Dodaj do ulubionych

Czy ktos z grona Szanownych ....

29.05.08, 18:27
Formulowiczow (Stasiu, gdzie jestes???!!!) moglby sprobowac
skutecznie zniechecic mnie do slodyczy?
zaznaczam, ze nie interesuja mnie zadne argumenty zdrowotne,
opowiastki o bialej truciznie itp.

to musi byc cos mocnego, chodzi o to, zeby ktos mi je obrzydzil

przyklad: chyba w jakims reportazu czytalam o takim wydarzeniu w
cukierni: jeden pan cukiernik przyszedl do pracy w stanie mocno
wskazujacym i chcial opowiedziec szczegoly imprezki koledze
mieszajacemu ciasto w wielkiej misie. nachylil sie do ucha tego
kolegi, zeby szefowa nie slyszala opowiastki no i niestety(albo i
stety, zalezy jak na to patrzec) puscil pawia do tej miski. szefowa
widziala cala te scenke z oddali. aczkolwiek nie wykazala sie
przesadnym zrozumieniem dla stanu pracownika wykluczyla ewentualnosc
spisania zawartosci miski na straty i kazala mieszac dalej.

na jakis czas to na mnie dzialalo, ale przestalo:(
dla zwyciezcy przewidziana nagroda plus oczywiscie dozgonna
wdziecznosc
Obserwuj wątek
    • aurelia_aurita Re: Czy ktos z grona Szanownych .... 29.05.08, 18:55
      tacy panowie cukiernicy to lubią pracować w stanie wskazującym (tak jak piekarze
      zresztą...) a że najczęściej piją piwo (bo to napój najtańszy) - to i często
      muszą chodzić do kibla. myślisz że myją ręce? :)
      albo takie dłubanie w nosie...
    • tot.13 Re: Czy ktos z grona Szanownych .... 29.05.08, 19:03
      Kiedyś w masie ciastka typu hand-made znalazłam wgniecioną muche.
      Nie polecam tego specjału
      • lubba Re: Czy ktos z grona Szanownych .... 29.05.08, 19:09
        obrzydzanie słodyczy?
        dieta
        śniadanie
        mars, bounty, czekolada z orzechami (pardon) żelki, popić kolą
        2 śniadanie
        paczka landryn, 3 pączki z cukrem pudrem, popić oranżadą
        obiad coś konkretnego
        1 owoce kandyzowane z dużą ilością bitej smietany
        żelki robale jako sałatka
        tort węgierski + bakalie w czekoladzie
        kolacja
        drożdżówki z serem, słodziutki kompot i galaretka i tak
        z tydzień powinno przejść
        • lucyna_n Re: Czy ktos z grona Szanownych .... 29.05.08, 21:26
          wydrukuję i będę czytać w chwilach pokusy,
          aż mnie zemdliło
          rewelacyjne
          • tristezza Re: Czy ktos z grona Szanownych .... 31.05.08, 09:32
            > aż mnie zemdliło

            kazdego by zemdlilo. dlatego ja mam zawsze w kieszeniach na
            przegryzke kiszona kapuste i witamine C, ktora rzecz jasna rozgryzam
            • aurelia_aurita Re: Czy ktos z grona Szanownych .... 31.05.08, 10:29
              > przegryzke kiszona kapuste i witamine C, ktora rzecz jasna rozgryzam

              ale to kfas jest przecie. nie czujesz się zakwaszona? do zagryzania słodyczy
              najlepszy jogurt naturalny albo mięcho.
              • tristezza Re: Czy ktos z grona Szanownych .... 31.05.08, 14:44
                kfas tez smaczny, lubie wszystkie zdecydowane smaki. chalwa z
                grzybkami w occie to jest to
    • bertrada Re: Czy ktos z grona Szanownych .... 29.05.08, 19:31
      > Formulowiczow (Stasiu, gdzie jestes???!!!)

      No właśnie. Poznikało parę osób. Nie wiecie co się dzieje np z
      Suchym? Bo to aż dziwne, że milczy. Ktoś taki jak on nie milczy
      przecież nigdy. ;D
    • kontrr Re: Czy ktos z grona Szanownych .... 29.05.08, 22:25
      A co jadasz na śniadanie?
      Zauważyłam u siebie, że jak jem rano na słodko: musli, płatki z
      mlekiem, kanapka z dżemem to mnie potem chcica na słodycze męczy. A
      Jak jem wysokobiałkowe rzeczy: twaróg, serek wiejski, albo nawet
      omlet to wtedy ten głód słodyczowy jest mniejszy.
      Tak samo warto ograniczać białe pieczywo, makaron, ziemniaki. mają
      duzo prostych węglowodanów i powodują gwałtowne skoki poziomu cukru
      we krwi. Gwałtowny skok oznacza potem gwałtowny spadek i chęć na
      słodycze.

      A czemu chcesz się do słodyczy zniechęcić? Odchudzasz się?

      • aurelia_aurita Re: Czy ktos z grona Szanownych .... 29.05.08, 22:36
        > Zauważyłam u siebie, że jak jem rano na słodko: musli, płatki z
        > mlekiem, kanapka z dżemem to mnie potem chcica na słodycze męczy. A
        > Jak jem wysokobiałkowe rzeczy: twaróg, serek wiejski, albo nawet
        > omlet to wtedy ten głód słodyczowy jest mniejszy.

        o! sama tego wypróbuję, bo ostatnio za dużo wpieprzam słodkiego.
        (a skoro wątek o słodyczach - to bardzo polecam nową milkę amavel nadziewaną
        jakimś musem. jest zajebista!!! dawno nie jadłam tak cholernie dobrej czekolady,
        a do tego super wyglądającej - kawałki w kształcie trójkąta)
        a jutro i tak nie zjem śniadania, bo się wybieram na bad. krwi jak nie zaśpię (i
        tu proszę o fanfary, bo po raz pierwszy od 8 lat robię jakieś bad. lekarskie (z
        wyj. psychiatrycznego, rzecz jasna :) )
        • aurelia_aurita Re: Czy ktos z grona Szanownych .... 29.05.08, 22:39
          o rany, tfu! zapomniałam, że miało być zniechęcanie a nie zachęcanie, ups.
          i oczywiście zapomniałam dodać, że osobiście widziałam jak do tej milki jakieś
          ptaki srały - stąd takie brązowawe nadzienie.
          • kontrreformacja Re: Czy ktos z grona Szanownych .... 30.05.08, 00:03
            > i oczywiście zapomniałam dodać, że osobiście widziałam jak do tej
            milki jakieś
            > ptaki srały - stąd takie brązowawe nadzienie.

            Oplułam się kawą. :)))
    • crysstiano Re: Czy ktos z grona Szanownych .... 30.05.08, 01:13
      zrub tak: poluz przed soba czekolade, potem wyjmij koze z nosa i
      rozsmaruj na niej. wpatruj sie w to. od tej pory zawsze jak
      siegniesz po czekolade bedziesz pamientac ten smark.
      • tristezza Re: Czy ktos z grona Szanownych .... 30.05.08, 12:22
        kochani, bardzo dziekuje za Wasze posty. odpowiem zbiorczo z braku
        czasu
        Lubba: z drobnymi korektami cytujesz w zasadzie moj jadlospis. tyle
        ze drozdzowki rano, batony wieczorem i tylko zelkow nie znosze

        sugestia popijania oranzada lub kompotem bardzo ciekawa. bylby to
        powrot do smakow dziecinstwa, warto sprobowac

        Aurelia: zafrapowala mnie ta nowa milka. widze, ze corka, glowny
        zaopatrzeniowiec nie jest na biezaco. opieprze i wydam polecenie
        zakupu. ptaszki do niej sraja? no w koncu gdzies musza srac,
        przyroda mnie specjalnie nie brzydzi

        Kontrreformacja: nagana za pochylanie sie nad biednym
        slodyczoholikiem i zbyt intymne pytania. nie od rzeczy bedzie
        przypomniec, ze ja Ci zadalam tylko jedno pytanie i nie doczekalam
        sie odpowiedzi

        Crysstiano: owszem, to bylby jakis pomysl, gdybym umiala zmarnowac
        tabliczke czekolady. ostatnio corka przyniosla taka paskudna,
        omszala wedla i pomstujac jakie to dziadostwo zzarlysmy solidarnie
        do konca. mimo wszystko jestes najblizej podium

        czekam na kolejne sugestie



        • lubba Re: Czy ktos z grona Szanownych .... 31.05.08, 00:41
          nooooooooooooooooooo to się zdziwiłam

          to wymienię moje ulubione specjały

          wafle wysmarowane serkim waniliowym lub jogurtem lub innym
          smarowidłem złożone, trzeba poczekać żeby troszkę zmiękły

          pączusie w każdej postaci, preferuję z jabłuszkim a i wiedeńskie

          serniki i czekolady z orzechami, ciastka francuskie, rożki z byle
          czym, babeczki budyniowe, lody i bite śmietany (również sztuczne -
          spray) i rożki z kremem nasączonym spirytusem i torty bezowe, kremy
          kawowe i galaretka też może być

          żelki również

          próby obrzydzenia też bywają, noszę za ciasną odzież i
          oglądam "oponkę" trochę pomaga, a najbardziej pomagają spotkania ze
          szczupłymi koleżankami

        • kontrr Re: Czy ktos z grona Szanownych .... 31.05.08, 02:07
          tristezza napisała:

          > nie od rzeczy bedzie
          > przypomniec, ze ja Ci zadalam tylko jedno pytanie i nie doczekalam
          > sie odpowiedzi

          Tristezzo, napisałam wyraźnie w tamtym wątku: Suchy wywlekł prywatną
          rozmowę, której treści nie zamierzam ujawniać. Ani na forum ani w
          prywatnej korespondencji. Pytanie można zadawać, ale dziwnym jest
          wymagać odpowiedzi. Tak samo ja nie wymagam odpowiedzi na moje zbyt
          intymnie pytania.
          • tristezza Re: Czy ktos z grona Szanownych .... 31.05.08, 09:05
            Kontrreformacjo,

            nie znalam Cie w wersji drazliwej wiec lekko mnie zaskoczylas

            1. nie obchodza mnie Twoje prywatne rozmowy z Suchym, ktory tak juz
            ma, ze wywleka wszystko, a nawet wiecej. jesli jednak wskazalas
            osobnikowi o utraconym statusie glupka wiejskiego jakies
            podobienstwa z nadinteligentnym panem E., to w zaistnialej sytuacji
            moglas je przytoczyc.

            2. nie bardzo rozumiem w jaki sposob mozna WYMAGAC odpowiedzi nie
            bedac prokuratorem, albo przynajmniej nauczycielem.

            a co do intymnych pytan ( jak zreszta calosci postu), to szczerze
            mowiac liczylam na wieksze poczucie humoru
            • kontrr Re: Czy ktos z grona Szanownych .... 31.05.08, 11:55
              > jesli jednak wskazalas
              > osobnikowi o utraconym statusie glupka wiejskiego jakies
              > podobienstwa z nadinteligentnym panem E., to w zaistnialej
              stuacji
              > moglas je przytoczyc.

              Nie widzę żadnego związku pomiędzy tym, kogo do kogo porównałam a
              przytaczaniem tego. Dziwi mnie, że wyciągasz znowu ten temat. Pogódź
              się proszę, że nie chcę o tym mówić i koniec.





              • demole Re: Czy ktos z grona Szanownych .... 31.05.08, 12:45
                kiedy pan nadinteligentny doprowadzi się do
                porządku moralnego -wtedy czapa

                :(
              • tristezza Re: Czy ktos z grona Szanownych .... 31.05.08, 14:41
                > Nie widzę żadnego związku pomiędzy tym, kogo do kogo porównałam a
                > przytaczaniem tego.

                a ja widze

                >Dziwi mnie, że wyciągasz znowu ten temat.

                a mnie dziwi, ze nazywasz to wyciaganiem i do tego jeszcze kolejnym.
                napisalam tylko, ze nie odpowiedzialas na moje pytanie, nie
                oczekujac wcale odpowiedzi

                . Pogódź
                > się proszę, że nie chcę o tym mówić

                z tym akurat juz dawno sie pogodzilam.

                nie pogodzilam sie natomiast z tak absurdalnym zestawieniem, jako ze
                pan E. przyjacielem moim jest i bardzo wysoko jego walory
                intelektualne oceniam

                > i koniec

                hmmm... teraz bede musiala pogodzic sie z faktem, ze okazuje sie Pani
                calkiem inna niz mi sie wydawalo. to Pani kolega Suchy lubi
                zadekretowac, kiedy temat nalezy zakonczyc. tez moglabym
                zasugerowac, ze jest Pani do niego podobna, ale nie zrobie tego
                • kontrr Re: Czy ktos z grona Szanownych .... 31.05.08, 21:42
                  > pan E. przyjacielem moim jest i bardzo wysoko jego walory
                  > intelektualne oceniam

                  A skąd wiesz, że porównanie dotyczyło walorów intelektualnych?

                  > to Pani kolega Suchy lubi
                  > zadekretowac, kiedy temat nalezy zakonczyc.

                  Nie chcę na ten temat z tobą rozmawiać.
                  Koniec z mojej strony. Teraz lepiej?

                  > tez moglabym
                  > zasugerowac, ze jest Pani do niego podobna, ale nie zrobie tego

                  Jestem do Suchego podobna pod wieloma względami.
                  • abasia471 Re: Czy ktos z grona Szanownych .... 31.05.08, 22:32
                    Ho, ho, szanowna Tristezza to zdolna kobieta, nawet tak łagodną
                    osobę jak Kontrreformacja potrafi wyprowadzić z równowagi. Od dziś
                    przestaję się dziwić, że mnie, wrednej małpie, jej napuszone
                    wypowiedzi tak działają na zęby.
                    • nienill Re: Czy ktos z grona Szanownych .... 31.05.08, 23:34
                      abasia471 napisała:

                      > Ho, ho, szanowna Tristezza to zdolna kobieta, nawet tak łagodną
                      > osobę jak Kontrreformacja
                      nie lagodną, tylko bojazliwą i uleglą

                      a pani kontrr zdrowieje, wiec zloscic sie bedzie miejmy nadzieje
                      coraz czesciej




                      a mialam nie analizowac... :/
                      • abasia471 Re: Czy ktos z grona Szanownych .... 01.06.08, 00:07
                        nienill napisała:
                        > nie lagodną, tylko bojazliwą i uleglą
                        > a pani kontrr zdrowieje, wiec zloscic sie bedzie miejmy nadzieje
                        > coraz czesciej

                        > a mialam nie analizowac... :/

                        I trzeba siębyło tego trzymać, bo średnio trafne te twoje analizy.
                        Kontrreformacja to bardzo ciepła i stonowana osoba.
                        • kontrreformacja Re: Czy ktos z grona Szanownych .... 01.06.08, 00:41
                          Abasiu, dziękuję za występ w mojej obronie :-)

                          Ale Nienill prawdę mówi niestety, przynajmniej częściową. Bojaźliwa
                          owszem, uległa to juz mniej, raczej ugodowa. Sytuacje pt. ktoś mnie
                          wkurza są zdecydowanie moją piętą achillesa, ale pracuję nad sobą,
                          warczę przy monitorze niczym wściekła wilczurzyca.
                          :E
                          To taki nowy emotikon, czyli oczy plus wyszczerzone zęby. Te
                          skrajne, dłuższe kreseczki w E symbolizują kły (gdyby ktos miał
                          wątpiwości) Mam nadzieję, że się przyjmie. Złośćmy się na zdrowie!

                          > Kontrreformacja to bardzo ciepła i stonowana osoba.

                          Z cierpłością ma to spory związek. Złość pobudza krążenie i wywołuje
                          zdrowy rumieńczyk.

                          Ale dziękuję za występ w mojej obronie :-)
                          • nienill Re: Czy ktos z grona Szanownych .... 01.06.08, 11:05
                            kontrreformacja napisała:

                            > Abasiu, dziękuję za występ w mojej obronie :-)
                            gdzie ty tutaj obrone widzisz?
                            • kontrr Re: Czy ktos z grona Szanownych .... 01.06.08, 14:29
                              > gdzie ty tutaj obrone widzisz?

                              W intencjach.
                              • nienill Re: Czy ktos z grona Szanownych .... 01.06.08, 17:03
                                kontrr napisała:

                                > > gdzie ty tutaj obrone widzisz?
                                >
                                > W intencjach.
                                kocham wszelkie intencje
                                im nic nie mozna zarzucic
                                • abasia471 Kontrreformacja 01.06.08, 23:20
                                  kontrr napisała:
                                  >Abasiu, to nie jest staranie się, żeby być dobrą. To jest lęk.
                                  >Lęk, że jeśli powiem, że się nie zgadzam, że ktos mnie wkurzył, że
                                  >coś mi się nie podoba to cały swiat odwróci się ode mnie na pięcie
                                  >i już zawsze będę sama.

                                  Nie wiesz nawet jak bardzo cię rozumiem. Kiedyś zachowywałam się
                                  podobnie, bo byłam wychowywana na grzeczną dziewczynkę, która
                                  zawsze jest miła. Przez wiele lat ludzie traktowali mnie jak im się
                                  podobało a we mnie rosła złość na siebie, że godzę się na takie
                                  traktowanie. Udało mi się to zmienić, bo ja bardzo lubię być w
                                  zgodzie ze sobą. Nie bez znaczenia było też to, że byłam coraz
                                  bardziej zmęczona i doszłam do wniosku, że dłużej nie chcę udawać,
                                  że wszystko mi pasuje.

                                  > Owszem, nie chciałabym nigdy wyżywać się >na ludziach, ale z
                                  drugiej strony brakuje mi pewnej dozy >asertywności.
                                  >Moim sposobem na sytuacje konfliktowe jest zazwyczaj dystans,
                                  >wycofanie się z sytuacji - to jest beznadziejne bo np. jak mnie
                                  >przyjaciólka wkurzy, to zamiast zadzwonić, wyjaśnić sprawę,
                                  >wywalić na wierzch moje zażalenia, ja się przestaję odzywać,
                                  >ograniczam
                                  >kontakt, wycofuję się pomału z relacji. Sporo znajomych w ten
                                  >sposób straciłam.

                                  To też znam. Teraz już wiem, że jeżeli ktoś lubi mnie tylko,
                                  dlatego, że jestem podporządkowana, to taka znajomość jest nic nie
                                  warta a jeżeli lubi mnie naprawdę, to zniesie też moje odmienne
                                  zdanie. Wdrożenie w życie tej prawdy zajęło mi trochę czasu, ale w
                                  końcu się udało. Tobie też się uda tylko musisz uwierzyć w siebie.
                                  Tak mi przyszło do głowy, że kiedy godzimy się na coś, co jest
                                  niezgodne z naszymi chęciami to rodzi się w nas agresja a jeżeli
                                  wrodzona delikatność powstrzymuje nas przed okazywaniem tej złości
                                  innym, to już prosta droga do autoagresji.

                                  >Widzisz, a ja się uczę od ciebie, bo podoba mi się, że mówisz
                                  >wprost, nie kalkulujesz: o nie, ktos mnie znielubi, jak się z nim
                                  >pokłócę.

                                  Staram się mówić, co myślę, ale czasami niepotrzebnie się
                                  uzłośliwiam. Mam cięty język i z dużą łatwością przychodzą mi
                                  złośliwe riposty. Moje dawne ja nie lubi takich zachowań a moje
                                  obecne ja daje sobie przyzwolenie na wyrażanie negatywnych uwag.
                                  Dopóki nie robię ze złości programu na życie nie będę się tym
                                  martwić. Ci, którzy mnie znają bliżej wiedzą, że jestem niegroźna.
                                  Kontrreformacjo dasz radę ułożyć sobie stosunki ze sobą i z ludźmi
                                  tylko się nie zniechęcaj i nie zaprzeczaj swoim prawom i uczuciom.
                        • nienill Re: Czy ktos z grona Szanownych .... 01.06.08, 11:02
                          abasia471 napisała:

                          > Kontrreformacja to bardzo ciepła i stonowana osoba.
                          ...i dlatego po ilustam latach swojego cieplego i stonowanego zycia
                          wyladowala na kozetce z ciezka depresja...
                          • abasia471 Re: Czy ktos z grona Szanownych .... 01.06.08, 12:16
                            nienill napisała:

                            > > Kontrreformacja to bardzo ciepła i stonowana osoba.
                            > ...i dlatego po ilustam latach swojego cieplego i stonowanego
                            zycia > wyladowala na kozetce z ciezka depresja...

                            Nie wiem dlaczego Kontrreformacja ma depresję,może przez to, że
                            stara się być za dobra wobec ludzi, którzy na to nie zasługują?
                            Może dlatego, że zbyt wiele od siebie wymaga? Nie wiem. Czytając
                            jej posty widzę wrażliwość, empatię, dużą dozę refleksji i
                            życzliwość dla innych. Lubię ją i chętnie bym się od niej nauczyła
                            dystansu jaki ma do adwersarzy, bo sama reaguję zbyt impulsywnie.
                            To że chce się pozłościć też nie jest złe, bo czasami trzeba umieć
                            dać odpór wrednym ludziom, sytuacjom i zrzucić z siebie zbędny
                            balast. Ważne, żeby nie złościć się dla samej złości, ale po to by
                            coś wyprostować, odrzucić, czy ocenić.
                            • kontrr Re: Czy ktos z grona Szanownych .... 01.06.08, 14:38
                              > Nie wiem dlaczego Kontrreformacja ma depresję,może przez to, że
                              > stara się być za dobra wobec ludzi, którzy na to nie zasługują?

                              Abasiu, to nie jest staranie się, żeby być dobrą. To jest lęk. Lęk,
                              że jeśli powiem, że się nie zgadzam, że ktos mnie wkurzył, że coś mi
                              się nie podoba to cały swiat odwróci się ode mnie na pięcie i już
                              zawsze będę sama. Owszem, nie chciałabym nigdy wyżywać się na
                              ludziach, ale z drugiej strony brakuje mi pewnej dozy asertywności.
                              Moim sposobem na sytuacje konfliktowe jest zazwyczaj dystans,
                              wycofanie się z sytuacji - to jest beznadziejne bo np. jak mnie
                              przyjaciólka wkurzy, to zamiast zadzwonić, wyjaśnić sprawę, wywalić
                              na wierzch moje zażalenia, ja się przestaję odzywać, ograniczam
                              kontakt, wycofuję się pomału z relacji. Sporo znajomych w ten sposób
                              straciłam.

                              > Lubię ją i chętnie bym się od niej nauczyła
                              > dystansu jaki ma do adwersarzy, bo sama reaguję zbyt impulsywnie.

                              Widzisz, a ja się uczę od ciebie, bo podoba mi się, że mówisz
                              wprost, nie kalkulujesz: o nie, ktos mnie znielubi, jak się z nim
                              pokłócę.
                              • prawdziwy_suchot Re: Czy ktos z grona Szanownych .... 01.06.08, 14:39
                                Kontrr mail:)
                              • nienill Re: Czy ktos z grona Szanownych .... 01.06.08, 16:59
                                kontrr napisała:

                                > Abasiu, to nie jest staranie się, żeby być dobrą. To jest lęk.
                                ale cciiiiiichoooooo......
                                forumowicze tego nie wiedza/widza....



                                juz nie chcesz miec tych pieknych pomnikow? obrazow madonny?
                                no co ty...
                                • kontrr Re: Czy ktos z grona Szanownych .... 02.06.08, 00:15
                                  > > Abasiu, to nie jest staranie się, żeby być dobrą. To jest lęk.
                                  > ale cciiiiiichoooooo......
                                  > forumowicze tego nie wiedza/widza....

                                  Tak w środku długiego wątku, cichcem mogę przyznać. Komu tam się
                                  chce czytać, tak w gałęziach forumowego drzewka.
    • mskaiq Re: Czy ktos z grona Szanownych .... 30.05.08, 12:20
      Mysle ze to nie chodzi o to aby zniechecic sie do slodyczy bo to
      jest niemozliwe.
      Nadal lubie slodycze i bede lubil ale jem ich bardzo malo, czasami
      nie jem nic slodkiego przez kilka tygodni czy miesiecy.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • tristezza Re: Czy ktos z grona Szanownych .... 30.05.08, 12:26
        ooo Mask jada czasami slodycze!

        i nic nawet o marchewce nie wspomnial

        specjalne wyroznienie za powsciagliwosc i slodkie pozdrowienia
        • demole bo wżyciu tak jest 31.05.08, 11:00
          slodycze nie sa przeznaczone dla dzieci tylko dla niektorych doroslych dla
          chorych doroslych,bladzacych w gorach i dla starszych ludzi.dzieci musza sie
          nauczyc ze slodycze beda jadly jak dorosna a teraz dostana tylko troszkę
          • tristezza Re: bo wżyciu tak jest 31.05.08, 14:46
            absolutnie sie z tym zgadzam
            to co Sneeper, pojdziemy kiedys na piwo?
            • demole Re: bo wżyciu tak jest 01.06.08, 01:18
              znależli sobie jelenia
    • sadbuttru3 Re: Czy ktos z grona Szanownych .... 01.06.08, 03:36
      Zauwazylem, ze wiekszosc osob na tym forum wcina bez opamietania leki jak cieple
      buleczki wiec moze zaiteresuje cie to:

      Rimonabant- bloker, dziala na pewien poddtyp receptorow THC w mozgu. ( dokladnie
      tych samych, ktore sie pobudza przy paleniu zielska wywolujacych orgazm kubkow
      smakowych podczas marihuanowej gastrofazy). Wybiurczo hamuje ped na wszystko co
      dobre i slodkie bo skutecznie czysci zarowno osrodek wpierd..ania cukierkow jak
      i portfel. Ma tez cala liste efektow ubocznych i niejednokrotnie plusow ujemnych
      jest wiecej niz dodatnich. Ma tez opinie malo skutecznego. Nie polecany dla
      hipisow, dredziarzy oraz innych uzytkownikow Rosliny. Wiecej info na googlach.



    • mskaiq Re: Czy ktos z grona Szanownych .... 01.06.08, 08:36
      Tristezza napisala
      >ooo Mask jada czasami slodycze!
      >i nic nawet o marchewce nie wspomnial
      Nie wiem kto wymyslil marchewke ale nie jadam marchewki albo jesli
      jem to bardzo rzadko.
      Zwykle jem wiele owocow, banany (trzy dziennie, zawieraja zelazo a
      ja jestem wegeterianem wiec to taki sposob na uzupelnianie tego co
      wazne), szklanka soku z pomaranczy, wyciskam, nie kupuje soku bo
      zwykle nie ma wartosci.
      No i duzo innych owocow sezonowych, jablka, winogrona, mango, itp.
      Serdeczne pozdrowienia.


      • demole Re: Czy ktos z grona Szanownych .... 01.06.08, 12:22
        sadbuttru3 01.06.08, 03:36 Odpowiedz


        Rimonabant- bloker, dziala na pewien poddtyp receptorow THC w mozgu. ( dokladnie
        tych samych, ktore sie pobudza przy paleniu zielska wywolujacych orgazm kubkow
        smakowych podczas marihuanowa ty co ?
        brałeś tan bloker za karę,
        ile lat ,
        upierdliwy był ??,
      • rain.dog Re: Czy ktos z grona Szanownych .... 01.06.08, 13:24
        > Zwykle jem wiele owocow, banany (trzy dziennie, zawieraja zelazo a
        > ja jestem wegeterianem wiec to taki sposob na uzupelnianie tego co
        > wazne),

        a jaki masz sposób na uzupełnianie białka?
        • mskaiq Re: Czy ktos z grona Szanownych .... 02.06.08, 15:32
          Rain.dog napisala
          > a jaki masz sposób na uzupełnianie białka?
          Zwykle bialy albo zolty ser i platki owsiane (zawieraja tutaj
          odpowidno 1o%, 20%, 13% bialka). Kiedy pracuje duzo, ponad 14 godzin
          wtedy jem jajka, albo rybe. Kiedy pracuje tylko 8 wtedy nie
          potrzebuje dodatkowego bialka, sery i platki owsiane wystarczaja.
          Serdeczne pozdrowienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka