maijkell
25.05.08, 18:29
Jestem bardzo zły i pełen żalu. Ostatnio po raz kolejny nie zdałem
na egzamin na prawo jazdy i obligatoryjnego egzaminu na studiach. A
są tylko dwa terminy. spotkałem się na piwie z kuzynem i kolegą.
Kolega ciągle mnie deprecjonował i żartował ze mnie. Był zło śliwy.
Poza tym padło stwierdzenie że lubie grać na nerwach. Czuje w
towarzystwie takie ciśnienie, rozdrażnienie. Czasami może zachowuje
się qw sposób, który nie chce. To moje rozdrażnienie trafia
rkoszetem w ludzi z którymi przebywam. Nawet bałem sie wted wyrazic
( przy piwie) moje niezadowolenie. Nie chce zrazić znajomego. Ale
już po spotkaniu aż gotowałem się od złości. To był nieznośny stan.
Wydaje mi się że mam jakieś dziur w mózgu. Bardzo często mam
sytuacje w których nie jestem w stanie powiedzieć cz zapłaciłem np w
sklepie zaraz po fakcie. Jestem w stanie sobie to przypomniec 5 min
pozniej. Zapominam też o innch prostych rzeczach. Mam chaos w
głowie. Wydobywam informacje z mózgu powoli żeby za chwile znowu mi
uciekły. To było kłopotliwe prz przedstawainiu referatu. Spaliłem
go. Pomimo że wdawało mi się że dobrze sie nauczylem. Ostanio
pisałem egzamin, na któr dobrze sie przgotowalem i wydawalo mi sie
ze blo ok. Okazalo sie ze nie zdalem. Nie ufam mojemu umysłowi.