowania)obu tych zaburzeń są bardzo podobne. Pozdrawiam Emma Odpowiedz Link Zgłoś
ninka.28 Re: dystymia 07.05.08, 21:09 Dystymia to depresja tylko o mniej nasilonych objawach, nie jest tak "dokuczliwa" jak depresja, wiele osób z dystymią normalnie funkcjonuje, nie zdając sobie sprawy ze swojego zaburzenia. Są po prostu smutni, bardziej wycofani. Jeśli jest ci ciężko i masz wrażenie, że nic nie pomaga polecam ci fajną książkę "Jak wydobyć się z depresji" Sue Atkinson,dobrze napisana, z praktycznymi wskazówkami, pełna poczucia humoru. Trzymaj się cieplutko:) Odpowiedz Link Zgłoś
nicki-bielsk Re: dystymia 07.05.08, 21:18 Jest mi rzeczywiście ciężko. Najgorsze jest przekonanie, że to nie minie i tak już będzie do końca, że nie będę w stanie nigdy już się cieszyć i normalnie ułożyć sobie życia. Wciąż zadaję sobie pytanie- dlaczego właśnie mnie to spotkało? Odpowiedz Link Zgłoś