Dodaj do ulubionych

Lek na fobię społeczną

24.05.08, 14:30
Naukowcy znaleźli kolejne zastosowanie dla oksytocyny. Wygląda na to, że
pomaga ona w nawiązywaniu kontaktów osobom z fobią społeczną.

Zespół Markusa Heinrichsa z Uniwersytetu w Zurychu badał 70 ludzi ze
zegeneralizowaną socjofobią. Półtorej godziny przed sesją poznawczej terapii
behawioralnej pomyślanej w taki sposób, by zmienić negatywne myśli i
zachowania, pacjentom podawano w spreju do nosa dawkę oksytocyny.

Wg wstępnych wyników, hormon zwiększał gotowość chorych do kontaktów podczas
zabawy w odgrywanie ról oraz ich pewność siebie w podejmowaniu społecznych
wyzwań już poza salą terapeutyczną.


kopalniawiedzy.pl/wiadomosc_3005.html





www.bbc.co.uk/polish/scitech/story/2005/06/printable/050602_trusthormon.shtml
Obserwuj wątek
    • little_emma Re: Lek na fobię społeczną 24.05.08, 15:35
      Zobaczymy jakie będą dalsze doniesienia na ten temat. Gdyby to była prawda, to mogłaby to być duża pomoc dla osób z fobia społeczną. Chociaż wydaje mi się, że jest to zaburzenie, którego nie da się wyleczyć za pomocą leków, a raczej psychoterapii.
      Emma
      • bertrada Re: Lek na fobię społeczną 24.05.08, 15:50
        Fobie też mają organiczną przyczynę. Zawsze dotyczą tych aspektów
        życia, w których zdrowy człowiek zachowuje instynktowną ostrożność.
        A to oznacza, że istnieje genetycznie uwarunkowana część mózgu,
        która odpowiada za takie zachowanie. Jak ta część jest uszkodzona,
        to uczucie ostrożności przeradza się w paniczny lęk. Dlatego leki
        hamujące aktywność tych obszarów, bardzo skutecznie fobie leczą.

        A co do oksytocyny, to jest to hormon odpowiedzialny m.in. za
        uczucie przywiązania i przyjaźni. I w momencie jak osoba zaczyna
        odzczuwać do kogoś sympatię to ten ktoś przestaje być postrzegany
        jako obcy i wszelkie, nawet te chorobliwie wzmocnione, instynkty
        nakazujące zachować rezerwę wobec obcych, nie uaktywnią się.
        • micaela Re: Lek na fobię społeczną 24.05.08, 16:44
          Dlatego leki
          > hamujące aktywność tych obszarów, bardzo skutecznie fobie leczą.

          bla bla bla, mam fobie, i to silna, i nic mi leki nie pomogly, ktore rzekomo sa
          na fobie, tylko kwestie psychologiczne zadzialaly.
          • bertrada Re: Lek na fobię społeczną 24.05.08, 17:00
            Może miałaś źle dobrane leki. A ta fobia to ci całkowicie przeszła,
            tzn jesteś całkowicie rozluźniona w kontaktach społecznych i
            przychodzi ci to swobodnie i naturalnie, czy może zaciskasz zęby i
            mimo wszystko odgrywasz wyuczony schemat zachowań i wmawiasz sobie i
            innym, że nie odczuwasz żadnego dyskomfortu?

            A może to nie była fobia społeczna tylko fobia przed nieznanymi
            sytuacjami? Bo w takich przypadkach poznanie czegoś co wzbudza lęk,
            czyli zmierzenie się z nim może pomóc. Bo wtedy taka nieznana
            sytuacja staje się znana i nie wzbudza już lęku.
            • kontrr Re: Lek na fobię społeczną 24.05.08, 17:21
              Bertrado, rozumiem, że w psychoterapie nie wierzysz, ale skąd u
              ciebie taki dogmatyzm, takie przekonanie, że wiesz na 100%?
              Ktoś ci pisze, że leki mu nie pomogły, a ty swoje - wiesz lepiej.
              Mnie pomogła psychoterapia i nie tylko ja widzę poprawę. Wiem, skąd
              brały się moje lęki. Dlatego twierdzę, że trapia może działać - tyle
              wynika z moich doświadzczeń i lektur. Nie wmawiam natomiast nikomu,
              że zadziała na 100%. Myślę, że mogą być depresje uwarunkowane innymi
              czynnikami, że mogą być też ludzie, którym po prostu ta metoda nie
              pasuje. Wreszcie wierzę, że leki mogą być pomocne.

              Tak kurczowo trzymasz sie tych genów i neuroprzekaźników, jakbyś się
              bardzo musiała bronić przed dopuszczeniem innych możliwości.

              • bertrada Re: Lek na fobię społeczną 24.05.08, 17:29
                To nie dogmatyzm, tylko próba spojrzenia na sytuacje z innego punktu
                widzenia. Ja tak mam, że zawsze wszystko rozbieram na czynniki
                pierwsze. ;P
                • kontrr Re: Lek na fobię społeczną 24.05.08, 17:37
                  bertrada napisała:

                  > próba spojrzenia na sytuacje z innego punktu
                  > widzenia.

                  Z innego? raczej mi się wydawało, że prezentujesz dość spójne i
                  jednostronne stanowisko w sprawie depresja: przyczyny i leczenie.
                  • bertrada Re: Lek na fobię społeczną 24.05.08, 17:53
                    To, że nie wierzę w zjawiska paranormalne, nie oznacza, że
                    bezkrytycznie podchodzę do wszelkich naukowych publikacji. Ja zawsze
                    do wszystkiego podchodzę bardzo sceptycznie i każde zjawisko próbuję
                    jakoś racjonalnie wyjaśnić. Dlatego moje stanowisko wobec depresji i
                    innych psychicznych zaburzeń jest takie a nie inne.
                    • nienill Re: Lek na fobię społeczną 24.05.08, 17:56
                      bertrada napisała:

                      > To, że nie wierzę w zjawiska paranormalne, nie oznacza, że
                      > bezkrytycznie podchodzę do wszelkich naukowych publikacji.
                      nie rozumiem tego zdania :(
                      • pillow7 Re: Lek na fobię społeczną 24.05.08, 18:00
                        Potrójne zaprzeczenie - duża rzecz :P , prawie jak wyparcie
                      • bertrada Re: Lek na fobię społeczną 24.05.08, 18:26
                        Co tu jest niezrozumiałego? ;))
                        Większości osób wydaje się, że jak ktoś w coś nie wierzy to musi
                        bezkrytycznie wierzyć w coś przeciwnego. Tak przynajmniej
                        zrozumiałam z krytyki mojej osoby. Wynikało z niej, że ponieważ
                        bardzo sceptycznie podchodzę do problemu psychoterapii to w związku
                        z tym muszę bardzo dogmatycznie wierzyć we wszystko, co dotyczy
                        farmakoterapii. A to jest nieprawda. Ja do wszystkiego podchodzę
                        sceptycznie. Do farmakoterapii również. Większość z tego co piszę,
                        to moje autorskie przemyślenia, które są jedynie oparte na wiedzy
                        zaczerpniętej z różnych podręczników i publikacji. No. ;P
                        • nienill Re: Lek na fobię społeczną 24.05.08, 18:32
                          bertrada napisała:

                          > Większości osób wydaje się, że jak ktoś w coś nie wierzy to musi
                          > bezkrytycznie wierzyć w coś przeciwnego.
                          aahhhaaa..
                          ja nigdy nie jestem w wiekszosci, wiec mam prawo nie łapac

                          Większość z tego co piszę,
                          > to moje autorskie przemyślenia,
                          to akurat widac :)
                          • bertrada Re: Lek na fobię społeczną 24.05.08, 19:14
                            > Większość z tego co piszę,
                            > > to moje autorskie przemyślenia,
                            > to akurat widac :)

                            To, że to są autorskie przemyślenia nie znaczy, że nie mają żadnej
                            wartości merytorycznej i że żadne autorytety nie sądzą tak samo. Już
                            pisałam, że wszystko co piszę jest oparte na naukowo dowiedzionych
                            faktach.
                            A na to, że większość osób to dogmatycy wyznający kult autorytetów i
                            bezkrytycznie wierzący we wszystko co takowy powie, zwłaszcza jak
                            gada rzeczy słuchaczom wygodne, nic nie poradzę. Mogę tylko ubolewać
                            nad tym, że większość osób nie przejawia żadnych skłonności do
                            samodzielnego myślenia i wyciągania wniosków i nie jest w stanie
                            przyjąć do wiadomości istnienia czegoś, co nie jest podpisane
                            nazwiskiem kogoś znanego. ;P
                            • nienill Re: Lek na fobię społeczną 24.05.08, 19:31
                              bertrada napisała:

                              > A na to, że większość osób to dogmatycy wyznający kult autorytetów
                              i
                              > bezkrytycznie wierzący we wszystko co takowy powie, zwłaszcza jak
                              > gada rzeczy słuchaczom wygodne, nic nie poradzę.
                              a moze zapytasz sie ile osob z tego forum jest w trakcie lub
                              przeszlo terapie i pisze swoje posty na podstawie wlasnych
                              doswiadczen, a nie przeczytanych ksiazek i artykulow?


                              Mogę tylko ubolewać
                              > nad tym, że większość osób nie przejawia żadnych skłonności do
                              > samodzielnego myślenia i wyciągania wniosków
                              czesc osob takowa sklonnos przejawia i dlatego sa oni zwolennikami
                              terapii, ktora wlasnie takim ludziom najbardziej pomaga
                    • kontrr Re: Lek na fobię społeczną 24.05.08, 23:11
                      bertrada napisała:

                      > Ja zawsze do wszystkiego podchodzę bardzo sceptycznie i każde
                      zjawisko próbuję jakoś racjonalnie wyjaśnić. Dlatego moje stanowisko
                      wobec depresji i innych psychicznych zaburzeń jest takie a nie inne.

                      No tak, do psychoterapii podchodzisz sceptycznie, mimo że nie masz
                      wiedzy na ten temat ani doświadczeń. Do teorii uszkodzen w mózgu i
                      defektów w neuroprzekaźnikach jakoś sceptycznie nie podchodzisz.
                      Nie widzisz, że sama wybierasz sobie, w co wierzyć, i nie ma to
                      żadnego oparcia w faktach.
                      Mnie osobiście wkurza twoja pewność, twoje stuprocentowe
                      przekonanie, że jest tak jak twierdzisz. To jest ten rodzaj
                      sztywności przekonań, który zawsze mnie niepokoi.
                      • nienill Re: Lek na fobię społeczną 25.05.08, 10:25
                        kontrr napisała:

                        > Mnie osobiście wkurza twoja pewność, twoje stuprocentowe
                        > przekonanie, że jest tak jak twierdzisz. To jest ten rodzaj
                        > sztywności przekonań, który zawsze mnie niepokoi.
                        rozmawialas juz o tym na sesji?
            • micaela Re: Lek na fobię społeczną 24.05.08, 20:09
              bertrada napisała:

              > Może miałaś źle dobrane leki

              czy ty sobie wyobrazasz, ze psychiatrzy to jacys wyrafinowani magowie, ktorzy
              moga w zindywidualizowany sposob dobrac miksture uzdrawiajaca? jest kilka
              substancji na krzyz, ktore co najwyzej czasem moga pomoc, w sytuacjach
              kryzyswych i tyle, to nie jest zadne wyleczenie, tylko czasem wspomaganie jesli
              ma sie farta i komus to pomaga.

              to ze cos ma kontekst organiczny to jest banal miejwiecej taki jak to ze do
              zycia potrzebujemy tlenu, i co z tego? wyskakujesz tu z rzekoma naukowoscia,
              tyle ze osobiscie odnosze wrazenie jakbym tu sie bardziej zajmowala wstepem do
              filozofii umyslu, a nie wiedza na temat depresji, zreszta w gruncie rzeczy
              wiekszosc twoich tez jest normaywnych a nie faktycznych.

              no i co z tego ze osoby z nerwica, maja "slabszy mozg", ktory leki maja
              wzmocnic. czysto abstrakcyjnie rozpatrujac, to moze byc dobre jak sie je bedzie
              przepisywac niemowlakom. czlowiek nie jest tylko mozgiem, ale mozgiem
              uspolecznionym, jego osobowosc ksztaltuje sie na styku biologii i swiata
              zewnetrznego, i naprawde dla zycia wazniejsze jest to w jaki sposob sie
              uspolecznil, jakie ma blokady, a nie to ze na pryklad ma mozg nadpobudliwy, bo
              same zmniejszenie jego nadpobudliwosci, nie zmieni jego osobowosci ktora mu
              przeszkadza w funkcjonowaniu.
              • pillow7 Re: Lek na fobię społeczną 24.05.08, 20:41
                micaela napisała:
                no i co z tego ze osoby z nerwica, maja "slabszy mozg",

                Co miałas na myśli pisząc "słabszy"?

                a może bardziej czuły system to jest i nadinterpretuje zbyt silne bodzce ?
    • mskaiq Re: Lek na fobię społeczną 26.05.08, 10:24
      Fobia spoleczna to strach przed ludzmi. Bierze sie on z krytyki
      innych ludzi, negatywych ocen ludzi, braku umiejetnosci w
      nawiazywaniu kontaktu, braku umiejetnosci rozwiazywania roznic,
      braku szacunku, tolerancji, itp.
      W jaki sposob lek jest w stanie nauczyc kontaktow z innymi ludzmi ?
      Mysle ze jedynym sposobem pozbycia sie fobi spolecznej to praca nas
      soba, nauczenie sie kontaktow z ludzmi.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • micaela Re: Lek na fobię społeczną 26.05.08, 10:28
        > Mysle ze jedynym sposobem

        u ciebie zawsze sa "jedyne sposoby" dla ktorych nie ma alternatywy, "musy",
        koniecznosci, zakazy i nakazy czyli umysł zniewolony.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka